Sporemu gronu użytkowników laptopy marki Toshiba kojarzą się z dobrą ceną, potrzebną funkcjonalnością oraz, co najważniejsze, z niezawodnością. Wysłużone modele z serii Satellite oraz Satellite Pro od czasu do czasu pojawiają się w zaprzyjaźnionym z naszą redakcją serwisie, by po krótkim czyszczeniu, porządkach na dysku i dołożeniu pamięci RAM znów wrócić do pełnej sprawności.

Tym bardziej więc kibicuję Toshibie, podnoszącej się po finansowym kryzysie, w tworzeniu nowych modeli ultrabooków biznesowych. I dziś właśnie zajmiemy się notebookami o ekstremalnej mobilności, zaprojektowanymi z myślą o potrzebach podróżującego profesjonalisty.

Toshiba Portege Z30-E wygląda znajomo – i rzeczywiście, to czwarta generacja tego modelu, korzystająca tym razem z czterordzeniowych procesorów Intel Core o TDP 15 W. I choć nie jest to nowa konstrukcja to nadal nie sposób jej zarzucić technologicznych niedostatków. Obudowa jest lekka i smukła, a nieco „wczorajszy”, lecz bardzo rozbudowany, wybór portów może dla części z nas okazać się dużą zaletą.

Jeszcze ciekawiej prezentuje się Toshiba Portege X30-D należąca do nowej serii maszyn o ekstremalnie mobilnym profilu. Tak jak w przypadku Z30, tu także cała obudowa została wykonana z magnezu, co umożliwiło zredukowanie wagi urządzenia do… 1 kg. W połączeniu z biznesową funkcjonalnością, którą podkreślają m.in. sprzętowe zabezpieczenia oraz port Thunderbolt 3, tworzy to ultrabooka o praktycznie nieodczuwalnym formacie, z którym żadna podróż służbowa nie będzie problemem.

Na rynku jest już także dostępna 14-calowa wersja modelu X30, czyli Tecra X40 – jej recenzję znajdziecie tutaj.

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Toshiba Portege Z30-EToshiba Portege X30-D
wymiary i waga:316 x 227 x 18 mm
1,2 kg
316 x 227 x 16 mm
1,05 kg
przetestowany CPU:Intel Core i5 8250U
4 rdzenie, 8 wątków
1,6 - 3,4 GHz
TDP - 15 W
cache - 6 MB
Intel Core i5 7200U
2 rdzenie, 4 wątki
2,5 - 3,1 GHz
TDP - 15 W
cache - 3 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8650U
Intel Core i7 8550U
Intel Core i5 8350U
Intel Core i5 8250U
IIntel Core i7 7600U
Intel Core i7 7500U
Intel Core i5 7300U
Intel Core i5 7200U
Intel Core i3 7100U
przetestowane GPU:Intel UHD 620Intel HD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620Intel HD 620
dysk:256 GB, SSD M.2 SATA 3
SAMSUNG MZNLN256HAJQ
265 GB SSD M.2 PCIe NVMe
TOSHIBA KSG60ZMV256G
obsługiwane dyski:1x SSD M.2 SATA 3
1x SSD M.2 PCIe NVMe/SATA
RAM:1x 8 GB DDR4
------------------
maks. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
1x 8 GB DDR4
------------------
maks. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
przetestowana matryca:13,3 cala, 1920 x 1080
IPS, matowy
TOS508F
13,3 cala, 1920 x 1080
IPS, matowy
TOS508F
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowa
HD, TN, matowa
Full HD, IPS, matowa
Full HD, IPS, matowa z dotykiem
HD, TN, matowa
wybór portów:3x USB 3.0
HDMI
VGA
LAN
gniazdo stacji dokującej
audio in/out
2x Thunderbolt 3
1x USB 3.0
HDMI
audio in/out
akumulator:52 Wh, Li-Poly
4-komorowy
48 Wh, Li-Poly
3-komorowy
wyposażenie dodatkowe:czytnik linii papilarnych
TPM 2.0
czytnik Smart Card
czytnik kart SD
podświetlenie klawiatury
Bluetooth 4.2
czytnik linii papilarnych
czytnik Smart Card
czytnik kart microSD
kamerka IR (opcja)
podświetlenie klawiatury
MIL-STD-810G
Bluetooth 4.2
system dźwiękowy Harman/Kardon
AccuPoint
modem LTE/4G (opcja)
opcje gwarancji:1 rok
-------------
carry-in
1 rok
-------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Toshiba Portege Z30-E

