Nie wiem jak u Was, ale z mojej perspektywy takie filmy jak Django, Skyfall, czy Lincoln wydają się produkcjami względnie nowymi, które dopiero co zeszły z afisza i pojawiły się na DVD i Blu-ray. A to mylne wrażenie, gdyż te tytuły pojawiły się w kinach w 2012 roku i chociaż daleko im do statusu „klasyków sprzed lat”, to nowościami ich nazwać nie sposób. Podobny stosunek mam do ThinkPadów X1 Carbon z portfolio Lenovo – trudno wręcz uwierzyć, że pierwszy przedstawiciel tej prestiżowej rodziny trafił do sprzedaży także w 2012 roku i doczekał się już ósmej wersji.

 

 

Pamiętam doskonale jak ambiwalentne odczucia wzbudził pierwszy Carbon wśród osób obeznanych ze sprzętem biznesowym. Z jednej bowiem strony projektanci Lenovo właśnie udowodnili światu, że klasyczna thinkpadowska stylistyka świetnie współgra z nowoczesną i smukłą linią obudowy elitarnego ultrabooka. Ale jednocześnie pierwszy X1 Carbon oferował bardzo ubogi wybór portów – USB 3.0, USB 2.0 oraz mini-DisplayPort i gniazdo audio zasadniczo zamykały listę dostępnych portów. O dokowaniu mogliśmy więc zapomnieć, co dla miłośników marki było niedopuszczalnym kompromisem. Warto także przypomnieć, że w tańszych konfiguracjach mogliśmy liczyć na ekran TN o rozdzielczości HD (1366 x 758) i dopiero modele z wyższej półki cenowej oferowały wyświetlacz HD+ (1600 x 900).

 

 

Nie mniej emocji wywołał Carbon drugiej generacji, zwany wstępnie New ThinkPad X1 Carbon – złośliwi podpowiadali, że kolejny dostanie oznaczanie Newest (:-P). Za jego sprawą inżynierowie Lenovo pokazali, że potrafią słuchać użytkowników tworzonych przez nich maszyn – wybór portów został znacząco rozbudowany i nie tylko dawał dostęp do dwóch cyfrowych wyjść obrazu (mini-DP oraz HDMI) i gniazda LAN (wymagającego adaptera, ale jednak), ale również uwzględniał możliwość dokowania laptopa przez zapomniany już  standard OneLink stworzony przez Lenovo. Ale nie obyło się także bez pomysłów innowacyjnych w swej naturze, ale marnie sprawdzających się w praktyce – tu był nim dotykowy i adaptacyjny pasek, który trafił nad klawiaturę i zastąpił wiersz klawiszy funkcyjnych. Idea ta ciekawie wypadała „na papierze”, ale nie znalazła uznania wśród użytkowników. Pamiętamy z resztą z Krzysztofem naszego ówczesnego współredaktora Stasia, któremu ten właśnie model służył do pracy – kwiecistość inwektyw niespiesznie wypowiadanych pod adresem wynalazcy tego dodatku potrafiła nam zrobić dzień…

Z czasem kolejne Carbony stawały się coraz smuklejsze, lżejsze i bardziej kompaktowe, jednocześnie oferując coraz lepiej przemyślane wyposażenie dodatkowe, którego oczekiwali użytkownicy korporacyjni. Nietrudno więc uznać ThinkPady X1 Carbon za kwintesencję rozwoju technologicznego w segmencie ultrabooków biznesowych ostatnich lat. I tak oto jesteśmy przy ósmej iteracji tego kultowego już laptopa. Czym najnowszy przedstawiciel rodziny X1 różni się od poprzednika, testowanego w ubiegłym roku przez Krzysztofa? I czy faktycznie jest od niego lepszy? Postaram się to sprawdzić w poniższej recenzji.

