HP doskonale zdaje sobie sprawę, że w torcie nazwanym „rynkiem notebooków”, te służące do rozrywki stanowią całkiem spory i dochodowy kawałek. Dlatego w 2014 roku stworzono gamingowe laptopy HP Omen oraz rozpoczęto szeroko zakrojoną kampanię marketingową, mającą rozreklamować notebooki oraz komputery stacjonarne nowopowstałej rodziny sprzętu.

W sklepach z elektronika użytkową oraz sieciach związanych stricte ze sprzętem komputerowym, dało się zauważyć plakaty, a nawet całe bannery i plansze, prezentujące przedstawicieli marki HP Omen. Na targach technologicznych i innych imprezach zaczęły pojawiać się okazałe stoiska, na których nie tylko można było ze sprzętem zapoznać się od strony wizualnej, ale też wypróbować 15- oraz 17-calowe laptopy „w boju”. Podobnie było z promowanymi przez HP pecetami z charakterystycznym logo przypominającym jedną z kart testu plam atramentowych Roschacha. Czarno-czerwone maszyny dość szybko zaczęły być rozpoznawalne przez grupą docelową, czyli graczy. Mało tego, recenzenci także zauważyli potencjał nowopowstałej marki. Tak więc, można powiedzieć, że HP swój cel osiągnęło. Omeny stały się groźną konkurencją dla sprzętu gamingowego od Acera, Asusa, Lenovo czy MSI. I póki co nic nie wskazuje na to, aby w krótkim czasie miało się to zmienić.

W naszej redakcji pojawił się 17-calowy laptop HP Omen w nowej odsłonie. Wyposażony został w czterordzeniową jednostkę Intela siódmej generacji oraz GeForce’a GTX 1060. Już na pierwszy rzut oka można dostrzec, że stylistycznie laptop mocno różni się od pierwszej generacji Omenów w większym formacie. A co z wyposażeniem i kulturą pracy? Sprawdźmy.

HP Omen 17

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:HP Omen 17
wymiary i waga:423 x 304 x 33 mm
3,8 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 7700HQ
4 rdzeni, 8 wątków
2,8 - 3,8 GHz
TDP - 45 W
cache - 6 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8750H
Intel Core i7 7700HQ
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce GTX 1060, 6 GB
dostępne GPU:NVIDIA GeForce GTX 1070, 8 GB
NVIDIA GeForce GTX 1060, 6 GB
dysk:256 GB, SSD M.2PCIe NVMe
SAMSUNG MZVLW256HEHP-000H1
plus
2 TB, HDD, 2,5", 5400 rpm
ST2000LM007-1R8174
obsługiwane dyski:1x M.2 SATA/PCIe NVMe
plus
1x 2,5"
RAM:16 GB (2x 8 GB), DDR4, dual-channel
------------------
max. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
przetestowana matryca:17,3 cala, Full HD, 1920 x 1080
IPS, matowa, 120 Hz
CMN1749
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowa
wybór portów:3x USB 3.0
mini-DisplayPort
HDMI
LAN
Thunderbolt 3
audio in
audio out
akumulator:86 Wh, 8-komorowy, Li-Ion
wyposażenie dodatkowe:czytnik kart SD
moduł szyfrujący TPM 2.0
Bluetooth 4.1
aplikacja Omen Audio Control
aplikacja Omen Command Center do zarządzania komputerem
podświetlenie klawiatury
zestaw klawiszy makr
opcje gwarancji:2 lata
-------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Stylistyka 17-calowego Omena została zdefiniowana na nowo. W pamięci mamy jeszcze konstrukcję z pierwszej generacji Omenów – stonowaną, wręcz skromną jak na „gamingówkę”. Czarny korpus, prosta, klasyczna bryła obudowy z obłymi narożnikami i tylko podświetlana na czerwono klawiatura oraz logo na klapie sugerujące, że oto przed nami pręży się laptop zaadresowany graczom. Być może w ten sposób HP „sprawdzał” rynek i producent wolał zachować powściągliwość przy stylistyce swojej pierwszej, dużej gamingówki.

