MSI wciąż kojarzy się głównie z komputerami oraz akcesoriami dla graczy. Czy doznają z tej przyczyny jakiejkolwiek krzywdy? Wydaje mi się, że nie. W końcu sprzęt gamingowy to ich, tak zwany w korpomowie, „core-biznes”. Laptopy, komputery stacjonarne, płyty główne, monitory, słuchawki, myszki, klawiatury… sprzętu z charakterystycznym logo z białym smokiem na rynku nie brakuje.

To że MSI tworzy stacje robocze, to już wiadomo od paru lat. Rodzina WE, WS, WT oraz desktopy Vortex W to tak naprawdę „przemalowane” i inaczej wyposażone gamingówki. No ale, koniec końców, pełnią rolę stacji roboczych i z tej roli wywiązują się całkiem nieźle. Teraz jednak MSI coraz odważniej próbuje swoich sił w tworzeniu ultrabooków z prawdziwego zdarzenia – przynajmniej to nam sugerują odświeżaniem nieco zapomnianej linii Prestige, z której wywodzi się bohater tej recenzji. Póki co, da się zauważyć, że MSI nie chce do końca rezygnować z estetyki, którą mogliśmy oglądać chociażby w gamingowym GS65 Stealth Thin. Osobiście – cieszy mnie to. Dzięki temu wszystkie laptopy mają jakąś spójność stylistyczną, są na swój sposób oryginalne, a jednocześnie portfolio producenta nie wygląda jak armia klonów. Poza tym, PS42 Prestige nie jest komputerem z tej samej półki, co chociażby XPS 13. Ba! Nie próbuje nawet do niej aspirować. Bliżej mu do ZenBooków, czy testowanego przez nas niedawno Xiaomi Mi Air 13 – czyli półki cenowej, którą określiłbym jako „średnia wyższa”.

MSI PS42 8RB

To że PS42 Prestige nie chce zrywać z multimedialnym rodowodem widać też po wyposażeniu. Tutaj, co prawda, sercem konfiguracji jest procesor niskonapięciowy (Core i5 8250U), a nie jednostka z literką „H” na końcu oznaczenia, a niezależnej grafice (GeForce MX150) brakuje wydajności GTX-ów. Ale mamy tutaj, między innymi, układ chłodzenia z laptopów dla graczy, oprogramowanie Nahimic 3, a nawet pomagającą zarządzać komputerem aplikację Dragon Center, dobrze znaną miłośnikom MSI.

Czas więc sprawdzić jak PS42 Prestige poradzi sobie w trakcie codziennego użytkowania. Czego można po nim oczekiwać, a czego nam nie zaoferuje.

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:MSI PS42 Prestige
wymiary i waga:322 x 222 x 16 mm
1,2 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 8550U
4 rdzenie, 8 wątków
1,6 - 3,4 GHz
TDP - 15 W
cache - 6 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8550U
Intel Core i5 8250U
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce MX150, 2 GB
Intel UHD 620
dostępne GPU:NVIDIA GeForce MX150, 2 GB
Intel UHD 620
dysk:256 GB, SSD M.2, PCIe NVMe
SAMSUNG MZVLW256HEHP-00000
obsługiwane dyski:1x M.2 PCIe NVMe/SATA 3
RAM:8 GB DDR4, 2400 MHz
------------------
max. 16 GB
przetestowana matryca:14,1 cala, Full HD (1920 x 1080 pikseli)
IPS, matowa
CMN14D5, N140HCE-EN2
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowa
wybór portów:2x USB 3.0
2x USB typu C
HDMI
audio in/out
akumulator:50 Wh, 4-komorowy
Li-poly
karty sieciowe:WLAN: Intel Dual Band Wireless-AC 3168
wyposażenie dodatkowe:czytnik linii papilarnych
czytnik kart pamięci
chłodzenie Cooler Boost 3
technologia True Color
system Nahimic 3
podświetlana klawiatura
Bluetooth 4.2
opcje gwarancji:2 lata
------------------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Chociaż PS42 należy do rodziny Prestige, to nie znajdziemy tutaj materiałów godnych miana „prestiżowych” – magnezu czy włókien węglowych. Tak jak napisałem we wstępie – to nie ta półka. Testowany MSI w całości został wykonany z aluminium. Obudowy z tego metalu raczej już dzisiaj nikogo nie rzucają na kolana, ale na pewno są mile widziane. Budzą dużo większe zaufanie niż zwykłe tworzywo. Chociaż zdarzały się laptopy, których jakość wykonania, nawet pomimo zastosowania stopu metalu, pozostawiała sporo do życzenia. Na szczęście elegancka, matowoszara obudowa z bardzo delikatnym wzorem szczotkowania na podnadgarstniku i klapie do tej grupy nie należy.

