Kiedy otrzymałem informację, że w redakcji pojawił się nowy Asus na testy nie ukrywam, że trochę się ucieszyłem. Ostatnio było u nas sporo sprzętu do Acera i Lenovo, więc pachniało przyjemną odskocznią. Bo to, że Asus potrafi budować laptopy nietuzinkowe, oryginalne i odważne firma pokazał już nie raz i nie dwa. ZenBook Pro Duo z dwoma ekranami, ZenBook Pro 15 z ekranem-touchpadem, StudioBooki, o gamingowym sprzęcie nawet nie wspominam – przykładów w każdym razie jest mnóstwo.

Tym razem jednak wydawało się, że nie będzie to nic nietuzinkowego, oryginalnego i odważnego. Ot, kolejna ultramobilna biznesówka. Dość szybko jednak sam sprzęt w asyście naszej procedury testowej zweryfikował moje średnio entuzjastyczne podejście. Okazało się, że ExpertBook do zaoferowania ma wiele więcej niż wydawało mi się na pierwszy rzut oka.

Przygody Asusa z notebookami biznesowymi wypadały różnie. Nie mówię tu o ZenBookach,  ZenBookach Pro czy innym sprzęcie dla twórców kreatywnych, bo tu akurat Tajwańczycy nie mieli powodu do wstydu. Mówię o tych „biznesówkach” z definicji – potencjalnych konkurentów dla Latitude’ów, ThinkPadów i ProBooków. Sporo zmieniło się rok temu, kiedy pojawiły się nowe Asusy Pro. Eleganckie, dobrze wykonane i całkiem nieźle wyposażone ultrabooki dla firm, pokazujące, że to krótkie słówko „Pro” nie znalazło się za nazwą producenta przypadkiem.

Bohater testu, czyli ExpertBook B9450F to efekt tendencji zwyżkowej Asusa i bez wątpienia wyższa półka. Konkurent dla ThinkPadów X1, 14-calowych EliteBooków serii 1000, Dynabooków Portege czy ultramobilnych Delli Latitude serii 7000. Jak widać, towarzystwo dość uznane, właściwie to creme de la creme wśród biznesowych notebooków ultramobilnych. Czy ExpertBook od Asusa będzie w stanie w to grono się wpasować i zagrzać w nim miejsce?

 

 

Na testy otrzymaliśmy konfigurację ze zdecydowanie wyższej półki: Intel Core i7 10610U, 16 GB RAM-u oraz 512-gigabajtowy dysk PCIe NVMe wyraźnie to potwierdzają.

 

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Asus ExpertBook B9450F
wymiary i waga:320 x 203 x 15 mm
od 1 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 10610U
4 rdzeni, 8 wątków
1,8 - 4,9 GHz
TDP - 15 W
cache - 8 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 10610U
Intel Core i7 10510U
Intel Core i5 10210U
przetestowane GPU:Intel UHD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620
dysk:512 GB, SSD M.2 PCIe NVMe
SAMSUNG MZVLB512HAJQ-00000
obsługiwane dyski:2x M.2 PCIe
RAM:16 GB LPDDR3, 2133 MHz
------------------
pamięć wlutowana
opcja: 8 GB
przetestowana matryca:14 cali, Full HD, 1920 x 1080
IPS, matowa
AUO623D
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowy
wybór portów:1x USB 3.0 (3.2 gen 1)
2x Thunderbolt 3
1x HDMI
1x microHDMI
audio in/out
akumulator:66 Wh
opcja: 33 Wh
opcje łącznościLAN - Intel Ethernet Connection I219-LM
WLAN - Intel Wi-Fi 6 AX201 160MHz
Bluetooth 5.0
wyposażenie dodatkowe:kamerka IR z zasłoną prywatności
touchpad z dotykowym NumPadem
podświetlana klawiatura odporna na zachlapanie
TPM 2.0
głośniki Harman Kardon
czytnik linii papilarnych
przejściówka microHDMI - RJ-45
etui z ekoskóry
opcje gwarancji:3 lata

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Znowu przywołam ZenBooki, bo dla mnie są to laptopy po prostu piękne, dobrze wykonane, ciekawe, nowoczesne, bogate stylistycznie, ale w żaden sposób nie przesadzone. W dodatku designerzy Asusa potrafią trzymać swoją fantazję w cuglach i wydają zdawać sobie sprawę z tego, że laptop ma być nie tylko ładny, ale też funkcjonalny i musi posiadać jakąś ergonomię. I chociaż mówię o ZenBookach, to projekt ExpertBooka wydaje mi się szkicowany tą samą ręką. Oprócz braku charakterystycznego, okrągłego wzoru szczotkowania, biznesowy B9450F ma wszystko, co można znaleźć w ZenBookach, a elegancji nie sposób mu odmówić.

