Jeszcze kilkanaście lat temu marka Acer kojarzyła się głównie z tanimi laptopami dla użytkowników o niewielkich oczekiwaniach od sprzętu. Marny ekran, trzeszczący pulpit i daleka od ideału klawiatura, zawiasy o dyskusyjnej trwałości oraz podzespoły wystarczające do odpalenia pakietu biurowego – tak w największym skrócie można podsumować ówczesne portfolio tajwańskiego producenta. Jednak mimo tych wad notebooki Acera i tak się całkiem nieźle sprzedawały – i nie ma co ukrywać, że za tą popularnością w głównej mierze stała cena, która na tle maszyn Lenovo, Della, czy HP prezentowała się znacznie atrakcyjniej.

Acer Aspire One

W temacie popularności Acera, szczególnie zapadły mi w pamięci okolice roku 2000, gdy rynek komputerów osobistych zaczęły podbijać netbooki – najczęściej były to 10-calowe komputerki z ekranem o rozdzielczości 1024 x 600 pikseli, anemicznym procesorem Intel Atom, dyskiem HDD i fabrycznie montowanym 1 GB RAM-u. Ten ostatni element był tu najsłabszym punktem programu, gdyż przy takiej pojemności pamięci operacyjnej, Windows 7 dostawał zadyszki nawet przy najprostszych czynnościach i dopiero dołożenie drugiego gigabajta pamięci pozwalało na względnie sensowną pracę z komputerem. Jednak kolejne warianty Acera Aspire One sprzedawały się znakomicie – cena wynosząca ok. 1000 zł i coraz fajniejsza stylistyka tych maszyn sprawiały, że dla osób urodzonych w pierwszej połowie lat 80. był to pierwszy komputer osobisty, na który można było sobie wtedy pozwolić. Ba, znam nawet przypadek takiej maszyny, która służyła wiernie mojemu kumplowi prawie osiem lat i poza regularnym czyszczeniem chłodzenia oraz wymianą baterii na nową, nie wymagał żadnych innych zabiegów serwisowych.

Ale Acer ambicje miał znacznie większe i przez lata ta marka rozwinęła się w naprawdę imponującym stopniu. Gdy w 2015 roku pojawiły się informacje, że Acer planuje wypuścić na rynek serię notebooków gamingowych, które mają być bezpośrednim konkurentem dla maszyn ze stajni Republic of Gamers Asusa czy laptopów dla graczy MSI, to chyba nikt z branży nie potraktował tych buńczucznych deklaracji poważnie. Głównie dominowały głosy w stylu – Jaaasne. Acer podskoczy Asusowi i MSI, od lat niepodzielnie królującym w sekcji sprzętu gamingowego. Tu mi jedzie czołg! A jednak – kiedy pierwszy Acer Predator 15 oraz Predator 17 trafiły do mnie na testy, byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Chociaż pierwsza generacja Predatorów nie wyglądała zbyt skromnie, to i tak nie straszyła odpustową stylistyką. Większość obudowy utrzymana była w matowej czerni, a drapieżny charakter maszyn podkreślały czerwone zdobienia i podświetlane logo na klapie.

Cała konstrukcja, choć wykonana z tworzywa, wyróżniała się przy tym wzorcową solidnością, a dzięki pokryciu obudowy gumowatym polimerem sprzęt był łatwiejszy w utrzymaniu w czystości. W dodatku Predatory już na starcie pokazały konkurencji, że inżynierom Acera nie brakuje pomysłów na jedyne w swoim rodzaju wyposażenie sprzętu. Mam tu na myśli modułowy napęd optyczny, który mogliśmy beznarzędziowo wymontować z laptopa i zastąpić go dodatkowym modułem chłodzącym, zwiększającym przepływ powietrza przez wnętrze notebooka. Pierwsze Predatory mogły się także pochwalić niezłą kulturą pracy i bezpiecznymi temperaturami podzespołów, więc ten „gamingowy debiut” wypadł zdecydowanie powyżej oczekiwań.

Obecnie Acer to nie tylko sprzęt dla graczy i użytkowników domowych, lecz także nieustannie rozrastające się portfolio maszyn biznesowych. Prym wiodą tu ultrabooki z rodziny TravelMate, wyróżniające się solidną obudową z magnezu i wyjątkowo gustowną stylistyką. Warto też przypomnieć Swifta 7 Pro, w swoim czasie posiadającego status najlżejszego i najsmuklejszego ultrabooka o biznesowej specjalizacji. Komputer nie tylko przyciągał wzrok swoją ultra-hiper-smukłą sylwetką (9,95 mm po zamknięciu), ale też wagą zredukowaną do 890 gramów. Dla osób potrzebujących maksymalnej mobilności, przy jednoczesnym zachowaniu sprzyjającej komfortowej pracy 14-calowej matrycy, był to jeden z najciekawszych pro-ultrabooków spełniających te kryteria.

