Nawet największym producentom elektroniki użytkowej zdarzają się większe lub mniejsze wpadki, w tym produkty, o których rynek powinien jak najszybciej zapomnieć. Apple dekady temu „zabłysnęło” przegrzewającym się Apple III, Lenovo gamingowym IdeaPadem Y700 zirytowało sporą rzeszę graczy (awaryjność tego sprzętu przeszła już niemal do legendy), a HP miało swoje Paviliony, które do dziś budzą złośliwy chichot serwisantów pamietających okolice roku 2008.

Dekada to jednak kawał czasu, szczególnie w świecie IT, więc ocenianie współczesnych konstrukcji przez pryzmat ich nieudanych przodków nie ma większego sensu. I w pełni potwierdza to nowy HP Pavilion 15 Gaming, dzielący ze swym niesławnym protoplastą jedynie część nazwy. Jest to sensownie wyceniony notebook dla graczy, którym nie po drodze ze znacznie droższą serią Omen.

HP Pavilion 15 Gaming jest dostępny w dobrze przemyślanych konfiguracjach i w zależności od wersji może przypaść do gustu osobom z bardzo ograniczonym budżetem lub graczom z nieco większym portfelem. Tak więc w testowanej przeze mnie wersji mamy Core i5 i skromnego GTX-a 1050. Ale producent przewidział także znacznie wydajniejsze modele – tu ciekawie prezentuje się konfiguracja z Core i7, GTX-em 1060 Max-Q i ekranem o odświeżaniu 144 Hz.

Sprzęt jest przy tym całkiem poręczny, szczególnie jak na gamingową „piętnastkę”, i bez większego problemu może nam towarzyszyć podczas wyjazdu. I chociaż widać, że mamy do czynienia ze sprzętem dla gracza, stylistyka obudowy jest na tyle przyjemna, że bez krępacji możemy pojawić się z Pavilionem na spotkaniu służbowym – ot, będziemy się wyróżniać zielonym podświetleniem klawiatury.

Czy przystępna cena odbiła się na wyposażeniu Paviliona 15? A jak w tym kontekście wypadają jego osiągi i kultura pracy?

HP Pavilion 15 Gaming

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:HP Pavilion 15 Gaming
wymiary i waga:365 x 257 x 25 mm
2,3 kg
przetestowany CPU:Intel Core i5 8300H
4 rdzeni, 8 wątków
2,3 - 4,0 GHz
TDP - 45 W
cache - 8 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8750H
Intel Core i5 8300H
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce GTX 1050, 4 GB
Intel UHD 630
dostępne GPU:NVIDIA GeForce GTX 1060 Max-Q, 6 GB
NVIDIA GeForce GTX 1050 Ti, 4 GB
NVIDIA GeForce GTX 1050, 4 GB
Intel UHD 630
dysk:256 GB, SSD M.2 NVMe
SAMSUNG MZVLW256HEHP-000H1
obsługiwane dyski:1x M.2 SATA 3 / PCIe NVMe
plus
1x 2,5"
RAM:2x 4 GB, DDR4
------------------
max. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
przetestowana matryca:15,6 cala, Full HD, 1920 x 1080
IPS, matowa, 60 Hz
BOE07A1
dostępne matryce:4K, IPS, matowa, 60 Hz
Full HD, IPS, matowy, 144 Hz
Full HD, IPS, matowy, 60 Hz
wybór portów:3x USB 3.0
1x USB 3.1 typu C
HDMI 2.0
LAN
audio in/out
akumulator:53 Wh, 3-komorowy, Li-Ion
lub
70 Wh, 4-komorowy, Li-Ion (tylko GTX 1060 Max-Q)
karty sieciowe:WLAN: Realtek RTL8822BE 802.11ac

LAN: Realtek Gaming GBE Family Controller
wyposażenie dodatkowe:podświetlenie klawiatury
system dźwiękowy Bang & Olufsen
Bluetooth 4.2
opcje gwarancji:2 lata
-------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Znawcom aktualnej oferty laptopów amerykańskiego producenta, HP Pavilion może się wydać konstrukcją znajomą – i nie bez przyczyny, gdyż identyczną obudową dysponuje HP ZBook 15v (nie mylić z 15u), czyli „budżetowa” mobilna stacja robocza. Główną różnicą między nimi jest kolorystyka – ZBook trzyma się grzeczniejszej metalicznej kolorystyki, natomiast Pavilion poszedł w elegancką czerń przełamaną frywolnie zielonymi akcentami.