 

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen
wymiary i waga:323 x 217 x 15 mm
1,09 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 10610U
4 rdzenie, 8 wątków
1,8 - 4,9 GHz
TDP - 15 W
cache - 8 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 10610U
Intel Core i7 10510U
Intel Core i5 10310U
Intel Core i5 10210U
przetestowane GPU:Intel UHD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620
dysk:2 TB, SSD M.2 PCIe NVMe
Toshiba KXG6APNV2T04
obsługiwane dyski:1x SSD M.2 PCIe NVMe
RAM:8 GB, LPDDR3
------------------
pamięć wlutowana
dostępne wersje z 8 lub 16 GB
przetestowana matryca:14 cali, 3840 x 2160
IPS, błyszcząca, HDR 400, Dolby Vision
Lenovo NV140QUM-N53
dostępne matryce:4K, błyszcząca, IPS, HDR 400, Dolby Vision
WQHD, IPS, matowa (nie dost. w EMEA)
Full HD, IPS, matowa z dotykiem i TPG
Full HD, IPS, matowa z dotykiem
Full HD, IPS, matowa
wybór portów:2x USB 3.0
2x Thunderbolt 3
HDMI 1.4b
micro-LAN/dokowanie
nano-SIM
audio
akumulator:51 Wh, Li-Poly, Rapid Charge
opcje łącznościWLAN - Intel Wi-Fi 6 AX201
LAN - Intel E.C. I219-LM
WWAN - Fibocom L860-GL
Bluetooth 5.0
NFC (opcja)
wyposażenie dodatkowe:kamerka HD z ThinkShutter
kamerka IR z ThinkShutter (opcja)
system audio Dolby Atmos (4 głośniki)
klawiatura odporna na zalanie
podświetlenie klawiatury
TrackPoint
TPM 2.0
czytnik linii papilarnych
adapter LAN (opcja lub w zestawie)
MIL-STD-810G
opcje gwarancji:3 lata
--------
on-site

Format laptopa i zastosowane materiały

Nie każdy kolejny X1 Carbon zyskiwał nową obudowę i w tym przypadku mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją. Sprzęt wizualnie nie różni się więc od modelu 7th Gen, ale nie sposób tego uznać za wadę – obudowa „Siódemki” to wciąż bardzo udane połączenie materiałów gwarantujących konstrukcję zarówno lekką, jak i bardzo solidną. Stylistycznie obyło się więc bez niespodzianek i Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen spodoba się zarówno miłośnikom typowego dla tej marki minimalistycznego designu, jak i osobom szukającym sprzętu o ultranowoczesnym i ultrapłaskim profilu obudowy. Warto także wspomnieć, że pokrywa, pulpit oraz spód obudowy zostały powleczone dodatkową warstwą gumowatego polimeru, dzięki któremu laptop jest nie tylko przyjemniejszy w dotyku, ale także nie ma prawa się wyślizgnąć nawet z nieco wilgotniejszej dłoni.

Skoro jesteśmy na półce ze sprzętem z segmentu Premium przez duże „P”, to w obudowie Carbona nie mogło zabraknąć materiałów najwyższej klasy. Pokrywa w całości została wykonana z włókna węglowego, co dodatkowo podkreślono widoczną fakturą charakterystycznej plecionki. Szkoda, że ten stylistyczny detal znajdziemy wyłącznie w modelach z ekranem 4K – w pozostałych wersjach karbon wciąż jest obecny, ale nie jest już tak eksponowany. Na pokrywie znajdziemy jeszcze czarny logotyp ThinkPad oraz czerwono-białe oznaczenie rodziny X1 – idealnie współgra to ze skromną i zarazem gustowną stylistyką ultrabooka. Posiadacze ósmego Carbona na pewno przyciągną swoją maszyną niejedno zaintrygowane spojrzenie.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen
« 1 4 »

Chociaż sama pokrywa jest bardzo smukła, to karbonowy panel bardzo dobrze wpłynął na jej sztywność i odporność na nacisk. By ją nieco odkształcić trzeba użyć większej siły, a nacisk w żadnym miejscu nie wywołuje zakłóceń na pracującej matrycy. Nie jest to więc może taka wytrzymałość, jaką znajdziemy np. w Dellu XPS 13, ale musimy wziąć pod uwagę, że w Dellu ekran wzmacnia nie tylko znacznie grubszy panel z metalu, ale także zabezpieczająca matrycę dodatkowa tafla szkła. W tym kontekście smuklutki wyświetlacz Carbona wypada naprawdę nieźle i można mu wybaczyć, że krawędź między zawiasami nie jest idealnie sztywna.