MSI PS42 Prestige
« 1 z 4 »

Laptop jest bardzo spójny stylistycznie, chociaż dla niektórych może okazać się nieco nudny. Nie tylko obudowa nosi kolor stali, ale też klawiatura i touchpad. Na pokrywie zamkniętego laptopa znajdziemy dobrze znane logo smoka MSI, ale co z tego, skoro jest ono białe – i w efekcie ledwie widoczne. Kolorystyczną jednolitość wieńczy białe podświetlenie klawiatury.

Moda na maksymalne wyszczuplenie ramek ekranu trwa w najlepsze, dzięki czemu PS42 swoim formatem bardziej przypomina laptopa 13-calowego. Wyraźnie to widać chociażby na tle mojego służbowego ThinkPada T470p.

MSI PS42 Prestige
« 1 z 6 »

MSI PS42 Prestige może uraczyć użytkownika całkiem sensownym wyborem i rozmieszczeniem portów. Z lewej strony ultrabooka umieszczono gniazdo zasilania, HDMI, USB typu C gen. 1 (czyli o przepustowości USB 3.0) oraz wejście/wyjście jack. Prawy bok oferuje dwa porty USB 3.0, drugie USB typu C gen. 1 oraz niezbyt dobrze ulokowane gniazdo dla linki antykradzieżowej. Co prawda zdecydowana większość użytkowników po takie akcesorium nie sięga, ale korzystający z niego szybko dojdą do wniosku, że środek bocznej krawędzi nie jest najlepszym miejscem na gniazdo blokady. Oprócz portów, po lewej stronie znajdziemy także czytnik kart SD.

MSI PS42 Prestige - porty z lewej strony
« 1 z 4 »

 

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Mimo że PS42 nie jest laptopem klasy Premium, to zainstalowany w nim wyświetlacz równie dobrze mógłby zostać zainstalowany w takim sprzęcie. Ekran o rozdzielczości Full HD i przekątnej długości 14 cali wyświetla przyjemny w odbiorze obraz. Już gołym okiem widać, że pokrycie palety kolorów sRGB jest dużo wyższe niż standardowe 60%. Nie myliłem się, zostając jednocześnie przyjemnie zaskoczony. Kolorymetr wskazał pokrycie kolorów na poziomie 99% sRGB oraz 68% AdobeRGB. Pozostałe parametry, czyli podświetlenie (284 nity), czerń (0,26 cd/m2) oraz kontrast (1093:1), także prezentują wysoki poziom. A zważywszy, że jest to wyświetlacz IPS, to możemy liczyć też na bardzo szerokie kąty widzenia.

 

MSI nie przewiduje innej opcji wyświetlacza dla PS42. Szczerze mówiąc, można to uznać za właściwą decyzję. Panel od Chi Mei oferuje na tyle dobre parametry, że instalowanie, nieco na siłę w mojej opinii, czegoś jeszcze lepszego nie ma najmniejszego sensu. Ewentualnie MSI mogłoby sięgnąć po gorszej jakości IPS-a lub TN-kę… tylko po co? Nie można zapomnieć, że ultrabook ma charakter multimedialny, a co za tym idzie – dobrze jest konsumować treści na ekranie wysokiej klasy.

 

Parametry matrycy:

  • luminancja: 284 cd/m2
  • kontrast: 1093:1
  • czerń: 0,26 cd/m2
  • paleta sRGB: 99%
  • paleta AdobeRGB: 68%

 

Klawiatura i touchpad

Szara klawiatura łatwo może znaleźć zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Tych pierwszych na pewno ucieszą duże, matowe i przyjemne w dotyku płytki podświetlane na biało. A jeśli ktoś lubuje się w płaskim i dość sprężystym skoku klawiszy, to tutaj także MSI trafiło w przysłowiową „dziesiątkę”. Z drugiej strony zaś, klawisze ułożone są dość ciasno, co początkowo może utrudniać bezwzrokowe pisanie i poruszanie po klawiaturze, szczególnie gdy mówimy o okolicach klawisza „Enter” i strzałek. No i w miejscu, gdzie zazwyczaj znajduje się prawy „Alt”, mamy klawisz ukośnika. „Alt” jest co prawda obok, ale z początku nie jeden i nie dwa razy omyłkowo wciśniemy „slasha” w trakcie pisania „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, Chrząszczyżewoszyce, powiat Łękołody”.

