No proszę, nie Snapdragon 875, jak można było się tego spodziewać po schemacie, jakim Qualcomm nazywa swoje kolejne chipy. Wcześniej mieliśmy Snapdragona 845, 855 i 865. A tu ni stąd ni z owąd – 888. Liczba ta w kulturze azjatyckiej przynosi szczęście. Czy przyniesie też Qualcomm? Dowiemy się po Nowym Roku, bo wtedy mają pojawić się na rynku nowe smartfony z chipem od Amerykanów.

Nowy SoC ma oczywiście oferować większą wydajność niż jego poprzednik, czyli Snapdragon 865. Qualcomm co prawda nie podzielił się jeszcze dokładną specyfikacją układu, ale zdradził, że nowy „Snap” ma przynieść o 35% wyższą wydajność w kwestii fotografii. Nowy chip ma pozwolić w teorii na wykonywanie 120 zdjęć w rozdzielczości 12 MPix na sekundę. Qualcomm obiecuje też, że nowy procesor przyniesie jakość pozwalającą na wykonywanie zdjęć we wręcz profesjonalnej jakości.

Drugą sporą nowością jest zintegrowanie z chipem modemu 5G – X60 5G (mmWave sub-6 GHz). W poprzednim modelu modem był osobnym układem. Snapdragon 888 oferuje też szóstą generację swojego silnika AI, a także nowe usprawnienia funkcji dla graczy w ramach Snapdragon Elite Gaming, włączając w to możliwość osobnej aktualizacji sterowników dla układu graficznego Adreno oraz możliwość gry w 144 klatkach na sekundę.

Snapdragon 888 to chip dla najwyższych serii urządzeń z Androidem. Najprawdopodobniej już w pierwszym kwartale 2021 roku czeka nas wysyp flagowców z nowych SoC od Qualcomm. Na pewno można w tej kwestii liczyć na Asusa, Xiaomi, Oppo, Motorolę, LG, OnePlusa czy Vivo.

Zazwyczaj sporo premier i zapowiedzi nowych smartfonów pojawiało się w blisko targów MWC odbywających się w Barcelonie w okolicy połowy lutego. W tym roku jednak impreza została przeniesiona na lato. Czy to w jakiś sposób wpłynęło na kalendarz premier, dowiemy się za jakieś 2-3 miesiące.

 

Źródło: qualcomm, engadget, liliputing