Pandemia nie odpuszcza, lockdown trwa,a kina znowu świecą pustkami. Fani seriali nie mogą jednak narzekać, bo rok 2021. zapowiada się fenomenalnie dla każdego miłośnika małego ekranu. Czeka nas kilka głośnych premier, a poniżej znajdziecie mój subiektywny ranking. 

 

The Book of Boba Fett

Pojawił się w aż 4 pełnometrażowych filmach i pierwszym serialu Disney+The Mandalorian. W końcu otrzyma swoją własną produkcję. Mowa o Boba Fett, jednym z najbardziej znanych łowców nagród z uniwersum Star Wars.

 

 

Przedsmak tego, czego możemy się spodziewać po jego solowych przygodach, otrzymaliśmy już w ostatnim sezonie The Mandalorian i nie da się zaprzeczyć – Boba to niezwykle charyzmatyczny bohater, a jego historia już i tak czekała zdecydowanie zbyt długo na ekranizację. W tytułowej roli Temuera Morrison, a towarzyszyć będzie mu Ming-Na Wen jako Fennec Shand. Premiera serialu zapowiedziana jest na grudzień 2021 roku.

 

The Lord of the Rings

Twórców serialowego Władcy Pierścieni, czyli Amazon Prime Video, czeka olbrzymie wyzwanie. Niełatwo będzie choćby dorównać oryginalnej trylogii,a co dopiero ją przebić, a oczekiwania fanów są wysokie, nawet bardzo wysokie. Po zakupie praw telewizyjnych do realizacji serialu za 250 mln dolarów, koszty produkcji mają być jeszcze wyższe. Mówi się po cichu o 823 mln dolarów za 6 sezonów, co uczyniłoby produkcję najdroższą w historii.

 

 

Warto mieć również na uwadze, że wydarzenia z serialu będą prequelem oryginalnej trylogii, więc nie będzie z nią rywalizować, a raczej rozbudowywać o nowe historie.

Serial zapowiedziano wstępnie na grudzień tego roku.

 

Loki

Najbardziej znany antybohater uniwersum Marvela w swojej pierwszej solowej przygodzie na pewno wywinie kilka solidnych numerów. W opisie produkcji od Marvela można natknąć się na informację, że seria będzie bezpośrednią kontynuacją Avengers: Endgame. Możliwości jest multum, a fakt, że Marvel coraz odważniej wchodzi w temat multiwersum, tylko podgrzewa atmosferę i oczekiwanie na produkcję.

 

 

Loki to postać nietuzinkowa i niejednoznaczna i taka z pewnością będzie jego historia. W tytułowej roli powraca Tom Hiddleston, a towarzyszyć mu będzie m.in. Owen Wilson. Premiera 11. czerwca 2021 roku.

 

Sandman

Nadzieje i obawy z tym projektem realizowanym przez Netflixa są ogromne. Nadzieje, bo Sandman uważany jest za najwybitniejszy komiks w historii. Jego głównym bohaterem jest Sen, jedno z siedmiorga rodzeństwa Nieskończonych (Los, Śmierć, Zniszczenie, Rozpacz, Pożądanie i Malignę). Sandman jest bezwzględny i nie liczy się z nikim.

 

Projekt był w rozwoju od prawie 20 lat, ale jego wysoki budżet nie pozwalał na wcześniejszą realizację. Dopiero Netflix zdecydował się go nakręcić. Trzymam z niego kciuki! W rolę Snu wcieli się Tom Sturridge, a towarzyszyć mu będą m.in. Gwendoline Christie (Gra o Tron) i Charles Dance. Premiera w drugiej połowie roku.

 

Foundation

Serial na bazie popularnych książek Isaaca Asimova może okazać się czarnym koniem tegorocznych produkcji serialowych. Zrealizowany z ogromnym rozmachem i zapierającymi dech w piersiach efektami specjalnymi potwierdza, że Apple jest zdecydowany na ostrą grę w walce o klientów w serwisach streamingowych. W serialu grupa wyrzutków zdecyduje się odbudować cywilizację i ocalić ludzkość w obliczu upadku Galaktycznego Imperium.

 

 

Rolę showrunnera objął David Goyer (Batman: Początek, Batman v Superman, Demony Da Vinci), a w obsadzie zobaczymy Jareda Harrisa, Lee Pace’a czy Laure Birn. Premiera w drugiej połowie roku.