Już parę lat temu producenci laptopów znaleźli sobie kolejną, precyzyjnie określoną grupę, do której będą adresować cześć swojej oferty. Byli już gracze, byli szeroko pojęci pracownicy biznesowi z osobno traktowaną grupą specjalistów korzystających z wydajnych i specjalnie dostosowanych do specyfiki ich pracy stacji roboczych. I w tej ostatnie grupie mieliśmy do czynienia zarówno z inżynierami, biotechnologami, fotografami, animatorami 2D oraz 3D, montażystami, grafikami, osobami zajmującymi się rozbudowanymi i długotrwałymi symulacjami wszelkiej maści… Długo by wymieniać.

MSI Prestige P75 Creator

Ostatnio zaś na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej urządzeń dedykowanych pracownikom kreatywnym! Czyli ze społeczności użytkowników stacji roboczych wyodrębniono mniejszą podgrupę, w której znalazły się wymienione wcześniej profesje (graficy, animatorzy, montażyści etc.). Następnie pokazano tej grupie nowy produkt i powiedziano: „To jest laptop dla ciebie, i ciebie, i ciebie! Bo wszyscy jesteśmy twórcami!” W efekcie powstały urządzenia, które w pewnym sensie stoją w rozkroku pomiędzy zwykłymi „konsumerami”, laptopami dla graczy a komputerami biznesowymi – z różnym rozłożeniem proporcji. Przykłady? Asus ZenBook Pro 15 oraz inne ZenBooki – najwięcej mają z „biznesówek”.  HP Envy 17 – mniej więcej po równo z każdego, ale stylistyka bardzo biznesowa. Delle Vostro serii 7000 – raczej biznes i gracze. A bohater tej recenzji – MSI Prestige P75 Creator? W jego żyłach (przewodach?) płynie najwięcej krwi laptopów dla graczy. Zapytacie: Jak to?  

Prestige P75 to kolejny przedstawiciel rodziny notebooków dla twórców, mający swoje źródło konfiguracjach gamingowych. Zarówno 17-calowy P75, jak i 15-calowy PS65 to, przynajmniej w założeniu, bardziej sprofesjonalizowane wersje odpowiednio – MSI GS75 oraz GS65. Są to identyczne konstrukcje, ale pomalowane na innych kolor. Poza tym laptopy różnią niektórymi elementami konfiguracji. Co prawda nie miałem przyjemności poobcować z PS65 dłużej niż parę minut na targach IFA 2018, ale GS65 jest nam dobrze znany i pozostawił po sobie bardzo pozytywne wspomnienia. Czy tak samo będzie w przypadku Prestige P75 Creator?

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:MSI Prestige P75 Creator
wymiary i waga:396 x 260 x 19 mm
2,25 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 8750H
6 rdzeni, 12 wątków
2,2 - 4,1 GHz
TDP - 45 W
cache - 9 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 9750H
Intel Core i5 9300H
Intel Core i7 8750H
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce RTX 2060, 6 GB GDDR6
Intel UHD 630
dostępne GPU:NVIDIA GeForce RTX 2060, 6 GB GDDR6
NVIDIA GeForce RTX 2070 Max-Q, 8 GB GDDR6
dysk:512 GB, SSD, M.2 PCIe NVMe
RAID 0 (2x KINGSTON RBUSNS8154P3256GJ)
obsługiwane dyski:2x M.2 SATA/PCIe
1x M.2 SATA
RAM:16 GB DDR4 (2 x 8 GB), 2666 MHz, dual-channel
------------------
maks. 64 GB
przetestowana matryca:17,3 cala, Full HD (1920 x 1080 pikseli)
IPS, matowa
AUO429D, B173HAN04.2
dostępne matryce:4K, IPS, matowa
Full HD, IPS, matowa
wybór portów:3x USB 3.1 typu A
USB 3.1 typu C
Thunderbolt 3
HDMI
RJ-45
audio in
audio out
akumulator:82 Wh
Li-Ion
karty sieciowe:WLAN: Intel Wireless-AC 9560
LAN: Atheros AR8171/8175 PCI-E Gigabit Ethernet Controller
wyposażenie dodatkowe:czytnik linii papilarnych
podświetlana klawiatura
chłodzenie Cooler Boost Trinity
czytnik kart pamięci microSD
system audio Nahimic 3
opcje gwarancji:2 lata
------------------------
carry-in

