W marcu pisałem newsa o tym, że marka OMEN zaprezentowała swoje nowe desktopy dla graczy oraz nowe logo. Zwróciłem wtedy uwagę, że nowe pecety prezentują się dużo poważniej i doroślej niż poprzednicy, co pewnie zwiastuje zmianę w designie sprzętu dla graczy od HP w ogóle. Jak się okazało pół roku później – nie myliłem się.

 

 

Otrzymałem na testy najnowszą iterację gamingowego laptopa OMEN 15 od HP i szybko okazało się, że nie tylko desktopy spoważniały. Po otwarciu kartonu z komputerem ukazał mi się sprzęt, któremu stylistycznie chyba bliżej do klasy biznes niż gaming, co absolutnie nie jest zarzutem. Zaskoczeniem i pewnym sensie podążaniem za trendami – owszem. Dla miłośników marki może być jednak małym szokiem, gdyż zmianę tę określiłbym mianem… radykalnej? Ale wiadomo – wygląd to nie wszystko.

 

 

Chociaż wyposażony w 15-calowy ekran laptop okazał się dużo bardziej dojrzały wizualnie od poprzedników, to swoim wyposażeniem nie pozostawia złudzeń co do swojego przeznaczenia. Intel Core i7 10750H oraz RTX 2070 Max-Q to dopiero początek. Prawdziwym atutem nowego OMEN 15 jest ekran o odświeżaniu 300 Hz. Na rynku wciąż nie ma zbyt wiele laptopów, które mogą się takim wyświetlaczem pochwalić. W swojej ofercie dotychczas takie matryce miał Asus, Acer i Razer. Teraz dołączył do nich OMEN 15.

Czas sprawdzić, jak czy taki ekran faktycznie w wymierny sposób wpływa na komfort gry. Ale po kolei! Najpierw…

 

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:OMEN 15 od HP
wymiary i waga:358 x 250 x 23 mm
od 2,36 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 10750H
6 rdzeni, 12 wątków
2,6 - 5,0 GHz
TDP - 45 W
cache - 12 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 10750H
Intel Core i5 10300H
AMD Ryzen 7 4800H
AMD Ryzen 5 4600H
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce RTX 2070 Max-Q
Intel UHD 630 (w trybie hybrydowym)
dostępne GPU:NVIDIA GeForce RTX 2080 Super Max-Q
NVIDIA GeForce RTX 2070 Super Max-Q
NVIDIA GeForce RTX 2070 Max-Q
NVIDIA GeForce RTX 2060
NVIDIA GeForce GTX 1660 Ti
NVIDIA GeForce GTX 1650 Ti
Intel UHD 630
AMD Radeon Vega 6
AMD Radeon Vega 7
dysk:1 TB, SSD M.2 PCIe NVMe
Samsung MZVLB1T0HBLR-000H1
obsługiwane dyski:2x M.2 PCIe/SATA
RAM:16 GB, DDR4 3200 MHz, dual-channel
(2 x 8 GB)
------------------
max. 32 GB, dwa banki SODIMM
przetestowana matryca:15,6 cala, Full HD, 1920 x 1080, 300 Hz
IPS, matowa
AUOA38D
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowy, 144 Hz
Full HD, IPS, matowy, 300 Hz
4K, OLED
wybór portów:3x USB 3.2 gen 1 (3.0)
1x Thunderbolt 3
1x miniDisplayPort 1.4
1x HDMI 2.0a
1x RJ-45
audio in/out
akumulator:71 Wh
opcje łącznościWLAN - Intel Wi-Fi 6 AX201 160 MHz
LAN - Realtek RTL8168/8111 PCI-E Gigabit Ethernet Adapter
Bluetooth 5.0
wyposażenie dodatkowe:kamerka 720p
czterostrefowa, podświetlana klawiatura
NVIDIA Optimus
głośniki Bang & Olufsen
obsługa dźwięku przestrzennego DTS: X
oprogramowanie OMEN Gaming Hub
opcje gwarancji:dwa lata

