Rivianie wspominałem kilka miesięcy temu pisząc o moich przewidywaniach dotyczących rozwoju rynku samochodów elektrycznych. O firmie nie jest tak głośno, jak o Tesli, mimo że istnieje na rynku już ponad dekadę. A szkoda. Warto się przyjrzeć ich koncepcji na elektryki, bo jest to jednak dość nowatorskie podejście i choć nie tak awangardowe jak w przypadku Cybertrucka, to jednak zdecydowanie wyróżniające się na tle konkurentów.

Firma już niebawem, bo w drugiej połowie bieżącego roku, uruchomi produkcję swojego pick-upa o nazwie R1T, a klienci już od jakiegoś czasu mogą składać preordery na to wyjątkowe auto. Wystarczy tysiąc dolarów, żeby ustawić się w kolejce po niezwykły pojazd, a później „już tylko” dopłacić 68 tysięcy, żeby móc się cieszyć potężnym pick-upem o mocy nawet 750 koni mechanicznych (!), zasięgu nawet ponad 640 km, przyspieszającym do setki w 3 sekundy z przyzwoitymi kątami natarcia i zejścia (odpowiednio 34,8°/ 25,7°) i potrafiącym brodzić w ponad metrowej wodzie! Brzmi nieźle, prawda? To nie wszystko. Inaczej niż Tesla, auto nie szokuje wyglądem, jego design jest spójny i naprawdę może się podobać. Od razu widać, że ma się do czynienia z ultranowoczesnym produktem, ale jednocześnie widać, że zachowano tradycyjne kształty bryły pick-upa, co może przypaść do gustu nieco bardziej konserwatywnym klientom. I zobaczcie, co to auto potrafi:

 

 

Fajne, nie? Prawdopodobnie auto ma szansę otrzymać homologację na Starym Kontynencie (co Cybertruckowi obawiam się raczej „nie grozi”), więc jeśli marzycie o potężnym elektrycznym pick-upie, to zacznijcie oszczędzać. Ja ustawiam skarbonkę na biurku już dzisiaj. 😊