Chociaż obudowa „Zetki” ma już 4 lata, wizualnie nie odstaje od nowocześniejszych konstrukcji. Jedynie szerokie ramki ekranu, szczególnie u jego góry i dołu, wypadają już nieco „nie na czasie”. Wykonany w całości ze stopu magnezu kadłubek jest nie tylko lekki, ale nadal, nawet jak na współczesne standardy, całkiem smukły – przy 18 mm grubości trudno mu zarzucić „klocowatość”. Panele z magnezu utrzymano w metalicznym kolorze, a ich matowa powierzchnia nie obawia się śladów po palcach i innych zabrudzeń. Projektanci zachowali także prostą, skromną stylistykę – brak zbędnych zdobień i przetłoczeń podkreślił biznesową naturę ultrabooka.

Toshiba Portege Z30-E
« 1 z 5 »

Cieniutka i leciutka pokrywa, także w całości wykonana z magnezu, zaskakująco nieźle broni się przed wykrzywianiem i naciskiem. Nie jest to może sztywność porównywalna z Xiaomi Mi Air 13, ale pamiętajmy, że tam za dodatkowe wzmocnienie służyła tafla Gorilla Glass, co skutkowało błyszczącym ekranem. Tutaj pokrywa nieco sprężynuje nam pod palcami, ale prędzej ją złamiemy, niż takimi działaniami uszkodzimy matrycę.

Dwa dość szerokie zawiasy także opatulono magnezem. Ich praca jest na tyle lekka, że bez większych problemów podniesiemy klapę jedną ręką. Pokrywa nie ma przy tym tendencji do chybotania się lub zmieniania położenia przy byle wstrząsie –musimy naprawdę mocniej potrząsnąć ultrabookiem, by monitor zmienił pozycję.

Toshiba Portege Z30-E
« 1 z 7 »

Pulpit pod względem solidności wypada jeszcze lepiej. Próby wykrzywienia konstrukcji spełzły na niczym i nic tu nawet nie raczyło zaskrzypieć lub zatrzeszczeć. Jedynie pod samym ekranem mocniejszy nacisk zdołał minimalnie ugiąć konstrukcję. Klawiatura jest więc znakomicie podparta i podczas pracy nie ma mowy o efekcie „pływających klawiszy”, czyli zmory notebooków o dyskusyjnej jakości wykonania.

Wybór portów także zdradza, że obudowa Toshiby Portege Z30-E to konstrukcje nienowa i nie znajdziemy tu nawet jednego USB typu C, o interfejsie Thunderbolt 3 nie wspominając. Z drugiej jednak strony, Toshiba może przypaść do gustu użytkownikom przywiązanym do starszych i wciąż popularnych (np. na uczelniach) standardów łączności przewodowej – VGA czy pełnowymiarowe złącze LAN to coraz rzadszy widok w sprzęcie o trzynastocalowym formacie. Do tego dostajemy trzy USB 3.0 typu A, HDMI oraz gniazdo audio. Co najważniejsze – na spodzie komputera nadal znajdziemy klasyczne gniazdo dla stacji dokującej, pozwalające na szybkie i bezproblemowe połączenie ultrabooka z rozbudowanym stanowiskiem pracy.

Toshiba Portege Z30-E - front ultrabooka
« 1 z 4 »

Dostanie się do podzespołów nie jest szczególnie trudne, aczkolwiek musimy w tym celu odkleić część „nóżek” laptopa – tylne i środkową, gdyż także pod nimi znajdziemy śrubki. Po ich wykręceniu oraz umiejętnym specyfikowaniu zatrzasków, najlepiej za pomocą karty kredytowej, spód schodzi bez większych problemów, dając nam dostęp do baterii, maleńkiego układu chłodzenia, gniazd pamięci oraz miejsca na dysk M.2.