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Co tu dużo mówić – OMEN z 2020 roku praktycznie już w niczym nie przypomina pierwszych przedstawicieli serii z 2016 roku. Przez ten czas zmieniła się stylistyka sprzętu, jego gabaryty, a nawet, co już nadmieniłem – logo. Pozbyto się agresywnych przetłoczeń albo imitacji włókna węglowego na klapie, zrezygnowano z bardzo charakterystycznego logo czerwonego demona i zastąpiono je mniej lub bardziej kolorowym rombem. Na tyle obudowy nie ma już dysz rodem ze sportowego auta, a klawiatura straciła swój pazur nadany przez agresywnie czerwone podświetlenie. Chyba jedynym wspólnym punktem dla wszystkich generacji pozostał dominujący czarny kolor.

Laptopy jednocześnie stawały się lżejsze i smuklejsze. Obecna „piętnastka” z serii OMEN ma niecałe 23 mm grubości po zamknięciu i waży niecałe 2,4 kg. To wciąż więcej niż w przypadku Legiona 7 w wersji piętnastocalowej, ale jak na laptopa gamingowego – bardzo przyzwoicie. Tak samo dobrze wyglądają odchudzone ramki wyświetlacza oraz podświetlana czterostrefowo klawiatura.

OMEN 15 może (ale nie musi!) niektórych rozczarować pod kątem wykorzystanych materiałów. W laptopie aluminium użyto tylko do wykonania pulpitu roboczego. Spód komputera oraz dekiel wykonane są z tworzywa, chociaż na tyle przypominającego aluminium, że z początku miałem pewną wątpliwość co do użytego materiału. Jednak metaliczne zimno pulpitu i jego brak na pozostałych elementach ją dość szybko rozwiały. Palm rest jest całkiem wytrzymały i dostrzegalnie uginał się tylko w miejscu gdzie touchpad oddziela się od klawiatury. W pozostałych strefach zachowywał oczekiwaną sztywność.

Złego słowa nie napiszę też na temat spasowania obudowy. Wszystkie części laptopa dokładnie do siebie przylegają i w oczy nie rzuciły mi się żadne szparki świadczące o niedokładnościach połączenia. Otwory portów oraz żebrowanie na dyszach układu chłodzenia prezentują taką samą, wysoką jakość wykonania – wszystko jest równiutko i dokładnie wycięte. 

Gorzej niestety wypadła klapa notebooka. Zastosowane tworzywo nie należy do tych najbardziej odpornych na wykrzywianie. Szczerze mówiąc – w mojej opinii jest zbyt elastyczne. Brakuje też wzmocnienia dolnej ramki, przez co ten element także wypadł przeciętnie. Na szczęście nawet silniejszy nacisk na środek klapy nie sprawia, że na pracującym ekranie można zobaczyć artefaktowe „zajączki”.

Dwa rozstawione szeroko zawiasy zaprezentowały się za to ze swojej najlepszej strony. Pracują zaskakująco lekko, a przy tym bardzo stabilnie trzymają ekran w wybranej pozycji. A z racji tego, że korpus OMENa jest dużo cięższy od klapy, nie ma żadnej trudności z otwarciem laptopa za pomocą jednej ręki. Budowa zawiasów pozwala też na odchylenie ekranu do kąta 180°. Może nie jest to cecha, którą laptop gamingowy musi mieć, ale niektórzy mogą z takiej sposobności skorzystać.

OMEN 15 został wyposażony w całkiem pokaźny zestaw portów. Z lewej strony umieszczono gniazdo audio, czytnik kart pamięci, HDMI 2.0a, USB 3.2 gen 1 (dawne 3.0) oraz złącze internetowe i zasilania. Po prawej stronie znajdują się dodatkowe dwa USB 3.2 gen 1 oraz miniDisplayPort i Thunderbolt 3. Te dwa ostatnie porty nie są może rozmieszczone idealnie, gdyż kable i wtyczki mogą wchodzić w sektor operowania myszą, ale przesunięcie ich bliżej tylnej krawędzi nie byłoby możliwe ze względu na obecność w tym miejscu wylotu układu chłodzenia.