Dzisiejszy Omen 17 wygląda zupełnie inaczej. Nowa stylistyka jest bardziej kanciasta, jakby agresywniejsza, nie pozostawiająca wątpliwości co do tego, z jakiego typu sprzętem się spotkaliśmy. Z pierwszej generacji zachowano wyłącznie dominującą czerń oraz podświetlaną na czerwono klawiaturę, chociaż też nie do końca, gdyż w nowych Omenach pojawiła się kolumna klawiszy makr oraz kolorystyczne wyróżnienie klawiszy WSAD. Pulpit roboczy wykonano z aluminium ozdobionego wzorem szczotkowania, a wzór imitujący włókno węglowe znajdziemy tylko na pokrywie komputera. Tam też umieszczono czerwone, błyszczące logo oraz czerwone detale ułożone na kształt litery X. Dwa srebrne zawiasy podtrzymujące monitor zastąpione zostały przez jeden centralny zawias, a po jego lewej i prawej stronie umieszczono dwie całkiem spore dysze układu chłodzenia.

HP Omen 17
« 1 z 6 »

Niby wszystko do siebie pasuje, ale jednak elementy z tworzywa imitujące karbonową powierzchnię w mojej opinii są niepotrzebne. Laptop naprawdę nie straciłby nic ze swojego designu, gdyby z nich zrezygnowano.

Jak na dzisiejsze standardy, Omen 17 jest ciężki. Dawno nie trzymałem w rękach laptopa, którego waga dochodziłaby do 4 kg. W tym przypadku jednak wraz z masywnością obudowy otrzymujemy też sporą solidność. Metalowy pulpit nie poddaje się naciskom naszych dłoni i placów, podobnie zresztą jak tłustym śladom i smugom, które nasze ręce zwykły pozostawiać na podnadgarstniku. Nieco gorzej prezentuje się solidność klapy notebooka. Wygląda ona na całkiem wytrzymałą, ale nie trzeba wkładać dużo siły, żeby poczuć, że jest podatna na wykrzywianie. Mocniejszy nacisk naszych palców na wierzch dekla potrafi na pracującej matrycy wywołać niewielkie artefakty.

HP Omen 17
« 1 z 5 »

Gracze nie powinni narzekać ani na rozmieszczenie portów, ani na ich całkiem bogaty wybór. Tak jak z prawej strony znajdziemy wyłącznie gniazdo zasilania i dwa złącza USB 3.0, tak z lewej strony czeka na nas HDMI, „erjotka”, mini-DisplayPort, USB 3.0 oraz złącze Thunderbolt 3. Dlaczego to właśnie na prawej flance mamy więcej gniazd? Dlatego, że z prawej strony znajdziemy także akcesorium powoli stające się reliktem czasów minionych – napęd DVD.

HP Omen 17 - lewy bok laptopa
« 1 z 4 »

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Pod tym względem HP Omen 17 ma czym się popisać. Gracze zostali dopieszczeni całkiem jasną matrycą IPS o 99-procentowym pokryciu skali kolorów sRGB (AdobeRGB – 68%). Mamy więc szerokie kąty widzenia, głęboki kontrast (1262:1) oraz soczyste kolory. Jakby tego było mało, zainstalowany panel może się pochwalić odświeżaniem o wartości 120 Hz. Dla miłośników dynamicznych gier częstotliwość odświeżania jest bardzo ważnym parametrem, zapewniającym dwukrotnie płynniejszy obraz niż standardowe matryce 60-hercowe.

 

Jest to jedyna dostępna dla Omena 17 tej generacji matryca.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 289 cd/m2
  • kontrast: 1262:1
  • czerń: 0,23 cd/m2
  • paleta sRGB: 99%
  • paleta AdobeRGB: 68%

 

Klawiatura i touchpad

Jak już pisaliśmy we wstępie, klawiatura nie tylko zachowała swój gamingowy charakter, ale też została wzbogacona o dodatkową kolumnę klawiszy. Do sześciu przycisków można przypisać stworzone za pomocą aplikacji Omen Command Center makra.

Klawiatura Omena 17 posiada odpowiednio duże płytki, nie można się też w żaden sposób przyczepić do rozmieszczenia klawiszy. Przerwy między nimi są wystarczająco duże, więc nasze palce podczas gry będą miały wystarczająco dużo swobody. Osoby korzystające w trakcie gry z klasycznych „strzałek” także powinny być zadowolone, gdyż te wyróżniono we właściwy sposób, „wysuwając” je nieco z bloku klawiatury. Skok klawisza jest głęboki i sprężysty, ale w mojej opinii – nieco zbyt delikatny. Gracze zwykli gustować raczej w nieco twardszym i bardziej wyczuwalnym kliku.

