Pojawienie się na rynku pierwszych ultrabooków zupełnie odmieniło rynek komputerów ultramobilnych. Wcześniej, gdy marzył nam się komputer nieduży, lekki i z niezłym czasem pracy na baterii skazani byliśmy na 12-calowe netbooki. Były to pierwsze laptopy o tak dużej mobilności, które z racji swej przystępnej ceny trafiły do szerokiego grona użytkowników potrzebujących sprzętu nieprzywiązanego do biurka.

Niestety, największym problemem netbooków była ich koszmarnie ograniczona wydajność. Ówczesne procesory Intel Atom dostawały zadyszki nawet przy prostych zadaniach, a 1 lub 2 GB RAM-u zestawione z powolnym dyskiem talerzowym dodatkowo pogarszały sprawę. By zmienić ten stan rzeczy, Intel poświęcił sporo pracy i zasobów, by stworzyć wydajne i zarazem energooszczędne procesory niskonapięciowe Intel Core U. To, między innymi, dzięki ich korzystnemu stosunkowi zapotrzebowania na energię do wydajności komputery stały się niesamowicie lekkie i smukłe. Swój udział w tym technologicznym skoku miała także popularyzacja dysków półprzewodnikowych (SSD), które nie tylko swoimi osiągami wielokrotnie przebijają odchodzące już do lamusa dyski talerzowe, ale także zwiększyły niezawodność sprzętu – brak ruchomych części w urządzeniach o mobilnym profilu jest bardzo istotny dla ich bezawaryjności.

Acer Aspire AO722 – ultramobilny notebook sprzed paru lat.

Przez ostatnie lata mieliśmy więc okazję podziwiać coraz lżejsze, smuklejsze, i nie ma co ukrywać – ładniejsze – ultrabooki pojawiające się na sklepowych półkach. Najnowszy ThinkPad X1 Carbon, Fujitsu LifeBook U938 lub Toshiba Tecra X40-E to maszyny, które mają prawo wywołać zachwyt – wysokiej jakości materiały, nowoczesne podzespoły oraz wyposażenie klasy biznes czynią z nich idealne narzędzie pracy dla podróżującego profesjonalisty lub profesjonalistki. Są to jednak rozwiązania dość kosztowne, a nie każdy z nas potrzebuje aż tak rozbudowanego wyposażenia dodatkowego w notebooku. Ciekawą i rozsądniej wycenioną propozycją może być bohater tej recenzji – Acer TravelMate X5 TMX514. To czternastocalowy ultrabook ważący raptem 980 g i zamknięty w obudowie o grubości 15 mm. Wbrew pozorom nie znajdziemy w nim jednak pasywnie chłodzonego procesora o TDP 5 W, lecz czterordzeniowego Intel Core i7 8565U. Czy tak drastycznie wyszczuplony układ chłodzenia sprosta osiągom czterech rdzeni? Sprawdźmy.

Acer TravelMate X5 TMX514

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Acer TravelMate X5 TMX514
wymiary i waga:329 x 228 x 15 mm
980 g
przetestowany CPU:Intel Core i7 8565U
4 rdzeni, 8 wątków
1,8 - 4,6 GHz
TDP - 15 W
cache - 8 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8565U
Intel Core i5 8265U
przetestowane GPU:Intel UHD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620
dysk:512 GB, SSD M.2 PCIe NVMe
WDC PC SN520 SDAPNUW-512G-1014
obsługiwane dyski:1x SSD M.2 PCIe NVMe
RAM:16 GB, DDR4
------------------
pamięć wlutowana
dostępne wersje z 8 GB (Core i5)
przetestowana matryca:14 cali, Full HD, 1920 x 1080
IPS, dotykowa, błyszcząca
AUO203D
B140HAK02.0
dostępne matryce:Full HD, IPS, dotykowa, błyszcząca
Full HD, IPS, matowa
wybór portów:2x USB 3.0
1x USB 3.1 typu C
1x HDMI 2.0
audio in/out
akumulator:36 Wh, 2-komorowy, Li-Ion
karty sieciowe:WLAN: Intel Wireless-AC 9560
wyposażenie dodatkowe:czytnik linii papilarnych
moduł szyfrujący TPM 2.0
podświetlenie klawiatury
Bluetooth 5.0
opcje gwarancji:2 lata
-------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Pozwólcie, że zacznę od kwestii, która jako pierwsza przyciągnie uwagę każdego, kto weźmie TravelMate X5 do ręki – wagi. Wykonana w całości ze stopu magnezu konstrukcja waży bowiem zaledwie 980 g i to naprawdę robi wrażenie. Ultrabook zapakowany do podręcznej torby lub małego plecaka jest praktycznie nieodczuwalnym dodatkiem do naszego codziennego wyposażenia, co na pewno podniesie jego atrakcyjność w oczach osoby często przemieszczającej się z notebookiem pod ręką. A w dodatku jest to rozwiązanie o 14-calowej przekątnej, co jest optymalnym wyborem dla sprzętu o zwiększonej mobilności – komputer jest znacznie poręczniejszy od 15-tki, zapewniając nieporównywalnie większy komfort pracy niż ultrabook z ekranem 13,3 cala.