MSI PS42 Prestige - pulpit roboczy
« 1 z 6 »

Płytka touchpada może i nie ma zbyt dużej powierzchni, ale z gładzika korzysta się wygodnie. Z początku trzeba będzie uważać na zintegrowany z nią czytnik linii papilarnych, ale mi dość szybko udało się przyzwyczaić do jego obecności w lewym, górnym narożniku. Chociaż słowo „narożnik” nie jest tu najbardziej trafne, ponieważ po obu stronach górnej krawędzi mamy wyraźne zaokrąglenie płytki. Palec po matowej płytce śliska się bez żadnego oporu, co ułatwia pracę, gdy nie mamy myszki, ale przyczepię się nieco do zbyt twardego „kliku” zintegrowanych z płytką klawiszy.

 

Głośniki

Chociaż MSI PS42 Prestige posiada, podobnie jak większość gamingówek MSI, aplikację Nahimic 3, służącą do całkiem precyzyjnego zarządzania dźwiękiem, to w przypadku nie najlepszej klasy głośników laptopa na niewiele się to zdało. Umieszczone po bokach laptopa głośniczki nie oferują nic więcej, co zwykłe głośniki notebooków zwykły demonstrować. Mamy szklistą, zbyt wyraźną górę, której nie potrafi złagodzić nawet zabawa oferowanymi przez centrum Nahimic 3 ustawieniami. Od niskiego poziomu nie odbiega także bas. A właściwie… to jego brak i bezskuteczne próby chociaż symbolicznego wyeksponowania go. Mało tego, dla głośniczków nie ma większego znaczenia, czy system Nahimic jest włączony, czy też nie – w obu przypadkach brzmią podobnie.

Znając możliwości systemu Nahimic już od dawna, liczyłem na to, że chociaż na zewnętrznych głośnikach lub słuchawkach software pokaże nam swoje prawdziwe oblicze. Jednak przeliczyłem się – różnica w jakości dźwięku pomiędzy włączonym a wyłączonym oprogramowaniem była niemal niesłyszalna. Owszem, różnicę pomiędzy maksymalnie podkręconym basem i sopranem da się zauważyć, ale niewiele ponadto. Coś tutaj nie zagrało tak jak powinno. Dosłownie i w przenośni.

 

Funkcje bezpieczeństwa

MSI nie adresuje PS42 do wyraźnie wskazanego adresata. Materiały marketingowe zarówno polecają ultrabooka grafikom, osobom zajmującym się edycją zdjęć i wideo, jak i graczom oraz „zwyczajnym” domowym użytkownikom. Z tego powodu w laptopie nie znajdziemy takich zabezpieczeń jak Smart Card czy kamerka IR. Postawiono zatem za jedną z coraz popularniejszych w laptopach „cywilnych” funkcję – czytnik linii papilarnych. Niewielki czujnik wkomponowany w płytkę touchpada wykonuje swoje zadanie poprawnie, umożliwiając całkiem szybkie logowanie do systemu. Chociaż zdarzyło mi się mieć problem z zakończeniem konfiguracji czytnika, gdyż nie mógł „odczytać” mojego palca na ostatnim etapie konfiguracji.

Laptopa także można zabezpieczyć linką antykradzieżową, ale umieszczenie gniazda dla niej na środku prawej krawędzi notebooka nie zachęca do skorzystania z tego zabezpieczenia.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

Możliwości łączenia się z Siecią ograniczają się wyłącznie do karty sieciowej WLAN (Intel Dual Band Wireless-AC 3168). W cienkiej obudowie nie umieszczono gniazda dla wtyczki RJ-45, nie zaplanowano też instalacji modemu WWAN.

MSI PS42 Prestige - porty z lewej strony: zasilanie, HDMI, USB typu C oraz gniazdo audio in/out
« 1 z 7 »

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Za wydajność MSI PS42 Prestige odpowiada jedna z najpowszechniej instalowanych w notebookach jednostek – Core i5 8250U. Procesor bardzo dobrze nam znany i potrafiący zaskoczyć swoją wydajnością. Niestety, zaskoczenie nie zawsze jest pozytywne, a niekiedy wręcz rozczarowujące.