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Już na starcie będę marudził, gdyż gamignowe warianty testowanego laptopa prezentują się dużo ciekawiej, ciesząc oko udanym połączeniem czerni i odcieni miedzi. Mało tego, Kuba pisał w recenzji MSI GS65, że „bez krępacji możemy zabrać go na biznesowe spotkanie” i ja również się pod tym podpisuję. Szkoda, że MSI stwierdziło, że lepiej będzie nadać serii Prestige, czyli z założenia bardziej profesjonalnym maszynom, „macbookowego” charakteru i ubrać ją w jednolitą szarość. Gdzie szarość możemy tu traktować nie tylko jako określenie koloru, ale też… nudę. Tak naprawdę, nic tu nie cieszy oka, no może oprócz cieniutkich ramek ekranu. Nawet charakterystyczne wycięcia bo bokach i z tyłu obudowy prezentują się w tym wariancie kolorystycznym nijako. Prestige P75 pozbawiony jest tego efektu „Wow!”. To także pokazuje jak wiele może zdziałać sam dobór kolorów. Z bohaterem recenzji na meetingu również możemy się pokazać, ale raczej nikomu nie zaimponujemy. W recenzji najmniejszego przedstawiciela rodziny Prestige – PS42 – pisałem, że chociaż laptop nie pochodzi z półki sprzętu Premium, to jednak robi wrażenie droższego niż jest w rzeczywistości. Niestety, w przypadku P75 nie udało się utrzymać takiego wrażenia.

MSI Prestige P75 Creator
« 1 z 4 »

Prestige P75 Creator to laptop 17-calowy, ale daleko mu do bycia sporym „klockiem”. Wykonana w całości z aluminium obudowa waży zaledwie 2,25 kg, a zamknięty laptop ma grubość niespełna 3 cm. Jak na DTR-a jest to całkiem niezły wynik. Szczupłe ramki okalające ekran przyczyniły się do tego, że MSI jest o ponad 1,5 cm węższy niż chociażby testowany przez nas Legion Y740 (17). Pod względem wytrzymałości konstrukcji laptop prezentuje się bardzo poprawnie. Dopiero silniejszy nacisk na okolice touchpada zmusza stop metalu do lekkiej reakcji. Pokrywa chroniąca ekran również jest odpowiednio sztywna, ale brakuje jej wzmocnienia w okolicy dolnej ramki. Szeroko rozstawione i dość wąskie zawiasy sprawiają, że środek w okolicy logo ugina się dość mocno.

MSI Prestige P75 Creator
« 1 z 4 »

Ze względu na to, że tył bocznych krawędzi zajęte są przez wycięcia ułatwiające wymianę powietrza, porty musiano przesunąć ku przodowi i ostatecznie MSI umieściło je mniej więcej na środku flanek. A że jest ich niemało, to i trochę miejsca zajmują. Po lewej stronie laptopa znalazło się miejsce dla gniazda LAN, USB 3.1 oraz oddzielnych gniazd dla słuchawek i mikrofonu. Umieszczono tam również gniazdo zasilania i, umówmy się, nie jest to najlepsze miejsce dla niego. Jednak lepiej z tej strony niż z prawej, gdzie zazwyczaj znajduje się mysz. Tutaj mamy do dyspozycji złącze HDMI, dwa gniazda USB 3.1 typu A, USB typu C obsługujące interfejs Thunderbolt 3, a także drugie USB typu C, jednak tym razem pracujące w standardzie 3.0, czyli 5 GB/s. W tym miejscu naprawdę należy pochwalić MSI za postawienie na USB przesyłające dane z prędkością 10 GB/s – dla fotografów oraz montażystów, nierzadko kopiujących z dysków zewnętrznych kilkadziesiąt gigabajtów danych jednocześnie, to nie lada zaleta.

MSI Prestige P75 Creator - lewy bok notebooka
« 1 z 4 »

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Przekątna o długości 17,3 cala oferuje całkiem spory obszar roboczy, co dla osób zajmujących się montażem i obróbką grafiki ma niebagatelne znaczenie. W testowanym modelu zainstalowano panel IPS o rozdzielczości Full HD, ale jeżeli jesteśmy bardziej wymagającymi użytkownikami to MSI przygotowało również opcję o rozdzielczości 4K (3840 x 2160 pikseli).

