Przez ostatnie lata w świecie komputerów przenośnych nie brakowało mniej lub bardziej udanych pomysłów na hybrydę ultrabooka z tabletem, ale w bardzo nielicznej grupie maszyn tego typu ową fuzję osiągano przez umieszczenie dwóch wyświetlaczy na pokrywie komputera. W tym kontekście w pamięci szczególnie zapadły mi ultrabooki Asus z rodziny Taichi, które trafiły do sprzedaży w 2013 roku. W nich właśnie pokrywa posiadała ekran zarówno od wewnętrznej, jak i zewnętrznej strony, dając możliwość korzystania z urządzenia w trybie laptopa lub tabletu.

Nie były to jednak maszyny pozbawione wad. Akumulator o pojemności 35 Wh nie rozpieszczał czasem pracy bez podpiętego zasilacza (zwłaszcza po uruchomieniu obu wyświetlaczy), a dwa ekrany na pokrywie nie tylko zwiększyły grubość tego elementu, ale także zaburzyły rozmieszczenie wagi komputera – klapa była prawie tak ciężka jak jednostka zasadnicza laptopa, więc sprzęt miał tendencję do „wywracania się na plecki” podczas pracy.

 

 

Bohater tej recenzji, ThinkBook Plus od Lenovo, jest rozwinięciem takiej właśnie idei ultrabooka z funkcją tabletu, ale nastąpiła tu bardzo istotna zmiana – na zewnętrznej stronie pokrywy nie znajdziemy drugiego ekranu LCD, lecz wyświetlacz E-Ink. Matryce tego typu przeważnie trafiają do czytników e-booków, więc pytanie, czy E-Ink może się przydać w pełnoprawnym laptopie jest jak najbardziej na miejscu. Zwłaszcza, że w zestawie z urządzeniem znajdziemy aktywne piórko, pozwalające wykorzystać ów ekran do zadań ambitniejszych niż czytanie e-książek lub dokumentów.

 

 

Lenovo ThinkBook Plus jest jak dotąd najmłodszym przedstawicielem rodziny ThinkBook, w której znajdziemy lapotopy 15-calowe (ThinkBook 15), 14-calowe (ThinkBook 14) oraz 13-calowe (ThinkBook 13s oraz Plus) i już na wstępie mogę zaznaczyć, że ThinkBeniaminek może się pochwalić równie wysoką jakością wykonania oraz bardzo dobrą kulturą pracy i niezłym czasem pracy na własnym zasilaniu.

Wypada jednak sprawdzić, co konkretnie potrafi ten nietuzinkowy laptop, łączący w sobie funkcje ultrabooka, czarno-białego tabletu oraz wyświetlacza E-Ink.

 

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Lenovo ThinkBook Plus
wymiary i waga:308 x 217 x 17 mm
1,4 kg
przetestowany CPU:Intel Core i5 10210U
4 rdzenie, 8 wątków
1,6 - 4,2 GHz
TDP - 15 W
cache - 6 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 10710U
Intel Core i7 10510U
Intel Core i5 10210U
przetestowane GPU:Intel UHD 620
dostępne GPU:Intel UHD 620
dysk:512 GB, SSD M.2 PCIe NVMe
WDC PC SN730 SDBPNTY-512G-1101
obsługiwane dyski:1x SSD M.2 PCIe NVMe
RAM:16 GB, DDR4
------------------
jedno gniazdo SODIMM
do 16 GB
przetestowana matryca:13,3 cala, 1920 x 1080, Full HD
IPS, matowa
LEN8194 / LP133WF7-SPB1

plus

10,8 cala, 1920 x 1080, Full HD
E-Ink, matowy z dotykiem
dostępne matryce:Full HD, IPS, matowa

plus

Full HD, E-Ink, matowy z dotykiem
wybór portów:2x USB 3.0
1x USB 3.2 Gen 2 z DisplayPort i Power Delivery
HDMI 1.4b
audio in/out
akumulator:45 Wh, Li-Poly, Rapid Charge
opcje łącznościWLAN - Intel Wi-Fi 6 AX201
Bluetooth 5.0
wyposażenie dodatkowe:kamerka HD
piórko Lenovo Precision Pen
system audio Harman
klawiatura odporna na zalanie
podświetlenie klawiatury
TPM 2.0
czytnik linii papilarnych
opcje gwarancji:1 rok
--------
carry in