 

Toshiba Portege X30-D

Toshiba Portege X30-D to konstrukcja zdecydowanie nowsza i to widać. Linia obudowy jest jeszcze smuklejsza od „Zetki”, a waga w pierwszej chwili może budzić konsternację – jak już wspomniałem, komputer waży kilogram i trudno wręcz uwierzyć, że mamy do czynienia z pełnoprawnym sprzętem biznesowym. Jeśli planujemy popracować np. na tarasie, to upewnijmy się, że prognoza nie przewiduje mocniejszego wiatru, gdyż ambitniejszy podmuch może zrzucić sprzęt ze stolika.

Toshiba Portege X30-D
« 1 z 5 »

I analogicznie jak w przypadku Z30 – tutaj także całość konstrukcji to stop magnezu o delikatnie szczotkowanej fakturze, aczkolwiek kolorystycznie projektanci postawili na „onyksowy błękit” czy też, jak mawiają faceci, „ciemnogranatowy”. I tu również obudowa nie brudzi się zbyt szybko, całkiem nieźle maskując ślady po palcach.

Toshiba Portege X30-D
« 1 z 6 »

Pokrywa jest jeszcze smuklejsza niż w przypadku „Zetki”, więc jej podatność na wykrzywianie jest bardziej widoczna. Chociaż nacisk nie wywołuje artefaktów na pracującej matrycy, to jednak jej plastyczność, szczególnie przy dolnej krawędzi, może budzić obawy co do wytrzymałości konstrukcji. Jednak także i tu prędzej złamiemy pokrywę, niż uszkodzimy wyświetlacz szorstkim traktowaniem ultrabooka.

Toshiba Portege X30-D - front ultrabooka
« 1 z 4 »

Zawiasy również wykazują wiele cech wspólnych ze starszym modelem – pracują lekko i płynnie, a mikroskopijna waga dekla ułatwia ekranowi utrzymywanie stabilnej pozycji.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran – Toshiba Portege Z30-E i X30-D

Dla Portege Z30-E producent przygotował dwie wersje ekranu. W tańszych konfiguracjach będzie to matowa matryca o rozdzielczości HD wykonana w technologii TN, co oznacza przeciętną ostrość, wąskie kąty widzenia i raczej niewielki kontrast – nie róbmy sobie krzywdy takim rozwiązaniem. Zdecydowanie lepszy wybór to wyświetlacz z testowanej wersji, czyli Full HD w technologii IPS. Taka rozdzielczość na trzynastu calach przekłada się na duże zagęszczenie pikseli, więc wyświetlane treści prezentują się nad wyraz ostro.

Do tego dochodzą szerokie kąty widzenia i mocny kontrast, którym towarzyszy bardzo mocne podświetlenie – w połączeniu z matową naturą matrycy pozwali to na komfortowa pracę bez efektu lustra nawet na świeżym powietrzu. Matryca nie rozczarowała także pod względem odwzorowania kolorów – 100% palety sRGB to znakomity wynik, szczególnie w sprzęcie biznesowym, który raczej nie trafi w ręce grafika.

Testowana Toshiba Portege X30-D okazała się być wyposażona w identyczną matrycę, więc parametry obrazu wypadły bardzo podobnie – jedynie maksymalna luminancja okazała się tu nieco słabsza. Wybór dostępnych matryc jest w tym przypadku nieco większy – oprócz matowego IPS-a lub TN-ki możemy także sięgnąć po wersję z dotykowym ekranem IPS. I co niezwykle istotne – także w wersji dotykowej znajdziemy matowy wyświetlacz wykonany w technologii In-Cell Touch.

Toshiba Portege Z30-E
Toshiba Portege X30-D
Parametry matrycy:

- luminancja: 350 cd/m2
- kontrast: 1200:1
- czerń: 0,29 cd/m2
- paleta sRGB: 100%
- paleta AdobeRGB: 68%
Parametry matrycy:

- luminancja: 319 cd/m2
- kontrast: 1100:1
- czerń: 0,3 cd/m2
- paleta sRGB: 100%
- paleta AdobeRGB: 69%

