Spodziewaliście się kiedyś, że dożyjecie czasów, kiedy stare, czarno-białe zdjęcie z rodzinnego albumu będzie można wprawić w ruch, a Wasi dziadkowie uśmiechną się od Was z ich ślubnej fotografii wykonanej gdzieś w latach 50. XX wieku?

Takie rzeczy umożliwia Deep Nostalgia – usługa oparta o sztuczną inteligencję na licencji D-ID, którą oferuje platforma MyHeritage.

D-ID zajmuje się rekonstrukcją filmów przy użyciu uczenia maszynowego. Zasada działania algorytmu wygląda następująco: animowanie twarzy znajdującej się na zdjęciu umożliwiają specjalne, przygotowane przez MyHeritage sterowniki wideo. Każdy sterownik zaś to określona sekwencja ruchów twarzy, która może zostać zastosowana na przesłanej fotografii i w ten sposób symulować jej ruch. Zestawy ruchów zostały przygotowane przez aktorów, którymi byli pracownicy MyHeritage. Na końcu odpowiednia mimika zostaje naniesiona na fotografię przez AI i w ten sposób powstaje krótki, bo zaledwie kilkusekundowy, film-animacja.

 

 

Więcej efektów działania algorytmu możecie zobaczyć na stronie poświęconej projektowi.

Zanim zdjęcie zostanie „ożywione” Deep Nostalgia musi je odpowiednio spreparować. Niewyraźne lub delikatnie uszkodzone (np. za pomocą rys) zdjęcia mogą sprawić, że algorytm nieprawidłowo wykryje twarz krewnego. Dlatego przesłana fotografia zostaje odpowiednio poprawiona i wyostrzona, a filmik cechuje się dość wysoką jakością obrazu.

Oczywiście technologia cały czas jest rozwijana i nie zawsze działa idealnie. W przypadku obecności kilku twarzy na jednym zdjęciu nie da się animować wszystkich jednocześnie. Nie uzyskamy więc efektu niczym z filmów o Harrym Potterze, gdzie mogliśmy zobaczyć wiszące w całym Hogwarcie ruchome obrazy. Poza tym, ponieważ twarze na fotografiach często były fotografowane pod różnymi kątami, a głowy nierzadko zdobią kapelusze, fikuśne fryzury czy inne dodatki, sterownik nie zawsze jest w stanie trafnie animować twarz. Przez to też efekty mogą być groteskowe i na swój sposób… niepokojące. Wykorzystują to internauci, węsząc w Deep Nostalgia niezłą zabawę, i już zaczęli twórczo wykorzystywać usługę, próbując „ożywiać” np. twarze masek, pomników lub postaci z obrazów.

 

Jak Wam się podobają efekty?

 

Źródło: myheritage, theverge, twitter