Format laptopa i zastosowane materiały

Nietrudno zauważyć, że ThinkBook Plus dzieli z ThinkBookiem 13s niemal identyczną obudowę – jedyne różnice to brak prostokątnego gniazda zasilania (w Plusie jego rolę przejął port USB typu C) oraz nieco większa grubość komputera po zamknięciu (17,4 mm vs 16 mm), wynikająca ze specyfiki pokrywy ThinkBooka Plus. Wagę utrzymano na poziomie ok. 1,4 kg, co przy przekątnej 13,3 cala na pewno będzie zachęcać do obsadzenia Plusa w roli ultrabooka towarzyszącego nam na każdym kroku.

Podobnie jak ThinkBook 13s, także ten model może się pochwalić wzorcową solidnością wykonania. Wykonana z aluminium obudowa wyróżnia się nie tylko idealną odpornością na nacisk i wykrzywianie, ale także precyzyjnym spasowaniem wszystkich elementów, wygrywając w tej kwestii z niejednym droższym laptopem biznesowym. Ale metal to nie jedyny materiał zastosowany w tym modelu – zewnętrzny wyświetlacz E-Ink zabezpieczono taflą szkła Corning Gorilla, które przy okazji usztywniło całą konstrukcję pokrywy.

Także zawiasy zasługują na najwyższą notę. Zabezpieczone metalowymi tulejami mocowania samym wyglądem obiecują ponadprzeciętną trwałość, a spory opór dobrze współgra z dwufunkcyjną rolą pokrywy, ułatwiając wygodne korzystanie z ekranu E-Ink i piórka. Co prawda, pokrywy nie podniesiemy jedną ręką, ale w tym kontekście trudno to uznać za niedopatrzenie projektantów. Zawiasy pozwalają na odchylenie ekranu o pełne 180 stopni, więc znalezienie wygodnej pozycji do pracy z tym kompaktowym urządzeniem także nie stanowi problemu. Warto tu także wspomnieć, że zawias został wykonany ze stopu cynku pokrytego indem i cyną – producent deklaruje, że dzięki temu mocowanie ekranu wytrzyma nawet do 25 000 cykli otwierania i zamykania urządzenia oraz wyróżnia się odpornością na korozję i pozytywnym wpływem na siłę sygnału Wi-Fi.

Pod względem stylistycznym ultrabook trzyma się idei zapoczątkowanej przez ubiegłorocznego ThinkBooka 13s – anodyzowane aluminium w kolorze mineralnej szarości oraz prosta i zarazem gustowna linia obudowy powinny przypaść do gustu zarówno studentowi, jak i często podróżującej prawniczce. Zakładam także, że nie zabraknie użytkowników, którzy wykorzystają zewnętrzny wyświetlacz do spersonalizowania wyglądu laptopa – grunt to dobrać grafikę fajnie się prezentującą w monochromatycznym wydaniu. Anodyzowane aluminium jest materiałem nie tylko ładnym i wytrzymałym, ale także bardzo praktycznym – szara kolorystyka dobrze maskuje ślady po palcach i inne zabrudzenia, a wyczyszczenie obudowy za pomocą miękkiej ściereczki to kwestia sekund.

Otwarcie jednostki zasadniczej zacząć musimy od znalezienia śrubokręta Torx i wykręcenia dziewięciu śrubek trzymających dolny panel obudowy. Następnie starą kartą płatniczą lub podobnym wichajstrem podważamy zatrzaski (ten manewr najlepiej zacząć od tylnej krawędzi spodu) i cała dolna pokrywa opuszcza swoje miejsce. Teraz bez problemu możemy przeczyścić dwuwiatrakowy układ chłodzenia, zmodyfikować pojemność RAM (jedno gniazdo SO-DIMM obsłuży do 16 GB) oraz, w razie potrzeby, wymienić dysk M.2 na pojemniejszy.