ExpertBook B9450F wykonany jest w całości ze stopu magnezowo-litowego (podobnie jak w przypadku Acera Swift 7), a jego matowa i lekko szorstka na całej obudowie powierzchnia otrzymała kolor gwieździstej czerni (Star Black). Warto też zaznaczyć, że taka powierzchnia powoduje, że niełatwo upaćkać laptopa naszymi paluchami.

Ultrabook Asusa waży zaledwie 1 kg i to w tej cięższej wersji, z pojemniejszą baterią (66 Wh) – ten wariant otrzymałem na testy. Taka waga sprawia, że Asus jest lżejszy od nowego ThinkPada X1 Carbon (1,2 kg), ale wciąż mu nieco brakuje do Acera Swift 7 (890 gramów). Jednak wariant z lżejszym akumulatorem (33 Wh) waży 870 gramów, więc tytuł króla najlżejszej „czternastki” w tej kategorii przejmuje właśnie on.  

Cała konstrukcja swoimi rozmiarami bardziej wydaje się pasować do laptopów 13-calowych, co jest zasługą bardzo wąskich ramek ekranu. Boczne mają zaledwie 4 mm grubości. Asus starał się, aby wymiary ExpertBooka B9450F były jak najbliższe kartce A4. Co prawda idealnie nie jest, ale i tak wyszło naprawdę nieźle, a laptop jest w stanie zmieścić się nawet w niewielkiej aktówce. Zamknięty komputerek może pochwalić się grubością 15 mm, więc i pod tym względem nie powinno być problemu z wygodnym transportem.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po otwarciu laptopa, to charakterystyczny zawias sprawiający, że dolna część pokrywy zachodzi pod tylną krawędź obudowy podnosząc delikatnie całą konstrukcję. Lubię to rozwiązanie, gdyż poprawia ono komfort pisania na płaskim notebooku, a Asus wykonał ten element na tyle dobrze, że nawet mocniejsze oparcie dłoni o pulpit roboczy nie sprawia, że ekran zacznie nam się zamykać. Co zaskakujące, inżynierom z Tajwanu udało się na tyle świetnie wyważyć całą konstrukcję, że otwarcie laptopa jest możliwe jedną ręką, bez potrzeby przytrzymywania przedniej krawędzi.

Magnezowo-litowa konstrukcja okazała się zaskakująco wytrzymała przy tej grubości laptopa. Tylko pod mocniejszym naciskiem da się zobaczyć, że metal delikatnie reaguje na siłę, ale nie jest to nic zagrażające trwałości. Pokrywa także wypada pod tym kątem całkiem nieźle, chociaż i tu da się zauważyć pewną elastyczność. Najważniejsze natomiast, że nawet mocniejszy nacisk na dekiel nie straszy artefaktami na pracującym wyświetlaczu. Cała obudowa jest idealnie spasowana i nawet na łączeniach poszczególnych jej elementów nie da się uświadczyć jakichś szparek mogących zepsuć estetykę całości. Przy podnoszeniu laptop za narożnik nie słychać też żadnych trzasków i skrzypienia, co, biorąc pod uwagę to, co napisałem wcześniej, nie powinno być żadnym zaskoczeniem.

Bardzo podoba mi się wyposażenie w porty. Nie dość, że wszystkie są umieszczone na tyle bocznych krawędzi, to ich wybór także jest sensowny. Z lewej strony dwa Thunderbolty 3 sąsiadują z HDMI oraz microHDMI. Po prawej stronie umieszczono USB 3.0, uniwersalne złącze audio oraz gniazdo dla linki antykradzieżowej.