Linia komputera nie jest przy tym specjalnie masywna. Po zamknięciu obudowa ma zgrabne 25 mm grubości, a dzięki zmyślnie wyprofilowanym bocznym krawędziom sprawia wrażenie jeszcze szczuplejszej. Nieźle wypada także waga: 2,3 kg w gamingówce o tej przekątnej to bardzo dobry rezultat. Laptop zyskuje także na atrakcyjności dzięki nietuzinkowemu tyłowi – widoczne dysze chłodzenia nie bez powodu przypominają tył sportowego samochodu.

HP Pavilion 15 Gaming
« 1 z 5 »

Pokrywę w całości wykonano z tworzywa i jest to element, do którego mam najwięcej zastrzeżeń w kwestii solidności wykonania. Element ten jest podatny na nacisk i wykrzywianie, w czym swój udział ma także centralny zawias podtrzymujący ekran. Owszem, wygląda to ciekawie, ale przesunięcie punktu podparcia ku środkowi konstrukcji uczyniło ją jeszcze bardziej podatną na odkształcanie.

Sam zawias pracuje przy tym z dużym oporem, ale nie zapewnia stabilnego podparcia dla ekranu. Jego mocowanie wykazuje się sporym luzem, który objawia się sprężynującą pokrywą i nieco trzeszczącą pracą.

HP Pavilion 15 Gaming
« 1 z 6 »

Na szczęście reszta obudowy wypada zdecydowanie lepiej. Pulpit w całości został wykonany ze szczotkowanego aluminium i tu na solidność konstrukcji nie sposób narzekać. Klawiatura jest dobrze podparta i dopiero mocniejszy nacisk w niemal niezauważalnym stopniu ugiął metal w okolicy touchpada. Próba wykrzywienia całej konstrukcji także wypadła nieźle – konstrukcji nie straszne takie amory i nie raczyła nawet zatrzeszczeć.

Wybór portów wypada adekwatnie do klasy sprzętu. Na tylną część lewej krawędzi trafiły dwa USB 3.0. Natomiast na tyle boku prawego ulokowano gniazdo zasilające, USB typu C, trzecie USB 3.0, HDMI oraz LAN. Taki zestaw sprawdzi się przy najróżniejszych zastosowaniach i bez problemu poradzimy sobie bez dodatkowych adapterów czy nawet replikatora portów.

HP Pavilion 15 Gaming - front notebooka
« 1 z 4 »

Choć zagęszczenie gniazd na prawej stronie laptopa jest dosyć spore, to ich przesunięcie na tył całkiem nieźle wpłynęło na ergonomię korzystania z nich – jedynie ulokowanie gniazda sieciowego nie wypada tu zbyt szczęśliwie. Umieszczone na boku lewym dwa USB 3.0 są jednak nieco ściśnięte i większy pendrive może nam zablokować dostęp do sąsiedniego portu.

Potencjalna rozbudowa lub konserwacja sprzętu nie będzie wielce problematyczna. Do zdjęcia spodu konieczne jest jedyne wykręcenie kilku śrubek oraz umiejętne spacyfikowanie przytrzymujących go zatrzasków – karta kredytowa lub inny płaski, plastikowy obiekt sprawdzi się przy tym znakomicie. Po tym zabiegu zyskamy dostęp do układu chłodzenia, gniazd pamięci, zatok dyskowych oraz baterii.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

HP Pavilion 15 Gaming możemy wybrać z jednym z trzech oferowanych ekranów. W tańszych konfiguracjach, a więc i w testowanej, znajdziemy dość przeciętną matrycę IPS. Ekran oferuje mocne podświetlenie, szerokie kąty widzenia i głęboki kontrast, ale nie rozpieszcza odwzorowaniem kolorów – 61% palety sRGB to wynik nieco poniżej oczekiwań, zwłaszcza w sprzęcie z multimedialnym zacięciem.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 273 cd/m2
  • kontrast: 1211:1
  • czerń: 0,21 cd/m2
  • paleta sRGB: 61%
  • paleta AdobeRGB: 42%

 

Drugą opcją jest matryca Full HD o częstotliwości odświeżania wynoszącej 144 Hz, a więc rozwiązanie idealne dla fanów dynamicznych gier sieciowych – możliwość wyświetlenia do 144 klatek na sekundę znacząco poprawia wrażenia z zabawy przy tego typu tytułach.

