Kiedy kilka miesięcy temu technologiczni giganci zaczęli masowo prześcigać się w tworzeniu i rozwijaniu swoich chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, wykorzystującej LLM (ang. large language model, a więc duży model językowy), z pewnością niejeden zdziwił się, że spomiędzy OpenAI i Google, to których należy odpowiednio ChatGPT oraz Bard, nie wyskoczył nagle jakiś chatbot od Apple. Mało tego, ekipa z Cupertino zdawała się w ogóle milczeć w tym temacie, a doświadczenie w wykorzystywaniu SI przecież ma. Teraz jednak stanowisko Apple uległo zmianie.

Jak donosi Bloomberg, Apple pracuje nad swoim chatbotem, który wykorzystywać ma własną platformę LLM nazwaną Ajax, działającą w Google Cloud. W pewnym sensie jeszcze ciekawszą kwestią wydaje się stosunek Apple to swojej pracy. Póki co, korporacja nie planuje publikować swojego chatbota, nie podaje nawet żadnej, chociażby przybliżonej daty, kiedy miałoby to nastąpić. Co w tym ciekawego? Ano to, że na chwilę obecną amerykańskie oraz chińskie firmy cały czas rywalizują między sobą i wykorzystują boom na zainteresowanie sztuczną inteligencją.

Biorąc jednak pod uwagę kwestie dotyczące problemów i nieścisłości prawnych w szkoleniu i komercyjnym wykorzystywaniu generatywnych SI, Apple wcale nie postępuje głupio. Obecnie zarówno OpenAI i Meta, jak i Google muszą mierzyć się z kolejnymi pozwami zbiorowymi dotyczącymi naruszania praw autorskich oraz wykorzystywania prywatnych danych internautów do szkolenia swoich chatbotów. Kto wie, czy w takim wypadku rozsądniejsze nie jest jednak poczekanie na pierwsze wyroki sądów lub chociaż obserwacja tego, jaki przebieg będą miały prawne utarczki pomiędzy poszkodowanymi  a korporacjami. Ponadto, zamiast rzucać na hurra! kolejnego chatbota na rynek, może warto chwilę poczekać i zobaczyć, jak ta technologia będzie ewoluować? Bo to, że będzie to w zasadzie rzecz pewna.

 

Źródło: bloomberg, theverge