ExpertBook jest cieniutki i bardzo dokładnie spasowany, ale istnieje możliwość zdjęcia spodu obudowy. Trzeba jednak wyposażyć się w śrubokręt Torx o bardzo małej końcówce, a także mieć świadomość, że po wykręceniu wszystkich jedenastu śrubek czeka jeszcze walka z podważeniem spodu. Lepiej, żeby wziął się za to ktoś z doświadczeniem. Po zdjęciu pokrywy uzyskuje się dostęp do układu chłodzenia, dwóch (!) zatok dla dysku M.2 oraz baterii.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Asus nie zwykł szczędzić na ekranach w przypadku swoich laptopów, szczególnie jeżeli mówimy o najwyższej półce, reprezentowanej przez bohatera testu. 14-calowy, matowy panel IPS o rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli) okazał się nie tylko równo i przyzwoicie podświetlony – tu kolorymetr wskazał 288 cd/m2 – ale też mógł pochwalić się głęboką i przyjemną czernią, a także pełnym odwzorowaniem palety sRGB i jednocześnie niezłym pokryciem AdobeRGB.  

Zaskoczył mnie fakt, że jest to jedyny dostępny z ExpertBookiem B9450F wyświetlacz. Szczerze mówiąc liczyłem na chociażby jedną alternatywę, konkretniej – wyświetlacz dotykowy. W tego typu sprzęcie nie byłby to zły pomysł, tym bardziej, że zawias podtrzymujący panel pozwalałby na wygodną pracę palcami, gdyż nie ma tendencji do sprężynowania.

 

Parametry matrycy:

  • luminancja:288 cd/m2
  • kontrast: 2381:1
  • czerń: 0,16 cd/m2
  • paleta sRGB: 100%
  • paleta DCI-P3: 74%
  • paleta AdobeRGB: 71%

 

Klawiatura i touchpad

Klawiatura bardzo przypomina tę z przywoływanych już w tej recenzji ZenBooków. A że ja klawiatury z ZenBooków lubię, to i ta przypadła mi do gustu.

Płytki klawiszy wykonane z bardzo przyjemnego w dotyku tworzywa, są odpowiednio duże, a przerwy między poszczególnymi kafelkami sprawiają, że wszystko jest uporządkowane, a pisanie bezwzrokowe – bezproblemowe. Przyciski mają płaski skok (w sprzęcie o takim profilu nie jest to żadna niespodzianka), ale przyjemnie wyważony, niezbyt twardy. Odpowiedź także jest satysfakcjonująca i sprężysta. Finalnie – pisze się na niej bardzo wygodnie. Oczywiście nie zabrakło podświetlenia klawiszy. Asus postawił na klasykę, czyli białe LED-y. Klawiatura jest również zabezpieczona przed zachlapaniem.

Klawiatura ma jednak jedną wadę i bardzo konsekwentnie będę się tego czepiał – przycisk zasilania na miejscu klawisza Delete. Dla osób pracujących główne z tekstem, taka lokalizacja sprawia, że dość często można złapać się na wyłączeniu lub uśpieniu systemu zamiast usunąć np. jakiś element z projektowanego dokumentu.

Podoba mi się touchpad, chociaż tu znowu skojarzenie będzie bardzo jednoznaczne – ZenBooki. Szklana płytka jest szeroka, ma całkiem sporą powierzchnię i w tak ultramobilnych maszynach ma to jak najbardziej sens. Nie ma chyba laptopów, w których z touchpada korzystałoby się równie często. Gładzik pełni w ExpertBooku jeszcze jedną funkcję – dotykowego NumPada, czyli klawiatury numerycznej. Tryb ten włącza się dotykając ikonki umieszczonej w prawym, górnym rogu płytki. Co ciekawe, włączona klawiatura numeryczna nie oznacza rezygnacji z podstawowej funkcji touchpada i dalej można bez żadnych przeszkód poruszać kursorem.

Z płytką zintegrowane są przyciski, a ich klik jest co prawda płaski, ale dobrze wyczuwalny i odpowiednio sprężysty.