To co pierwsze rzuciło mi się w oczy w czasie testów, to bardzo wyraźne podświetlenie matrycy. Ponad 320 nitów jest w stanie zapewnić bardzo czytelny obraz. Mimo tak mocnego podświetlenia, udało się zachować całkiem wysoki kontrast (1180:1) oraz nie najgorszą czerń (0,28 cd/m2). Za to mały problem mam z kolorami – pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne.

Barwy prezentowały się soczyście, ale jednocześnie nie były przejaskrawione, co jest niewątpliwą zaletą. Jednak oko może i da się oszukać, kolorymetru – nie do końca. 86% pokrycia palety sRGB oraz 62% dla AdobeRGB może okazać się dla niektórych wartościami zbyt niskimi do zadań związanych z obróbką graficzną. A przecież graficy przykładają do kolorów olbrzymią uwagę. Tak więc obiecanej w materiałach promocyjnych „setki” w skali sRGB nie otrzymałem. Z drugiej strony – do grania oraz czerpania satysfakcji z odtwarzanego filmu lub serialu takie wartości to dużo więcej niż niezbędne minimum.

Prestige P75 korzysta z aplikacji, która właścicielom laptopów dla graczy oraz stacji roboczych od MSI nie powinna być obca – MSI True Color. Pozwala ona w prosty sposób zmieniać profil kolorów na dostosowany do obecnie wykonywanej czynności. Mamy więc profil przystosowany do pracy biurowej, projektowy, filmowy, sRGB oraz nastawiony na zminimalizowanie emisji światła niebieskiego – głównego winowajcy zmęczenia oczu podczas pracy przy komputerze. Mało tego, wybrane profile można dodatkowo modyfikować po swojemu i je zapisywać. W trybie Anti-Blue możemy ustawić jasność ekranu oraz natężenie światła niebieskiego, a nawet stworzyć harmonogram dla tej funkcji. Zaś tryb „Projektant” pozwoli nam zmienić nie tylko kontrast czy nasycenie poszczególnych składowych RGB, ale też przestrzeń barw. Do wybory mamy sRGB oraz Rec.709. Osoby chcące wykorzystać monitor P75 Creator w pełni, powinny się z centrum True Color bezsprzecznie zaznajomić.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 328 cd/m2
  • kontrast: 1180:1
  • czerń: 0,28 cd/m2
  • paleta sRGB: 86%
  • paleta AdobeRGB: 62%

 

Klawiatura i touchpad

Na klawiaturę w MSI Prestige P75 Creator ciężko narzekać pod kątem samego działania, gdyż charakteryzuje ją całkiem przyjemny skok – odpowiednio głęboki, ze stanowczą, sprężystą odpowiedzią. Oprócz tego, odstępy pomiędzy klawiszami są odpowiedniej szerokości, a komfort pisania podwyższa także rozmiar samych płytek. Poza tym, czarne „kafelki” oraz białe podświetlenie ładnie komponują się z całością notebooka. Ale żeby tych plusów za wiele nie było, to tak jak w innych notebookach MSI, tak i tutaj mamy problem z dodatkowym „ukośnikiem” z prawej strony klawisza spacji, czyli miejscu, gdzie zazwyczaj znajduje się prawy Alt, oraz umieszczeniem klawisza funkcyjnego po prawej stronie. Na początku może to trochę przeszkadzać w intuicyjnym, szybkim i bezwzrokowym pisaniu o obsłudze klawiszy funkcyjnych.

MSI Prestige P75 Creator - pulpit roboczy
« 1 z 5 »

Touchpad posiada dość panoramiczny format. Dzięki temu, że szklana płytka jest dość spora, to z gładzika korzysta się bardzo przyjemnie. Palce ślizgają się po nim bez oporu, a zintegrowane z płytką klawisze cechują się lekkim, ale odpowiednio wyraźnym klikiem.

