Ewolucja, jaką przez ostatnie lata przeszły notebooki gamingowe, zupełnie odmieniła ten specyficzny segment komputerów osobistych. Owszem, nadal znajdziemy wśród nich masywne, grube i ciężkie maszyny typu DTR, ale to laptopy o smukłej i odchudzonej linii obudowy cieszą się coraz większym zainteresowaniem. W dodatku „slim-gamingówki” nie muszą już straszyć głośną pracą układu chłodzenia, co było główną wadą pierwszych konstrukcji o tak mobilnym profilu obudowy, korzystających jeszcze z układów graficznych z rodziny GeForce GTX 900M (arch. Maxwell).

Zmieniło się także podejście projektantów do stylistyki notebooków dla graczy. Chociaż ekstrawaganckie zdobienia i agresywna kolorystyka wciąż mają swoich reprezentantów, to znalezienie laptopa gamingowego o stonowanym i gustownym wyglądzie jest znacznie łatwiejsze niż parę lat temu. Ma to jednak swoje uzasadnienie – gry nie są przecież wyłącznie domeną dzieci i młodzieży. W dzisiejszym pokoleniu 30+ nie brakuje osób wychowanych na 8-bitwych komputerach i pierwszych konsolach, wciąż preferujących zwiedzanie cyfrowych światów od bezmyślnego gapienia się w telewizor.

A zatem – jakiego notebooka wybrać, gdy zależy nam gamingowych osiągach z prawdziwego zdarzenia, i jednocześnie szukamy maszyny w poręcznym formacie i ze świetną prezencją? Tu z pomocą może przyjść prestiżowy MSI GS65 Stealth Thin 8RF – maszyna o aparycji pięknego ultrabooka, wyposażona w podzespoły i dodatki godne laptopa dla graczy z najwyższej półki. Sprzęt wyróżnia się nie tylko niesamowitym stosunkiem masy do osiągów – jest to także pierwsza tak kompaktowa maszyna dopieszczona matrycą o 144 Hz odświeżaniu.

Jak więc ten konstrukcyjny oksymoron sprawdzi się w praktyce? A zwłaszcza – jak układ chłodzenia poradzi sobie z chłodzeniem bardzo mocnych podzespołów w tak wyszczuplonej konstrukcji? Odpowiedzi znajdziecie w tej recenzji.

O notebookach dla graczy przeczytacie także w tym poradniku.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:MSI GS65 Stealth Thin 8RF
wymiary i waga:358 x 248 x 18 mm
1,88 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 8750H
6 rdzeni, 12 wątków
2,2 - 4,1 GHz
TDP - 45 W
cache - 9 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8750H
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce GTX 1070 Max-Q, 8 GB
Intel UHD 630
dostępne GPU:NVIDIA GeForce GTX 1070 Max-Q, 8 GB
Intel UHD 630
dysk:256 GB, SSD M.2 PCIe NVMe
SAMSUNG MZVLW256HEHP
obsługiwane dyski:2x M.2 NVMe/SATA 3
RAM:2x 8 GB, DDR4
------------------
max. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
przetestowana matryca:15,6 cala, Full HD, 1920 x 1080
AHVA, matowa, 144 Hz
AU Optronics B156HAN08.0
dostępne matryce:Full HD, AHVA, 144 Hz, matowa
wybór portów:3x USB 3.0
1x Thunderbolt 3
mini-DisplayPort
HDMI
LAN
audio in
audio out
akumulator:82 Wh, 4-komorowy
Li-Poly
wyposażenie dodatkowe:ekran 144 Hz
system dźwiękowy Dynaudio
klawiatura SteelSeries
podświetlenie RGB
oprogramowanie Dragon Center
wyjście audio ze wsparciem dźwięku 7.1
karty sieciowe Killer
opcje gwarancji:2 lata
-------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Chociaż MSI GS65 Stealth Thin 8RF to czystej krwi laptop gamingowy, jego stylistyka nie obwieszcza całemu światu rozrywkowego charakteru komputera. Smukła i matowa konstrukcja z aluminium nie wygląda może nudno, ale bez krępacji możemy zabrać GS65 na biznesowe spotkanie – jedynie smocze logo na klapie będzie zdradzać, że jest to maszyna z nielichym pazurem. Ciemny metal rozświetlają rameczki ze zeszlifowanego metalu, z którymi współgrają zwieńczenia zawiasów w kolorze platyny oraz widoczne przez otwory wentylacyjne elementy układu chłodzenia. Szkoda, że mimo matowego wykończenia obudowa jest dość podatna na ślady po palcach. Na tle czarnego aluminium łatwo także łatwo zauważyć kurz i inne paproszki, więc by utrzymać sprzęt w nienagannym stanie warto mieć pod ręką miękką flanelę i bezpieczny środek czyszczący.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF
« 1 z 5 »