Wspomniane zawiasy zabezpieczono metalowymi tulejami, więc ich solidność także nie budzi zastrzeżeń. Mechanizm pracuje bardzo lekko i ekran bez problemu podniesiemy jedną ręką. Wyświetlacz możemy odchylić o 180 stopni, a jego nieduża waga sprawiła, że całość stabilnie utrzymuje nadaną pozycję. Jedynie użytkownicy wybierający Carbona w wersji z matrycą dotykową mogą tu nieco kręcić nosem, gdyż ekran potraktowany palcem ma tendencję do lekkiego sprężynowania.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen
« 1 6 »

Złożony z magnezowych paneli kadłubek także nie rozczarowuje w temacie solidności. Mimo niewielkiej grubości część zasadnicza komputera niespecjalnie obawia się nacisku i jedynie na środku pulpitu zdołamy delikatnie ugiąć magnezową powierzchnię. Jeszcze lepsze wrażenie Carbon sprawia przy próbie wykrzywienia całej konstrukcji – tego typu zabiegi nie robią na ultrabooku żadnego wrażenia i obudowa nie raczy nawet zatrzeszczeć. Zwiększoną wytrzymałość potwierdza także certyfikat MIL-STD-810G, przyznawany urządzeniom o ponadstandardowej oporności na uszkodzenia mechaniczne i szkodliwe dla elektroniki warunki środowiskowe.

Odsłonięcie podzespołów jest nie tylko możliwe, ale także całkiem proste. Po wykręceniu kilku śrubek z końcówką krzyżakową wystarczy podważyć dolny panel przy jego tylnej krawędzi, by cały spód bez szarpaniny odczepił się od reszty obudowy. W tym momencie zyskamy dostęp do baterii, układu chłodzenia oraz zatoki dla dysku M.2. Wypada tu podkreślić, że RAM jest wlutowany, więc jego pojemność (8 lub 16 GB) możemy wybrać jedynie w momencie zakupu. I przyznam szczerze, że nieco mnie dziwi ów ośmiogigabajtowy „plan minimum” w temacie pamięci – od sprzętu tej klasy (nawet w podstawowej konfiguracji) mam czelność oczekiwać tych 16 GB w standardzie.

 

Wybór i rozmieszczenie portów

O ile wspomniany we wstępie pierwszy ThinkPad X1 Carbon nie rozpieszczał wyborem portów, tak jego siódmy potomek pod tym względem absolutnie nie ma się czego wstydzić. Na szczególną pochwałę zasługuje tu fakt, że projektanci, mimo parcia na ultrapłaską sylwetkę całości, nie zrezygnowali z obecności starszych (i przez to dużych) portów – dwa pełnowymiarowe USB 3.0 oraz HDMI mogą się przydać w niejednej sytuacji. Ale i tak dziwi mnie wykorzystanie HDMI w standardzie 1.4b, oferującym obsługę monitora 4K z 24-hercową częstotliwością odświeżania. Sięgając do akapitu wyżej – od sprzętu tej klasy wypada już oczekiwać HDMI klasy 2.0 (4K i 60 Hz).

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen - front ultrabooka
« 1 4 »

Oczywiście, wszelkie te niedogodności znikają, gdy sięgniemy po port Thunderbolt 3 skryty w gnieździe USB typu C – Carbon dysponuje dwoma portami tego typu. Możemy je wykorzystać do ładowania akumulatora, podłączania zaawansowanego replikatora portów lub stacji dokującej, przesyłania danych na zewnętrzny nośnik, jako cyfrowe wyjście obrazu lub w roli magistrali PCI-Express do podłączenia stacji eGPU z desktopową kartą graficzną. Drugiemu z Thunderboltów 3 towarzyszy wyprowadzona na zewnętrz dodatkowa szyna i razem te dwa elementy wcielają się w rolę gniazda dokującego dla stacji dokującej w formie klasycznej „podstawki” pod laptopa. Samą szynę możemy także wykorzystać jako gniazdo LAN – potrzebny jednak będzie specjalny adapter ThinkPad Ethernet Extension Adapter Gen 2, który albo musimy kupić samodzielnie, albo znajdziemy w zestawie z komputerem.

Projektantom udało się także zadbać o sensowne rozmieszczenie gniazd. Zdecydowana większość z nich trafiła na bok lewy, więc osobom praworęcznym podpięte przewody nie będą przeszkadzać w wygodnym operowaniu myszą. Z kolei osoby leworęczne docenią umieszczenie gniazd Thudnerbolt 3 na tylnej części lewego boku – o ile bowiem kabel podłączony do HDMI lub USB 3.0 może utrudniać pracę, tak wykorzystanie Thunderboltów 3, zwłaszcza w zestawie z replikatorem portów, nie będzie budzić żadnych zastrzeżeń.