W przypadku bohatera recenzji bliżej mi jednak do przyjemniejszych emocji. Test stabilności systemu pokazał, że CPU nie ma problemu z długą pracą z częstotliwością mocno przekraczającą wartość taktowania bazowego. Okazało się też, że procesor nie przegrzewa się i nie throttluje, co w ultrapłaskich notebookach multimedialnych wcale nie jest oczywistością.

Intel Core i5 8250Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.75° C2493 MHz
czas pracy – 30 min.78° C2493 MHz
czas pracy – 60 min76° C2495 MHz

Wyniki wydajności również prezentowały się całkiem nieźle, ale do rewelacyjnego wyniku z ThinkPada T480 było daleko. Tutaj udało się osiągnąć oczekiwaną, rozsądną wartość – 547 punktów. Przy okazji testowania MSI PS42 bardzo wyraźnie zarysowała się także różnica w wydajności konfiguracji z ósmą generacją CPU a odpowiednikiem siódmej generacji. Wystarczy porównać sobie wydajność PS42 z wynikami z Mi Air 13 – laptopa o bliźniaczej konfiguracji, gdzie jedyną różnicą jest starszy CPU.

Testowany MSI dysponuje wyłącznie jednym slotem SODIMM, co oznacza, że zainstalujemy w nim maksymalnie 16 GB RAM-u pracującego w trybie jednokanałowym. Jednak nie jest to takie proste, gdyż gniazdo dla pamięci operacyjnej znajduje się pod klawiaturą. Żeby się do niego dostać, trzeba zdjąć spodnią część obudowy oraz płytę główną, co dla sporej liczby użytkowników będzie stanowić dość poważną barierę. W wersji, którą otrzymaliśmy na testy znajdowała się kość o pojemności 8 GB.

 

 

 

 

 

 

 

 

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Multimedialne zacięcie PS42 podkreślane jest przez obecność niezależnej karty graficznej NVIDIA GeForce MX150 z 2 GB własnej pamięci. Ta opcja pod względem wydajności plasuje się pomiędzy zintegrowanymi CPU a najsłabszymi GTX-ami. Niestety nie jest do układ, z którego będą mogli korzystać zapaleni gracze, pragnący cieszyć się najnowszymi premierami. Chyba że są to gry o niskich wymaganiach sprzętowych. Dla zobrazowania, w Far Cry 5, PS42 wygenerował na ustawieniach niskich zaledwie 25 kl/s. Dla większej płynności niezbędne będzie obniżenie rozdzielczości. W związku ze zbliżającą się premierą Metro: Exodus, sprawdziłem, czy ktoś będzie w stanie odświeżyć sobie poprzednią część przygód Artema – Metro: Last Light (Redux). Okazało się, że na wysokich ustawieniach, bez zaawansowanych efektów PhysX, grze udało się wyświetlić 42 kl/s, czyli w skrócie – da się grać.

W systemie widoczny jest również zintegrowany Intel UHD 620, który pomoże oszczędzać baterię oraz zachować wysoką kulturę pracy laptopa, gdy wydajność niezależnej grafiki nie będzie potrzebna.

 

 

 

 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Z racji swojej smukłej sylwetki, MSI PS42 pozwala na instalację wyłącznie jednego dysku pod postacią karty M.2. Gniazdo pracuje w oparciu o interfejs PCIe NVMe, co oznacza, że mamy pełne prawo spodziewać się niemałych wartości zapisu oraz odczytu danych. Zainstalowany dysk od Samsunga (PM961) pozytywnie zaskoczył nas obiema wartościami. Odczyt sekwencyjny w teście AS SSD wyniósł niemal 1900 MB/s, a zapis – ponad 1200 MB/s. Są to wartości, jakimi niekiedy nie może pochwalić się sprzęt biznesowy, nawet ten z nieco wyższej półki.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

MSI wyposażyło swojego ultrabooka w akumulator o pojemności 50 Wh. Bateria zapewni nam możliwość korzystania z komputera przez kilka godzin, w zależności od wykonywanych przez nas w danym momencie czynności. Długą podróż pociągiem możemy umilić sobie oglądając film – mamy na to 5 godzin. Jeżeli zaś należymy do grona „pracusiów”, to niemal 6 godzin działania w symulacji pracy biurowej powinno nas zadowolić. My w czasie testów przygaszamy matryce do 30%, ale jeżeli ktoś postanowi jeszcze bardziej ściemnić matrycę, to zyska kolejne, być może bardzo cenne, minuty pracy. Lub rozrywki.