Laptop jest niesamowicie wręcz kompaktowy – i to przy zachowaniu klasycznej przekątnej 15,6 cala. Konstrukcja ma po zamknięciu niecałe 18 mm grubości i waży 1,88 kg, a dzięki wyszczuplonym ramkom matrycy notebook ma format zbliżony do urządzeń 14-calowych. Linia obudowy jest na tyle smukła, że projektanci tego modelu nie bawili się w optyczne wyszczuplanie bocznych krawędzi sprytnym profilowaniem. MSI GS65 ma prostą linię boków, co ładnie komponuje się z minimalistyczną koncepcją na bryłę obudowy.

Usztywniona aluminiowym panelem pokrywa całkiem dzielnie stawia opór próbom nacisku oraz wykrzywiania – szczególnie, gdy uwzględnimy jej smukłość. Cieniutka rameczka została precyzyjnie scalona z matrycą i nawet przy jej dolnej krawędzi nie zaobserwowaliśmy braków w spasowaniu, mogących gromadzić kurz czy inne zabrudzenia.

Zamkniętą pokrywę przytrzymują wbudowane w pulpit magnesy; tym prostym sposobem zwiększono bezpieczeństwo ekranu podczas transportu. Zawiasy pracują z optymalnie dobranym oporem – pokrywę bez trudu podniesiemy jedną ręką, a ekran nie ma tendencji do zmiany położenia przy byle szturchnięciu. Ich konstrukcji przyświecała ergonomia spotykana zwykle w sprzęcie biznesowym i matrycę możemy odchylić o pełne 180 stopni.

Większość pulpitu zajęła wyspowa klawiatura z wielokolorowym podświetleniem. Tu także uniknięto zbędnych ozdobników i wygląd tej części komputera w największym stopniu zależy od ustawień podświetlenia klawiatury. A producent daje nam tu spore pole do popisu, pozwalając wybrać reagującą na dźwięki i muzykę kolorystkę klubu Disco, jednolite podświetlenie w najbardziej lubianym przez nas kolorze lub jeszcze bardziej oryginalne ustawienia. Nad klawiaturą znajdziemy przycisk zasilania oraz mozaikę maleńkich otworów usprawniających przepływ powietrza przez układ chłodzenia.

Mimo że mamy do czynienia z metalową konstrukcją, solidność pulpitu nie wypada specjalnie imponująco. Całość dość zauważalnie reaguje na nacisk; do wykrzywienia konstrukcji nie trzeba także większej siły. Widać, że projektanci skupili się na maksymalnym odchudzeniu obudowy i imponująca lekkość MSI GS65 musiała mieć jakąś cenę. Na plus musimy zaliczyć precyzyjne spasowanie obudowy – poszczególne elementy są ze sobą ściśle połączone i nie doszukaliśmy się tu żadnych szpar i innych niedoróbek.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF - front notebooka
« 1 z 6 »

Wybór portów robi wrażenie swym zróżnicowaniem – i to mimo ultramobilnej natury komputera. Na bok lewy trafiło gniazdo LAN, dwa pełnowymiarowe USB 3.0 oraz wyjście i wejście audio. Bok prawy należy do gniazda zasilania, dwóch cyfrowych wyjść obrazu (HDMI i mini-DisplayPort), wielofunkcyjnego portu Thunderbolt 3 oraz kolejnego USB 3.0. Taki zestaw powinien sprostać potrzebom nawet bardziej wymagającego użytkownika – tym bardziej, że z pomocą gniazda Thunderbolt 3 możemy komputer podłączyć do zaawansowanego replikatora portów.