 

Wybór i rozmieszczenie portów

Zestaw portów na wyposażeniu ThinkBooka Plus nieźle się prezentuje w teorii, ale w praktyce wypada nieco słabiej. Bok prawy należy do przycisku zasilania oraz dwóch USB 3.0 (obecnie szumnie nazywanych 3.2 Gen 1) typu A. Z kolei po stronie lewej doszukamy się HDMI 1.4b w klasycznym formacie, USB 3.2 Gen 2 typu C z funkcjami Display PortPower Delivery oraz gniazda audio. Jak już wspominałem, ThinkBook Plus, w przeciwieństwie do wersji 13s, nie posiada już klasycznego prostokątnego gniazda zasilania, lecz wtyczkę podpinamy do USB typu C. Konsekwencją tej idei jest wyeliminowanie portu USB C z użytku za każdym razem, gdy zacznie nam brakować energii lub podczas pracy stacjonarnej w biurze. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby zastąpienie gniazda zasilania drugim USB C zarezerwowanym stricte do zasilania komputera.

Na szczęście filigranowe USB typu C to pełnoprawny wariant 3.2 Gen 2 (10 Gb/s), pozwalający nie tylko wykorzystać ów port jako drugie cyfrowe źródło obrazu (DisplayPort) i znacznie szybsze zgrywanie danych, ale także na podłączenie zaawansowanego replikatora portów/stacji dokującej z możliwością ładowania ultrabooka. Może to być np. Lenovo USB-C Mini Dock lub rozwiązanie od innego producenta, jak choćby testowane przez nas akcesoria dokujące Hama. Cześć użytkowników może jednak kręcić nosem na brak czytnika kart pamięci, choćby w wersji microSD.

 

Na plus wypada zaliczyć lokalizację gniazd. Dzięki przeniesieniu portów na tylną część boków, wystające przewody i wtyczki nie powinny nam przeszkadzać w wygodnym operowaniu myszą – bez względu na to, czy jesteśmy lewo- czy praworęczni.

 

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Wprawne oko już przy pierwszym uruchomieniu komputera zauważy, że za główny ekran Full HD w ThinkBooku Plus służy matryca IPS – mocny kontrast i szerokie kąty widzenia to główne zalety wyświetlacza tego typu. Ale pozostałe parametry obrazu także prezentują ponadprzeciętny dla laptopów biurowych poziom, gdyż wysokiej luminancji (ponad 320 cd/m2 w centrum) towarzyszy niemal idealnie oddana paleta barw sRGB (95%) oraz zaskakująco wysokie odwzorowanie palety DCI-P3 (70%). 

Parametry matrycy:

  • luminancja: 326 cd/m2
  • kontrast: 1705:1
  • czerń: 0,19 cd/m2
  • paleta sRGB: 95%
  • paleta AdobeRGB: 66%
  • paleta DCI-P3: 70%

 

I to także się widzi – filmy, zdjęcia i inne multimedia cieszą oko nasyconymi i naturalnie wyglądającymi kolorami. Z racji 13-calowego formatu trudno ThinkBooka Plus uznać za sprzęt dla grafika, ale jeśli w „warunkach terenowych” będziemy musieli coś zmienić w przygotowanym projekcie, to bohater tej recenzji na pewno poradzi sobie lepiej od typowej „biznesówki” z IPS-em oferującym 60% palety sRGB.

I tak dotarliśmy do głównego wyróżnika testowanego ultrabooka – osadzonego na zewnętrznej stronie pokrywy ekranu E-Ink. Tu także znajdziemy rozdzielczość Full HD, a że zewnętrzny ekran jest mniejszy od głównego (10,8 cala) to zagęszczenie pikseli jest nieco większe, co przekłada się na przyjemnie ostry obraz. Matryce E-Ink zwykle pozbawione są podświetlenia (tak jest w i tym przypadku) i zużywają mikroskopijne ilości energii, która jest potrzebna jedynie do zmiany koloru piksela z czarnego na biały – wygenerowany obraz jest „podtrzymywany” sam z siebie. Użytkownicy wszelkiej maści czytników e-booków będą już obeznani z tą technologią, gdyż identycznie prezentują się ekrany w urządzeniach marki Amazon, inkBOOK czy Pocketbook.

 

 

Oczywiście, ekran E-Ink możemy obsługiwać dotykiem lub dołączonym do laptopa piórkiem Lenovo Precision Pen. Samo piórko ma odpowiedni format i, co równie ważne, wagę, więc podczas pisania odręcznego lub rysowania nie mamy wrażenia, że tą funkcją uszczęśliwiono ThinkBooka Plus nieco na siłę. Szkoda jednak, że np. w przeciwieństwie do ThinkPadów Yoga, w obudowie Plusa nie znajdziemy miejsca do przechowywania i ładowania piórka.