Ostatnią alternatywą na wyświetlacz jest ekran IPS o rozdzielczości 4K, oferujący niezrównaną ostrość wyświetlanych treści. Jednak musimy pamiętać, że przy grach o dużych wymaganiach sprzętowych, nawet najmocniejsza dostępna w tym modelu grafika (GTX 1060 Max-Q) nie zapewni płynnej animacji przy natywnej rozdzielczości ekranu.

 

Klawiatura i touchpad

Klawiatura to jedna z mocniejszych stron testowanego Paviliona. Duże płytki wykonano z przyjemnie zmatowionego tworzywa wysokiej jakości, a ich skok jest nie tylko dobrze wyczuwalny, ale także odpowiednio sprężysty. Dzięki temu klawiatura znakomicie sprawdza się przy pracy z tekstem i docenimy jej możliwości nie tylko w czasie gry. Większość przycisków ma przy tym sensowny format i, jak „hapekowska” tradycja nakazuje, jedynie klawisze funkcyjne oraz kursory góra/dół są w wersji „mini”.

HP Pavilion 15 Gaming - klawiatura z podświetleniem
« 1 z 5 »

Gamingową specjalizację komputera dodatkowo podkreślają nowoczesne fonty na powierzchni przycisków oraz soczysty kolor podświetlenia. Podświetlenie jako takie spisuje się bez zarzutu – przyciski nawet w całkowitych ciemnościach są czytelne, a prześwitujące krawędzie klawiszy WSAD to mile widziany akcent. Nie każdemu jednak przypadnie do gustu intensywnie zielony kolor podświetlających klawiszy LED-ów – pamiętajmy jednak, że nie mamy do czynienia z maszyną biznesową. W dodatku producent przewidział modele z nieco inną kolorystyką – wersje „Ghost White” oraz „Ultra Violet” przewidziano dla osób, których nie urządza „Acid Green”.

Gładzik wyróżnia się delikatnie zmatowioną fakturą i poszerzoną powierzchnią. Dodatek nieźle spisuje się przy prostych zadaniach, ale już chwytanie i przeciąganie katalogów bywa problematyczne. Precyzja gładzika zostawia tu nieco do życzenia, a zintegrowane przyciski cechują się bardzo krótkim, miękkim i nadgorliwym skokiem. Gracze i tak sięgną po dobrą mysz, więc nie jest to dużą wadą laptopa, ale podczas wyjazdu „bezmyszkowa” obsługa sprzętu może być nieco frustrująca i mało płynna.

 

Głośniki

HP od kilku już lat powierza kwestię systemu audio duńskiej marce Bang & Olufsen, specjalizującej się w projektowaniu systemów audiowizualnych z wyższej półki cenowej. Efekty tej współpracy bywają różne – w jednych maszynach logo B&O przekłada się na lepszą jakość dźwięku, w innych zaś – niekoniecznie. Pavilion 15 Gaming szczęśliwie należy do tej pierwszej grupy, więc nawet bez podłączonych zewnętrznych głośników całkiem nieźle sprawdzi się w roli odtwarzacza filmów i muzyki.

Głośniki trafiły nad klawiaturę i przed wzrokiem skrywa je metalowa siateczka z trójwymiarowym efektem. Dzięki takiej lokalizacji dźwięk nie jest przytłumiony i zestaw audio wyróżnia się ponadprzeciętną głośnością. Głośnikom towarzyszy oprogramowanie B&O Audio, dzięki któremu odtwarzana muzyka zyskuje odczuwalnie głębsze i przyjemniejsze brzmienie. Idealnie jednak nie jest, gdyż bas nadal występuje w ilościach homeopatycznych, a dominujące tony wysokie nadają muzyce nieco „syczącego” pobrzmienia. Zasadniczo jednak, system audio spisuje się całkiem nieźle, aczkolwiek gracze i tak będą woleli zapewnić  sobie lepsze źródło dźwięku w postaci słuchawek lub dodatkowych głośników.