Słabiej wypada ich rozmieszczenie, jednak nie jest to wynik złej woli projektantów, lecz ulokowanych na tyle bocznych krawędzi dodatkowych otworów układu chłodzenia. Gniazda zostały więc przesunięte ku przodowi i są dość ściśnięte, co będzie utrudniać ergonomiczne podpinanie dodatkowych akcesoriów do notebooka.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF
« 1 z 4 »

Jednak największą bolączką prezentowanego sprzętu jest bardzo utrudniona kwestia rozbudowywania lub modyfikowania konfiguracji. O ile konserwacja układu chłodzenia wymagać będzie wykręcenia kilkunastu śrubek i umiejętnego zdjęcia dolnej pokrywy, to dobranie się do gniazd RAM oraz zatok dyskowych jest zdecydowanie bardziej problematyczne. Po zdemontowaniu spodu przekonamy się, że… są one ulokowane po drugiej stronie płyty głównej – a wymontowanie tego elementu to już zadanie dla doświadczonego technika. A zatem wybierając MSI GS65 warto już na starcie zadbać o satysfakcjonującą nas pojemność pamięci operacyjnej i systemu dyskowego, gdyż późniejsza rozbudowa może być prawdziwym wyzwaniem.

Warto także zwrócić uwagę na umieszczone na spodzie otwory wentylacyjne, zwiększające przepustowość układu chłodzenia. Położenie laptopa na miękkim materiale (koc, kołdra) i ograniczenie przepływu powietrza może zakończyć się przegrzaniem podzespołów i uszkodzeniem sprzętu. Wypada mieć to na uwadze i odpalając grę zadbać o wygodne miejsce do ustawienia laptopa.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Ekran o odświeżaniu 144 Hz to prawdziwa gratka dla fanów dynamicznych gier sieciowych oraz strzelanin FPS. Z jej pomocą laptop może fizycznie wyświetlać do 144 klatek na sekundę – zwykle w laptopach znajdziemy ekrany o odświeżaniu wynoszącym 60 lub 75 Hz. Więcej herców zapewnia dużo większą płynność animacji, co szczególnie odczujemy przy grach skupiających się na zręczności i precyzyjnym strzelaniu. Miłośnicy War Thunder`a, Overwatch`a, czy innych Fortnite`ów zyskają tu dodatkową przewagę nad przeciwnikami.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 265 cd/m2
  • kontrast: 1200:1
  • czerń: 0,21 cd/m2
  • paleta sRGB: 96%
  • paleta AdobeRGB: 66%

 

Pozostałe parametry obrazu także wypadają znakomicie. Matryca typu AHVA zapewnia szerokie kąty widzenia i mocny kontrast, któremu towarzyszą pięknie odwzorowane kolory. Zakres palety sRGB wynosi niemal 100% – dzięki temu gry i multimedia mogą się pochwalić naturalną i soczystą kolorystyką. Jakość obrazu pozwoli na wykorzystanie laptopa także do zadań graficznych – oczywiście pod warunkiem, że kogoś urządzi praca z Photoshopem na 15 calach.

Matryca jest przy tym matowa i dobrze podświetlona, więc po wyjściu z domu lub biura nie będą nam dokuczać refleksy świetlne oraz efekt lustra.

 

Klawiatura i touchpad

Już od kliku ładnych lat notebooki dla graczy MSI mogą się pochwalić klawiaturami tworzonymi przez ekspertów w dziedzinie peryferiów gamingowych – markę SteelSeries. Także tutaj trafiło takie rozwiązanie, aczkolwiek dostosowano je do szczupłej sylwetki komputera. Duże przyciski charakteryzują się krótkim skokiem, ale dzięki bardzo sprężystej pracy mechanizmu jest on dobrze zaakcentowany i wyczuwalny. Znakomicie wypłynęło to na kulturę pisania, więc nie tylko gracze będą zadowoleni z zamontowanej w tym modelu klawiatury.

