Lubicie Bloodborne? Ja uwielbiam. Choć słowo to nie oddaje w pełni mojego stosunku do tej produkcji – bądź co bądź: jednej z najtrudniejszych w historii komputerowej rozrywki.

Nowinki i ciekawostki związane z Bloodborne od zawsze jednak mnie fascynowały. Po części również dlatego, że od dłuższego czasu są jedynym, na co fani mogą liczyć: FromSoftware nie pali się bowiem z pracami nad kolejną częścią (zamiast tego pracuje wprawdzie nad równie ciekawą produkcją, Elden Ring, którą tworzy z Georgem R.R. Martinem), a choć zgromadzoną wokół gry społeczność od czasu do czasu obiegają kolejne plotki i rzekome przecieki, jak dotąd żadne z nich nie okazały się prawdą.

Jeżeli macie podobnie, ale nie śledziliście ostatnio sceny Bloodborne, to z całą pewnością zainteresuje Was fakt, że ciekawscy fani posunęli się tym razem o krok dalej. Nie tylko odnaleźli w plikach gry usuniętego bossa; odtworzyli go – na silniku gry. Loran miał pierwotnie stanowić jedno z najpoważniejszych wyzwań, z jakim zmierzy się gracz; ostatecznie jednak – z bliżej niejasnych, choć prawdopodobnie dobrych powodów – usunięto go z Bloodborne. Ślady prac nad postacią zachowały się jednak w kodzie, podobnie jak informacje o jej możliwościach. A czego więcej potrzeba modderom?

Rzućcie okiem:

 

 

Bloodborne ukazało się w 2015 roku, do dziś uważane jest jednak za jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą grę obecnej generacji. Gra opracowana została przed studio FromSoftware – twórców odpowiedzialnych również za serię Dark Souls, a ostatnio – za ubiegłoroczny hit Sekiro: Shadows Die Twice.

Gra dostępna jest jedynie na PlayStation 4.