Dostępu do wnętrza komputera strzeże osiem śrubek z końcówką krzyżakową. Ich wykręcenie oraz zdjęcie spodu umożliwi dostęp do dwóch gniazd M.2 dla dysków, banków SODIMM, baterii oraz układu chłodzenia.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Testowana konfiguracja wydaje się wręcz stworzoną dla e-sportowców. Jeden z najmocniejszych mobilnych procesorów na rynku oraz karta graficzna nie odstająca od niego możliwościami to jedno, ale wyświetlacz o częstotliwości odświeżania wynoszącej 300 Hz to już zupełnie nowa jakość w laptopach. I właściwie nie tylko, bo i stacjonarne monitory o takich lub zbliżonych parametrach to wciąż rzadkość.

W przypadku OMENa 15, HP sięgnęło po panel IPS wyprodukowany w zakładach AU Optronics. Posiada on natywną rozdzielczość Full HD (1920 x 1080 pikseli), więc osiąganie wysokiej liczby klatek w znanych i mniej wymagających tytułach nie powinno być tu jakimkolwiek problemem. No dobrze, ale co nam da odświeżanie obrazu 300 razy w trakcie jednej sekundy? Niesamowicie płynny i ostry w ruchu obraz, czyli to, na co miłośnicy turniejów e-sportowych liczą. No i pozostaje pytanie – czy ktoś będzie w stanie dostrzec realną różnicę pomiędzy płynnością 144 Hz, 240 Hz i 300 Hz.

Sam sobie zadałem to pytanie, to i sam sobie odpowiem, chociaż nie brzmi to jak wymarzony dialog. Niech mnie HP przypala żywym ogniem, ale tak jak zmiana płynności animacji pomiędzy 60 lub 75 Hz a 144 Hz jest widoczna dla mnie gołym okiem, tak pomiędzy 144 Hz a 240 Hz i 300 Hz moje oko różnicy nie dostrzega. I nie jest to zaproszenie do dyskusji, czy ludzkie oko w ogóle to widzi. Nie jestem biologiem, optykiem ani fizykiem. Ja po prostu tej różnicy nie dostrzegam i tyle. Widzę, że w obu przypadkach ruch animacji jest bardzo płynny. Po prostu. Ale z drugiej strony – nie jestem też profesjonalnym graczem w CS-a ani inną grę e-sportową, więc co ja mogę wiedzieć? Jeżeli wspomniane przeze mnie różnice są dla Was w jakiś sposób odczuwalne, to warto wziąć OMENa 15 pod uwagę przy planowaniu zakupu laptopa, z którym będziecie trenować przed turniejem.

W każdym razie odświeżanie nie jest jedynym atutem panelu. Kolorymetr pokazał, że wyświetlacz jest całkiem mocno (300 nitów) i równo podświetlony, a oprócz tego może pochwalić się niezłym kontrastem i głęboką czernią. Pod kątem kolorów również nie ma na co narzekać, gdyż panel jest w stanie oddać 99% skali sRGB oraz 70% skali AdobeRGB, więc oprócz grania, sprzęt będzie można wykorzystać chociażby do pracy z grafiką. Czego natomiast brakuje? G-Syncu.

HP przygotowało dwie alternatywy dla opisywanego wyświetlacza. Pierwszą jest IPS o odświeżaniu wynoszącym 144 Hz, czyli znowu propozycja dla e-sportu lub po prostu fanów szybkich rozgrywek sieciowych. Druga opcja to wariant „Full Wypas” – panel OLED o rozdzielczości 4K.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 292 cd/m2
  • kontrast: 1479:1
  • czerń: 0,2 cd/m2
  • paleta sRGB: 99%
  • paleta DCI-P3: 74%
  • paleta AdobeRGB: 70%

 

Klawiatura i touchpad

Z początku miałem obawy, że zainstalowana „wyspówka” nie spełni moich oczekiwań. Na pierwszy rzut oka wydaje się dość płaska, co raczej nie wróży dobrze głębokości skoku. No i faktycznie, nie jest on może zbyt głęboki, ale jest za to świetnie wyważony pod kątem sprężystości. Wduszenie przycisku jest bardzo wyraźne, a odskok klawisza bardzo stanowczy i doskonale wyczuwalny. Mało tego, kafelki klawiszy są odpowiednio duże i wykonane z przyjemnego w dotyku tworzywa. Podsumowując – bardzo przyjemnie mi się za jej pomocą grało, chociaż się nie zanosiło.