Możemy je jedynie „przykleić” do metalowej bocznej krawędzi ekranu za pomocą magnetycznego zaczepu, co ułatwi nam życie w biurze (nie będziemy musieli ciągle przeszukiwać blatu biurka), ale nie sprawdzi się podczas podróży. W tej sytuacji lepiej znaleźć dla niego sensowne miejsce w torbie lub plecaku, by piórka nie zgubić. Za zasilanie Precision Pen odpowiada wymienna bateria AAAA, więc po pewnym czasie warto będzie zaopatrzyć się w drugą, by podczas podróży nie znaleźć się w sytuacji „palcopisemnej”.

 

 

Tym sposobem ThinkBook Plus daje nam więcej możliwości pracy od klasycznego ultrabooka. Na pewno wiele osób doceni szybki dostęp z poziomu wyświetlacza E-Ink do funkcji Note pozwalającej błyskawicznie przystąpić do tworzenia ręcznych notatek, które następnie możemy przekształcić w dokument tekstowy i zsynchronizować z Microsoft OneNote.

 

 

Z kolei Reader pozwala na szybkie otwarcie dokumentów PDF, EPUB, MOBI i TXT oraz na wprowadzanie notatek i poprawek w plikach PDF. Może to nam bardzo ułatwić np. spotkanie z klientem i wprowadzanie „na gorąco” zmian do prezentowanego projektu, skryptu umowy oraz innych dokumentów.

E-Ink może także być miejscem wyświetlania powiadomień z outlookowego kalendarza i klienta poczty oraz informować o aktualnej pogodzie, dacie i godzinie. A to wszystko praktycznie bez dodatkowego obciążenia dla baterii komputera. Oczywiście, nic nie stoi także na przeszkodzie, by Plusa wykorzystać w roli typowego czytnika e-booków – co prawda, musimy się liczyć, że jest to urządzenie zdecydowanie cięższe i mniej poręczne od typowego „readera”, ale i tak będzie wygodniejszym pomysłem, niż trzymacie wciąż otwartego ultrabooka na kolanach. Może nam to umilić czas spędzany w podróży – zwłaszcza, gdy nie chcemy marnować kolejnych godzin na bezcelowe przeglądanie stron WWW. W dodatku ekran E-Ink nie męczy oczu w takim stopniu, jak matryce LCD.

 

Klawiatura i touchpad

Klawiatura w ThinkBooku Plus w niczym nie różni się od tej z modelu 13s – i w sumie dobrze, gdyż mamy do czynienia z bardzo wygodnym rozwiązaniem do pracy z tekstem. I choć nie jest to klawiatura rodem z ThinkPadów, to mogę się założyć, że nie zabraknie użytkowników dla których oferowany tu krótszy, ale wciąż sprężysty, skok przycisków okaże się przyjemniejszym przy pracy wyborem. Klawiaturę wypada docenić także za przyzwoitej wielkości płytki klawiszy o zaokrąglonym u dołu profilu – zwiększyło to przestrzenie między nimi. A ich przyjemnie gładka klawiszy zdradza, że mamy do czynienia z tworzywem wysokiej jakości.

Producent nie zapomniał także o białym podświetleniu, a wbudowane pod klawiaturą kanaliki odprowadzające ciecz zwiększą szansę, że w przypadku zalania pulpitu płynem sprzęt nie trafi do krainy cyfrowych łowów.

Płyta gładzika już swoim formatem podkreśla mobilną naturę ThinkBooka Plus i laptop bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach wykluczających podłączenie myszy. Fakturę płytki dobrano znakomicie – gładzik nie klei się do palców, a ślizg jest bardzo gładki i precyzyjny. Na pewno nie raz docenimy także wsparcie dla windowsowych gestów oraz przyjemną charakterystykę zintegrowanych z dolnymi narożnikami przycisków – ich klik jest odpowiednio krótki i twardawy, co nie jest regułą przy tego typu konstrukcjach.