 

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Wybór matryc w ThinkPadach X1 Carbon ósmej generacji jest zaskakująco rozbudowany i możemy decydować nie tylko o rozdzielczości. Wyświetlacz o rozdzielczości Full HD występuje w trzech wersjach – matowej, matowej z obsługą dotyku oraz matowej z obsługą dotyku i zintegrowanym filtrem prywatności ThinkPad Privacy Guard. To ostatnie rozwiązanie szczególnie powinno zainteresować użytkowników często pracujących z laptopem w miejscach publicznych – ThinkPad Privacy Guard w takich warunkach radykalnie obetnie kąty widzenia matrycy, uniemożliwiając osobom spoglądającym nam przez ramię zobaczenie wyświetlanych treści. Więcej informacji o tym dodatku znajdziecie tutaj.

ThinkPad X1 Carbon 8th Gen występuje także w wersji z matowym ekranem o rozdzielczości WQHD (niestety, te konfiguracje nie są dostępne w EMEA), a ostatnią opcją jest ekran 4K – i taka właśnie wersja trafiła w moje ręce. Matryca 4K oferuje nie tylko najlepszą ostrość, ale także najlepsze parametry obrazu ze wszystkich dostępnych tu opcji: najgłębszy kontrast, najmocniejsze podświetlenie oraz zaskakująco wysokie odwzorowanie kolorów. Widać to w wynikach testu kolorymetrem – paleta sRGB ma 100%, a pozostałe dwa standardy też trzymają się bardzo wysokich wartości. Potencjał ekranu podkreśla też certyfikat HDR 400 oraz wsparcie dla standardu Dolby Vision.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 547 cd/m2
  • kontrast: 1342:1
  • czerń: 0,4 cd/m2
  • paleta sRGB: 100%
  • paleta AdobeRGB: 85%
  • paleta DCI-P3: 87%

 

Nie jest to jednak matryca idealna. Ekran 4K, choć pozbawiony wsparcia dla dotyku, jest bowiem błyszczący, co w kontekście ultramobilnej natury Carbona jest trudne do obronienia. Efekt lustra ma się tu znakomicie i na powietrzu lub w mocno nasłonecznionym miejscu będzie nam bardzo utrudniał pracę. Te lustrzane ambicje matrycy nieco stara się utemperować wysoka luminancja, ale nie ma co się oszukiwać – osobom często podróżującym matryca 4K niespecjalnie przypadnie do gustu.

 

Klawiatura i touchpad

O ile część ultrapłaskich laptopów może straszyć klawiaturą o bardzo słabo wyczuwalnym skoku, tak w przypadku Carbona tradycyjnie możemy liczyć na świetne narzędzie do pracy z tekstem. Praktycznie cały pulpit zajęła tu znajomo wyglądająca wyspówka o sprawdzonym układzie. Klawisze nie straciły sprzyjającego wygodzie pracy formatu, a ich wyprofilowany kształt przekłada się na wyraźniejsze odstępy między nimi i mniejszą liczbę literówek. Płytki zostały wykonane z tworzywa bardzo wysokiej jakości o przyjemnie gładkiej w dotyku fakturze. Całość jest także odporna na zalanie, co może nie raz i nie dwa ocalić sprzęt przed uszkodzeniem.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen - klawiatura i TrackPoint
« 1 4 »

Najmocniejszym punktem programu jest tu skok przycisków – nie tylko głęboki i dobrze wyczuwalny, ale także z wyraźną i sprężystą odpowiedzią na naciśnięcie. W połączeniu z białym podświetleniem i czytelnymi w każdych warunkach oznaczeniami klawiszy, klawiatura ThinkPada X1 Carbon pozwoli na wielogodzinną pracę z edytorem tekstu bez poczucia zmęczenia. Na chwilę obecną wciąż jest to, moim zdaniem, najlepsze rozwiązanie dostępne w sprzęcie o tak dużej mobilności.