HP Omen 17 - pulpit roboczy
« 1 z 5 »

Touchpad nie wyróżnił się niczym szczególnym – ot, był. Ciemna płytka było wystarczająco śliska, aby dało się za jej pośrednictwem wygodnie sterować systemowym kursorem. W sytuacjach awaryjnych, gdy na przykład pies, kot, chomik lub inny stwór przegryzie nam kabel od myszki, albo akumulatorki padną nam w nieoczekiwanym momencie, touchpad z Omena spełni swoje zadanie. Niemniej gracze raczej nie będą z niego korzystać.

 

Głośniki

HP wyposażyło swojego gamingowego DTR-a w głośniki od producenta, z którym współpracuje już od kilku lat. Audio sygnowane logo Bang & Olufsen potrafi obdarzyć niezłej jakości dźwiękiem zarówno sprzęt biznesowy, jak i multimedialny, a testowany Omen jest tego bardzo dobrym przykładem. Pomimo wyposażenia w tylko dwa głośniki („tylko”, gdyż niektóre 17-calowe gamingówki mogą pochwalić się i czterema głośnikami w zestawie z subwooferem), laptop gra bardzo donośnie i jednocześnie czysto. Dźwięk ma odpowiednią głębię, poszczególne pasma są właściwie zrównoważone i nie mamy tu do czynienia ani ze zniekształconym i stłamszonym basem, ani z irytującymi i agresywnymi tonami wysokimi.

Nad wysoką jakością dźwięku czuwa także aplikacja Omen Audio Control. Za jej sprawą jesteśmy w stanie podkręcić basy lub soprany za pomocą przeznaczonych do tego suwaków, a audiofile będą mogli dodatkowo skorzystać z programowego equalizera i w ten sposób precyzyjnie zestroić dźwięk z naszymi upodobaniami.

 

Funkcje bezpieczeństwa

Z racji swojego przeznaczenia, Omen 17 nie posiada żadnych innych zabezpieczeń sprzętowych, za wyjątkiem modułu TPM 2.0. Niewielki układ pozwoli m.in. na zaszyfrowanie danych przechowywanych na dysku twardym.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

W kwestii możliwości łączenia się z Siecią Omen również nas nie zaskoczy. Do dyspozycji graczy oddano bezprzewodową kartę sieciową Intel Dual Band Wireless AC 7265 oraz kartę LAN od Realteka. Szkoda, że nie zdecydowano się na bardziej „gamingowe” rozwiązania, jak np. w sprzęcie od MSI, gdzie znaleźć możemy karty sieciowe od Killera. Na szczęście, dzięki preinstalowanej aplikacji do zarządzania komputerem – Omen Command Center – możemy manipulować przepustowością sieci w wybranych aplikacjach, a nawet wykorzystywać jednocześnie obie karty sieciowe, przydzielając do nich aplikacje korzystające z połączenia z Internetem.

HP Omen 17 - napęd DVD oraz porty z prawej strony: 2x USB 3.0 oraz gniazdo zasilania
« 1 z 5 »

 

Testy wydajności

Jednostki Intela z generacji oznaczonej numerem osiem wniosły wydajność mobilnych CPU na całkiem nowy poziom. Jednak mówienie, że generacja Kaby Lake R była słaba byłoby nieprawdą, a Core i7 7700HQ z testowanego Omena 17 naprawdę dał z siebie wszystko, jak gdyby chcąc potwierdzić moje słowa. Wyniki testów tej czterordzeniowej i ośmiowątkowej jednostki pokazały, że decydując się na zakup laptopa z poprzednią generacją nie trzeba rezygnować z wysokiej wydajności. A można przy okazji zaoszczędzić trochę „pieniążków”…

Intel Core i7 7700HQtemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.88° C3292 MHz
czas pracy – 30 min.87° C3390 MHz
czas pracy – 60 min87° C3290 MHz