 

Głośniki

W skład systemu grającego wchodzą nie tylko głośniczki umieszczone z przodu obudowy, ale też znany miłośnikom laptopów gamingowych MSI system Nahimic 3. Software’owe wsparcie sprawia, że dźwięk z głośników ma jakaś złożoność. Da się usłyszeć nieco sztuczny, ale zawsze, bas, a soprany da się nieco zdusić, aby nie dominowały. Poza tym odniosłem wrażeniem, że dźwięk jest bardziej klarowny, wyraźny, jakby poszczególne składowe utworu były lepiej wyeksponowane. Sprawdzanie możliwości oprogramowania Nahimic na głośnikach laptopa ma taki sam sens, jak uruchamianie filmu 4K na monitorze o rozdzielczości HD. Nahimic potrafi pokazać prawdziwy pazur dopiero na zewnętrznych głośnikach oraz podłączonych do laptopa słuchawkach. I wtedy naprawdę warto pobawić się niektórymi ustawieniami i wycisnąć z aplikacji jak najwięcej, gdyż wyraźnie przekłada się to na wrażenia słuchowe.

 

Funkcje bezpieczeństwa

Funkcji zabezpieczających laptopa i przechowywanych na nim danych nie ma zbyt wielu. Właściwie, to postawiono wyłącznie na minimum przyzwoitości, czyli czytnik linii papilarnych, w tym przypadku wbudowany w płytkę touchpada. Drugim zabezpieczeniem jest moduł TPM 2.0 szyfrujący przechowywane na dysku dane. Szkoda, że MSI nie zdecydowało się sięgnąć po dodatkowe, dostępne w chociaż w opcji, zabezpieczenie w formie kamerki z funkcją rozpoznawania twarzy.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Łączność

MSI postawiło na wciąż najpowszechniej stosowany zestaw wykorzystywany do łączności z siecią – karta sieciowa LAN (Atheros AR8171/8175 PCI-E Gigabit Ethernet Controller) oraz bezprzewodowa (Intel Wireless AC 9560). Co tu dużo mówić? Taki zestaw wystarczy zdecydowanej większości miłośników laptopów 17-calowych, znajdujących się najczęściej na biurku.

MSI Prestige P75 Creator - porty z lewej strony: zasilanie, RJ-45 oraz wejście i wyjście audio
« 1 z 6 »

MSI Creator Center

O preinstalowanej aplikacji MSI Creator Center również wypada wspomnieć. W skrócie można powiedzieć, że jest to „profesjonalny” odpowiednik oprogramowania MSI Dragon Center, które znajdziemy w „gamingówkach” od Tajwańczyków. Podobnie jak w aplikacji dla graczy, Creator Center pozwala na całkiem precyzyjne ustawienie trybu wydajności, monitorowanie pracy komputera oraz wybranie scenariusza użytkowania. Jednak aplikacja MSI ma jeszcze jedną, ważną właściwość – Tryb Kreatora, pozwalający na automatyczne dostrojenie wybranego programu (np. pakietu Adobe lub Corel) i zoptymalizowanie jej pod kątem wydajności.

 

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

Od laptopów gamingowych oraz mobilnych stacji roboczych wymagamy najwięcej. A że Prestige P75 Creator stoi okrakiem pomiędzy tymi dwoma profilami sprzętu, to nie inaczej będzie w jego przypadku. Jak się okazało, sześciordzeniowy i dwunastowątkowy Core i7 8750H, czyli ta sama jednostka, w którą wyposażony był przywoływany już w tej recenzji MSI GS65, poradził sobie nieco lepiej niż w gamingowym laptopie. Różnicy dużej nie ma, ale liczby nie kłamią. Procesor pracował na dość wysokich obrotach, ochoczo dobijając do taktowania na poziomie 3 GHz, co poskutkowało temperaturą CPU dochodzącą do 90°C.

Intel Core i7 8750Htemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.90° C2990 MHz
czas pracy – 30 min.90° C2892 MHz
czas pracy – 60 min90° C2993 MHz

I jak można było się spodziewać, wysokie taktowanie obciążonego Core i7 (800 MHz powyżej taktowania bazowego) przełożyło się bezpośrednio na niemałe rezultaty w testach. Ponad 1100 punktów w teście Cinebench R15 usatysfakcjonowało mnie w zupełności.  