 

Głośniki

Z ostatnich testowanych przeze mnie głośników w laptopach, te z ExpertBooka wypadają najlepiej. Chociaż różnica jakościowa nie jest jakaś kolosalna, to uniknęły pułapki bycia za głośnymi i przez to – nie straciły na jakości w żadnym momencie. Głośniki od Harmana na całej skali brzmią w porządku – co prawda dominują tutaj tony wysokie, ale są całkiem nieźle zrównoważone. Nic nie trzeszczy ani nie rzęzi w czasie korzystania z nich.

Za jakość dźwięku odpowiada aplikacja Audio Wizard, całkiem nieźle spisująca się w akcji. „Czarodziej Dźwięku” (Dźwiękodziej? Dźwiękoksiężnik? Nieważne…) nie tylko posiada proste suwaki umożliwiające np. podbicie basów lub sopranów oraz gotowe ustawienia, ale też pozwala edytować jakość dźwięku za pomocą 10-zakresowego korektora. A do tego dochodzi jeszcze przyjemna dla oka oprawa wizualna programu.

 

Funkcje bezpieczeństwa

ExpertBook posiada całkiem niezły pakiet zabezpieczający dostęp do systemu i innych zasobów komputera, w tym procesor z technologią vPro, co dla niektórych może wydać się zaskakujące, ale umówmy się – jeżeli Asus Pro myśli o konkurowaniu z największymi biznesowymi tuzami, to laptopy z takimi jednostkami muszą być w jego ofercie. Oprócz zabezpieczeń wpisanych w CPU, testowany ultrabook posiada czytnik linii papilarnych oraz kamerkę z czujnikami IR oraz mechaniczną zasłonką. Do pełni korporacyjnego standardu zabrakło tylko możliwości korzystania z kart Smart Card, ale akurat w przypadku B9450F ciężko byłoby go zmieścić.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

W tej kwestii także nieco brakuje, żeby B9450F stanął na równi z takimi biznesowymi markami, jak Delle Latitude i ThinkPady najwyższych serii albo EliteBooki od HP. Mianowicie – Asus nie posiada modemu WWAN. Z jednej strony szkoda, bo laptop o takich rozmiarach, wadze i czasie pracy na baterii (do tego dojdziemy) aż się prosi o ów dodatek. Z drugiej strony – ciężko byłoby go upchnąć na laminacie. Trzeba pamiętać, że to maleństwo posiada w niewielkim wnętrzu dużą baterię i miejsce na dwa dyski M.2 w formacie 2280.

Do łączenia się z Siecią można wykorzystać kartę obsługująca Wi-Fi 6 (Intel Wi-Fi 6 AX201 160MHz) lub „skrętkę”. A tak! Zaskoczeni? W gniazdo microHDMI służy jako port dla dołączonej do notebooka przejściówki na RJ-45, więc połączenie się z przez kabel nie stanowi żadnego problemu.

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

 

Procesor i wydajność ogólna

Żeby uporządkować w jakiś sposób testy, muszę wspomnieć o aplikacji MyAsus oraz jednej z jej najważniejszych opcji: Tryb wentylatora. Ustawienia są trzy: Tryb wydajności, Tryb standardowy oraz Tryb Whisper. Dwa ostatnie schematy bardzo mocno ograniczają możliwości CPU (wyniki w Cinebench R15 oraz R20 potrafiły być o 1/3 lub nawet o połowę niższe niż uzyskane w Trybie wydajności), ale sprawiają, że laptop jest praktycznie bezdźwięczny. A nie na tym mi zależy w przypadku testów sprawdzających możliwości obliczeniowe, dlatego wszystkie testy wydajnościowe przeprowadzałem, nomen omen, w Trybie wydajności.

Intel Core i7 10610U to niskonapięciowa, mobilna jednostka, którą można spotkać praktycznie wyłącznie w laptopach biznesowych. I to nie takich, co się nieśmiało o segment biznes ocierają, a maszynach przygotowanych stricte dla firm i korporacji. Chip dysponuje czteroma rdzeniami fizycznymi oraz możliwością liczenia ośmiu wątków w jednym momencie. Taktowanie mieści się w widełkach 1,8 – 4,9 GHz. Oczywiście górna wartość w tak cienkich notebookach jest nieosiągalna. Zresztą, w grubszych też jej nigdy nie uświadczyłem, jeżeli mam być szczery…