Jednak w ofercie Acera nadal brakowało rozwiązań dla użytkowników profesjonalnych, potrzebujących notebooka o wydajności i wyposażeniu dostosowanym do najbardziej wymagających zadań pokroju projektowania 3D, zaawansowanego montażu wideo lub olbrzymich projektów graficznych – czyli mobilnych stacji roboczych. I tu cała na biało (lub czarno – w zależności od modelu) wchodzi rodzina laptopów Acer ConceptD. Cała ta rodzina została czytelnie podzielona na podserie ConceptD 3 i 3 Pro, ConceptD 5 i 5 Pro, ConceptD 7 i 7 Pro oraz CocneptD 9 i 9 Pro. Im wyższa cyfra w nazwie modelu, tym mocniejsze podzespoły możemy w nim wybrać – np. ConceptD 3 Pro dostępny jest z grafiką NVIDIA Quadro T1000, natomiast ConceptD 9 Pro oferuje nawet grafikę Quadro RTX 5000 z 16 GB własnej pamięci, czyli obecnie najmocniejszym układem do zastosowań profesjonalnych.

Czym zatem różnią się wersje Pro od „nie-Pro”? To również jest bardzo łatwe do ogarnięcia. Acer wyszedł z założenia, że nie każdy profesjonalista potrzebuje do pracy znacząco droższej grafiki z rodziny NVIDIA Quadro, czyli rozwiązania z certyfikacją ISV, przyznawaną przez największych producentów aplikacji graficznych i projektowych. Części pro-userów do szczęścia w zupełności wystarczy grafika gamingowa z rodziny NVIDIA GeForce – i tym sposobem np. w laptopach ConceptD 5 Pro doszukamy się grafiki NVIDIA Quadro RTX 3000, a w tych o oznaczeniu ConceptD 5 „tylko” GeForce’a RTX 2060. I podpisuję się pod takim podejściem do wyboru konfiguracji obiema rękami, gdyż obecnie możliwość wykorzystania tego samego laptopa do pracy, jak i wieczornego relaksu z dobrą grą, jest coraz częstszym warunkiem przy wyborze notebooka, który ma na siebie zarabiać.

W tej właśnie recenzji rzucimy okiem na możliwości wspomnianego ConceptD 5 Pro w wydaniu 17-calowym. W tym urodziwym notebooku nietrudno się doszukać cech wspólnych z testowanym już przeze mnie Predatorem Helios 300 (17), ale w tym przypadku stylistyka prezentuje oczekiwany w biznesie sznyt, a sama konstrukcja jest zauważalnie smuklejsza po zamknięciu – jak się okazuje, fikuśne i podświetlane logo na klapie Predatora ma wymierny wpływ na grubość pokrywy. Czy zatem producenci od lat zajmujący się tworzeniem mobilnych stacji roboczych, właśnie zyskali nowego konkurenta? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć w poniższej recenzji.

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Acer ConceptD 5 Pro
wymiary i waga:403 x 280 x 25 mm
2,93 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 9750H
6 rdzeni, 12 wątków
2,6 - 4,5 GHz
TDP - 45 W
cache - 12 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 9750H
przetestowane GPU:NVIDIA Quadro RTX 3000, 6 GB
Intel UHD 630
dostępne GPU:NVIDIA Quadro RTX 3000, 6 GB
NVIDIA Quadro T2000, 6 GB
NVIDIA Quadro T1000, 4 GB
Intel UHD 630
dysk:1 TB, SSD M.2 PCIe NVMe
WDC PC SN720 SED SDAQNTW-1T00
obsługiwane dyski:2x M.2 PCIe NVMe

plus

1x 2,5"
RAM:2x 16 GB, DDR4
------------------
max. 32 GB
dwa gniazda SODIMM
przetestowana matryca:17,3 cala, 4K, 3840 x 2160
IPS, matowa, 60 Hz
AUO309B / B173ZAN03.0
dostępne matryce:4K, IPS, matowa, 60 Hz
wybór portów:3x USB 3.0
1x USB 3.1 typu C z DP
HDMI 2.0
mini-DisplayPort
LAN
audio
akumulator:58 Wh, Li-Ion
karty sieciowe:LAN - Killer E2500 Gigabit Ethernet Controller
WLAN - Killer Wi-Fi 6 AX1650x
Bluetooth 5.0
wyposażenie dodatkowe:TPM 2.0
klawiatura z podświetleniem
system audio Waves MaxxAudio
oprogramowanie ConceptD Palette
opcje gwarancji:3 lata

Format laptopa i zastosowane materiały

Obudowa laptopa została wykonana w całości z czarnego aluminium i ConceptD 5 Pro może się pochwalić aparycją, jakiej oczekuje się od sprzętu biznesowego. W dodatku, projektanci ograniczyli zdobienia obudowy do niedużego napisu „ConceptD” wyrytego na górze pokrywy, oraz białego „ConceptD” pod ekranem, więc sprzęt prezentuje równie stylowo, jak i skromnie. Jedyną wadą matowego aluminium jest podatność na odciski palców – obudowa brudzi się błyskawicznie i przynajmniej raz dziennie wypada ją potraktować miękką flanelą i odpowiednim płynem czyszczącym.