Intel Core i7 7700HQ w trakcie godzinnego obciążenia zachowywał akceptowalną temperaturę, jednocześnie nieprzerwanie pracując z taktowaniem sporo wyższym od wartości bazowej (2,8 GHz), co dobrze świadczy nie tylko o samej jednostce, ale też o układzie chłodzenia. Ale o tym trochę później. W testach syntetycznych oraz sprawdzających ogólną wydajność, procesor mógł pochwalić się wysokimi wynikami. Ponad 730 punktów w Cinebench R15 w teście wielowątkowym oraz 162 punkty w teście jednego rdzenia wyglądają dobrze. Na przekonwertowanie pliku wideo z 4K do rozdzielczości Full HD Omen potrzebował 23 minut. Dla porównania, jego nowszy odpowiednik – Core i7 8750H z recenzowanego nie tak dawno Precisiona 3530, na obróbkę tego samego pliku potrzebował nieco ponad 16 minut. Jednak tam mamy do czynienia z jednostką sześciordzeniową i dwunastowątkową.

 

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście, na rynku znajdują się także odświeżone wersje Omena 17 z Core i7 ósmej generacji.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

Konkurencja oferująca 17-calowe gamingówki nierzadko wyposaża swoje DTR-y w cztery sloty dla pamięci operacyjnej. W przypadku Omena jednak zdecydowano się na dwa SODIMMy, schowane na spodzie notebooka, co pozwoli wyposażyć laptopa w maksymalnie 32 GB DDR4.

Testowany przez nas model posiada na pokładzie GeForce’a GTX 1060 z 6 GB pamięci GDDR5. Czyli grafikę wydajną, pozwalającą na dość swobodne granie w rozdzielczości Full HD na wyższych ustawieniach graficznych z płynnością przekraczającą 60 klatek na sekundę. Dotyczy to zarówno Wiedźmina 3, drugiej części o grabieniu i niszczeniu artefaktów starożytnych cywilizacji przez damski odpowiednik Indiany Jonesa, jak ubisoftowego Far Cry 5. Mało tego, jeżeli niektóre z ustawień obniżymy (np. okluzje otoczenia lub rozdzielczość dynamicznych cieni), możemy zyskać nawet kilkanaście klatek więcej, nie tracąc zbyt wiele z jakości obrazu. Poza tym, w grach o nieco niższych wymaganiach sprzętowych, GTX 1060 jest w stanie wygenerować ponad 120 FPS-ów, co nadaje sens montowaniu w laptopie 120-hercowej matrycy.

HP Omen 17 nie posiada wsparcia dla technologii NVIDIA Optimus, umożliwiającej komputerowi płynne przełączanie się między grafiką zintegrowaną z CPU a niezależną kartą graficzną. To zaś może odbić się na ogólnej kulturze pracy maszyny, a także długości pracy na baterii. Ale o tym za chwilę.

 

  
 
 
 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Konfigurację, którą otrzymaliśmy na testy można przyjąć za  rozsądne rozwiązanie dla zapalonego gracza, gdyż posiada ona dwa dyski. Pierwszy z nich, dysk systemowy, ma formę karty M.2 działającej w oparciu o interfejs PCIe i protokół NVMe. Nośnik od Samsunga o pojemności 256 GB nie zawodził w kwestii osiągów i zaoferował ponad 2200 MB/s odczytu oraz prawie 1200 MB/s zapisu w teście AS SSD. Tak więc możemy być spokojni o prędki start systemu, a w trakcie wczytywania zapisu gry raczej nie zdążymy zrobić sobie herbaty.

Drugim zainstalowanym magazynem dla danych jest 2,5-calowy dysk HDD od Seagate o prędkości 5400 obrotów na sekundę. Niemniej, jak na dysk HDD o takich parametrach, „talerzówka” mogła pochwalić się ponad 130 MB/s odczytu sekwencyjnego oraz 80 MB/s zapisu.