Klawiatura i touchpad – Toshiba Portege Z30-E

Prostokątne płytki klawiatury wyspowej to cecha charakterystyczna serii Portege Z. Skok przycisków jest dość krótki, ale kompensuje to przyjemnie sprężysta pracy klawiszy. Format przycisków może jednak nie usatysfakcjonować części użytkowników – o ile klawisze literowe są jeszcze do przyjęcia, to miniaturowy lewy shift, przyciski funkcyjne, kursory oraz klawisze PgUp i PgDn zostały mocno zredukowane i przyzwyczajenie się do nich może wymagać nieco czasu. Ponadto, przesiadając się na „Tośkę” z maszyny innej marki zauważymy, że producent ma swoją koncepcję na układ klawiatury i przekonanie się do niego także będzie wymagać od nas nieco samozaparcia. Krótki prawy Shift i towarzyszący mu dodatkowy ukośnik, pionowy Enter oraz ulokowanie przycisków PgUp i PgDn mogą nieco namieszać w naszych przyzwyczajeniach.

Toshiba Portege Z30-E - klawiatura
« 1 z 6 »

Poprzednie generacje Toshiby Portege Z30 posiadały swoją wersję trackpointa – tym razem producent zrezygnował z tego dodatku. Czy zatem zniknięcie przypisanych mu fizycznych przycisków przełożyło się na nieco większą powierzchnię gładzika? Bynajmniej – na ich miejscu, nad gładzikiem, znajdziemy… zaślepkę!

Format touchpada nie wykracza zatem poza przyjęty standard – tym bardziej, że przy jego dolnej krawędzi dodano metalową listewkę z diodami monitorującymi stan naładowania baterii i pracę dysku, co także ograniczyło jego powierzchnię. Sam gładzik ma delikatnie chropowatą powierzchnię, która zapewnia dobry ślizg dla palców i pozwala na nawigowanie wskaźnikiem z duża precyzją. „Martwym polem” na jego powierzchni będzie zintegrowany czytnik linii papilarnych – i znów tu muszę pomarudzić: czy nie można go było dać na miejscu wspomnianej zaślepki?

 

Klawiatura i touchpad – Toshiba Portege X30-D

Układ klawiatury prezentuje się niemal identycznie jak w modelu Z30, a zatem dzieli jego wady i zalety. Zmianą na plus jest bardziej kwadratowy kształt klawiszy, co zwiększyło ich powierzchnię. Wciąż jednak format klawiszy funkcyjnych, skrócone Shifty oraz wielkość i lokalizacja klawiszy PgUp oraz PgDn będą wymagać przyzwyczajenia.

Ulepszony został także skok klawiszy. Nadal jest on stosunkowo płytki, ale dzięki przyjemnie sprężynującej pracy mechanizmu stał się lepiej wyczuwalny, co dobrze wypłynęło na komfort pracy z tekstem. Nie zabrakło także podświetlenia, pozwalającego na sprawną pracę bez dodatkowego źródła światła.

Toshiba Portege X30-D - klawiatura i AccuPoint
« 1 z 5 »

Jest i trackpoint, u Toshiby noszący dumne miano AccuPoint. Zupełnie zmienił się materiał z którego zwykle wykonany był ten dodatek – zamiast chropowatego, kojarzącego się z pumeksem manipulatora znajdziemy tu zdecydowanie przyjemniejsze w dotyku rozwiązanie. Wykonany z gumowatego tworzywa „grzybek” wciąż pozostaje przydatnym dodatkiem dla osób sceptycznie podchodzących do typowego touchpada. Do AccuPointa przypisano dwa, ulokowane tuż pod spacją, przyciski. Manipulator spisuje się bez zarzutu i w wyrobionych rękach pozwoli na sprawniejszą pracę niż sam touchpad – by z niego korzystać nie musimy odrywać rąk od klawiatury, co bardzo cenią użytkownicy „starej szkoły”.

Format gładzika jest praktycznie identyczny jak w przypadku Z30, inna jest jednak jego faktura. Tu płytka sprawia wrażenie wykonanej z teflonu, a ślizg palców jest lekki i bardzo płynny. Nie zabrakło wsparcia dla windowsowych gestów, a dzięki bezproblemowej reakcji na „pacnięcia” gładzik spisuje się znakomicie, ułatwiając pracę w trasie.

