Nie oszukujmy się – chyba nikt nie spodziewał się takiego transferu. Microsoft zdecydował się na zakup firmy-matki Bethesda Softworks oraz posiadacza m.in. studio Arkane czy id Software. Przejęcie ZeniMax to duży atut Microsoftu w rywalizacji z Sony. Tym bardziej, że właściciele Xboxa otrzymali także pełne prawa do takich marek jak Doom, Wolfenstein, The Elder Scrolls, Fallout, Dishonored czy Prey.

Tak potężna transakcja oczywiście musiała opiewać na odpowiednią kwotę. Microsoft wyłożył 7,5 miliarda dolarów, a wszystkie formalności mają zostać sfinalizowane w drugiej połowie 2021 roku. Warto zwrócić uwagę, że wraz z prawami do wymienionych, kultowych dla wielu graczy, tytułów Microsoft rozpalił nadzieje graczy na lepszą przyszłość popularnych franczyz. Fallout 76 to jedna z największych porażek na rynku gier od lat (może nie pod kątem finansowym, ale wizerunkowym – owszem), o The Elder Scrolls VI słuch zaginął po zeszłorocznym teaserze na targach E3, a Wolfenstein: Youngblood także nie został przyjęty zbyt dobrze. Fallout 4 także był rozczarowaniem dla wielu fanów uniwersum i do dzisiaj gracze twierdzą, że ostatnim dobry Falloutem było New Vegas… wydane w 2010 roku przez Bethesdę, ale stworzone przez studio Obsydian – swoją drogą także znajdujące się od 2018 roku pod skrzydłami Microsoftu. Do niewątpliwych sukcesów Bethesdy z ostatnich lat można natomiast zaliczyć dwie poprzednie części przygód B. J. Blazkowicza oraz obie części nowego Dooma.

Teraz, kiedy tyle znanych marek przeszło w ręce Microsoftu, pozostaje odpowiedzieć na pytanie, czy w jakikolwiek sposób będą one dostępne dla właścicieli konsoli od Sony. Bo że gracze pecetowi oraz posiadacze Xboxa nie mają się o co bać jest właściwie pewne. Już niedługo gry od Bethesdy powinny pojawiać się w usłudze Game Pass, z której mogą korzystać właściciele konsol Microsoftu oraz użytkownicy komputerów z Windowsem 10. Phil Spencer, szef Xboxa, zwraca też uwagę, że roadmapa Bethesdy obejmuje nie tylko tytuły już zapowiedziane, ale też sporo projektów, które jeszcze nie trafiły do świadomości graczy. I to w nich ma drzemać spory potencjał.

Fani konsoli od Sony z pewnością z niemałym lękiem zerkają w stronę Microsoftu: czy to wszystko oznacza, że Starfield, nowy The Elder Scrolls oraz inne projekty będą dostępne wyłącznie w Game Pass? Tego na razie nie wiadomo, ale z drugiej strony Sony także jest niechętne do „dzielenia” się Spider-Manem czy serią God of War i wieloma innymi tytułami. Walka dwóch konsol z pewnością będzie więc trwać i trwać, a Microsoft wytoczył całkiem spore działa.

 

Źródło: blog.xbox.com