„Piórkowa” waga ma jednak jeden skutek – komputer przy byle dotknięciu potrafi się przesunąć na śliskim blacie, a jeśli będziemy np. pracować na tarasie to mocniejszy podmuch wiatru jest w stanie zrzucić urządzenie na ziemię. Stanowczo przydałyby się tu gumowe nóżki o większej powierzchni – najlepiej o właściwościach zbliżonych do antypoślizgowych podkładek Gecko. Zwiększyłoby to bezpieczeństwo komputera podczas pracy.

Acer TravelMate X5 TMX514
« 1 z 5 »

Obudowa może się pochwalić biznesowym sznytem, dzięki któremu laptop prezentuje się skromnie i nowocześnie zarazem. Matowe, magnezowe panele w kolorze grafitowym nie boją się ani zarysowań, ani śladów po palcach, więc utrzymanie laptopa w schludnym stanie nie powinno być większym problemem. Projektanci darowali sobie wszelkiego typu zdobienia i przetłoczenia – i słusznie, gdyż samo logo na klapie w połączeniu z linią obudowy to wszystko, co było potrzebne, by zapewnić laptopowi oczekiwaną prezencję.

Wzmocniona magnezowym panelem pokrywa, choć robi wrażenie nieco zbyt elastycznej, dobrze chroni ekran i nawet silniejszy nacisk nie wywołał artefaktów na pracującej matrycy. Swój udział w tym ma także konstrukcja zawiasu – centralny, szeroki zawias jest jednocześnie wzmocnieniem dla najbardziej wrażliwego na odkształcenia elementu pokrywy, czyli jej dolnej krawędzi. Nie sposób także nie wspomnieć o odchudzonych ramkach ekranu, które może nie prezentują się równie imponująco jak w Dellach XPS, ale i tak optycznie powiększają matryce. I, co równie ważne, nie odbiło się to na lokalizacji kamerki – znajdziemy ją nad górną krawędzią matrycy.

Acer TravelMate X5 TMX514
« 1 z 4 »

Sam zawias pracuje bardzo lekko, ale do podniesienia ekranu i tak potrzebujemy obu rąk – notebook jest zbyt lekki, by jego masa utrzymywała pulpit na blacie w trakcie tego manewru. Ekran bez problemu odchylimy o pełne 180 stopni.

Główna część laptopa także została złożona z magnezu. I podobnie jak w przypadku ekranu, tu także konstrukcja nie jest całkowicie odporna na nacisk i próby wykrzywienia. Tak drastyczna redukcja grubości i wagi musiała mieć swoje konsekwencje, ale i tak sprzęt nie musi się wstydzić solidności wykonania. Owszem, gdy mocniej przyciśniemy pulpit, magnez nieco się ugina, a całość może cicho zatrzeszczeć, ale przy typowym użytkowaniu sprzętu nawet tego nie zauważymy. Przy pracy z tekstem klawiatura nie ucieka pod palcami i nie ma tu mowy o efekcie „pływających klawiszy”.