Ostatni raz styczność z tą jednostką miałem w lipcu, kiedy to przyszło mi recenzować ThinkPada X1 Yoga piątej generacji. Już teraz mogę zdradzić, że w testowanym ExpertBooku jednostka wypadła bardzo podobnie, co jest dobrą i nie ukrywam – nieco zaskakującą wiadomością. Bałem się, że procesor nawet na pełnej mocy będzie pracował z mocno zdławionym trybem Turbo Boost. Myliłem się, gdyż Core i7 potrafił trzymać nawet przez dłuższy czas częstotliwość taktowania na poziomie 3,2 GHz. Właściwie, przez cały czas trwania godzinnego testu pod obciążeniem taktowanie mieściło się w granicach 2,7 – 3,2 GHz. Niestety, skutkiem tego temperatura CPU potrafiła podskoczyć nawet do 97° C.

Intel Core i7 10610Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.96° C3092 MHz
czas pracy – 30 min.96° C2992 MHz
czas pracy – 60 min97° C3192 MHz

Wyniki z benchmarków, jak już nadmieniłem, są bardzo bliskie tym z najnowszej X1 Yogi, ale nie oznacza to, że są identyczne. ExpertBook zdecydowanie lepiej poradził sobie w teście Handbreak (21 minut i 32 sekundy vs. 26 minut i 31 sekund w Yodze). Również w Geekbenchu 5 reprezentant Asusa był w stanie osiągnąć lepsze wyniki. Jednak ani jeden, ani drugi laptop nie zbliżył się nawet wydajnością do poziomu, który pokazał konkurencyjny AMD Ryzen 5 Pro 4650U z testowanego niedawno EliteBooka 855 G7 od HP.

Asus ExpertBook B9450U występuje także w wersji z Core i5 10210U oraz Core i7 10510U. We wszystkich modelach RAM jest wlutowany, a alternatywą dla 16 GB z testowanego modelu jest wersja 8 GB.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wydajność graficzna

Wydajność graficzna nie jest najważniejszym aspektem tego ultrabooka. Trudno też byłoby umieścić w nim niezależne GPU i oczekiwać od niego sporej wydajności, a od laptopa – wysokiej kultury pracy. Nabywcy ExpertBooka są zatem skazani wyłącznie na zintegrowanego z CPU Intela UHD 620.

 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Dysk

Testowany egzemplarz wyposażony był w dysk PCIe NVMe od Samsunga. PM981 to jeden z najlepszych obecnie nośników dla komputerów osobistych od Koreańczyków, a jego osiągi tylko to potwierdzają. 512 GB to pojemność wystarczająca do pracy oraz przechowywania danych, ale jeżeli dla kogoś to za mało, to może dołożyć drugi nośnik. Tak, ExpertBook B9450F pozwala na montaż dwóch dysków M.2, czym zawstydza chociażby laptopy z rodziny ThinkPad X1 od Lenovo, a także wiele innych ultrabooków, które w zdecydowanej większości pozwalają na montaż wyłącznie jednego dysku.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Pamiętacie o trybach wydajności, o których pisałem wcześniej? W czasie testów wydajnościowych postawiłem na najwyższą wydajność, ale podczas pracy na baterii, gdzie priorytetem była jak najdłuższa praca bez potrzeby sięgania po zasilacz, korzystałem z Trybu standardowego.

To, co Asus uczynił w kwestii zarządzania energią w laptopie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Już sam fakt, że pod dużym obciążeniem laptop był w stanie pracować przez przeszło 3,5 godziny robi wrażenie. Ale prawie 11 godzin pracy biurowej lub… ponad 15 godzin w trybie przeglądania Internetu? To wywołało u mnie dość mocny opad szczęki, tym bardziej, że Core i7 10610U to najmocniejszy procesor Intela o TDP 15 W.

Jak już nadmieniłem wcześniej, Tajwańczycy przygotowali także wariant z mniejszą baterią, o pojemności 33 Wh, co jest połową wartości, jaką może pochwalić się akumulator z testowanego egzemplarza.