 

 

Testy kultury pracy

MSI wykonało bardzo ciekawy krok. Mianowicie, zainstalowało w swoim ultrabooku chłodzenie montowane zazwyczaj w notebookach gamingowych. Cooler Boost 3 składa się z dwóch wiatraków (co w sprzęcie o takich gabarytach nie jest częstym widokiem) oraz trzech ciepłowodów. Cały zestaw, wspierany oprogramowaniem Dragon Center, pozwalającym na wybranie określonego trybu pracy wiatraków, sprawuje się całkiem nieźle. W trakcie korzystania z laptopa, wyraźnie da się usłyszeć, kiedy wykonywane zadanie wymagają od podzespołów niskiej wydajności, a kiedy wysokiej. Oprócz tego, udało mi się odnotować sporą różnicę głośności układu chłodzenia, kiedy na wysokich obrotach pracował CPU, a kiedy CPU wespół z kartą graficzną. W pierwszym przypadku generowany szum nie przekraczał 39 dB, ale już pracujący GeForce MX150 powiększył tę wartość o 6 dB. Na szczęście szum nie należał do tych irytujących swoją barwą – nie miałem do czynienia ze świszczeniem, co można policzyć na plus. W trakcie testów prędkość wentylatorów była ustawiona na tryb automatyczny.

 

 

Rozkład temperatur prezentuje się całkiem nieźle. W czasie symulacji pracy biurowej, najcieplejszy punkt obudowy znajdował się pod spodem obudowy, a dokładniej – na środku tylnej krawędzi. Tam temperatura dochodziła do 36°C. Jak na sprzęt o takie grubości, jest to do zaakceptowania, tym bardziej, że podnadgarstnik i klawiatura pozostały chłodne. Metalowa obudowa robiła się wyraźnie cieplejsza w czasie gry. Dało się to odczuć szczególnie w środkowych strefach obudowy, zarówno pulpitu, jak i spodu, co wyraźnie pokazują poniższe grafiki.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

 

Podsumowanie

MSI PS42 Prestige zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Prezentuje się przyjemnie dla oka, chociaż niektórym może wydawać się za bardzo monochromatyczny. W stosunkowo niewielkiej (jak na takie wyposażenie) cenie otrzymujemy całkiem sensowną konfigurację, w zupełności wystarczającą, żeby móc wydajnie pracować i od czasu do czasu rozerwać się przy grze lub filmie. Zestaw składający się z Core i5, 8 GB RAM-u, dysku NVMe oraz niezależnej grafiki podoła temu bez większych problemów. Pozytywnie zaskoczyła mnie też kultura pracy bohatera testu, gdyż, nie oszukujmy się, w segmencie płaskich laptopów o niewielkich rozmiarach jest z tym różnie, szczególnie gdy do głosu dochodzi niezależne GPU.

Miłą niespodzianką okazała się jakość zainstalowanej matrycy. Żałować można jedynie, że głośniki okazały się rozczarowujące. Na szczęście, przy oglądaniu filmu lub słuchaniu muzyki zawsze możemy użyć słuchawek czy zewnętrznych głośników, a do takich czynności jak rozmowa przez Skype’a, wbudowane głośniki jak najbardziej się nadają.

Jeżeli MSI myśli nad kolejną generacją 14-calowego Prestige, to warto zastanowić się, czy nie lepiej byłoby umiejscowić kamerkę w standardowym miejscu. Wiemy, że wąskie ramki ekranu nieco to utrudniają, ale Dell i Asus jakoś sobie z tym radzą. Warto też „uporządkować” nieco klawiaturę, co na pewno podniesie komfort korzystania z niej. W każdym razie, ja na nową generację będę czekał.

Podsumowanie:MSI PS42 Prestige
segment:ultrabook multimedialny
optymalne zastosowanie:- praca biurowo-administracyjna
- praca w podróży
- prosta obróbka zdjęć i grafiki
- bezpośrednia praca z klientem
- praca z tekstem
mobilność:- wysoka
kultura pracy:- bardzo dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB typu C
ważne cechy:- niezła kultura pracy
- świetny ekran
- przyjemna dla oka konstrukcja z aluminium
- niezła wydajność ogólna
- lekki i poręczny