Zredukowany format pulpitu wymusił rezygnację z obecności bloku numerycznego – dzięki temu wszystkie klawisze mogą pochwalić się odpowiednio dużą powierzchnią. Pewne kontrowersje może wywołać dość nietypowy układ klawiatury. Dodatkowy klawisz „\” po prawej stronie spacji może z początku utrudniać nam bezwzrokowe pisanie (zwłaszcza polskich znaków). Natomiast przeniesie klawisza „fn” na prawą stronę pulpitu skomplikowało regulację jasności ekranu oraz mocy głośników – niby wystarczy jedna dłoń, ale z początku trzeba się nieco nagimnastykować z palcami.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF - klawiatura SteelSeries
« 1 z 5 »

Na szczęście okiełznanie tych innowacji ułatwi oprogramowanie SteelSeries Engine 3 – jego użyteczność nie ogranicza się bowiem do regulowania kolorystyki i trybu podświetlenia. Tu możemy także zmienić mapowanie klawiszy i błyskawicznie przekształcić dodatkowy „\” w drugi prawy „alt”.

Touchpad ma bardzo przyzwoity format, co podnosi komfort obsługi komputera bez podpiętej myszy – nie mamy do czynienia z masywną gamingówką o dyskusyjnej mobilności, więc ten dodatek może nam się przydać przy wielu okazjach. Gładzik sprawia wrażenie wykonanego z teflonu, jego gładka i metaliczna powierzchnia reaguje na polecenia szybko i dokładnie. Wsparcie dla gestów to także użyteczna funkcja, ułatwiająca poruszanie po środowisku systemu Windows 10. Najsłabiej wypada tu krótki i słabo wyczuwalny klik zintegrowanych przycisków; na szczęcie gładzik bez problemu reaguje na „pacnięcia” i „dwupacnięcia”, więc klikanie weń nie jest tak naprawdę potrzebne.

 

Głośniki

System głośnikowy w MSI GS65 to dzieło znanego producenta nagłośnienia – marki Dynaudio. Jednak podczas testów sprzęt nie porywał swoim brzmieniem – muzyce brakowało głębi, tony wysokie były zbyt inwazyjne, a bas praktycznie nie istniał. Jak się okazało, w systemie brakowało oprogramowania Nahimic, optymalizującego ustawienia dźwiękowe. Żeby było jeszcze zabawniej to próba zainstalowania tego dodatku kończyła się komunikatem o braku kompatybilności sprzętu z aplikacją. Aby obejść ten problem konieczne było:

 

  • usunięcie niedziałającej aplikacji Nahimic
  • odinstalowanie sterowników dźwiękowych Realtek i restart systemu
  • instalacja sterowników Realtek ze strony producenta i reset
  • instalacja oprogramowania Nahimic i kolejny reset

 

Po tych zabiegach możliwości dźwiękowe nabrały rumieńców i notebook zaczął grać, jak na porządną gamingówkę przystało. Muzyka przestała drażnić „szeleszczącą” tonacją, tony wysokie zostały utemperowane, a bas, choć wciąż w homeopatycznych ilościach, stracił swój pusty podźwięk. I chociaż słyszałem już lepiej grające „slim-notebooki”, np. Della XPS 15 9575, to MSI GS65 nieźle radzi sobie bez dodatkowych głośników i „wyjazdowy” seans filmowy nie będzie wymagać dodatkowego nagłośnienia.

Ponadto układ dźwiękowy wspiera na wyjściu słuchawkowym symulację dźwięku przestrzennego 7.1, co docenią osoby szukające sprzętu do rozgrywek w VR.