Niektórym może brakować klawiatury numerycznej, ale w laptopach gamingowych ów dodatek nie jest niezbędny. Starczyło jednak miejsca na klawisze PgUp/PgDown, End, Pause, Home i Insert. Jest też przycisk skrótu dla aplikacji OMEN Gaming Hub oraz… kalkulatora. Skąd on tutaj? W układ klawiatury wpisano także przycisk zasilania. Dokładnie pomiędzy klawisze Delete a F12. To nie jest najlepsze miejsce dla niego…

Jak to często w przypadku gamingowych klawiatur bywa, i ta jest podświetlana na różne sposoby. Iluminacja klawiszy wygląda całkiem przyjemnie dla oka i nie stara się oślepiać grającego po zmroku gracza. HP wyróżniło tu cztery strefy: lewa, prawa i środek oraz klawisze WSAD. W aplikacji OMEN Gaming Hub można zmieniać kolory poszczególnych stref i to właściwie tyle. Prawdziwa zabawa dla miłośników migoczącej feerii zaczyna się po zainstalowaniu dodatku do aplikacji nazwanego Light Studio. Pobrany za darmo ze sklepu Microsoftu programik pozwala na wybór jednego z kilku trybów oraz praktycznie dowolnego dostrajania go pod nasze widzimisię. Zarówno pod kątem koloru, jak i sposobu świecenia klawiatury.

Mimo że w laptopach gamingowych touchpad gra rolę zupełnie drugorzędną, to miło, że HP przyłożyło się także do tego elementu i nie potraktowało go po macoszemu. Czarna płytka jest całkiem spora, a jej powierzchnia – przyjemna w dotyku, gładka i bardzo śliska. Jednak najbardziej spodobało mi się, jak działają zintegrowane z nią przyciski – klik jest nieco twardawy, ale jednocześnie odpowiednio głęboki, sprężysty i cichy.

Głośniki

Bang & Olufsen – i wszystko jasne! Duńska marka od lat współpracuje z HP i wyposaża laptopy od Amerykanów w audio sygnowane uznanym w świecie miłośników sprzętu grającego logo. W OMENie 15 głośniki także nie rozczarowują oferując bardziej niż przyzwoitą jakość.

Jak to zwykle bywa w głośnikach instalowanych w laptopach, także tu dominują pasma wysokie. Są one jednak na tyle dobrze zbalansowane, że nie kłują w uszy ani nie doprowadzają do jakichś zniekształceń dźwięku. Podoba mi się też, że odwdzięczają się jakąś głębią i czystym, przyjemnym dźwiękiem.

Do sterowania jakością dźwięku przygotowano aplikację OMEN Audio Control. Umożliwia ona proste zarządzanie poszczególnymi źródłami i urządzeniami wyjścia, a także może pochwalić się 10-zakresowym korektorem. Program obsługuje także kodek DTS: X, więc miłośnicy dźwięku przestrzennego, a wśród graczy takich nie brakuje, powinni być zadowoleni.

 

Łączność

OMEN 15 może łączyć się z Siecią za pośrednictwem przewodu zakończonego znaną i popularną „erjotką” (wtyczką RJ-45), ale karta sieciowa obsługująca łącze nie wybiega swoim standardem poza laptopy z niższych półek – to popularny, gigabitowy Realtek RTL8168/8111. Obsługa sieci Wi-Fi przypadła Intel Wi-Fi 6 AX201 160MHz, czyli posiadacze routera obsługującego Wi-Fi 6 będą mogli z tego nowszego, bardziej stabilnego i szybszego standardu korzystać.

