Jesień nie musi kojarzyć się wyłącznie z chandrą, a coraz szybciej kończący się dzień można spożytkować na wiele sposobów. Na przykład ogrywając jakiś nowowydany tytuł. A początek jesieni raczej nie ma zamiaru pod tym kątem rozczarować.

Już od teraz można chociażby pograć za darmo w Destiny 2. Sieciowa strzelanka od Bungie jest teraz dostępna bezpłatnie na Steamie wraz ze wszystkimi aktualnościami, które ukazały się przez rok od premiery. Jeżeli więc lubicie tracić czas sprawiając przykrość fantastycznym stworom i innym graczom za pomocą egzotycznych broni i pancerzy – możecie spróbować. To nic nie kosztuje.

 

 

Miłośnicy strzelanek, ale nastawionych na bardziej taktyczną grę, już 4 października będą mogli usiąść do długo wyczekiwanej produkcji Ubisoftu – Tom Clancy’s Ghost Recon: Breakpoint. Następca Ghost Recon: Wildlands zabierze nas na pacyficzną wyspę Auroa, z którą z niewyjaśnionych przyczyn stracono kontakt. Zadaniem gracza, wcielającego się w komandosa oddziału Duchów jest sprawdzenie, co też wydarzyło się na wyspie.

Trzecioosobowa strzelanka w otwartym świecie od Ubisoftu będzie mogła być rozgrywana w pojedynkę lub w kooperacji. W trybie multiplayer gracze będą mogli powalczyć w trybie PvP. Według pierwszych wrażeń, gra wydaje się być produktem, który z właściwiej każdej gry Ubisoftu (i nie tylko) zapożyczył jakiś element. Ogromna mapa, otwarty świat, crafting, „poziomy” broni i ekwipunku, drzewka umiejętności, mnóstwo lootu – wszystko to i jeszcze więcej znajdziecie w Ghost Recon: Breakpoint.

 

 

Tydzień później, 11 października (8 października we wczesnym dostępie), na graczy czekać będzie nowy GRID, czyli „ścigałka” stawiająca na wyścigi po przygotowanych torach. Codemasters po raz kolejny stworzyło tytuł, który spodobać się może fanom realistycznych wyścigów, jak i mniej doświadczonym fanom wirtualnej motoryzacji. W grze zaimplementowano system zniszczeń, realnie wpływający na osiągi prowadzonego auta. A tych w GRID znajdziemy kilkadziesiąt już na start. Będą to samochody stockowe, GT, Touring, Muscle Cary czy tzw. Super Samochody.

Konsultantem przy produkcji gry był Fernando Alonso, którego fanom sportów motorowych nie trzeba przedstawiać.

 

 

Jedną z ciekawiej zapowiadających się produkcji z premierą w październiku jest Disco Elysium – izometryczny „erpeg” stworzony przez estońskie studio ZA/UM. Graczom przyjdzie wcielić się w postać detektywa żyjącego w świecie będącym miksem współczesności, science-fiction oraz retrofuturyzmu. Bohater jednak nie jest prawym gliną wzorowanym na hollywoodzkich produkcjach o dobrych policjantach ratujących miasto przed bandą łotrów. To nieudacznik, który przyjmując zlecenie będące główną osią fabularną, albo pogrąży się jeszcze bardziej, albo osiągnie długo wyczekiwany sukces.

Dużym atutem produkcji jest warstwa graficzna stworzona w technologii paintshadingu, dzięki czemu gra przypomina ruchomy, malowany obraz. Ciekawie zapowiada się także mechanika poznawania świata za pomocą zmysłów oraz rozbudowany system dialogowy, umożliwiający korzystanie z różnych sztuczek manipulacyjnych – tych mniej i bardziej etycznych.

Premiera 15 października.

 

 

A już dzień później startuje early access gry polskiego studia The Farm 51 – Chernobylite. Survival horror z elementami strzelanki i gier RPG już od dłuższego czasu przykuwa moją uwagę, przede wszystkim ze względu na miejsce, w którym będzie toczyć się przygoda. Akcja gry obejmie tzw. ZONĘ, czyli specjalny, zabezpieczony obszar wokół elektrowni jądrowej w Czarnobylu.

Zadaniem gracza będzie rozwikłanie zagadki zniknięcia swojej narzeczonej – Tatiany, po której ślad zaginął tuż po katastrofie z kwietnia 1986 roku. Ale żeby tego dokonać, trzeba będzie najpierw przeżyć w diabelnie ciężkim środowisku ZONY. Dla fanów uniwersum gier z cyklu S.T.A.L.K.E.R. Chernobylite wydaje się pozycją obowiązkową.

 

 

Końcówka października, a konkretniej jego 25. dzień, będzie najgorętszym okresem nie tylko tego miesiąca, ale też jednym z najciekawszych dni całej jesieni. Tego dnia bowiem dwa duże tytuły, które już od miesięcy rozpalają wyobraźnię graczy trafią do sprzedaży. No dobra, w sumie to The Outer Worlds bardziej ją rozbudza, gdyż mamy tu do czynienia z pierwszoosobowym „erpegiem” akcji, który zabierze gracza w podróż do dalekiej przyszłości, gdzie ludzie kolonizują inne planety, również te znajdujące się na obrzeżach naszej galaktyki. A skoro już bohater znalazł się na istnym krańcu świata, to wypadałoby uratować jego mieszkańców, czyż nie? Jednak zależy to od decyzji podejmowanych w trakcie całej gry.

Za The Outer Worlds odpowiada studio Obsidian Entertainment, czyli twórcy takich hitów jak Neverwinter Nights 2, Star Wars: Knights of Old Republic II, Fallout: New Vegas oraz Pillars of Eternity czy Tyranny. Co jak co, ale na grach RPG to ci państwo się znają. I osobiście mam nadzieję, że całe swoje doświadczenie przeleją do The Outer Worlds. Czy połączenie Fallouta, Bioshocka i szczypty Borderlandsów wypali? Dowiemy się za trzy tygodnie.

 

 

Drugim najgorętszym tytułem tego dnia jest Call of Duty: Moder Warfare, czyli zreaktywowana seria jednego z najpopularniejszych shooterów na świecie. Jak sam podtytuł podpowiada, gra da graczom możliwość wcielenia się w komandosa jednostek specjalnych i spróbowania swoich sił na współczesnym polu walki. W grze dostępna będzie kampania dla pojedynczego gracza (pewnie, jak w innych odsłonach CoD-a – gracz będzie prowadzony „po sznurku” od celu do celu, ale emocji i spektakularnych zwrotów akcji nie zabraknie), ale najważniejszym trybem będzie multiplayer nastawiony na dynamiczną rozgrywkę pomiędzy graczami. Nowością w serii mają być starcia na wielką skalę, gdzie na bitwach 20 vs. 20 się nie skończy. Gra ma być pozbawiona wszelkiej maści season passów, więc wszelkie przyszłe dodatki i nową treść gry gracz dostanie za darmo.