Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku wreszcie wkroczyła na dyski pecetów z systemem Windows, konsoli Xbox Series X/S, PlayStation 5 oraz Nintendo Switch (w wersji Cloud). Druga odsłona przygód, chociaż Amicia i Hugo, główni bohaterowie historii, pewnie nie nazwali by walki o przetrwanie w czasach epidemii Czarnej Śmierci i wojny stuletniej pomiędzy Francją a Anglią „przygodą”, miała w opinii wielu dziennikarzy technologicznych aspirować do miana najlepszej gry tego roku, a niektórzy wróżyli jej nawet tytuły gry roku. Co mówią na ten temat oceny?

 

 

Jeżeli ktoś grał w pierwszą część, A Plague Tale: Innocence, to bez problemów odnajdzie się w Requiem. To klasyczne „więcej tego samego” – ekipa Asobo Studio nie siliła się na wymyślanie koła na nowo. Z mojej perspektywy – bardzo dobrze. A Plague Tale: Requiem to „skorytarzówka” z jasno wytyczoną ścieżką, bez żadnych opcji wyboru. Poznajemy po prostu napisaną historię, a ta wg recenzentów jest jednym z najjaśniejszych punktów gry. Pod kątem samej rozgrywki znowu trzeba będzie się skradać, od czasu do czasu sięgnąć po broń, rozwiązywać łamigłówki środowiskowe i w trakcie rozgrywki zanurzyć się w muzyce skomponowanej przez Oliviera Deriviere. Pod kątem graficznym natomiast A Plague Tale: Requiem to zdecydowanie produkcja najwyższej jakości i niektóre recenzje podkreślają urokliwość tak zwanych widoczków.

Jest jednak w tym wszystkim niemałe „ale”. Jeżeli komuś nie spodobała się pierwsza część opowieści o rodzeństwie de Rune, to raczej mała szansa, że kontynuacja trafi w jego gust. I tym też wspominają recenzenci, nie kryjąc się z tą opinią przy wystawianiu noty końcowej. A te póki co prezentują się całkiem nieźle, chociaż widać także, że dla niektórych A Plague Tale: Requiem to po prostu średniak z niepotrzebnie rozciągniętą fabułą i wolnym tempem rozgrywki.

W momencie pisania tego newsa średnia ocena od recenzentów na agregatorze Metacritic dla wersji PC wynosi 81/100, a dla PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S (gra swoją premierę ma także w usłudze Game Pass) – odpowiednio 84 oraz 85 punktów. A oto oceny z niektórych portali technologicznych oraz poświęconych grom wideo.

 

GryOnline – 9/10

GamePressure – 9/10

Benchmark.pl – 4,3/5

Eurogamer – bez noty, ale z rekomendacją

IGN – 8/10

PCGamer – 8,5/10

Gamespot – 7/10

The Guardian – 4/5

Polygon – bez noty, ale z rekomendacją

GameInformer – 8/10

God Is A Geek – 9/10

Windows Central – 4,5/5

Attack of the Fanboy – 5/5

GamesRadar – 4/5

 

Jeżeli w siedzibach Asobo Studio oraz Focus Home Interactive, wydawcy gier z serii A Plague Tale, w tym momencie strzelają korku od szampanów, to nie ma się czemu dziwić.