Gładzik nie szokuje formatem, co trochę mnie dziwi, gdyż na pulpicie nie brakuje miejsca, aby go poszerzyć na boki. Mimo tego urządzenie i tak sprawnie wywiązuje się ze swoich zadań – płytka jest twarda niczym szkło, a jej teflonowa faktura zapewnia szybki, gładki i precyzyjny ślizg dla palców oraz wsparcie dla gestów. Zintegrowane z narożnikami touchpada przyciski również dobrze spisują się przy pracy – ich klik jest odpowiednio krótki, wyraźny i nie wykazuje tendencji do „samokliku” podczas korzystania z „pacnięć” i gestów.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen
« 1 4 »

Dla wyznawców „starej szkoły” czeka także TrackPoint. Charakterystyczny czerwony grzybek znajduje się na styku klawiszy G,H oraz B, a przypisane mu trzy fizyczne przyciski ulokowano nad touchpadem. Opanowanie tego zestawu wymaga nieco więcej praktyki i samozaparcia niż touchpad, ale w zamian za to zyskamy możliwość poruszania kursorem bez odrywania rąk od klawiatury – dla części użytkowników nadal jest to najwygodniejszy sposób na mobilną pracę z komputerem.

 

Głośniki

Aby Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen nieźle radził sobie w zastosowaniach multimedialnych, projektanci doposażyli go w aż cztery głośniki. Dwa wysokotonowe znajdziemy nad klawiaturą, dwa niskontonowe ulokowano na spodzie. Tym sposobem najnowszy Carbon może się pochwalić nie tylko bardzo dużą głośnością, ale także czystym i całkiem głębokim brzmieniem. Pozwala to wykorzystać ThinkPada X1 do słuchania muzyki podczas pracy, a jeśli na wyjeździe zechcemy obejrzeć film lub odcinek serialu, to zewnętrzne głośniki lub słuchawki nie będą absolutną koniecznością – nawet w przypadku, gdy na ten seans zaprosimy paru naszych znajomych.

Oczywiście, w systemie nie zabrakło oprogramowania przygotowanego przez Dolby, które wyciska z membran optimum ich możliwości – i wystarczy na moment wyłączyć tę aplikację, by przekonać się jak spory wpływ na doznania audialne ma jej obecność w systemie. Wspomniana już głośność systemu audio robi naprawdę spore wrażenie i malutki Carbon jest wstanie wypełnić dźwiękiem niemałe pomieszczenie, ale przekroczenie progu 80% maksymalnej mocy głośników odbija się na jakości docierającego do nas dźwięku. Muzyka nabiera wtedy nienaturalnego cyfrowego pogłosu, a tony wysokie zaczynają drażnić uszy swą dominacją.

 

Łączność

Pod względem łączności Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen został wyposażony jak na sprzęt klasy Premium przystało i nie brakuje tu chyba żadnej oczekiwanej w biznesie opcji. Za wspomnianym już zminiaturyzowanym portem LAN kryje się karta sieciowa Intel I219-LM, więc po podpięciu adaptera lub replikatora portów będziemy mogli nawiązać przewodowe połączenie z Internetem. Natomiast za łączność bezprzewodową odpowiada karta w standardzie Wi-Fi 6 (Intel Wi-Fi 6 AX201) więc ultrabook pozwoli na szybszy i stabilniejszy dostęp do Sieci od rozwiązań korzystających ze starszych kart sieciowych – oczywiście, niezbędny tu jest także router w standardzie Wi-Fi 6. Z bezprzewodową kartą sieciową zintegrowano także moduł Bluetooth 5.0.

W opcji znajdziemy także łączność NFC, ułatwiającą komunikację z innymi urządzeniami mobilnymi oraz pozwalającą na zbliżeniową obsługę kart inteligentnych, co docenią firmy korzystające z tego standardu sprzętowego logowania się do systemu. Nic także nie stoi na przeszkodzie, by Carbona 8th Gen wybrać w wersji z wbudowanym modemem WWAN – modem Fibocom L860-GL oraz ulokowane na tylnej krawędzi obudowy gniazdo nano-SIM uniezależnią nas od zasięgu Wi-Fi.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen - plecionka z włókna węglowego na klapie
« 1 5 »

Funkcje bezpieczeństwa

Najnowszy Carbon kryje w sobie pokaźny arsenał sposobów na zidentyfikowanie użytkownika – i słusznie, gdyż sprzęt ultramobilny jest bardziej narażony na kradzież lub zagubienie, a skryte w jego wnętrzu poufne lub cenne informacje i zasoby mogą być zagrożeniem dla kondycji naszej firmy lub pracodawcy.