 

Głośniki

Lenovo ThinkBook Plus to kolejny przedstawiciel swej rodziny wyposażony w system audio sygnowany logo Harman. Dzięki temu laptop oferuje znacznie lepszy dźwięk od typowej „biznesówki”, co przy tym formacie jest niewątpliwie miłą niespodzianką. Co prawda, ulokowane na spodzie głośniki nie dorównują multimedialnym zestawom z dużych laptopów gamingowych, ale w tym kontekście trudno to uznać za wadę. Generowany przezeń dźwięk ma przyzwoitą głośność i czyste brzmienie, więc głośniki sprawdzą się nie tylko podczas telekonferencji, ale także pozwolą na słuchanie muzyki przy pracy lub odpalenie filmu czy serialu bez konieczności sięgnięcia po słuchawki lub zewnętrzne głośniki. Przy tego typu zastosowaniach będziemy mogli liczyć na śladowy bas, nieprzesadnie wyeksponowane tony wysokie oraz nieźle zarysowaną głębię, dzięki której bez problemu usłyszymy zarówno muzykę, jak i dialogi.

 

Łączność

Brak przewodowej karty sieciowej oraz gniazda LAN nie powinien w ThinkBooku Plus być zaskoczeniem – raczej niewielu użytkowników chce korzystać z tego typu połączenia w sprzęcie o tak mobilnym profilu. W ostateczności, możemy do zestawu dokupić adapter z wbudowaną kartą sieciową podpinany do USB typu C lub skorzystać ze wspomnianych już stacji dokujących, w których bez problemu znajdziemy modele z tym właśnie dodatkiem.

Za połączenie z Internetem odpowiada więc tylko karta sieciowa Intel Wi-Fi 6 AX201 pozwalająca wykorzystać najnowszy i najszybszy standard łączności bezprzewodowej – oczywiście, pod warunkiem, że dysponujemy także routerem Wi-Fi 6. Z kartą sieciową zintegrowano także moduł łączności Bluetooth 5.0. NFC? Niestety, tego dodatku nie znajdziemy nawet w opcji.

Funkcje bezpieczeństwa

Zwiększona mobilność i biznesowa specjalizacja laptopa, często łączy się z koniecznością przechowywania w nim poufnych i wrażliwych danych oraz dokumentów. W takiej sytuacji na wyposażeniu ultrabooka nie powinno zabraknąć sprzętowych funkcji bezpieczeństwa, ułatwiających bezpieczne logowanie się do systemu. ThinkBook Plus już przy uruchomieniu będzie sprawdzał naszą biometryczną tożsamość, gdyż z umieszczonym na boku podłużnym przycisku zasilania został zintegrowany czytnik linii papilarnych.

Towarzyszy mu wbudowany w płytę główną moduł TPM 2.0, dający nam możliwość zaszyfrowania danych przechowywanych na dysku SSD M.2.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Testowany model ThinkBooka Plus został wyposażony w procesor Intel Core i5 10210U, czyli przedstawiciela 10. generacji Intel Comet Lake. Możemy więc liczyć na obecność czterech fizycznych rdzeni oraz wsparcia dla wielowątkowości. Bazowe taktowanie procesora wynosi 1,6 GHz, a dzięki trybowi Turbo Boost 2.0 jeden pracujący rdzeń może w teorii dobić do 4,2 GHz (3,9 GHz dla wszystkich obciążonych rdzeni). Całość została wykonana w 14 nm procesie technologicznym, a TDP na poziomie 15 W to jasny znak, że mamy do czynienia z rozwiązaniem niskonapięciowym. Testowany CPU to najskromniejsza dostępna w tym modelu opcja, cechująca się przy tym najlepszym stosunkiem ceny do osiągów. Jeżeli jednak komuś zależy na większym zapasie mocy obliczeniowej, możemy wybrać wersję w wyżej taktowanym czterordzeniowym Core i7 10510U lub nawet z sześciordzeniowym Core i7 10710U.

Zredukowane TDP to mniejsze obciążenie dla układu chłodzenia, ale i tak wypada sprawdzić jak w ThinkBooku Plus prezentuje się stosunek temperatury do taktowania.

 

Intel Core i5 10210Utemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.70° C2,2 GHz
czas pracy – 30 min.69° C2,1 GHz
czas pracy – 60 min68° C2,1 GHz

Jak widać, inżynierowie Lenovo położyli większy nacisk na bezpieczną temperaturę procesora przy jednoczesnym zachowaniu cichej pracy układu chłodzenia – o czym szerzej w sekcji „Kultura pracy”. Na obciążonych rdzeniach zobaczymy więc maksymalnie ok. 2,1 – 2,2 GHz, czyli znacznie mniej niż tryb Turbo może tu teoretycznie osiągnąć, ale temperatura procesora nie przekroczyła 71° C. W wyniku takiej polityki wydajność samego CPU wypada nieco poniżej oczekiwań, co ma swoje odbicie w wygenerowanych wynikach testów.