 

Testy kultury pracy

Tutaj Asus także wykonał naprawdę niezłą robotę, gdyż podczas pracy o charakterze biurowym układ chłodzenia był bezdźwięczny, tylko od czasu do czasu zwiększając obroty wiatraczka. W tych głośniejszych momentach decybelomierz wskazywał na 39 dB, czyli wartość, na którą ciężko zwrócić uwagę siedząc w biurze. Natomiast przy najwyższej wydajności rozpędzony wentylator potrafił wygenerować nawet 53-54 dB, czyli tyle, co… gamingowy Lenovo Legion 7 15 z włączonym na najwyższych ustawieniach Wiedźminem 3.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

Z temperaturą obudowy jest podobnie – przy niewielkim obciążeniu nie ma żadnych powodów do obaw, a temperatura nawet w najcieplejszym miejscu nie przekracza 39° C. Zdecydowanie cieplej zaczyna robić się, kiedy procesor sili się na jak najwyższą wydajność. Wtedy tył notebooka potrafi rozgrzać się do 52-54° C, co oznacza, że trzymanie go wtedy na kolanach nie jest najlepszym pomysłem. Pytanie tylko, jak często ktoś będzie w taki sposób zarzynał bohatera testu…

 

Podsumowanie

Chyba uniknę jakiejś zbędnej przesady, jeżeli napiszę, że Asus stworzył w mojej opinii jednego z najciekawszych ultrabooków biznesowych tego roku. Taki pokaz siły i innowacyjności powinien dać do myślenia producentom „biznesówek”, które pod kątem estetycznym nieco już skostniały (chociaż wciąż pozostają sprzętem bardzo solidnym) i wołają o jakiś powiew świeżości. Zarówno pod kątem designu, jak i możliwości i wydajności laptopa, testowany ExpertBook ma do zaoferowania naprawdę sporo.

Szczerze powiedziawszy, bohater recenzji w żadnym stopniu nie zaskoczył mnie pod kątem jakości wykonania. Asus potrafi tworzyć ciekawe projekty i świetnie je wprowadzać w życie – to już pokazali wielokrotnie w przypadku przywoływanych wielokrotnie w tym tekście ZenBooków. W przypadku ExpertBooka, Asus nie tylko stworzył komputer ekstremalnie lekki i przenośny, ale też wyjątkowo estetycznie wykonany.

Asus ExpertBook B9450F

Spodobało mi się podejście producenta do kwestii równoważenia wydajności i kultury pracy. Asus odpowiednio przygotował swoją „biznesówkę” zarówno do długotrwałego działania na baterii, ale też do dłuższej pracy pod wysokim obciążeniem. I chociaż kultura pracy w tym drugim trybie nie wypada najlepiej, to trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z urządzeniem o grubości 15 mm, które potrafi swoją wydajnością zawstydzić większe maszyny. Podoba mi się, że Asus daje użytkownikowi wybór, w jakim trybie chce pracować i nie skazuje go na wiecznie zdławione Turbo pod pozorem dbania o kulturę pracy.

No i ten czas pracy na baterii doskonale uzupełniający się z profilem urządzenia! Szkoda tylko, że na płycie głównej zabrakło miejsca na modem WWAN – to jeszcze bardziej podkreśliłoby ultramobilność ExpertBooka. Docenić trzeba także wygodną klawiaturę, wysokiej jakości ekran, NumPad wyświetlany na touchpadzie oraz funkcje zabezpieczeń.

Cóż mogę więcej powiedzieć? Z czystym sumieniem przyznają ExpertBookowi B9450F nasze odznaczenie Techsetter poleca!

Podsumowanie:Asus ExpertBook B9450F
segment:ultrabook biznesowy
optymalne zastosowanie:- praca administracyjno-biurowa
- praca w terenie i w podróży
mobilność:- ekstremalna
kultura pracy:- w zależności od wybranego trybu chłodzenia: przeciętna na najwyższej wydajności, bardzo dobra w trybie zrównoważonym
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- Thunderbolt 3
ważne cechy:- estetyczna i ultralekka obudowa z magnezu i litu
- najlżejszy laptop 14-calowy na świecie (w wersji z baterią 33 Wh)
- dwa miejsca(!) na pełnowymiarowe dyski M.2 PCIe NVMe
- touchpad z dotykowym NumPadem
- kilka dostępnych konfiguracji
- bogate wyposażenie opcjonalne