Ich listę otwiera czytnik linii papilarnych, czyli najpopularniejszy obecnie sposób na unikanie konieczności wpisywania hasła lub PIN-u. Towarzyszyć mu może kamerka z funkcją rozpoznawania twarzy. Dostępne są także modele ze „zwykłą” kamerką HD – w obu przypadkach obiektyw został zabezpieczony mechaniczną zasłoną ThinkShutter, więc nie ma potrzeby „dekorowania” górnej krawędzi ekranu nieprzeźroczystą taśmą klejącą lub naklejaną i mało estetyczną zasłonką.

Logowanie do systemu za pomocą Smart Card umożliwi łączność NFC, natomiast bezpieczeństwo danych przechowywanych na dysku zwiększy moduł szyfrujący TPM 2.0.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Nie ukrywam, że zaskoczyła mnie decyzja inżynierów Lenovo, by konfiguracje najnowszych Carbonów oprzeć o procesory Intel Comet Lake. Choć są to układy zaliczane do 10. generacji rozwiązań „niebieskich”, to oparto je o 14-nanometrową architekturę (14++, czyli ulepszoną wersję architektury Whiskey Lake) i śmiało można je zaliczyć do „odgrzewanych kotletów++”. Oczywiście, procesory Comet Lake dają już dostęp do Wi-Fi 6 oraz zintegrowanego z chipsetem interfejsu Thunderbolt 3, ale i tak spodziewałem się tu układów w architekturze Ice Lake – przedstawiciela tej rodziny procesorów miałem już okazję testować w Yodze C740 (14). Argumentem ze wyborem Comet Lake’ów mógłby być dostęp do pierwszych sześciordzeniowych procesorów niskonapięciowych (Core i7 10710U i Core i7 10810U), ale akurat te procesory nie są w ósmym Carbonie dostępne.

Drugą konsekwencją przesiadki Carbonów na Comet Lake jest brak możliwości wybrania procesora ze zintegrowanym układem graficznym Intel Iris Plus, czyli rozwiązania znacznie wydajniejszego od typowej „integry” – znów kłania się wspominana Yoga C740. Laptop z Irisem zyskuje większe możliwości graficzne od typowego ultrabooka, co na pewno podniosłoby atrakcyjność komputera w oczach użytkowników wykorzystujących swój sprzęt do zadań ambitniejszych niż praca z Wordem i programem pocztowym.

W testowanym modelu znalazł się najmocniejszy z czterordzeniowych Comet Lake’ów – Intel Core i7 10610U. Cztery fizyczne rdzenie wspiera technologia Hyper Threading, więc układ może liczyć do ośmiu wątków. Taktowanie bazowe wynosi 1,8 GHz, a zegar jednego obciążonego rdzenia w teorii może osiągnąć 4,9 GHz (ok. 4,5 GHz dla wszystkich obciążonych rdzeni). Jednak by zapewnić takie wartości, układ chłodzenia musi radzić sobie z odprowadzaniem ciepła z układu o TDP 15 W. Jak to wygląda w przypadku testowanego egzemplarza?

 

Intel Core i7 10610Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.77 - 92° C2,0 - 2,9 GHz
czas pracy – 30 min.77 - 94° C2,0 - 2,8 GHz
czas pracy – 60 min77 - 94° C2,0 - 2,9 GHz

 

Gdy procesor zacznie pracować z pełnym obciążeniem przez pierwsze kilkadziesiąt sekund testu na zegarach zobaczymy ok. 3,1 – 3,4 GHz. Jednak temperatura CPU szybko rośnie i po chwili dociera do wartości 92° C. I w tym momencie komputer zaczyna działać w następującym cyklu – gdy temperatura CPU przekroczy 90°C taktowanie zegarów zostaje ścięte do ok. 2 GHz, a temperatura procesora zaczyna stopniowo spadać. Gdy chłodzenie wystudzi procesor do temperatury ok. 77° C system znów pozwala zegarom osiągnąć wyższe wartości (do ok. 2,9 GHz), ale temperatura CPU znów zaczyna wzrastać i gdy przekroczy 90° C cykl zaczyna się od początku. Co ciekawe, nie wpływa to na pracę układu chłodzenia – szum (a raczej szmer – o czym szerzej w sekcji o kulturze pracy) trzyma się jednolitego poziomu i chłodzenie nie drażni uszu ciągłymi zmianami tempa.