 

 

 

 

 

Intel Core i5 10210U miał co prawda prawo wypaść słabiej od Core i7 10610U z ThinkPada Carbon 8th Gen (choć i tu procesor nie osiągał pełni swych możliwości), ale powinien przynajmniej nawiązać wyrównaną walkę z Ryzenem 5 3500U z IdeaPada S540. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z ultrabookiem, a nie z mobilną stacją roboczą i do pracy z aplikacjami administracyjno-biurowymi, podstawowych zadań graficznych lub prostego montażu wideo mocy obliczeniowej nie powinno zabraknąć. Tym bardziej, że cztery fizyczne rdzenie procesora, spora pojemność RAM-u oraz szybki dysk SSD M.2 mają spory wypływ na tempo i komfort pracy z ThinkBookiem Plus, więc większość użytkowników biznesowych nawet nie odczuje ograniczenie trybu Turbo w tym modelu.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Lenovo ThinkBook Plus dostępny jest wyłącznie w wersji z układem graficznym Intel UHD 620. W sprzęcie tego typu jest to najczęściej spotykane rozwiązanie, gdyż rozbudowanie w tak małej konstrukcji układu chłodzenia, aby zdołał sprostać niezależnej grafice, byłoby nie lada wyzwaniem dla projektantów. Ale przy zastosowaniach, do których ThinkBook Plus został zaprojektowany, jest to najlepsze rozwiązanie, oferujące potrzebne do pracy osiągi graficzne, przy niewielkim zużyciu energii. Pakiet biurowy, praca z dodatkowym monitorem, obsługa multimediów w wysokiej rozdzielczości i prostego edytora graficznego – współczesne grafiki zintegrowane bez problemu podołają takim zadaniom.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

W konfiguracji nie mogło zabraknąć dysku SSD PCIe NVMe w formie karty M.2. Testowany model został wyposażony w nośnik od Western Digital o przyzwoitej pojemności 512 GB i osiągach godnych dysku w standardzie PCIe x4 – z racji niemałej ceny ThinkBooka Plus takiego rozwiązania od niego oczekiwałem. W przyjaźniej wycenianych ultrabookach Lenovo, często można spotkać wyraźnie wolniejsze dyski PCIe x2.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Mimo akumulatora o dość standardowej pojemności (45 Wh), Lenovo ThinkBook Plus w temacie czasu pracy na własnym zasilaniu wypada powyżej oczekiwań. Przy zadaniach biurowych ultrabook pożegnał się ze świadomością po ponad siedmiu godzinach, natomiast przeglądanie Sieci potrzebowało aż jedenastu godzin do opróżnienia baterii. Skromniejszy ThinkBook wygrał więc w tej kwestii nawet z ThinkPadem Carbon 8, dysponującym pojemniejszą baterią (51 Wh). Przy dobrym zarządzaniu energią możemy spokojnie liczyć na cały dzień pracy bez konieczności rozglądania się za gniazdkiem.

Warto tu także wspomnieć, że komputer wspiera technologię Rapid Charge i wystarczy godzina z zasilaczem, aby naładować baterię do poziomu 80%.

Testy kultury pracy

Ograniczenie trybu Turbo, o którym wspominam w sekcji testów wydajności, pozytywnie wpłynęło na kulturę pracy testowanego ultrabooka. W trybie biurowym układ chłodzenia w ThinkBooku Plus pracuje bardzo dyskretnie, generując łatwy do zignorowania szmer, który słyszalny jest jedynie w idealnie wyciszonym pomieszczeniu. Wentylatorom z rzadka zdarza się nieco przyspieszyć obroty, ale jest to przyspieszenie wręcz kosmetyczne i je także da się odnotować w warunkach niemal idealnej ciszy.