Acer TravelMate X5 TMX514 - front ultrabooka
« 1 z 4 »

Spora pochwała należy się projektantom Acera za zachowanie w tym modelu sensownego i nieźle rozmieszczonego wyboru portów. Co prawda praktycznie wszystkie porty ulokowano na prawej krawędzi obudowy, ale są one na tyle przesunięte na tył, że nie powinny przeszkadzać w operowaniu myszą osobom praworęcznym. Szczęśliwie, smukła linia obudowy nie wyeliminowała pełnowymiarowych gniazd i w notebooku nie brakuje „dużych” USB 3.0 oraz wyjścia obrazu HDMI. Gdyby ten zestaw okazał się jednak niewystarczający, do naszej dyspozycji zostaje jeszcze wielofunkcyjne gniazdo USB 3.1 typu C. Możemy je wykorzystać nie tylko jako wyjście obrazu czy port do podłączenia kompatybilnego z tym standardem dysku zewnętrznego, ale także do podpięcia stacji dokującej – jak chociażby Acer USB Type-C NP.DCK11.01D. Jeśli z komputera będziemy korzystać także w biurze, na pewno docenimy większą ergonomię stanowiska pracy, jaką zapewni nam ten dodatek.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Producent przygotował dla TravelMate’a X5 dwie wersje ekranu. W obu przypadkach będzie to matryca IPS o rozdzielczości Full HD, ale możemy wybrać ekran matowy lub ze wsparciem dla dotyku. W moje ręce trafiła ta druga opcja, która szczególnie przypadnie do gustu osobom lubiącym wspierać się taką formą obsługi komputera. Musimy się jednak liczyć z błyszczącą naturą dotykowej matrycy, a więc przy np. świecącym słońcu będzie nam dokuczać efekt lustra.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 242 cd/m2
  • kontrast: 1100:1
  • czerń: 0,22 cd/m2
  • paleta sRGB: 100%
  • paleta AdobeRGB: 71%

 

Z pewnością zamontowaną matrycę wypada pochwalić za oferowaną jakość obrazu. Podświetlenie ma całkiem przyzwoity poziom, choć w przypadku matrycy błyszczącej te dodatkowe 100 nitów w jeszcze większym stopniu kompensowałyby widoczność odblasków; bardzo dobrze wypada także kontrast. Co prawda, profesjonalna obróbka grafiki na 14-calowym sprzęcie to na dłuższą metę średnio udany pomysł, ale jeśli akurat padnie na TravelMate X5, to stuprocentowe pokrycie palety sRGB na pewno się przyda.

 

Klawiatura i touchpad

Ulokowana w centrum pulpitu klawiatura już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie rozwiązania dobrej klasy. Większość wykonanych z wysokiej jakości tworzywa płytek ma odpowiednio duży format, a układ klawiszy nie budzi większych zastrzeżeń. Jedynie przycisk zasilania, który został zintegrowany z linią klawiatury i znajdziemy go obok Delete i nad Backspace, to średnio udany pomysł – gdy trzeci raz z rzędu uśpimy komputer miast skasować literę ciśnienie może nam już nieco podskoczyć. Będziemy także musieli się przyzwyczaić do zmniejszonych kursorów i towarzyszących im klawiszy PgUp oraz PgDn.

Acer TravelMate X5 TMX514 - wyspowa klawiatura
« 1 z 4 »

Skok przycisków jest dość płytki, ale projektanci zrekompensowali to bardzo sprężystą i przez to wyraźną odpowiedzą klawisza na naciśnięcie. Acer TravelMate X5 TMX514 śmiało można więc zaliczyć do niedużych ultrabooków, które znakomicie sprawdzą się przy pracy z tekstem.

Bardzo duża mobilność ultrabooka sprawia, że często znajdziemy się w sytuacji wykluczającej podłączenie myszy. Nie dziwi więc spory rozmiar gładzika, z którego będziemy korzystać znacznie częściej niż w przypadku laptopa sporadycznie opuszczającego biuro. Płytka swą fakturą imituje teflon, więc palce przesuwają się po niej praktycznie bez oporu. Nawigowanie kursorem przebiega szybko i precyzyjnie, a wsparcie dla windowsowych gestów także ułatwia życie.

Acer TravelMate X5 TMX514 - pulpit
« 1 z 4 »

Głośniki 

Acer TravelMate X5 to kolejny ultramobilny komputer mogący pochwalić się systemem dźwiękowym godnym notebooka multimedialnego. Chociaż na system audio składają się dwa głośniki ulokowane przy dolnych narożnikach spodu, to jakość dźwięku zdecydowanie przebija „biznesowy standard”. Muzyka jest nie tylko bardzo donośna, ale także ma czyste brzmienie i nawet wykorzystanie pełnej mocy głośników nie skutkuje pobrzmieniami i zniekształceniem tonów wysokich. I choć bas nie jest przesadnie głęboki (brak wydzielonego subwoofera jest jednak słyszalny) to i tak głośniki z powodzeniem wystarczą do słuchania muzyki przy pracy lub do odpalenia Netfliksa na wyjeździe.