Mimo 17-calowej przekątnej, ConceptD 5 Pro nie straszy formatem typowego laptopa klasy DTR. Po zamknięciu obudowa ma całkiem zgrabne 25 mm grubości, a dzięki zmniejszonym ramkom ekranu (szczególnie na bokach) konstrukcja jest odczuwalnie mniejsza, niż wynikałoby to z jej faktycznej przekątnej. Wagowo Acer także wypada całkiem przyzwoicie – 2,93 kg dla maszyny z dużym ekranem i w tak mocnej konfiguracji to bardzo udany wynik.

Acer ConceptD 5 Pro
« 1 5 »

Pod względem solidności laptop także ma się czym pochwalić. Aluminiowy panel dobrze wpłynął na sztywność ekranu – aby go zauważalnie ugiąć trzeba użyć większej siły i nawet wtedy na pracującej matrycy nie zobaczymy żadnych artefaktów czy innych zakłóceń obrazu. Jedynie dolna krawędź pokrywy mogłaby zostać nieco bardziej wzmocniona, ale to typowa przypadłość sprzętu o tak dużym ekranie i szeroko rozstawionych zawiasach.

Pulpit wypada pod tym względem jeszcze lepiej. Nacisk nie robi na nim praktycznie żadnego wrażenia, a spasowanie poszczególnych elementów prezentuje poziom, jakiego mamy prawo oczekiwać od sprzętu tej klasy. Dopiero gdy w mało delikatny sposób spróbujemy wykrzywić jednostkę zasadniczą laptopa, do naszych uszu zacznie docierać ciche skrzypienie torturowanego metalu. Smukłość konstrukcji kadłubka nie odbiła się zatem na solidności wykonania, więc jeśli będziemy odpowiednio dbać o „Piątkę Pro”, to laptop powinien wiernie służyć nam przez lata.

Acer ConceptD 5 Pro
« 1 5 »

Wspomniane już zawiasy mają budzącą zaufanie szerokość, aczkolwiek do formatu, jaki prezentuje np. ThinkPad P73 nieco im brakuje. Ich mechanizm pracuje bardzo płynnie, a opór dobrano w optymalnym stopniu – pokrywę bez problemu podniesiemy jedną ręką, a sam ekran będzie stabilnie utrzymywał nadaną mu pozycję.

Ulepszenie fabrycznej konfiguracji nie jest specjalnie trudnym zadaniem. Oczywiście, procesor i grafika są wlutowane w płytę główną, ale po zdjęciu spodniej pokrywy (potrzebny będzie zwykły śrubokręt i np. stara karta kredytowa do umiejętnego spacyfikowania zatrzasków) uzyskamy dostęp do zatok dyskowych, dwóch gniazd pamięci i układu chłodzenia. Warto w tym momencie wspomnieć, że pod względem dyskowym Acer ConceptD 5 Pro daje nam spore pole manewru, gdyż możemy w nim zainstalować do dwóch dysków SSD M.2 PCIe NVMe (z opcją spięcia ich w RAID 0) oraz jeden dysk 2,5-calowy. Co prawda, kieszeń na klasyczny dysk jest zupełnie pusta i nie ma w nich sanek dla dysku, ale elementy potrzebne do tego upgrade’u znajdziemy w zestawie z laptopem. Łatwo je jednak przegapić, gdyż skrywa je tekturowa wkładka w pudełku dla zasilacza.

 

Wybór i rozmieszczenie portów

Acer ConceptD 5 Pro został wyposażony w całkiem niezły arsenał portów. Na boku prawym doszukamy się trzech cyfrowych wejść obrazu – HDMI 2.0, mini-DisplayPort oraz USB 3.1 typu C również kryjące w sobie interfejs DP. Tu także znajdziemy jeden z trzech USB w klasycznym formacie. Bok lewy należy do gniazda zasilania, portu sieciowego, dwóch kolejnych USB typu A oraz gniazda audio. Nietrudno zatem zauważyć, że laptop nie posiada USB typu C z obsługą Thunderbolta 3, co przypadku maszyny o takiej specjalizacji jest trudne do zrozumienia.