OMEN Gaming Hub umożliwia proste zarządzania przepustowością za pomocą zakładki „Wzmacniacz sygnału sieci”. Nazwa może być trochę myląca, gdyż funkcja ta nie tyle wzmacnia sygnał, co pozwala na nadawanie określonym programom lub grom wyższego priorytetu w dostępie do łącza, co w teorii ma pozwolić na stabilniejsze połączenie, a tym samym mniejsze lagi i „przycinki”. Możemy to zrobić ręcznie, przypisując danej aplikacji priorytet niski, średni lub wysoki, albo pozwolić aplikacji na automatyczne zarządzanie.

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

 

Procesor i wydajność ogólna

Testowana konfiguracja jest bardzo zbliżona do tej z przywołanego już raz w tej recenzji Legiona 7 15 od Lenovo, więc ciężko będzie unikać tu porównań. Poza tym – to bezpośredni rynkowi konkurenci. Podobieństwo znaleźć można także w aplikacji do zarządzania systemem – OMEN Gaming Hub także posiada „Tryb zrównoważony” oraz „Tryb wydajności”. Wszystkie testy sprawdzające możliwości obliczeniowe komputera były przeprowadzane w tym drugim ustawieniu. 

Oba laptopy posiadały na pokładzie Core i7 10750H, RTX-a 2070 Max-Q oraz 16 GB pamięci operacyjnej w dwóch kościach po 8 GB. Na początek przypomnijmy sobie specyfikację procesora.

Intel Core i7 10750H to jedna z najwydajniejszych obecnie jednostek „niebieskich” dla laptopów o dużej wydajności. To przedstawiciel 10. generacji chipów, czyli Comet Lake-H, a skoro „H”, to posiada TDP na poziomie 45 W. Chip może pochwalić się 6 rdzeniami fizycznymi oraz Hyper-Threadingiem, dzięki któremu może obliczać dwie operacje na jednym rdzeniu. Taktowanie procesora jest dość wysokie i zaczyna się na poziomie 2,6 GHz. Maksymalna częstotliwość taktowania dla pojedynczego rdzenia wynosi aż 5 GHz, chociaż w notebookach jest ona raczej nie do zobaczenia.

Najpierw test obciążenia. Okazało się, że OMEN 15 potrafi wykrzesać z testowanej „i-siódemki” bardzo dużo. Przez zdecydowaną większość czasu procesor trzymał stabilne taktowanie oscylujące pomiędzy 4 a 4,1 GHz na wszystkich rdzeniach. Temperatura jednostki przez całą godzinę nie przekraczała (ale też nie spadała poniżej) 93° C.

Intel Core i7 10750Htemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.93° C4092 MHz
czas pracy – 30 min.93° C4092 MHz
czas pracy – 60 min93° C4092 MHz

A jak z wydajnością? Oczekiwanie satysfakcjonująco… a nawet lepiej. OMEN 15 wypadał generalnie lepiej niż Acer Nitro 5 i Legion 7 15 pod kątem możliwości, chociaż w teście Cinebench R15 to przedstawiciel Lenovo osiągnął minimalnie lepszy rezultat. Potraktuję to jako wyjątek od reguły. A poniższe wykresy opowiedzą Wam o pozostałych różnicach oraz ich wielkości

 

 

 

 

 

 

 

 

OMEN 15 dostępny jest również z Core i5 10300H oraz przedstawicielami AMD: Ryzenem 5 4600H oraz Ryzenem 7 4800H.

 

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Wydajność graficzna

Pod kątem dostępnych układów graficznych OMEN 15 zasługuje na pochwałę. HP przygotowało właściwie cały przekrój GPU, jakie mogą znaleźć się w laptopie dla graczy z 2020 roku. Zainstalowany w testowanym modelu GeForce RTX 2070 Max-Q jest jedną z mocniejszych propozycji. Wyżej notowane są tylko RTX 2070 Super Max-Q oraz RTX 2080 Super Max-Q. Jeżeli ktoś chciałby zdecydować się na tańszą konfigurację, to do wyboru ma jeszcze RTX-a 2060, GTX-a 1660 Ti oraz GTX-a 1650 Ti. Pełen wachlarz.

