Czujecie zapach smażonego mięska i palącej się panierki? To Intel po raz kolejny odgrzewa kotleta w postaci mikroarchitektury Skylake 14 nm. Taki suchar słowem wstępu. Przepraszam, nie będę tworzył więcej.

Teraz na poważnie. Intel oficjalnie zaprezentował specyfikację nowych procesorów Intela o wysokiej wydajności dla laptopów multimedialnych, gamingowych i stacji roboczych, czyli jednostek o TDP wynoszącym 45 W. Nowych CPU będzie dokładnie sześć, z czego najciekawiej prezentuje się Core i7 10875H oraz Core i9 10980HK – oba chipy będą układami ośmiordzeniowymi i szesnastowątkowymi. Dotychczas tylko Core i9 9980HK posiadał taką liczbę rdzeni i wątków.

Oprócz nich, ciekawie prezentują się także kolejne dwie „i-siódemki” (tak, nowa generacja będzie posiadać aż trzy procesory Core i7). Wszystkie cztery CPU będą wspierać technologię Thermal Velocity Boost, pozwalającą na wyciśnięcie z procesora dodatkowych megaherców, pod warunkiem, że pozwoli na to odpowiednio niska temperatura układu. A jak wiadomo – w notebookach raczej jest to niemożliwe, stąd też TVB można uznać, za technologiczną wydmuszkę w tym przypadku. I raczej nie należy się spodziewać, że Core i9 uzyska obiecane 5,3 GHz w trybie Turbo.

 

Intel postawił zatem na zestaw, gdzie dwie jednostki będą posiadać cztery rdzenie (Core i5), kolejne dwa – sześć rdzeni (Core i7), a ostatnia para – osiem rdzeni. Wszystkie CPU wyposażone będą w Hyper-Threading, co pozwoli liczyć im dwukrotnie większą liczbę wątków. Poza tym, wszystkie chipy będą obsługiwać WiFi 6, pamięć Intel Optane, a także będą sobie jeszcze lepiej radzić z renderowaniem filmów w 4K.

Oczywiście premiera Comet Lake-H, mająca mieć miejsce dzisiaj, jest odpowiedzią na jednostki AMD Ryzen 4000 H (Renoir). Zaś premiera nowych CPU mniej więcej pokrywa się z pojawieniem się kart graficznych GeFroce RTX 2080 Super i RTX 2070 Super od NVIDII. Już w kwietniu zatem należy spodziewać się nowych laptopów wyposażonych w zestaw Ryzen 4000 + GeForce RTX Super oraz Intel Comet Lake-H + RTX Super.

 

Źródło: intel