Acer ConceptD 5 Pro - front notebooka
« 1 4 »

Rozmieszczenie portów nie jest, niestety, specjalnie udane – konstrukcja układu chłodzenia, z dodatkowymi dyszami na bokach obudowy, wymusiła przeniesienie portów bardziej ku frontowi i nawet gniazdo zasilające ma dość niefortunną lokalizację – praktycznie w połowie lewego boku. Sprawiło to, że jeśli do notebooka podepniemy sporą liczbę dodatkowych akcesoriów i peryferiów, to na bokach obudowy pojawi się nam niezbyt sprzyjający wygodnej pracy gąszcz kabli i wtyczek. Remedium na te bolączki może być zaawansowany replikator portów podpinany do USB typu C, ale nawet w tym momencie osoby praworęczne muszą się liczyć z przewodem wystającym z przedniej części prawego boku, który będzie nam utrudniał wygodne operowanie myszą.

 

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

W temacie matrycy Acer nie bawił się w żadne kompromisy i sięgnął po rozwiązanie, które powinno sprostać nawet bardzo wymagającym użytkownikom. Siedemnastocalowy wyświetlacz 4K wyróżnia się nie tylko mocnym i równomiernym podświetleniem oraz typowymi dla ekranu IPS szerokimi kątami widzenia i głębokim kontrastem.  Możemy także liczyć na pięknie odwzorowane kolory. Palety sRGB i Adobe RGB oddane są w pełni, jedynie DCI-P3 wypadło ociupinę słabiej – ale 90% to i tak niezły wynik. Matryca posiada także certyfikację przyznawaną przez eksperta w dziedzinie poligrafii i reprodukcji kolorów – firmę Pantone. Ponadto wyświetlacz został dopieszczony funkcją korekcji koloru Pantone Matching System o dość niefortunnym skrócie PMS oraz jest fabrycznie skalibrowany, by średnia Delty E wynosiła mniej niż 2.

Parametry matrycy:

  • luminancja: 368 cd/m2
  • kontrast: 1176:1
  • czerń: 0,31 cd/m2
  • paleta sRGB: 100%
  • paleta AdobeRGB: 100%
  • paleta DCI-P3: 90%

 

W efekcie dostajemy maszynę, która pozwoli na profesjonalną obróbkę grafiki i materiałów wideo nawet bez zewnętrznego monitora. A w obecnej dobie pracy mobilnej, zdalnej i w trybie home office ma to istotne znacznie – gdziekolwiek zawędrujemy z Acerem ConcpetD 5 Pro, tam możemy bez problemu kontynuować pracę nad zleconymi nam zadaniami. Ponadto, w aplikacji ConceptD Palette, do której jeszcze wrócę, znajdziemy funkcję przełączania matrycy między trybami pracy „AdobeRGB” i „Rodzimy”, co pozwala na błyskawiczną przesiadkę z ustawiań przygotowanych przez producenta (AdobeRGB) na tryb, który możemy dostosować do naszych wymagań za pomocą kalibratora ekranu (Rodzimy).

 

Klawiatura i touchpad

Jeżeli do pracy potrzebujemy sprzętu pozwalającego na wielogodzinną i komfortową pracę z tekstem, to ConcpetD 5 Pro także nas nie rozczaruje. Zajmująca niemal całą szerokość pulpitu klawiatura wyspowa wyróżnia się nie tylko klawiszami wykonanymi z wysokiej jakości tworzywa, które jest bardzo miłe w dotyku, ale także głębokim, sprężystym i dobrze wyczuwalnym skokiem. Dzięki takiej charakterystyce pracy, spędzenie całego dnia z Wordem jest zdecydowanie mniej męczące niż w przypadku klawiatur o krótkim i płaskim skoku. Do tego dochodzi podświetlenie w bursztynowym kolorze. To niby detal, ale ciepła barwa podświetlenia świetnie spisuje się podczas pracy w nocy, gdyż nie jest tak agresywna dla oczu jak np. podświetlenie w kolorze białym, jednocześnie pozwalając na sprawną pracę bez dodatkowego źródła światła.

Acer ConceptD 5 Pro - blok numeryczny i klawisz zasilania
« 1 4 »

Wielkość większości klawiszy także nie budzi zastrzeżeń i nawet użytkownicy o dużych dłoniach nie powinni mieć problemu z literówkami – jedynie klawisz Tab mógłby być nieco dłuższy. Na pulpicie starczyło także miejsca na blok numeryczny, ułatwiający pracę z danymi liczbowymi. Trochę szkoda, że ma on nieco zmniejszoną powierzchnię przycisków i nie został wyraźniej odseparowany od reszty klawiszy, ale to już bardziej moje czepialstwo, niż faktyczna wada. Jedyne co szczególnie mnie ubodło w tym modelu, to zintegrowanie przycisku zasilania właśnie z blokiem numerycznym – może to sprawiać, ze podczas wprowadzania danych liczbowych zdarzy nam się przypadkiem uśpić laptopa.