 

Łączność

Kwestię łączności w tym modelu powierzono marce Realtek. Ich kartę sieciową znajdziemy zarówno w wersji LAN (Realtek Gaming GBE Family Controller), jak i WLAN (Realtek RTL8822BE 802.11ac PCIe Adapter). Listę zamyka Bluetooth 4.2 – modem oraz łączność NFC nie są dostępne nawet w opcji.

HP Pavilion 15 Gaming - głośniki Bang & Olufsen
« 1 z 5 »

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Zastosowane w tej serii procesory powinny spełnić oczekiwania nawet użytkowników wymagających sporej mocy obliczeniowej. Wybrać możemy między czterordzeniowym układem Intel Core i5 8300H lub jeszcze wydajniejszym, sześciordzeniowym Core i7 8750H. Są to procesory ukierunkowane na wydajność, więc oferują znacznie wyższe osiągi od rozwiązań niskonapięciowych stosowanych w ultrabookach. Z tego też względu, znajdziemy je zwykle w mobilnych stacjach roboczych lub właśnie w sprzęcie dla graczy.

Intel Core i7 8750Htemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.80° C2791 MHz
czas pracy – 30 min.80° C2791 MHz
czas pracy – 60 min79° C2791 MHz

Taki procesor wymaga jednak wydajniejszego chłodzenia i jego osiągi w dużej mierze będą uzależnione od maksymalnej temperatury obciążanego układu. W przypadku testowanego Paviliona temperatura Core i5 8300H nawet po godzinie intensywnej pracy nie przekroczyła 80 stopni, a taktowanie wynosiło ok 2,8 GHz, czyli 500 MHz powyżej bazowego.

 

 

 

 

I chociaż „i-piątką” to skromniejsza opcja na CPU w tym laptopie, nie sposób tu mówić o niedostatkach mocy obliczeniowej. Czterordzeniowy Core i5 8300H oferuje osiągi porównywalne z czterordzeniowym Core i7 poprzedniej generacji procesorów – a przez ostatni rok wymagania gier czy aplikacji nie wzrosły tak bardzo, by każdy użytkownik musiał doposażać się  w rozwiązania o sześciu fizycznych rdzeniach. Ba, spoglądając na wyniki Core i7 7700HQ z Della Vostro 7570 przekonamy się, że Core i5 potrafi nawet wypaść zauważalnie lepiej. Z tego też względu HP Pavilion 15 Gaming może być interesującą propozycją dla użytkownika profesjonalnego, potrzebującego maszyny z nielichym procesorem, a którego budżet nie wystarcza, by sięgnąć po „rodowodową” mobilną stację roboczą – zwłaszcza w wersji z białymi akcentami i białym podświetleniem klawiatury.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

W konfiguracji maszyny dla gracza nie powinno także zabraknąć mocnej grafiki, np. ze stajni NVIDIA GeForce GTX. I chociaż w testowanym Pavilionie grafika to tylko GTX 1050, to rozrywkowego potencjału odmówić mu nie sposób. Nie brakuje bowiem tytułów, do których GTX 1050 w zupełności wystarczy – Rocket League, Overwatch, World of Warships oraz inne tytuły nastawione na rozgrywkę wieloosobową bez problemu odpalimy tu na wysokich ustawieniach graficznych.

Konkretne obniżenie poziomu detali będzie jednak niezbędne przy produkcjach pokroju AC: Odyssey lub Shadow of the Tomb Raider.Do zachowania płynnej animacji w rozdzielczości Full HD, konieczna będzie przesiadka na ustawienia „medium”. Z tego względu warto wybrać Paviliona 15 w wersji z grafiką GeForce GTX 1050 Ti. Cena takiej konfiguracji nie jest dużo wyższa, a przewaga wersji Ti nad „gołą” 1050 jest więcej niż odczuwalna.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

Dużą zaletą Paviliona 15 jest także możliwość stworzenia dwudyskowego magazynu na dane. Miejsce dla karty M.2 oraz zatoka dla dysku 2,5-calowego to wielce użyteczne rozwiązanie. Gdy system, aplikacje oraz gry trafią na dysk półprzewodnikowy, ich start oraz wczytywanie save’ów zostaną radykalnie przyspieszone. A przy okazji nadal będziemy dysponować pojemnym dyskiem HDD, pełniącym funkcję magazynu dla plików „wielkogabarytowych”.

