Truposze nie umierają – recenzja. Krew, mózgi i Starbucks.

Jeżeli lubicie filmy o zombie, to wiecie, że żywe truposze – nieważne: wolne czy szybkie, ładne czy brzydkie, będące produktem globalnego kataklizmu, plagi czy czegokolwiek tam chcecie – mogą być metaforą niemalże wszystkiego. Są zombie-komuniści, są zombie-naziści (Zombie SS, film klasy Z sprzed dziesięciu lat, doczekał się nawet swojego sequela!); są także zombie-konsumpcjoniści. To typ, który mruczy pod nosem „youtuuuube…” […]

Czytaj więcej

Jim Jarmusch i zombie(?!). The Dead Don’t Die z pierwszym zwiastunem.

Jim Jarmusch raczej nie należy do twórców płynących „z prądem” i łapiących się popularnej filmowej tematyki. Wystarczy wspomnieć Noc na Ziemi, czy Kawę i papierosy – filmy nietuzinkowe, ociekające wręcz „jarmuschową” konwencją. I nawet gdy ów amerykański reżyser sięga po tematykę wampiryczną (cudownie melancholijne Tylko kochankowie przeżyją) to efekt końcowy daleki jest od szablonów, do których przyzwyczaiło nas Hollywood. Ale Jim Jarmusch i zombie? To brzmi niemal jak […]

Czytaj więcej