Powróćmy jednak do testowanego laptopa. GeForce RTX 2070 Max-Q to skrojona pod laptopy wersja chipu TU106. Karta graficzna posiada 8 GB pamięci GDDR6 na 256-bitowej szynie, a sam chip może pochwalić się obecnością 2304 rdzeni CUDA, 64 jednostek rasteryzujacych, 36 rdzeniami RT, odpowiedzialnymi za ray tracing, oraz 288 jednostkami Tensor – tymi odpowiedzialnymi za uczenie maszynowe oraz oparty na nim DLSS, czyli technologię upscalingu, wyostrzania i wygładzania obrazu opartą o SI.

Wydajność RTX-a 2070 Max-Q wystarczy, żeby móc zagrać w większość współczesnych produkcji na poziomie 60 klatek na sekundę na ustawieniach najwyższych lub bardzo wysokich. W nieco mniej wymagających lub kilkuletnich produkcjach, reprezentowanych w tym przypadku przez CoD: Warzone oraz Wiedźmina 3, liczyć można nawet na okolice 100 FPS-ów na maksymalnych ustawieniach.

Grafika radzi sobie także w pracy z oprogramowaniem stworzonym do bardziej profesjonalnej pracy z grafiką oraz środowiskiem CAD.

 

 

 

 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Dysk

W egzemplarzu testowym HP zainstalowało idealny dysk pod kątem pojemności i prędkości. Nośnik M.2 pracujący w oparciu o interfejs PCIe x4 oraz protokół NVMe posiada 1 TB miejsca na dane oraz… wyższą prędkość zapisu niż odczytu, co zdarza się niezmiernie rzadko. Dysk pochodzi z rodziny PM981a od Samsunga.

OMEN 15 posiada miejsce na dwa dyski M.2 w rozmiarze 2280, więc jeżeli dla kogoś 1 TB to za mało, to może dołożyć sobie drugi nośnik. I wcale nie musi być to bardzo droga operacja, gdyż gniazdo obsługuje także tańsze nośniki oparte o interfejs SATA III.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

OMEN 15 dysponuje 6-komorową baterię o pojemności 71 Wh. Akumulator jest dość spory, ale biorąc pod uwagę, że musi zasilać wydajny procesor i kartę graficzną, to zmagazynowana w nim energia może dość szybko się wyczerpać.

Ale w  teorii tak być nie musi, gdyż laptopa można przełączyć w tryb hybrydowy (znowu pomocna okaże się aplikacja OMEN Gaming Hub). Wtedy RTX 2070 Max-Q aktywny będzie tylko w przypadku zapotrzebowania na wysoką wydajność graficzną, a podczas surfowania po Internecie, pracy z pakietem biurowym lub np. w czasie oglądania filmu rolę GPU przejmie zintegrowany z procesorem Intel UHD 630. To pozwoli na wydłużenie czasu na baterii. Przynajmniej w teorii.

No to sprawdźmy, czy tak faktycznie jest?

W trybie pracy biurowej przełączenie notebooka w tryb hybrydowy i zrównoważony wydłużyło jego czas pracy o… 12 minut. Więc bez rewelacji.

W trybie przeglądania Internetu laptop wytrzymał nieco ponad 4,5 godziny. Tak więc wybierając się z laptopem w podróż i mając zamiar trochę popracować, jednak warto będzie zabrać ze sobą zasilacz.