Model testowy dysponował tylko jednym dyskiem. Nośnik Samsunga o pojemności 256 GB korzystał z interfejsu PCIe NVMe, co dodatkowo przyspieszyło pracę systemu. Pamiętajmy jednak, że 256 GB to z perspektywy dzisiejszego gracza niewiele i szybko może nam zabraknąć miejsca na kolejne gry i aplikacje.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Laptop całkiem nieźle wypada także w temacie czasu pracy na baterii. System korzysta z rozwiązania NVIDIA Optimus, a więc przy zadaniach niewymagających wsparcia ze strony energożernej grafiki GeForce GTX, do akcji wchodzi energooszczędny Intel UHD 630. Z jego pomocą akumulator o pojemności  53 Wh starcza na ładnych parę godzin pracy. Nie są to może wartości, jakie zapewni poręczny ultrabook, ale tu mamy do czynienia z notebookiem dla gracza, a nie z kompaktowym kompanem częstych podróży.

Testy kultury pracy

Ulokowane na tyle dysze podwójnego układu chłodzenia to nie tylko efekciarski design, ale też dobra wróżba dla kultury pracy. I faktycznie – w przypadku Paviliona 15 spełnia się ona w pełni, gdyż chłodzenie znakomicie wywiązuje się ze swych zadań.

Podczas pracy z pakietem biurowym lub przy przeglądaniu Sieci, chłodzenie pracuje na tyle cicho, że minimalny szum wiatraków jest trudny do odnotowania. Dopiero ambitniejsze zadania zlecone procesorowi są wstanie zauważalnie podnieść tempo pracy wentylatorów. Jednak nawet gdy do akcji wejdzie niezależny GTX, szum chłodzenia utrzymuje się na bardzo przyzwoitym poziomie, a jego natężenie trudno nazwać męczącym czy inwazyjnym. Na plus należy także zaliczyć jednostajną pracę wiatraków, co ułatwia przyzwyczajenie się do ich towarzystwa.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

Trudno także mieć zastrzeżenia do temperatury obudowy. Przy zadaniach administracyjno-biurowych cała konstrukcja pozostaje przyjemnie chłodna i dopiero wykorzystanie pełnego potencjału skrytych w niej podzespołów zwiększa temperaturę obudowy notebooka. Wciąż jednak są to więcej niż akceptowalne wartości, w dodatku dotyczące jedynie tylnej części spodu.

HP Pavilion 15 Gaming
« 1 z 4 »

Podsumowanie

W kategorii „gamingowy laptop w dobrej cenie” HP Pavilion 15 Gaming to jeden z ciekawszych modeli dostępnych obecnie na rynku. Tak naprawdę, jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tej maszyny, to solidność pokrywy oraz niebudzący zaufania zawias. Reszta konstrukcji wypada naprawdę nieźle, także pod względem wizualnym – obudowa nie ma klocowatej aparycji, a czarne i matowe powierzchnie fajnie się komponują z zielonym akcentami.

Projektanci zadbali także o dobrej klasy klawiaturę, przemyślany wybór portów i niezłe głośniki marki Bang & Olufsen. Owszem, standardowa matryca nie zachwyca odwzorowaniem kolorów, ale nadal możemy liczyć na szerokie kąty widzenia i mocny kontrast. Do tego dochodzą sensowne i dobrze wycenione konfiguracje, które nawet w najskromniejszej odsłonie oferują całkiem spory potencjał rozrywkowy.

Na pochwałę zasługuje także kultura pracy. Szum chłodzenia nie razi swym natężeniem, a temperatury podzespołów utrzymane są w ryzach. Nieźle wypada także czas pracy na baterii, więc Pavilion 15 Gaming sprawdzi się przy bardzo zróżnicowanych zadaniach.

Podsumowanie:HP Pavilion 15 Gaming
segment:notebook gamingowy
optymalne zastosowanie:- gry komputerowe
- relaks z multimediami
- obróbka grafiki i multimediów
- realizacje projektów wideo
- praca z oprogramowaniem projektowym
- zadania wymagające dużej mocy obliczeniowej
mobilność:- przeciętna
kultura pracy:- bardzo dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB 3.1 typu C
ważne cechy:- dobry stosunek ceny do możliwości
- fajna stylistyka
- dobrze przemyślane konfiguracje
- znakomita klawiatura
- niezłe osiągi na baterii
- sensowny wybór portów
- wsparcie dla dwóch nośników danych
- niezłe głośniki