 

Funkcje bezpieczeństwa

Wbudowany w pulpit czytnik linii papilarnych na pewno ułatwi bezpieczne logowanie się do systemu bez konieczności mozolnego wklepywania hasła. W przypadku sprzętu o tak mobilnej naturze, a w dodatku o biznesowych ambicjach, tego typu dodatek uznawany jest już praktycznie za standard.

Drugą opcją bezpieczeństwa jest moduł TPM 2.0, który nie tylko zadba o zaszyfrowanie danych na wbudowanym dysku, ale również odciąży z tego procesu główny CPU komputera.

Acer TravelMate X5 TMX514 - gniazdo bezpieczeństwa oraz audio
« 1 z 5 »

Łączność

Niestety, nawet w opcji nie znajdziemy w tym modelu wbudowanego modemu WWAN. By pozostać on-line będziemy więc musieli się wspierać autonomicznym modemem z własnym zasilaniem lub punktem dostępowym generowanym przez nasz smartfon.

Ponadto w ultrabooku znajdziemy jeszcze Wi-Fi (Intel Wireless-AC 9560) oraz Bluetooth w wersji 5.0.

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Producent przygotował po dwie konfiguracje dla wersji z ekranem dotykowym i matowym. Możemy wybrać model z procesorem Core i5 8265U, 8 GB RAM i dyskiem SSD M.2 256 GB lub wersję z CPU Core i7 8565U, 16 GB RAM i dyskiem SSD M.2 512 GB. Do redakcji dotarł TravelMate X5 w „wypasionej” wersji, więc była to okazja, by sprawdzić, jak jeden z najmocniejszych układów niskonapięciowych zachowa się w tak spłaszczonej obudowie.

Intel Core i7 8565Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.70° C1596 MHz
czas pracy – 30 min.70° C1596 MHz
czas pracy – 60 min70° C1596 MHz

I jak widać, aby procesor nie uległ przegrzaniu, a co za tym idzie – uszkodzeniu, system bardzo skrupulatnie pilnuje, by jego taktowanie i emisja cieplna nie przerosły przepustowości układu chłodzenia. Wystarczy chwila pełnego obciążenia i taktowanie układu spada do poziomu ok. 1,6 GHz, a zatem poniżej taktowania bazowego (1,8 GHz). Procesor dzięki temu nie przekracza bezpiecznej temperatury 70° C, ale ma to zauważalny wypływ na osiągi sprzętu.

 

 

 

Gdy zestawimy wyniki z osiągami ThinkPada L480 z procesorem Core i5 8250U, który w tym modelu był chłodzony w optymalnym tempie, trudno nie zauważyć, że Core i7 z „kagańcem termicznym” wypada tu znacznie słabiej. Wciąż jednak procesor przebija osiągami dwurdzeniowe układy niskonapięciowe siódmej generacji – Toshiba Portege X30-D z Core i5 7200U zapewniała jeszcze mniej mocy obliczeniowej.

Wypada jednak przyznać, że testowany Acer nie został zaprojektowany do pracy pod dużym obciążeniem – do takich zadań przeznaczone są inne notebooki. W tym modelu potrzebujemy osiągów do sprawnej pracy z pakietem biurowym, obsługi poczty i aplikacji biznesowych, a przy takich zastosowaniach cztery rdzenie, 8 lub 16 GB RAM oraz dysk SDD zapewnią nam niezbędną wydajność.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Procesorowi towarzyszy zintegrowany układ graficzny Intel UHD 620. Trudno o lepsze rozwiązanie w utrabooku – grafika zintegrowana to niewielkie zużycie energii i emisja cieplna, co usprawnia kulturę pracy komputera. A zadania typowe dla maszyny z tego segmentu nie będą dla niej większym wyzwaniem.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