Acer ConceptD 5 Pro - podświetlenie klawiatury
« 1 4 »

Touchpad ma całkiem przyzwoitą wielkość, choć nie ma co ukrywać, że na pulpicie spokojnie zmieściłby się jeszcze większy gładzik. Samą płytkę wyróżniono gustowną obwódką wypolerowanego na błysk metalu, a jej przypominająca teflon faktura zapewnia gładki i precyzyjny ślig dla palców oraz wsparcie dla windowsowych gestów. Szkoda jednak, że gładzika nie uzupełniają fizyczne przyciski, lecz zintegrowano je z dolnymi narożnikami płytki. Ich klik jest, w moim przekonaniu, zbyt krótki i słabo wyczuwalny i całość niespecjalnie sprzyja np. takim manewrom jak chwytanie i przeciąganie plików. Jeśli w czasie podróży będziemy chcieli ogarnąć służbową pocztę, popracować nad tekstem lub zwyczajnie przeglądać zasoby Sieci – nie będzie z tym żadnego problemu. Do ambitniejszy zadań przyda się jednak już nieco miejsca, pozwalającego na podłączenie i korzystanie z myszy. A w biurze raczej nikt rozsądny nie będzie korzystał z gładzika do pracy z grafiką lub edytorem wideo – tu do akcji musi wkroczyć ergonomiczna i wieloprzyciskowa mysz z sensorem o wysokiej precyzji.

 

Głośniki

Skończyły się już czasy, w których system audio w sprzęcie biznesowym był traktowany po macoszemu i ConcpetD 5 Pro jest tego kolejnym przykładem. Ulokowane pod dolnymi narożnikami pulpitu głośniki, nie tylko mogą się pochwalić oczekiwaną głośnością, ale także czystym i dopieszczonym basem brzmieniem. Dużą w tym rolę pełni oprogramowanie Waves MaxxAudio, wyciskające z głośników pełnię ich możliwości. W aplikacji nie tylko znajdziemy rozbudowany cyfrowy equalizer, ale także gotowe scenariusze użytkowania (Gry, Filmy, Muzyka, Głos) pozwalające szybko dopasować ustawienia głośników do naszych bieżących działań. Ponadto Waves MaxxAudio daje nam dostęp do Waves NX, czyli technologii symulującej na słuchawkach dźwięk przestrzenny.

To wszystko sprawia, że ConceptD 5 Pro świetnie sprawdza się przy zastosowaniach multimedialnych – słuchanie muzyki przy pracy, czy wyjazdowy seans filmowy w gronie przyjaciół nie będzie tu żadnym problemem. A jeśli sprzęt planujemy także wykorzystywać do gamingu, to po podłączeniu słuchawek możemy liczyć na dźwięk przestrzenny, pozwalający usłyszeć cyfrowych adwersarzy, bądź graczy z przeciwnej drużyny.

Acer ConceptD 5 Pro - zmniejszone ramki ekranu
« 1 5 »

Łączność

Co ciekawe, by zapewnić laptopowi najwyższy standard łączności przewodowej i bezprzewodowej, Acer sięgnął po rozwiązania zwykle spotykane w sprzęcie gamingowym, czyli karty sieciowe marki Killer. Za połączenia przewodowe będzie więc odpowiadać karta Killer E2500 Gigabit Ethernet Controller, natomiast dostęp do bezprzewodowego Internetu zapewni nam sieciówka Killer Wi-Fi 6 AX1650x. W zestawie z aplikacją Killer Control Center, pozwala to na bardzo rozbudowane zarządzanie ustawieniami sieciowymi i łatwą priorytezację tych zadań, które są dla nas w danym momencie kluczowe. Dodatkowo, bezprzewodowa karta sieciowa należy już do generacji wspierającej standard Wi-Fi 6, więc po wyposażeniu się z kompatybilny tą technologią router, będziemy mogli liczyć na zdecydowanie szybsze i stabilniejsze połączenie z Internetem.

Ponadto laptop zapewnia dostęp do Bluetooth w wersji 5.0. Szkoda jednak, że nawet w opcji nie znajdziemy łączności NFC, pozwalającej na szybki transfer danych z pobliskimi urządzeniami zewnętrznymi oraz na korzystanie z funkcji logowania się do systemu za pomocą karty inteligentnej – i to bez fizycznego czytnika Smart Card.

Część użytkowników może też kręcić nosem na brak modemu LTE, który byłby zwieńczeniem mobilnych ambicji Acera ConceptD 5 Pro. Cóż, w sprzęcie biznesowym tego formatu jest to rzadko spotykany dodatek i w podróży będziemy musieli się posiłkować punktem dostępowym generowanym przez nasz smartfon albo zewnętrznym modemem.