 

Głośniki – Toshiba Portege Z30-E

System dźwiękowy w Portege Z30 to prawdziwa „pocztówka z przeszłości” gdyż przypomniała mi, jak liche potrafią być głośniczki w sprzęcie biznesowym. Są głośne – to fakt. I wspiera je nawet oprogramowanie DTS Studio Sound, aczkolwiek jego wpływ ogranicza się do zwiększenia maksymalnej głośności i dopiero po podpięciu zewnętrznych głośników lub słuchawek można usłyszeć coś więcej. Muzyka jest całkowicie bez głębi, basu nie ma śladu i wbudowany system audio sprosta jedynie prostym zadaniom biznesowym.

Toshiba Portege Z30-E oraz X30-D
« 1 z 6 »

 

Głośniki – Toshiba Portege X30-D

Zupełnie inaczej wypada tu Toshiba Portege X30-D, świetnie obrazując, jak dużą różnicę mogą zrobić markowe głośniki. Tu system audio to wynik współpracy producenta z firmą Harman/Kardon, amerykańskim ekspertem od nagłośnienia. I to się słyszy – możliwości multimedialne X30-tki zostawiają daleko w tyle nowszy model. Muzyka nie tylko jest głośna, lecz także nie brakuje w niej głębi, a poszczególne instrumenty są dobrze wyeksponowane. Tony wysokie nie mają „szeleszczącego” akcentu, a bas, choć w homeopatycznych dawkach, dodaje muzyce wymaganej soczystości. Słuchawki lub zewnętrzne głośniki nie są zatem niezbędnymi dodatkami do tego modelu.

Toshiba Portege Z30-E oraz X30-D
« 1 z 6 »

 

Funkcje bezpieczeństwa – Toshiba Portege Z30-E

W tej kwestii projektanci nie poszli na jakiekolwiek kompromisy i w laptopie znajdziemy pełen pakiet sprzętowych zabezpieczeń. Zintegrowany z płytką gładzika czytnik linii papilarnych umożliwi biometryczne logowanie się do systemu, a czytnik Smart Card dodatkowo zażąda specjalnej karty. Do tego dochodzi moduł TPM szyfrujący zawartość dysku twardego. Większy nacisk na bezpieczeństwo to istotny element każdego notebooka biznesowego, zwłaszcza modelu o zwiększonej mobilności, więc taki zestaw z pewnością się przyda.

Toshiba Portege Z30-E - czytnik kart SD, dwa USB 3.0 oraz LAN
« 1 z 6 »

 

Funkcje bezpieczeństwa – Toshiba Portege X30-D

Jeszcze lepiej wypada tu Toshiba Portege X30-D, w której nie tylko znajdziemy wszystkie wymienione wyżej rozwiązania (czytnik linii papilarnych, moduł TPM oraz czytnik Smart Card), lecz także opcjonalną kamerkę IR, dającą nam dostęp do funkcji rozpoznawania twarzy. W takim układzie to nasza mniej lub bardziej radosna fizjonomia stanie się „kodem dostępowym” do systemu.

Toshiba Portege X30-D - przycisk zasilania
« 1 z 5 »

 

Łączność – Toshiba Portege Z30-E i X30-D

Głównym niedostatkiem Toshiby Portege Z30-E jest brak możliwości wybrania wersji z wbudowanym modemem WWAN – co jest dla mnie dużym zaskoczeniem, gdyż poprzednie generacje dawały taką możliwość. Łączność Wi-Fi oraz Bluetooth w wersji 4.2 to standard w komputerach nawet niższej klasy, a w przypadku biznesowego ultrabooka wypadałoby chociaż w opcji dać możliwość korzystania z Internetu LTE/4G.

Na szczęście problem ten nie dotyczy modelu X30-D. Tu bez problemu możemy wybrać wersję z wbudowanym modemem, by pozostać online nawet po wyjściu z biura.

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Największa różnica w konfiguracjach testowanych notebooków to procesor. Chociaż oba modele wyposażono w niskonapięciową „i-piątkę” ze średniej półki wydajnościowej, to w przypadku Z30-E jest to już układ czterordzeniowy generacji ósmej (Core i5 8250U), natomiast X30-D dotarł do redakcji ze starszym, dwurdzeniowym procesorem generacji siódmej (Core i5 7200U). Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie by X30-tkę zakupić z czterema rdzeniami w specyfikacji – na rynku są już dostępne i takie wersje.