 

Funkcje bezpieczeństwa

MSI GS65 Stealth Thin 8RF nie jest notebookiem biznesowym, ale i tak nieco dziwi brak czytnika linii papilarnych zintegrowanego z touchpadem. Sprzęt ultramobilny, zwłaszcza tej klasy, powinien jednak dawać nam możliwość biometrycznego logowania użytkownika. Na szczęście w systemie jest obecny moduł szyfrujący TPM 2.0, który zwiększy bezpieczeństwo danych przechowywanych na dyskach.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

Specjalizacja komputera wpłynęła również na przewidziane przez producenta opcje łączności przewodowej i bezprzewodowej. Brak modemu nie powinien zatem nikogo dziwić, ale w zamian za to laptop daje nam dostęp do kart sieciowych Killer E2500 Gigabit Ethernet Controller oraz Killer Wireless-AC 1550i wspieranych technologią Killer DoubleShot Pro. Całe to środowisko stworzono z myślą o miłośnikach rozgrywek sieciowych – bez lagów, wolnych pingów i niestabilnego połączenia z serwerem gry.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF - aluminiowy pulpit
« 1 z 6 »

Oprogramowanie

Przygotowane przez producenta autorskie oprogramowanie MSI Dragon Center to przydatne narzędzie ułatwiające monitorowanie systemu i optymalizowanie kultury pracy sprzętu. Tu znajdziemy gotowe profile wydajnościowe, pozwalające utemperować osiągi i odciążyć układ chłodzenia. Przykładowo – na spotkaniu z klientem odpalamy profil „Meeting”, który utemperuje procesor, zadba by generowaniem obrazu zajęła się grafika zintegrowana, ograniczy aktywność układu chłodzenia oraz przełączy ustawienia matrycy w tryb „Biuro”, zwiększając komfort pracy z pakietem biurowym. Ułatwi to optymalne wykorzystanie możliwości laptopa do zróżnicowanych zastosowań.

Testy wydajności

Trudno uwierzyć, że w tej zjawiskowo smukłej konstrukcji zdołano zmieścić jeden z najwydajniejszych mobilnych procesorów „niebieskich” – Intel Core i7 8750H. Jest to układ o wysokim taktowaniu, dysponujący sześcioma fizycznymi rdzeniami i możliwością liczenia 12 wątków. Bardzo pojemna pamięć cache (9 MB) oraz TDP na poziomie 45 W to kolejne cechy typowe dla układów ukierunkowanych na wydajność.

Z drugiej strony – utrzymanie temperatury takiego układu w bezpiecznych ramach jest znacznie trudniejsze niż w przypadku rozwiązań niskonapięciowych o TDP 15 W. Producent wziął jednak ten fakt pod uwagę i zastosowany układ chłodzenia składa się z aż trzech wentylatorów i czterech ciepłowodów. Z takim zestawem procesor bezproblemowo radził sobie ze stabilną pracą pod obciążeniem, aczkolwiek taktowanie trybu Turbo zostaje w tym momencie ograniczone do 2,9 – 3,1 GHz.

Intel Core i7 8750Htemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.90° C2991 MHz
czas pracy – 30 min.90° C3092 MHz
czas pracy – 60 min90° C2991 MHz

Mimo tego swoistego „kagańca bezpieczeństwa” procesor bez problemu nawiązał równorzędną walkę z Core i7 8850H, czyli najwydajniejszą obecnie mobilną „i-siódemką” z ThinkPada P1. Jeszcze większą przewagę układ zyskał nad Core i5 8300H (Asus TUF FX504), czyli współczesnym odpowiednikiem czterordzeniowych Core i7 poprzednich generacji. Sześć fizycznych rdzeni to jednak zupełnie nowy poziom wydajności i przy odpowiednim chłodzeniu nawet maszyny tak filigranowe jak MSI GS65 mogą nas zachwycić osiągami.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Tak wyszczuplona linia obudowy skłoniła projektantów do sięgnięcia po gamingowe grafiki NVIDIA GeForce GTX Max-Q, czyli układy zaprojektowane z myślą o ultrapłaskich i ultralekkich konstrukcjach. Niewielkie obniżenie taktowania rdzenia mocarnego GeForce`a pozwoliło na redukcję TDP, więc układ chłodzenia ma mniej ciepła do wyprowadzenia poza obudowę. Znacznie lepsza kultura pracy niewielkim kosztem osiągów to z pewnością sensowny kompromis – szczególnie, gdy w pamięci ma się „gwiżdżący” układ chłodzenia z pierwszych wyszczuplonych gamignówek korzystających z grafik NVIDIA poprzedniej generacji.