Funkcje bezpieczeństwa

To jedyna kwestia, w której ConceptD 5 Pro nie zabłysnął, gdyż w systemie znajdziemy wyłącznie moduł szyfrujący TPM 2.0, dbający o bezpieczeństwo danych przechowywanych na wbudowanych nośnikach. Stanowczo na pulpicie powinien znaleźć się przynajmniej czytnik linii papilarnych, a i kamerka z funkcją rozpoznawania twarzy też byłaby oczekiwanym od sprzętu tej klasy dodatkiem. Szkoda także, że sprzęt nie wspiera wspomnianej już łączności NFC, pozwalającej na zbliżeniowe logowania się do systemu za pomocą Smart Card.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

 

Oprogramowanie

By ułatwić zarządzanie ustawieniami laptopa i monitorowanie obciążenia podzespołów, producent dodał do systemu prostą, ale bardzo przydatną aplikację ConceptD Palette. Znajdziemy w niej m.in. możliwość dzielenia pulpitu na zróżnicowane sekcje, wspomnianą już aplikację dźwiękową Waves MaxxAudio, przełącznik trybu działania matrycy (AdobeRGB/Rodzimy) oraz program Acer Care Center. Ten ostatni dodatek ułatwi aktualizowanie systemu oraz pozwoli przeprowadzić diagnostykę pamięci, dysków i kart sieciowych.

Testy wydajności

Szczegóły na temat naszej autorskiej procedury testowej znajdziecie tutaj.

W rolę głównej jednostki obliczeniowej wcielił się tu sześciordzeniowy Intel Core i7 9750H, czyli przedstawiciel generacji Coffee Lake-H Refresh, oparty o ulepszony 14 nm proces technologiczny. Tego typu układy znajdziemy zwykle w sprzęcie gamingowym i w mobilnych stacjach roboczych, czyli w maszynach dla których priorytetem są jak najwyższe osiągi. Procesor wspiera także technologię Hyper-Threading, więc każdy rdzeń fizyczny może liczyć dwa procesy, finalnie dając nam dostęp do 12 wątków, co ma istotne odbicie w wydajności podczas pracy z aplikacjami wykorzystującymi wielordzeniowość.

Bazowe taktowanie CPU wynosi 2,6 GHz, a dzięki trybowi Turbo Boost 2.0 zegary wszystkich obciążonych rdzeni mogą osiągać nawet 4,3 GHz (4,5 GHz w przypadku jednego obciążonego rdzenia). Nie powinno także dziwić wysokie TDP testowanego Core i7 – tu chłodzenie musi sobie poradzić z TDP 45W, czyli wartością trzykrotnie większą, niż spotykaną w procesorach niskonapięciowych, montowanych w ultrabookach. Do tego dochodzi spora pojemność pamięci cache L3, wynosząca 12 MB.

Tyle teorii, bo praktyka w dużym stopniu uzależniona jest od wydajności układu chłodzenia – by CPU nie osiągał pod obciążeniem niebezpiecznie wysokiej temperatury, producenci często ograniczają poziom trybu Turbo Boost pod maksymalnym obciążeniem. Jak zatem wygląda stosunek temperatury do osiągów w tym dość smukłym sprzęcie?

Intel Core i7 9570Htemperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.81° C3,1 GHz
czas pracy – 30 min.80° C3,1 GHz
czas pracy – 60 min82° C3,1 GHz

Acer wyszedł tu ze słuszną, moim przekonaniu, koncepcją, w której priorytetem jest bezpieczna temperatura CPU, przy jednoczesnym utrzymaniu stosunkowo cichej pracy układu chłodzenia. Pod długotrwałym obciążeniem taktowanie trybu Turbo zostaje wiec ograniczone do poziomu ok. 3,1 GHz, a temperatura procesora trzyma godną pochwały temperaturę 80 – 82°C. Dobrze to wróży niezawodności sprzętu, ale pojawia się tu słuszne pytanie, czy ów „kaganiec termiczny” nie odbił się zbytnio na osiągach laptopa?

 

 

 

 

Nawet gdy do zestawienia wyników testów dorzucimy nieco wyżej taktowanego Core i7 9850H (ThinkPad P53) to zainstalowany w Acerze Core i7 9750H i tak nie ma się czego wstydzić – co ciekawe, w teście konwertowania pliku wideo to Acer wypadł lepiej od ThinkPada. A spoglądając na osiągi niskonapięciowego Core i7 1065G7 z Lenovo Yoga S740 (jej recenzja pojawi się u nas niebawem), to wyraźnie widać przewagę rozwiązań o TDP 45 W nad procesorami o TDP 15W. Mamy więc do czynienia ze sprzętem, któremu niestraszne będą nawet najbardziej „zasobożerne” zadania i aplikacje. Z Acerem ConceptD 5 Pro śmiało możemy zapomnieć o istnieniu układów „stacjonarnych”, gdyż mocy obliczeniowej na pewno nam tu nie zabraknie.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