Laptop został wyposażony w dwie 8-gigabajtowe kości pamięci taktowane z częstotliwością 2666 MHz oraz pracujące w trybie dual-channel. Maksymalnie w laptopie zmieścimy do 64 GB, ale żeby tego dokonać, trzeba będzie zainwestować w dwie kości po 32 GB. Najnowsze konfiguracje P75 będą dostępne z jednostkami 9. generacji procesorów Intel Core H.

 

 

 

 

 

 

 

 

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Skoro ze sprzętu mają korzystać osoby wykorzystujące w pracy środowisko 3D, to nie obejdzie się bez wydajnej grafiki. Niestety (dla niektórych) nie jest to profesjonalny układ z rodziny NVIDIA Quadro, a (na szczęście – dla graczy i części grafików 3D) GeForce RTX 2060 wyposażony w chip TU106 o taktowaniu 950 – 1200 MHz, 6 GB pamięci GDDR6 oraz obsługę ray-tracingu i DLSS. Wyniki w punktach i klatkach na sekundę w benchmarkach syntetycznych nie mają prawa rozczarować. Większość współczesnych gier na najwyższych ustawieniach graficznych w Full HD jest zainstalowanej grafice niestraszna, a jak pokazują testy projektowania – również profesjonaliści będą mogli z wydajności RTX-a swobodnie korzystać.

 

 

 

 

 

 

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

W kwestii dysku mamy do czynienia z pewnym zaskoczeniem, gdyż laptop umożliwia stworzenie nie tylko szybkiego, ale też bardzo pojemnego magazynu dla plików. Laptop wyposażony został w trzy gniazda M.2 dla dysków SSD. Jedno z nich pracuje w oparciu o wolniejszy interfejs SATA 3, a pozostałe dwa korzystają PCIe i protokołu NVMe. To jednak nie wszystko, gdyż dyski PCIe można spiąć w macierz RAID. W przypadku testowanego laptopa wykorzystaną taką sposobność i w ten sposób dwa nośniki od Kingstona o pojemności 256 GB stworzyły ponad 500-gigabajtowy układ o bardzo szybkim transferze danych. Wystarczy spojrzeć na grafikę obok, aby przekonać się, że uzyskano prędkość odczytu ok. 5-krotnie większą niż w przypadku dysku SSD SATA.

Trzeba jednak pamiętać, że macierz RAID 0 ma również swoje wady, a największą z nich jest ryzyko utraty danych z obu nośników w przypadku uszkodzenia jednego z nich. Dlatego każdy będzie musiał przekalkulować ryzyko – lepiej uruchamiać program o kilka sekund szybciej, czy jednak zadbać o bezpieczeństwo gigabajtów projektów, filmów i innych efektów pracy.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

 

Testy baterii

Prestige P75 Creator śmiało można uznać za sprzęt typu DTR, w związku z czym nie musi bronić się czasem pracy na baterii godnym ultrabooka. Ale przyznam, że testowany MSI i tak pozytywnie mnie zaskoczył pod tym względem. Co prawda pierwszy z testów – maksymalne obciążenie – nie wypadł najlepiej, mimo że mamy do czynienia z akumulatorem o pojemności 82 Wh. Nieco ponad godzina pracy na własnym zasilaniu to niedużo, chociaż mamy tu procesor o TDP 45 W oraz jeden z najmocniejszych mobilnych układów graficznych. W pozostałych testach otrzymałem od 4 do 6 godzin pracy, co oznacza także, że, po pierwsze, technologia NVIDIA Optimus działa tutaj jak należy, a po drugie – jeśli zdarzy nam się wybrać z notebookiem w teren to minie parę ładnych godzin nim zaczniemy się nerwowo rozglądać za gniazdkiem.

 

 

Testy kultury pracy

Ciężko jednoznacznie ocenić kulturę pracy notebooka, gdyż trzeba wziąć pod uwagę kilka kwestii i dopiero po ich analizie każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taka, a nie inna kultura pracy laptopa mu odpowiada.