Laptopy 17-calowe nierzadko pozwalają na stworzenie większego systemu dyskowego. Tutaj, co prawda, dla dysków  przeznaczono tylko dwa złącza, ale nie możemy zapomnieć o obecności napędu DVD, z którego możemy zrezygnować i zastąpić go bayem wyposażonym w kolejny dysk 2,5-calowy, HDD bądź SSD. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Mimo że testowany Omen mógł pochwalić się sporą, bo 86-watogodzinną baterią, to czas pracy na własnym zasilaniu nie był zbyt imponujący. Uzasadnieniem takiego stanu rzeczy jest nie tylko wysoka wydajność procesora o TDP 45 W, ale też aktywna przez cały czas, niezależna grafika. Takie połączenie sprawia, że w symulacja pracy w trybie wysokiej wydajności potrwała 1 godzinę i 44 minuty. Jeżeli zaś będziemy chcieli obejrzeć sobie „spaghetti western” lub kilka odcinków ulubionego serialu, to mamy na to ok. 4 godzin. I chyba możemy powiedzieć, że bateria służy tutaj za akcesorium umożliwiające korzystanie z komputera w sytuacji awarii prądu. Raczej nie bierzemy pod uwagę, że ktoś będzie często podróżował z niemal 4-kilogramowym notebookiem i korzystał z niego np. na łonie natury lub w pociągu czy innym środku transportu.

 

 

Testy kultury pracy

Wiele laptopów, nie tylko gamingowych, bo dotyczy to także sprzętu konsumenckiego oraz biznesowego, można umiejscowić na pewnego rodzaju osi. Na jednym jej końcu będzie oznaczenie „Chłodny, ale głośny”, a na drugim „Cichy, z funkcją płyty grzewczej”. Omen 17 umieściłbym bardzo blisko opcji numer 1. Nie da się ukryć, że testowany notebook jest słyszalny nawet w trakcie zadań nie wymagających od podzespołów pełnej mocy. Gdy niezależny GTX 1060 oraz CPU zaczną pracować na wysokich obrotach, decybelomierz potrafił wskazać już 46-47 dB, a przy grze w Wiedźmina 3: Dziki Gon wartość ta wzrosła do 51 dB.

 

 

Ale nie ma tego złego – dzięki temu, że chłodzenie całkiem skutecznie radzi sobie z rosnącą temperaturą procesora (maksymalna odnotowana w trakcie testów temperatura to 88°C) oraz grafiki (maksymalnie 61°C), wydłuża się żywotność tych najważniejszych elementów konfiguracji. Przegrzewające się chipy nigdy nie wróżą nic dobrego. Poza tym, dość spora obudowa Omena 17 pozostawała chłodna nawet podczas dłuższej rozgrywki.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

 

Podsumowanie

Po kilkudniowych testach, mogę śmiało stwierdzić, że Omen 17 jest naprawdę solidną „gamingówką”. Co prawda osobiście bardziej przypadła mi do gustu stylistyka pierwszej generacji 17-calowych Omenów, ale chcąc być bardziej obiektywnym – tutaj nie można zbyt wiele zarzucić. Chociaż imitacja faktury włókna węglowego nie wygląda szczególnie… wiarygodnie.

Mocnym punktem Omena jest także 17-calowa matryca o niemal 100-procentowym pokryciu palety sRGB oraz 120-hercowym odświeżaniu. Wykorzystany przez HP panel zapewnia bardzo ładny obraz. Od kontrastu, przez podświetlenie, do pokrycia kolorów – wszystko tutaj dobrze ze sobą współgra.

Gracze nie tylko powinni być zadowoleni z jakości wyświetlanego obrazu, ale też z dźwięku oferowanego przez system audio. Logo Bang & Olufsen to nie tylko ozdobnik obudowy komputera, ale też gwarant niezłego brzmienia notebookowych głośników.

Tak naprawdę Omen 17 posiada wszystkie cechy dobrze wykonanej „gamingówki” – jest bardzo wydajny, dobrze wyposażony, estetycznie wykonany i dobrze przemyślany w ogóle. I mimo że niektórzy mogą narzekać, że bateria za słaba i że duży i za ciężki, to mnie to absolutnie nie przeszkadza – takie święte prawo DTR-ów.

Podsumowanie:HP Omen 17
segment:notebook gamingowy, DTR
optymalne zastosowanie:- granie, granie i jeszcze raz granie
- praca z grafiką
mobilność:- niewielka
kultura pracy:- dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- Thunderbolt 3
ważne cechy:- duży i ciężki
- świetny ekran 120 Hz
- bardzo dobry system audio
- niemal bezramkowy wyświetlacz
- podświetlana, całkiem wygodna klawiatura
- rozbudowany system chłodzenia
- wytrzymała obudowa