Pod pełnym obciążeniem układ chłodzenia zwiększa swe zaangażowanie w chłodzenie procesora, ale wciąż mówimy o dyskretnym i mało inwazyjnym „szumiku” – obecność aż dwóch wentylatorów studzących wieńczący ciepłowody radiator sprawia, że tempo obrotów nie musi rosnąć w takim stopniu, jak ma to miejsce w sprzęcie z jednym wiatraczkiem. Jeżeli więc zdarzy się komuś wykorzystać ThinkBooka Plus do zadania w dużym stopniu obciążającego CPU, np. do prostego montażu wideo, to praca układu chłodzenia na pewno nie będzie nas rozpraszać lub irytować.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

Pomiary temperatury obudowy również zakończyły się wynikami potwierdzającymi inżynierskie talenty projektantów Lenovo. Przy zadaniach administracyjno-biurowych cała konstrukcja pozostaje przyjemnie chłodna i nawet praca z laptopem położonym na kolanach nie będzie nam dogrzewać newralgicznych części ciała. Duże obciążenie sprzętu skutkuje wzrostem temperatury jedynie przy ulokowanym na tyle ujściu układu chłodzenia oraz na spodzie – nie są to jednak wartości budzące zastrzeżenia, gdyż w żadnym miejscu temperatura nie przekroczyła 40° C.

 

Podsumowanie

Lenovo ThinkBook Plus

Lenovo ThinkBook Plus okazał się bardzo udanym rozwinięciem rodziny ThinkBook – tym bardziej, że nie jest to model różniący się od swych braci formatem lub samą konfiguracją, ale faktycznie oferujący większe możliwości od typowego ultrabooka. Dodanie matrycy E-Ink na zewnętrznej stronie pokrywy, w dodatku obsługującej piórko, pozwoli wykorzystać Plusa do czytania e-booków, nanoszenia poprawek na plikach PDF, rysowania oraz tworzenia odręcznych notatek. Dla części użytkowników bardzo przydatny okaże się także łatwy dostęp do powiadomień, bez konieczności otwierania za każdym razem, kiedy będzie trzeba je sprawdzić. Nawet kwestia tak prozaiczna, jak możliwość ustawienia na zewnętrznym wyświetlaczu wybranej tapety, np. z logo naszej firmy, to cieszący oko dodatek, pozwalający na dopasowanie prezencji sprzętu do naszego zawodowego wizerunku.

Ale sam E-Ink to nie wszystkie mocne strony ThinkBooka Plus. Wykonana w z aluminium i szkła Gorilla obudowa nie tylko przyciąga wzrok nowoczesną i gustowną stylistyką, ale także robi dobre wrażenie solidnością wykonania oraz smukła sylwetką i sprzyjającą częstym podróżą wagą. W dodatku laptop może się pochwalić dobrej klasy wyposażeniem – przyjemna klawiatura znakomicie sprawdza się przy pracy, touchpad jest nie tylko duży, ale i wygodny w obsłudze, a ekran IPS oferuje nie tylko szerokie kąty widzenia, mocny kontrast i podświetlenie, ale także ładnie odwzorowane kolory.

Sprzęt nie zawodzi także pod względem kultury pracy (aczkolwiek wypada tu przyznać, że osiągnięto to dzięki ograniczeniu trybu Turbo procesora) oraz czasu pracy na baterii. I jedynym minusem bohatera tej recenzji jest usunięcie klasycznego gniazda zasilania i scedowanie jego funkcji na USB typu C, co ograniczyło użyteczność tego portu – zastąpienie gniazda zasilania drugim USB typu C byłoby znacznie wygodniejszym rozwiązaniem. Jednak mimo tej niefortunnej zmiany wciąż mamy do czynienia z ultrabookiem, który świetnie sprawdzi się w rękach studenta, często podróżującej biznesmenki oraz innych użytkowników, potrafiących wykorzystać ponadstandardowe możliwości ThinkBooka Plus od Lenovo.

Podsumowanie:Lenovo ThinkBook Plus
segment:ultrabook biznesowy z funkcją tabletu i dodatkowym wyświetlaczem E-Ink
optymalne zastosowanie:- zadania administracyjno-biurowe
- praca w podróży
- praca w terenie
- praca z pakietem Office
- mniej zaawansowana obróbka multimediów i grafiki
- relaks z multimediami
mobilność:- bardzo duża
kultura pracy:- znakomita
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB 3.2 Gen 2 typu C
ważne cechy:- solidna i ładna obudowa z aluminium oraz szkła Gorilla
- komfortowa klawiatura z podświetleniem
- markowy system audio
- dodatkowy ekran E-Ink z piórkiem
- czytnik linii papilarnych
- bardzo dobry czas pracy na własnym zasilaniu