Konfigurację MSI GS65 Stealth Thin 8RF oparto o grafikę NVIDIA GeForce GTX 1070 Max-Q z 8 GB własnej pamięci. Jej osiągi są na tyle duże, że przy rozdzielczości Full HD nawet najbardziej wymagające tytuły nie są dla niego wyzwaniem. A przy produkcjach o mniejszych wymaganiach sprzętowych, szczególnie tych nastawionych na rozgrywkę wieloosobową, bez problemu wykorzystamy potencjał ekranu z podkręconym odświeżaniem. Nigdy wcześniej nie miałem okazji zobaczyć DOOM`a wyświetlanego z taką liczbą klatek na sekundę – i możecie mi wierzyć – prezentuje się to wręcz „epicko”.

A jak MSI sprawdzi się przy bardziej profesjonalnych zadaniach? Chociaż GS65 nie jest mobilną stacją roboczą to całkiem sprawnie radził sobie z oprogramowaniem projektowym – jedynie Siemens NX 8, jak tradycja nakazuje, kolejny raz potwierdził swoje przywiązanie do układów z rodziny Quadro.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Brak miejsca na dysk 2,5-calowy raczej nikogo nie powinien zaskoczyć – do tak poręcznej konstrukcji muszą trafiać nośniki w formie karty M.2. W MSI GS65 znajdziemy miejsce dla dwóch takich dysków, aczkolwiek testowany przez nas model wykorzystywał miejsce tylko dla jednego z nich.

Dysk Samsunga o pojemności 256 GB charakteryzowały osiągi typowe dla rozwiązań wspierających interfejs PCIe NVMe. Szybki start systemu, błyskawiczne odpalanie gier i wczytywanie save`ów oraz niewrażliwość na wstrząsy – to wszystko zapewni nam dysk półprzewodnikowy w formie karty M.2.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

Testy baterii

Muszę przyznać, że ze sporym niedowierzaniem spoglądałem na deklarowaną przez producenta pojemność baterii. A jednak – we wnętrzu obudowy zdołano upchnąć akumulator o imponującej pojemności 82 Wh. To wartości zwykle spotykane w dużych mobilnych stacjach roboczych, a nie w gamingówkach o wyglądzie ultrabooka.

Jak pokazują wyniki testów baterii, znakomicie wpłynęło to na czas pracy sprzętu na własnym zasilaniu. Oczywiście, spory w tym udział ma także zintegrowany układ graficzny, przejmujący obowiązki generowania obrazu w momentach niewymagających dużej wydajności. Jeśli zatem przyjdzie nam korzystać z komputera na uczelni lub podczas służbowego wyjazdu, to przy rozważnym zarządzaniu energią możemy liczyć na ok 6 – 7 godzin aktywnej pracy z laptopem.

Testy kultury pracy

MSI GS65 zdołał mnie zaskoczyć w wielu aspektach, ale w kwestii kultury pracy niespodzianka była niewątpliwie największa. Przepustowość układu chłodzenia, jak i wykorzystanie grafiki GeForce GTX 1070 w wersji Max-Q sprawiły, że laptop nie należy do sprzętów zbyt głośnych lub przegrzewających się.

Przy pracy z pakietem biurowym lub przy innych zdaniach w niewielkim stopniu obciążających podzespoły, układ chłodzenia pracuje praktycznie bezdźwięcznie, sporadycznie i w niewielkim stopniu zwiększając obroty wentylatorów. Gdy procesor dostanie ambitniejsze zadanie, np. konwersję dużego pliku wideo, natężenie szumu rośnie, ale nadal utrzymuje się na przyzwoitym poziomie.