Producent nie szczędził przy tym na nowoczesnym i szybkim nośniku danych. I choć zamontowany tu dysk WDC SN520 nie jest najszybszym dyskiem PCIe NVMe, to i tak jego możliwości wypadają znacznie lepiej od tańszych i wolniejszych nośników wspierających starszy interfejs SATA3. System i wszelkie aplikacje startują błyskawicznie, a brak ruchomych części występujących w archaicznych i powolnych dyskach talerzowych, to w maszynie o dużej mobilności, a zatem narażonej na częste wstrząsy i upadki,  znacznie większa niezawodność i bezpieczeństwo danych.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Redukcja wagi i nacisk na maksymalnie wyszczuploną linię obudowy musiały się także odbić na pojemności baterii – i rzeczywiście, 36 Wh trudno uznać za imponującą wartość. TravelMate X5 nie szokuje więc czasem pracy na własnym zasilaniu, ale i tak jest nieźle. W zależności od zadań możemy liczyć na od czterech do ponad sześciu godzin pracy bez konieczności rozglądania się za gniazdkiem. Jeśli więc sprzęt będzie nam towarzyszył podczas krótkich wypadów do klienta lub zechcemy z niego skorzystać podczas kilkugodzinnego szkolenia – to nie powinno nam zabraknąć energii.

Testy kultury pracy

Brak niezależnej grafiki oraz wspomniane ograniczenie osiągów procesora pozwoliło układowi chłodzenia zachować bardzo dobrą kulturę pracy. Podczas intensywnej pracy maleńki wiatraczek skryty we wnętrzu obudowy generuje cichy szmer, który niknie nawet w dobrze wyciszonym biurze.

Przy mniej obciążających system zadaniach, chłodzenia praktycznie nie sposób usłyszeć, co ucieszy osoby nawet bardzo wyczulone na tę kwestię.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

Aby temperatura spodu oraz tylnej części pulpitu przekroczyła 40° C musimy zafundować procesorowi długotrwałe i pełne obciążenie. Przy typowych zadaniach obudowa pozostaje przyjemnie chłodna i nawet pracując z laptopem położonym na kolanach nie będziemy odczuwać dyskomfortu.

Acer TravelMate X5 - ekran odchylimy o pełne 180 stopni
« 1 z 4 »

Podsumowanie

Acer TravelMate X5 TMX514 nie jest może sprzętem idealnym, ale gdy zestawimy ze sobą cenę, mobilność i przeznaczenie okazuje się, że ultrabook znakomicie wywiązuje się ze swoich zadań.

Obudowa jest niesamowicie wręcz lekka i smukła, a stonowana stylistyka dodatkowo podkreśliła biznesową naturę ultrabooka i podczas spotkania służbowego TravelMate X5 przyciągnie niejedno zaciekawione spojrzenie. Producent zadbał przy tym o świetnej jakości ekran IPS, co nie jest regułą w sprzęcie tego formatu i z tej półki cenowej, a komfortowa klawiatura wyspowa sprawdzi się nawet w rękach osób spędzających sporo czasu na pracy z tekstem. Duży i precyzyjny touchpad świetnie współgra z promobilnym przeznaczeniem sprzętu, a nowoczesny i przemyślany wybór portów ułatwi wygodne podpięcie laptopa do rozbudowanego stanowiska pracy.

Jasne – można kręcić nosem na ograniczone osiągi procesora, ale dzięki temu komputer nie przegrzewa się i pracuje stabilnie. A w sprzęcie, który nie został zaprojektowany do pracy z aplikacjami o dużym apetycie na moc obliczeniową to zdecydowanie ważniejsza cecha, niż wydajność. Zwłaszcza, że i tak komputer przebija osiągami urządzenia korzystające z procesorów niskonapięciowych poprzedniej generacji. 

Acer TravelMate X5 TMX514 powinien przypaść do gustu osobom poszukującym sprzętu o ekstremalnej mobilności, zachowującego jednocześnie 14-calową przekątną. Szczególnie, że jego cena nie jest specjalnie wygórowana.

Podsumowanie:Acer TravelMate X5 TMX514
segment:ultrabook biznesowy
optymalne zastosowanie:- praca w podróży
- zadania biurowo-administracyjne
- praca z pakietem Office i innymi aplikacjami biznesowymi
- mniej zaawansowana edycja graficzna
- relaks z multimediami
mobilność:- niemal ekstremalna
kultura pracy:- bardzo dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB 3.1 typu C
ważne cechy:- niezwykle lekka i smukła obudowa z magnezu
- gustowna, biznesowa stylistyka
- świetna klawiatura
- sprzętowe funkcje bezpieczeństwa
- dobrej klasy matryca IPS
- nowoczesny i szybki dysk SSD M.2 PCIe NVMe
- niezłe głośniki