 

Jak wspominałem we wstępie, laptopy ConceptD z oznaczeniem „Pro” są wyposażane w układy graficzne ze stajni NVIDIA Quadro – do „cywilnych” wersji trafiają grafiki NVIDIA GeForce GTX lub RTX. Testowany model przybył do mnie w najmocniejszej dostępnej wersji, więc w jego konfiguracji znalazł się Quadro RTX 3000 z 6 GB własnej pamięci – profesjonalny odpowiednik GeForce’a RTX 2070. Jak łatwo się domyślić z oznaczenia, także w tej grafice możemy liczyć na obecność rdzeni RT wspierających technologię śledzenia promieni świetlnych w czasie rzeczywistym (ray tracing). Układ został także wzmocniony wyspecjalizowanymi rdzeniami Tensor, pozwalającymi przy pracy wykorzystać technologię uczenia maszynowego do upscalingu generowanego obrazu (DLSS). I jak na segment Quadro przystało, nie brakuje tu także certyfikacji ISV, potwierdzającej pełną kompatybilność grafiki i jej sterowników z aplikacjami projektowymi. Warto tu jednak zaznaczyć, że sterowniki Studio Ready zostały napisane z myślą o zadaniach profesjonalnych, co ma istotny wpływ na obsługę efektów graficznych stosowanych we współczesnych grach. Przykładowo – w Shadow of Tomb Raider nieaktywna była opcja DLSS, a w niemłodym już Batman: Arkham Knight nie pojawiała się zaawansowana symulacja mgły i dymu, za którą odpowiada NVIDIA GameWorks.

NVIDIA Quadro RTX 3000temperatura:taktowanie:
czas pracy – 15 min.78° C1410 MHz
czas pracy – 30 min.80° C1395 MHz
czas pracy – 60 min81° C1380 MHz

Zarówno temperatura, jak i taktowanie grafiki nie budzą żadnych zastrzeżeń, więc wydajność graficzna Acera ConceptD 5 Pro nie powinna nikogo rozczarować.

W testach projektowania 3D wyraźnie widać przewagę układu Quadro nad gamingowym RTX-em 2060 – zwłaszcza w teście Siemens NX 8.0 licznik klatek zostawia „zwykłego” RTX-a daleko w tyle. Co ciekawe, zastosowany tu układ Quadro RTX 3000 w testach projektowych wypadł nieco lepiej od RTX-a 4000 Max-Q, którego miałem okazję testować w ThinkPadzie P73.

A jak ta profesjonalna grafika radzi sobie w gamingu? W takich zastosowaniach na osiągi także nie sposób narzekać – rozdzielczość Full HD nie jest dla Quadro RTX 3000 żadnym wyzwaniem, a mniej wymagających tytułach możemy nawet pokusić się o rozgrywkę w rozdzielczości 4K. Ale tak jak wspominałem wcześniej – sterowniki Studio Ready nie zapewniają pełnej kompatybilności z niektórymi efektami graficznymi w grach, więc jeżeli gaming jest dla nas bardziej istotny, niż projektowanie 3D, to lepiej będzie sięgnąć po Acera ConceptD w wersji bez „Pro” w oznaczeniu.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

 

Duży plus należy się projektantom za możliwość wyposażenia testowanego laptopa w trzy dyski twarde – dwa nośniki SSD M.2, z możliwością spięcia ich w RAID 0, oraz dysk 2,5-calowy. Pozwala to na wykorzystanie przy pracy ultraszybkiego dysku półprzewodnikowego, co przyspieszy start systemu i wszelkich zainstalowanych na nim aplikacji, przy jednoczesnej możliwości magazynowania olbrzymiej ilości danych i plików na pojemnym dysku talerzowym.

Testowany model wyposażony był w jeden dysk M.2 marki Western Digital o pojemności 1 TB. Jego osiągi trzymają poziom, jakiego wypada oczekiwać od nośnika korzystającego ze standardu PCIe 3.0 x4, więc nawet dyskowy „plan minimum” powinien usatysfakcjonować bardzo wymagających użytkowników. A jeśli po pewnym czasie uznamy, że do pracy jest nam potrzebny bardziej zaawansowany magazyn na dane, to dołożenie kolejnych nośników jest kwestią paru minut.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

Acer ConceptD 5 Pro - jeden z zawiasów
« 1 5 »

Testy baterii

Wyszczuplona sylwetka Acera ConceptD 5 Pro oraz zatoka na dysk 2,5-calowy musiały się odbić na wielkości baterii i zainstalowany w nim akumulator mieści w sobie 58 Wh energii. Na tle ThinkPada P53 (90 Wh) może się to wydawać wartością małą, ale i tak ConceptD w kwestii czasu pracy na baterii wypada całkiem przyzwoicie.