Jednak nawet kilkugodzinne obciążenie sprzętu tak wymagającym tytułem jak AC:Origins nie zmieniło naszej oceny kultury pracy. Generowany przez wentylatory szum jest słyszalny, ale zarówno jego natężenie, jak i tonacja nie osiąga męczących lub irytujących wartości. Nie jest to sprzęt tak cichy, jak masywne DTR-y z rozbudowanym układem chłodzenia, ale postęp w dziedzinie kultury pracy, jaki prezentuje MSI GS65, jest bezdyskusyjny. Temperatura grafiki nie przekroczyła przy tym 80 stopni Celsjusza.

Zadania biurowe - pulpitZadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpitPełne obciążenie - spód

Słabiej wypada kwestia temperatury obudowy. O ile przy zadaniach administracyjno-biurowych aluminiowy korpus pozostaje przyjemnie chłodny, to wystarczy pół godziny spędzonej w towarzystwie Geralta z Rivii, aby spód obudowy przekroczył 50 stopni Celsjusza. Na szczęście, nawet w takim przypadku sam pulpit nie razi wysoką temperaturą. Nieco cieplejszy stanie się środek klawiatury, jednak nie będą to tak drastyczne wartości, jak w przypadku dolnej pokrywy laptopa.

Podsumowanie

MSI GS65 Stealth Thin 8RF to maszyna łącząca w sobie trzy do niedawna wykluczające się cechy: gamingowe osiągi, gustowną stylistykę i zwiększoną mobilność. Mamy więc do czynienia ze laptopem, który może trafić w ręce dość zróżnicowanych użytkowników – od licealisty lub studenta potrzebującego wydajnego komputera do nauki, po biznesmena szukającego stylowego laptopa o bardzo dużej mobilności. Jednak bez problemu znajdziemy tu jeden wspólny mianownik – miłość do gier komputerowych.

Dzięki swej przepięknej prezencji nieduży MSI udowadnia, że sprzęt gamingowy nie musi ociekać fikuśnymi zdobieniami i wyróżniać się odważną kolorystyką. Smukła i zarazem prosta linia obudowy świetnie współgra z ciemnym, matowym aluminium; całość jest przy tym zaskakująco lekka, a odchudzone ramki ekranu pozwoliły na dodatkową redukcję formatu przy zachowaniu klasycznej, piętnastocalowej przekątnej. Zastosowane materiały dodatkowo podkreślają najwyższą klasę testowanego laptopa, aczkolwiek sztywność całej konstrukcji mogłaby wypaść nieco lepiej. Wewnętrzy stelaż magnezowy mógłby, co prawda, nieco podnieść wagę laptopa, ale naszym zdaniem byłaby to gra warta świeczki.

MSI GS65 Stealth Thin 8RF
« 1 z 5 »

Osiągi procesora oraz grafiki są nie tylko imponujące, ale też adekwatne do możliwości 144-hercowego ekranu, dając nam dostęp do niesamowitej płynności animacji – szczególnie w tytułach nastawionych na rozgrywkę wieloosobową. Do tego dochodzi bogate wyposażenie dodatkowe – klawiatura SteelSeries, głośniki Dynaudio oraz gamingowa karta sieciowa.

I jakby mało było tej technologicznej rozpusty, to MSI GS65 może się przy tym pochwalić niezłą kulturą pracy oraz długim czasem pracy na baterii. A biorąc pod uwagę ultrapłaski format sprzętu i jego konfigurację – wcale nie było to takie oczywiste.

Podsumowanie:MSI GS65 Stealth Thin 8RF
segment:notebook gamingowy
optymalne zastosowanie:- gry komputerowe
- relaks z multimediami
- praca z grafiką
- praca z oprogramowaniem projektowym
- praca w podróży
- realizacje projektów wideo
mobilność:- bardzo duża
kultura pracy:- dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- Thunderbolt 3
ważne cechy:- najsmuklejszy laptop z ekranem 144 Hz
- gustowna obudowa z aluminium
- gamingowe wyposażenie
- mocarna konfiguracja
- niemal bezramkowy wyświetlacz
- świetne parametry obrazu
- miejsce dla dwóch dysków M.2
- imponujący czas pracy na baterii