Taka specyfika pracy trybu Turbo w procesorze musiała jednak odbić się na osiągach ultrabooka. By sprawdzić, na ile Carbon 8th Gen wypada lepiej od swych protoplastów, wyniki jego testów zestawiłem z recenzowanymi już przez nas ThinkPadem X1 Carbon 7th Gen6th Gen. Testowanego Carbona 6th Gen napędzał Intel Core i7 8550U (Kaby Lake Refresh), natomiast siódmy Carbon swe osiągi zawdzięczał Core i7 8665U (Whiskey Lake). Wypada tu także zaznaczyć, że w obu starszych maszynach tryb Turbo także zdrowo dostawał po łapach – i7 8550U pod obciążeniem osiągał ok. 2,3 GHz, a i7 8665U rozpędzał się do ok. 2,5 GHz.

 

 

 

 

 

 

 

Nasza procedura testowa brutalnie ujawniła, że nowsze nie zawsze oznacza wydajniejsze i przesiadka na nowszą platformę procesorową nie zapewniła ósmemu Carbonowi istotnej przewagi nad starszymi braćmi. Ba, zestawienia jasno pokazuje, że w części testów Core i7 10610U wypadł nawet nieco słabiej, kolejny raz potwierdzając moją tezę, że dla inżynierów Lenovo priorytetem jest zachowanie możliwie cichej pracy układu chłodzenia, nawet kosztem osiągów sprzętu. Oczywiście, czterordzeniowy procesor, 16 GB RAM-u i szybki dysk SSD M.2 PCIe NVMe to wciąż bardzo solidna platforma do zadań administracyjno-biurowych, ale czy to maniakalne wręcz parcie na wyszczuplanie i odchudzanie obudów laptopów nadal powinno stać tak wysoko w hierarchii inżynierskich zadań? Pożegnaliśmy już przecież czasy klocowatych i ciężkich laptopów, więc może to 18 – 19 mm grubości i 1,4 kg wagi da się już przeżyć? Zwłaszcza, że wtedy układ chłodzenia pozwalałby wykorzystać pełen potencjał nowych procesorów.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

 

 

Jak już wspominałem, wykorzystanie procesorów Comet Lake wykluczyło możliwość wybrania konfiguracji z grafiką Intel Iris Plus i za generowanie grafiki będzie odpowiadać standardowy Intel UHD 620. Szkoda, bo jak widać bo wynikach testów, jego osiągi praktycznie nie różnią się do „integry” z szóstego Carbona, podczas gdy Iris z Yogi C740 wypada na ich tle zdecydowanie lepiej.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

W testowanej konfiguracji miejsce na dysk M.2 zajął nośnik Toshiby o nielichej pojemności 2 TB. Wyniki testów nie pozostawiają wątpliwości – mamy tu do czynienia z rozwiązaniem dobrej klasy, które oferuje osiągi oczekiwane od dysku wykorzystującego standard PCIe 3.0 x4. Szybki start systemu i wszelkich zainstalowanych na nim aplikacji docenimy w niejednej sytuacji, a dzięki sporej pojemności nieprędko zacznie nam brakować miejsca na dokumenty i inne potrzebne pliki.

 

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Akumulator o pojemności 51 Wh to standard, do którego Carbony zdążyły nas już przyzwyczaić – identyczny akumulator montowano z generacji siódmej i szóstej ultrabooka. I, niestety, w tej kwestii najnowszy ThinkPad X1 też nie zabłysnął i starsze modele wypadają od niego odczuwalnie lepiej. Można tu szukać usprawiedliwienia w fakcie, że Carbony 6th i 7th były wyposażone w matryce WQHD, natomiast „Ósemka” dysponowała matrycą o rozdzielczości 4K, nie przypuszczam jednak, by wyższa rozdzielczość matrycy aż w takim stopniu odbijała się na czasie pracy na baterii.

Wciąż jednak możemy liczyć na ok. 7 do 9 godzin aktywnej pracy z ultrabookiem, więc przy umiejętnym zarządzaniu energią powinniśmy przetrwać ośmiogodzinny czas pracy bez konieczności rozglądania się za gniazdkiem.

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen - przycisk zasilania i USB 3,0
« 1 6 »

Testy kultury pracy

Wspomniane ograniczenie trybu Turbo w procesorze ma jednak wymierny i pozytywny wpływ na kulturę pracy układu chłodzenia. Przy typowych zadaniach administracyjno-biurowych niewielki wiatraczek pracuje praktycznie bezgłośnie i jedynie w idealnie wyciszonym biurze usłyszymy jego cichy szmer.