Intel Core i5 8250Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.70° C2294 MHz
czas pracy – 30 min.70° C2294 MHz
czas pracy – 60 min68° C2294 MHz
Intel Core i5 7200Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.75° C3093 MHz
czas pracy – 30 min.77° C3092 MHz
czas pracy – 60 min74° C3092 MHz

Przeprowadzone testy pozwoliły łatwo porównać osiągi obu generacji mobilnego Core i5. Obecność czterech fizycznych rdzeni przekłada się na znaczące różnice w wynikach. Choć Intel Core i5 7200U pod obciążeniem utrzymuje wyższe taktowanie w trybie Turbo, to jednak wyniki benchmarków nie pozostawiają złudzeń co do przewagi wydajnościowej. Jak widać, układy chłodzenia skrupulatnie pilnują temperatury obciążonych CPU, utrzymując je znacznie poniżej newralgicznej granicy stu stopni Celsjusza.

Pamiętajmy jednak, że skok wydajnościowy, jaki zafundowała nam najnowsza generacja procesorów Intel Core, nie sprawił, że starsze CPU przestały należycie wywiązywać się ze swojej roli. Dla wielu użytkowników dwurdzeniowy Core i5 to wciąż w zupełności wystarczające rozwiązanie – szczególnie, gdy taki procesor będzie musiał sprostać pakietowi biurowemu lub innym zadaniom o małych wymaganiach sprzętowych. Grunt, by nasz komputer dysponował sensowną pojemnością pamięci RAM oraz szybkim dyskiem półprzewodnikowym – a te wymogi testowana Toshiba X30-D spełnia bez problemu.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

Zintegrowany układ graficzny to najsensowniejsze rozwiązanie w tej klasie sprzętu. Owszem, wydajność układu Intel HD/UHD 620 nie sprosta wymaganiom zaawansowanych gier lub zadaniom związanym z projektowaniem 3D, ale do takich zastosowań przeznaczone są inne notebooki. W dodatku grafika niezależna wymaga dodatkowego chłodzenia, dla którego nie starczyłoby miejsca w tak płaskich obudowach. Tu najważniejsze jest niewielkie zużycie energii, przy zachowaniu osiągów potrzebnych do pracy i obsługi multimediów, a takim zadaniom „integra” sprosta bez trudu.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

Zmieszczenie dysku 2,5-calowego w ultrasmukłej konstrukcji byłoby strasznym marnotrawstwem miejsca, więc jego rolę przejął dysk półprzewodnikowy w formie karty M.2. Toshiba Portege Z30-E wspiera nośniki korzystające z interfejsu SATA 3, natomiast X30-D daje możliwość instalacji dysku jeszcze szybszego, czyli wspierającego interfejs PCIe NVMe. W obu maszynach zainstalowano jednak rozwiązania korzystające z SATA 3.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

Testy baterii

I dochodzimy do najmocniejszej strony testowanych maszyn. Chociaż pojemność akumulatorów nie wykracza ponad przyjęty dla maszyn tego formatu standard (52 Wh w przypadku Z30, 48 Wh w X30), to osiągi na własnym zasilaniu wypadają zdecydowanie ponadprzeciętnie. Test przeglądania Sieci w Portege X30 zakończył się po ponad 15 godzinach, a pakiet biurowy opróżnił akumulator po blisko dziesięciu. Z30-tka także nie ma się tu czego wstydzić, więc obie Toshiby znakomicie sprawdzą się w rękach użytkowników spędzających większość dnia poza biurem.

Testy kultury pracy

Zadania biurowe nie są żadnym wyzwaniem dla chłodzenia recenzowanych ultrabooków. Podczas pracy z pakietem biurowym, przeglądania Sieci i przy innych zadaniach w niewielkim stopniu obciążających procesor, wentylatory pozostają praktycznie niesłyszalne.