 

Testy kultury pracy

Niestety, ale chwalony dotąd OMEN musi wreszcie dostać małego klapsa. A ten należy się za kulturę pracy pod obciążeniem. Technologia OMEN Tempest Cooling, odpowiedzialna za chłodzenie podzespołów, zaprezentowała się co najwyżej przeciętnie. W czasie gry w którąś z bardziej wymagających gier z segmentu AAA głośność chłodzących procesor i GPU wiatraków potrafiła dobić do 55 dB. I chociaż szum był dość jednostajny, to lubił momentami przechodzić w bardziej świdrujące uszy rejestry. Chłodzenie broni się jednak skutecznością – pracujący na maksymalnej wydajności CPU nie przekraczał 93°C, a rosnąca temperatura RTX-a 2070 Max-Q hamowała na 76° C. W trakcie testów układ chłodzenia działał w domyślnym trybie i system automatycznie dobierał prędkość obrotu wiatraków do wykorzystania podzespołów. Jeżeli te temperatury kogoś nie przekonują, to może ustawić maksymalne obroty wentylatorów ręcznie na maksymalną wydajność, ale wtedy musi się liczyć z szumem dochodzącym nawet do 60 dB.

Całe szczęście, że przy bardziej biurowym użytkowaniu laptop pozostawał cichy, zaznaczając swoją obecność ledwie słyszalnym szmerem.

Intensywna praca układu chłodzenia nie skutkuje niestety tak przystępną temperaturą obudowy jakbym sobie życzył. Ciężko jest zignorować temperaturę 57°C pod spodem stojącego na gołym blacie komputera. O tym, żebyście nie grali trzymając go na kolanach albo kanapie chyba nie muszę wspominać? Na szczęście poczułem ulgę, kiedy zobaczyłem, że strefa klawiatury i touchpada nie straszy takimi wartościami i prezentuje się poprawnie.

Podobnie jak z głośnością, tak i w przypadku temperatury obudowy przy pracy biurowej nie mogłem mieć większych zastrzeżeń.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

 

Podsumowanie

OMEN 15 okazał się sprzętem całkiem ciekawym i pełnym zalet, ale też nie pozbawionym wad. Na szczęście mankamentów raz, że nie było dużo, a dwa – nie były w żaden sposób rażące i dyskwalifikujące laptopa w oczach potencjalnego nabywcy.

Z jednej strony miałem do czynienia ze sprzętem całkiem nieźle wykonanym. Wizualnie nowy OMEN 15 mi się podoba, ale z drugiej strony – w żaden sposób nie stara się wyróżnić na rynku i zostać zapamiętanym. Ale to moje marudzenie. Imponuje za to liczba dostępnych konfiguracji oraz cieszy fakt, że wybrać można pomiędzy procesorem od Intela i AMD.

Podoba mi się także wyposażenie laptopa i pod tym kątem OMEN 15 nie ma czego się wstydzić przed konkurencją. Równo podświetlona i bogata w kolory matryca 300 Hz to oczywista wisienka na torcie, a do tego dochodzi jeszcze całkiem niezłe audio i wygodne klawiatura oraz touchpad. No i OLED o rozdzielczości 4K w opcji.

Testy wydajności pokazały natomiast, że OMEN 15 potrafi wykrzesać z zainstalowanych podzespołów pełnię mocy, co było widać nie tylko w wynikach benchmarków, ale też w codziennym użytkowaniu.

No i dochodzimy w tym momencie do kwestii, która może niektórych zniechęcić do zakupu nowego OMENa 15 – kultura pracy pod obciążeniem. Bohater testu potrafi być głośny i gorący pod spodem. Drugą rzecz można nawet wybaczyć, gdyż zakładam, że i tak ktoś będzie grał i pracował na najwyższej wydajności podzespołów z komputerem położonym na biurku. Ale wyraźny szum układu chłodzenia ciężko ignorować. Przydadzą się dobre słuchawki.  

Podsumowanie:OMEN 15 od HP
segment:laptop gamingowy
optymalne zastosowanie:- gry komputerowe
- e-sport
- multimedia
- obróbka grafiki 2D oraz 3D
mobilność:- wysoka
kultura pracy:- przeciętna
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- Thunderbolt 3
ważne cechy:- przyjemny dla oka design
- wydajny
- OLED o rozdzielczości 4K w opcji
- konfiguracje z procesorami Intela i AMD
- mnóstwo dostępnych konfiguracji
- świetna matryca IPS 300 Hz
- niezłe głośniki od Bang & Olufsen