 

 

Wykorzystanie procesora do ambitniejszych zadań niewiele zmienia w tej kwestii – cichy szum dobiegający z obudowy nadal jest łatwy do przegapienia, a stała praca wentylatora dodatkowo ułatwia jego ignorowanie. Na chwilę obecną ThinkPad X1 Carbon 8th Gen to jeden z najcichszych ultrabooków biznesowych dostępnych na rynku.

 

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

 

Mniej różowo prezentuje się mapa temperatury obudowy. W trybie biurowym nieco cieplejszy staje się jedynie środek i tył spodu ultrabooka, ale gdy CPU zajmie się bardziej wymagającymi zadaniami szybko się to zmienia. Magnezowy kadłubek staje się znacznie cieplejszy nie tylko na spodzie, ale także na środku klawiatury oraz pod ekranem. W dodatku mówimy o wartościach zbliżających się do granicy 50°C, więc trudno tego nie odczuć.

 

Podsumowanie

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen

Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen to niewątpliwie sprzęt piękny i solidnie wykonany. Widok thinkpadowskiej stylistyki w nowoczesnym i ultrapłaskim wydaniu chyba nigdy mi się nie znudzi, zwłaszcza, że za tym designem kryją się lekkie i wytrzymałe materiały rodem z laboratoriów technologicznych NASA. Laptop będzie świetnym dopełnieniem zawodowego wizerunku prezesa lub szefowej dużej firmy, a zabranie go na dłuższy lub krótszy wyjazd praktycznie nie wpłynie na wielkość naszego bagażu. I co chyba najważniejsze – mimo ultramobilnego profilu komputer wciąż oferuje sprzyjającą wygodzie pracy 14-calową przekątną ekranu oraz wyposażenie dodatkowe oczekiwane od sprzętu z tej półki cenowej.

Funkcje bezpieczeństwa, możliwość dokowania i dwa porty Thunderbolt 3, genialna klawiatura oraz modem to dodatki, których obecność ułatwi nam życie w niejednej sytuacji. Szkoda jednak, że najnowszy Carbon nie jest całkowicie wolny od wad.

Błyszczący ekran w sprzęcie o tak mobilnym profilu jest dla mnie niezrozumiały – owszem, testowana matryca 4K może pochwalić się świetnymi parametrami obrazu, ale efekt lustra raczej nikomu pracy nie uprzyjemni. Komputer z jednej strony można chwalić za wyjątkowo cichą pracę układu chłodzenia, z drugiej można kręcić nosem na ograniczone osiągi procesora i wysokie temperatury obudowy pod obciążeniem. Także w kwestii czasu pracy na baterii najnowszy Carbon niespecjalnie zabłysnął i choć osiągnięte wyniki nie są złe, to nie sposób ukryć, że poprzednie modele wypadały tu nieco lepiej.

Wciąż jednak mówimy o sprzęcie najwyższej klasy pozwalającym na wygodną i sprawną pracę zarówno w biurze, jak i podczas wyjazdów. Pytanie tylko, czy faktycznie warto sięgać po Carbona w wersji 8th Gen – ostatecznie Carbon 7th Gen, wyglądający identycznie i złożony z takich samych elementów, wciąż jest dostępny w sklepach, a jego cena wypada zauważalnie atrakcyjniej…

Podsumowanie:Lenovo ThinkPad X1 Carbon 8th Gen
segment:ultrabook biznesowy klasy Premium
optymalne zastosowanie:- zadania administracyjno-biurowe
- praca w podróży
- praca w terenie
- praca z pakietem Office
- mniej zaawansowana obróbka multimediów i grafiki
- relaks z multimediami
mobilność:- ekstremalna
kultura pracy:- znakomita
modem WWAN w opcji:- tak
opcje dokowania:- 2x Thunderbolt 3
- gniazdo dokowania
(replikator przewodowy lub mechaniczna stacja dokująca)
ważne cechy:- klasyczna stylistyka w nowoczesnej formie
- lekka i solidna obudowa z włókna szklanego i magnezu
- świetna klawiatura z podświetleniem
- rozbudowany zestaw sprzętowych zabezpieczeń
- filtr prywatności ThinkPad Privacy Guard w opcji
- ekran 4K z Dolby Vision w opcji
- niezły system audio