By odczuwalnie przyspieszyć ich obroty, koniecznie jest zdecydowanie większe wykorzystanie mocy obliczeniowej CPU. Jednak po godzinie pracy z pełnym obciążeniem wszystkich rdzeni nadal nie sposób się tu do czegoś przyczepić. Portege Z30-E generuje dyskretny szum, który będziemy rejestrować tylko w bardzo wyciszonym pomieszczeniu. Portege X30-D jest odrobinę głośniejszy, a generowany przez chłodzenie dźwięk ma nieco wyższą tonację, ale nadal jest to ultrabook o świetniej kulturze pracy.

Zadania biurowe - pulpit (Z30-E)
Zadania biurowe - spód (Z30-E)
Pełne obciążenie - pulpit (Z30-E)
Pełne obciążenie - spód (Z30-E)
Zadania biurowe - pulpit (X30-D)
Zadania biurowe - spód (X30-D)
Pełne obciążenie - pulpit (X30-D)
Pełne obciążenie - spód (X30-D)

Równie wzorcowo prezentuje się mapa temperatury obudowy. W przypadku Portege Z30-E nawet długotrwałe obciążenie sprzętu nie podniosło temperatury obudowy powyżej 40 stopni Celsjusza, X30-D przekroczył tę wartość jedynie w bezpośredniej okolicy ujścia układu chłodzenia. To kolejny dowód na znakomite umiejętności inżynierów Toshiby.

Podsumowanie

Mimo wertepów Toshiba nadal może się pochwalić ofertą znakomitych ultrabooków biznesowych. Portege X30-D świetnie obrazuje, jakich notebooków możemy się spodziewać od Japończyków – lekkich, smukłych i wyposażonych w najnowsze funkcje i dodatki. Dokowanie przez Thunderbolt 3, opcjonalny modem oraz fenomenalny czas pracy na baterii to cechy wymagane od ultramobilnego sprzętu dla sektora korporacyjnego.

Toshiba Portege Z30-E
« 1 z 5 »

Z kolei Portege Z30-E udowadnia, że dobrej obudowy nie trzeba co roku ulepszać. Chociaż pierwsza wersja tego ultrabooka pojawiła się na rynku kilka lat temu, to wystarczyło unowocześnić dysk i procesor, aby uzyskać komputer o świetnych parametrach i możliwościach. Sprzęt nadal dysponuje bardzo rozbudowanym zestawem portów, wśród których nie zabrakło klasycznego gniazda dokowania. Wysokiej klasy matowy ekran o mocnym podświetleniu pozwoli na komfortową pracę poza biurem, a bardzo długi czas pracy na własnym zasilaniu sprosta dłuższym wyjazdom bez konieczności rozglądania się za gniazdkiem.

Toshiba Portege X30-D
« 1 z 5 »

Dobrze widzieć, że Toshiba nie złożyła broni i nadal możemy liczyć na wysokiej jakości produkty z logo tej właśnie marki. Japończycy mają o co walczyć, gdyż jest to firma o długiej historii, której wpływ na rozwój technologiczny Kraju Kwitnącej Wiśni jest trudny wręcz do oszacowania.

Podsumowanie:Toshiba Portege Z30-EToshiba Portege X30-D
segment:ultrabook biznesowyultrabook biznesowy
optymalne zast.:- praca administracyjno-biurowa
- praca w terenie i w podróży
- praca z aplikacjami biznesowymi
- praca administracyjno-biurowa
- praca w terenie i w podróży
- praca z aplikacjami biznesowymi
- multimedia
mobilność:- niemal ekstremalna- ekstremalna
kultura pracy:- świetna- świetna
modem WWAN:- nie- tak
opcje dokowania:- gniazdo dla stacji dokującej- Thunderbolt 3
ważne cechy:- lekka konstrukcja ze stopu magnezu
- gustowna, biznesowa stylistyka
- sporo dostępnych konfiguracji
- bardzo długi czas pracy na baterii
- czterordzeniowy CPU i dysk SSD
- dobrej klasy ekran IPS
- lekka konstrukcja ze stopu magnezu
- gustowna, biznesowa stylistyka
- sporo dostępnych konfiguracji
- bardzo długi czas pracy na baterii
- dostępne konfiguracje z CPU 8. generacji
- dysk SSD PCIe NVMe w opcji
- dobrej klasy ekran IPS