MSI zaimplementowało w P75 system chłodzenia Cooler Boost Trinity składający się z aż siedmiu ciepłowodów oraz trzech wiatraków. Na bokach, na tyle oraz pod spodem znajdują się zaś liczne wycięcia mające zwiększać wymianę powietrza wewnątrz obudowy. Wnioskując po jej temperaturze nawet w trakcie mocnego obciążenia RTX-a 2060 oraz procesora – udaje się to całkiem nieźle i tylko na środku spodu obudowy dało się zauważyć temperaturę powyżej 45°C. A dodam jeszcze, że testy przypadły w czasie pierwszych czerwcowych upałów.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

MSI ciekawie wypadł pod kątem głośności układu chłodzenia, gdyż w trakcie symulacji pracy biurowej laptop potrafił być bezdźwięczny, po czym nagle podskoczyć do 48 dB, by po krótkiej chwili wyhamować i generować dźwięk o natężeniu 43 dB i finalnie znów  stać się niesłyszalnym. Niestety, taki cykl potrafił się powtarzać, co sprawia, że ciężko do końca zignorować szum wiatraczków. Czyżby automatyczne chłodzenie było aż tak wrażliwe na nawet niewielkie wzrosty i spadki temperatury? W czasie obciążenia benchmarkami graficznymi jego głośność dochodziła nawet do 50 dB, ale dźwięk był za to bardziej jednostajny. Temperatura GPU zaś nie przekraczała 71°C w trakcie gry, co pokazuje, że Cooler Boost Trinity swoją pracę wykonuje jak należy.

 

 

Moja ocena tej sytuacji jest taka – jeżeli jest to sprzęt nastawiony na wydajność, to nie widzę większych przeszkód w tym, żeby taką specyfikę pracy urządzenia tolerować. Ale zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą mieć nieco odmienną opinię…

 

Podsumowanie

Tajwańczycy przerobili jednego ze swoich czołowych notebooków gamingowych na takiego niby poważniejszego notebooka multimedialnego, niby stację roboczą. Bo po prawdzie znajdziemy tu elementy charakterystyczne dla obu wspomnianych grup. Świetny ekran, całkiem niezłe audio, mocna konfiguracja z „cywilną” kartą graficzną z jednej strony. Z drugiej – oprogramowanie MSI Creation Center, możliwość połączenia dysków w RAID, czytnik linii papilarnych. Jakoś ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czym Prestige P75 Creator jest „bardziej”, ale ostatecznie jestem w stanie zaakceptować taką wizję producenta.

Ciężko zaprzeczyć temu, że MSI Prestige P75 Creator jest laptopem porządnym nie tylko pod względem jakości wykonania, ale również konfiguracji i możliwości. MSI stworzyło laptopa niby dla fachowców w dziedzinie obróbki i tworzenia grafiki, ale nie poszli w zbyt mocne „ubiznesowienie” urządzenia. Stąd też brak tutaj chociażby kart graficznych z rodziny NVIDIA Quadro lub AMD Radeon Pro oraz innych funkcjonalności charakterystycznych dla segmentu mobilnych stacji roboczych. Co ciekawe, zaniechali też zbyt mocnego odbicia w kierunku maszyn Premium, przez co nie otrzymaliśmy kolejnego Della XPS 15 czy ThinkPada X1 Extreme, co akurat, tak mi się wydaje, jest rozsądnym krokiem.

Jednego jestem pewien – jest to notebook naprawdę uniwersalny, mogący zadowolić osoby, które nie mogą sobie pozwolić np. na dwa komputery: jeden do pracy, a jeden do szeroko rozumianej rozrywki. I jako taki jawi się jako naprawdę interesująca i warta wzięcia pod uwagę maszyna.

Podsumowanie:MSI Prestige P75 Creator
segment:mobilna stacja robocza
optymalne zastosowanie:- projektowanie 2D oraz 3D
- inne zadania wymagające sporej wydajności procesora i karty graficznej
- obróbka zdjęć
- rozrywka z multimediami
- rozrywka przy grach
mobilność:- przeciętna
kultura pracy:- mimo wszystko - dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- stacja dokująca Thunderbolt 3 lub replikator USB typu C
ważne cechy:- estetyczna i wytrzymała obudowa z aluminium
- RTX 2060 na pokładzie
- audio ze wsparciem Nahimic 3
- gniazdo Thunderbolt 3
- czytnik linii papilarnych
- obsługa RAID 0
- miejsce dla trzech dysków M.2