Wojna USA z Huawei nie ustaje. Tym razem Stany Zjednoczone chcą ograniczyć możliwość sprzedaży układów SoC chińskiemu gigantowi. Najmocniej może ucierpieć na tym koncern TSMC, odpowiadający za lwią część dostaw.

Po raz kolejny w wielkiej wojnie ekonomicznej USA – Chiny ucierpieć Huawei, które objęło pozycję wicelidera na rynku smartfonów. Stany za wszelką cenę chcą ograniczyć sprzedaż smartfonów giganta i najwidoczniej nie zamierzają zaprzestać na odcięciu Huawei od usług Google.

Jak donosi Reuters, tym razem cios nie jest wymierzony bezpośrednio w Huawei, a w jego pośredników. Co więcej, nowy pomysł może negatywnie odbić się również na pozostałych chińskich producentach smartfonów oferujących swoje produkty w USA.

 

Teoretycznie wojna handlowa USA – Chiny zakończyła się 15 stycznia przy porozumieniu stron, ale USA w niektórych kwestiach chyba nie zamierza odpuszczać walki.

Dziennikarze twierdzą, że „każde zagraniczne przedsiębiorstwo, które do produkcji chipów używa sprzętu dostarczanego przez amerykańskie firmy, musi uzyskać specjalną licencję, umożliwiającą sprzedaż gotowych chipów chińskiemu klientowi”.

Źródła Reutera mówią wprost, że głównym poszkodowanym będzie tajwańska firma TSMC. To ona bowiem odpowiada za produkcję procesorów Kirin dla HiSilicon, segmentu Huawei odpowiedzialnego za produkcję SoC do wszystkich, w tym także flagowych smartfonów chińskiego giganta. Obecnie praktycznie każdy producent chipów wykorzystuje sprzęt produkcji amerykańskich firm, takich jak np. KLA Corp czy Applied Materials.

 

 

Głównym celem Stanów najprawdopodobniej jest zablokowanie najnowszych konstrukcji, wyposażonych w modemy 5G. USA wprowadzając ten dekret znacząco zwiększą kontrolę nad tym, jakie konkretnie urządzenia będą mogły pojawiać się na ich rynku.

Analitycy twierdzą jednak, że taka decyzja może przyczynić się także do znacznych szkód. Ucierpią na tym bowiem nie tylko TSMC i inni producenci chipów, ale również amerykańskie przedsiębiorstwa, korzystające z zewnętrznych rozwiązań. Do takich zaliczyć można prawdziwych gigantów rynkowych – Apple, AMD, czy też Nvidia. W produktach tych firm, a nawet w amerykańskich odrzutowcach F-35, wykorzystuje się chipy od TSMC.

 

TSMC to obecnie największy niezależny producent chipów na świecie. Zatrudnia około 50 tysięcy pracowników, a jego obecna wartość to prawie 250 miliardów dolarów.

Sprawa wciąż pozostaje otwarta, dopóki Trump nie podejmie ostatecznej decyzji. Co ciekawe, Nikkei Asian Review podaje, że Waszyngton od jakiegoś czasu mocno naciska na TSMC w sprawie utworzenia oddziału na terenie USA. To dość istotna kwestia i moim zdaniem dopóki ten układ nie dojdzie do skutku, ograniczanie TSMC przez rząd USA będzie zwykłym strzałem w stopę.