Co ciekawe, wyraźną przewagę ThinkPad P53 utrzymał tylko w teście przeglądania Internetu – w pozostałych testach trudno się dopatrzyć drastycznych różnic. Oczywiście, nie sposób od sprzętu z tego segmentu oczekiwać czasu pracy porównywalnego z ultrabookami, potrafiącymi obecnie pracować nawet kilkanaście godzin bez konieczności rozglądania się za gniazdkiem.

 

Testy kultury pracy

Już w sekcji omawiającej taktowanie procesora wspominałem, że inżynierowie Acera duży nacisk położyli na zachowanie możliwe cichej pracy układu chłodzenia. I rzeczywiście, ConceptD 5 Pro wyróżnia się stosunkowo dyskretną pracą – oczywiście, jak na ten segment sprzętu. Przy prostych zdaniach biurowych szum wentylatorów utrzymuje się na niskim poziomie, sporadycznie przyspieszając, by na bieżąco studzić CPU. Natomiast gdy laptop zostanie wykorzystany do nieco ambitniejszych zadań, np. Photoshop plus otwarta przeglądarka z kilkunastoma kartami, chłodzenie przyspiesza nieco częściej, ale wciąż nie powinno to nam przeszkadzać skupieniu.

Zdecydowanie głośniej robi się dopiero, gdy zarówno CPU, jak i GPU ruszą do boju. Jednak generowany przez chłodzenie szum nie tylko nie osiąga męczących wartości, ale także nie drażni uszu wysoką tonacją, ani zmiennym natężeniem, co bywa częstą przypadłością laptopów o zredukowanej grubości. Nie jest to zatem ultracichy notebook, ale w kontekście jego osiągów muszę przyznać, że Acer ConcepD 5 Pro może się pochwalić zarówno wydajnym, jak i stosunkowo cichym układem chłodzenia.

Zadania biurowe - pulpit
Zadania biurowe - spód
Pełne obciążenie - pulpit
Pełne obciążenie - spód

Równie optymistycznie prezentuje się mapa temperatur obudowy. Przy zadaniach biurowych cała konstrukcja zachowuje niską temperaturę i nawet jeśli postanowimy pracować z laptopem położonym na kolanach, to nie będzie nas drażnił ciepławy spód obudowy. Wyższe wartości odnotowałem dopiero przy większym i długotrwałym obciążeniu sprzętu, ale nawet wtedy cieplejszy staje się jedynie spód notebooka oraz górna część pulpitu. Podnadgarstnik oraz niemal cała klawiatura pozostają przyjemnie chłodne, co na pewno sprzyja komfortowej pracy z laptopem.

 

Podsumowanie

Acer ConceptD 5 Pro

ConceptD 5 Pro okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem i widać, że Acer poważnie potraktował swoje wejście do sektora mobilnych stacji roboczych. Laptop nie tylko imponuje piękną, biznesową stylistyką, ale także solidną obudową z aluminium. W dodatku, mimo bardzo wydajnej konfiguracji i sporej przekątnej, notebook nie jest przesadnie masywny ani ciężki, więc jeśli szukamy maszyny siedemnastocalowej, z którą da się względnie wygodnie podróżować, to ConceptD 5 Pro jest bardzo ciekawą propozycją.

Komputer nie zawodzi też w temacie matrycy, dając nam możliwość profesjonalnej obróbki grafiki lub materiałów wideo, nawet w momencie, gdy nie mamy pod ręką wysokiej klasy monitora zewnętrznego. Rozdzielczość 4K oraz świetnie odwzorowane kolory czynią z niego bardzo udane narzędzie do realizacji projektów. Do tego dochodzi przyjemna w obsłudze klawiatura, system audio o multimedialnych ambicjach oraz możliwość wyposażenia laptopa w trzy wbudowane nośniki danych.

 

 

Także kultura pracy zasługuje tu na uznanie – nie jest przesadnie głośno, a temperatury podzespołów utrzymane są w bezpiecznych ramach. I chociaż bateria nie jest tu specjalnie duża, to i tak czas pracy na własnym zasilaniu prezentuje całkiem przyzwoity poziom.

I zasadniczo jedyne, co nie przypadło mi do gustu to rozmieszczenie portów oraz brak Thunderbolta 3. Rozumiem, że układ chłodzenia ma w tym modelu swoje prawa i musiał zająć cześć bocznych krawędzi, ale i tak przeniesienie portów na wysokość połowy boków to niezbyt trafiony pomysł, utrudniający ergonomiczne podpięcie potrzebnych do pracy urządzeń peryferyjnych. Gdyby na tył laptopa trafił przynajmniej jeden port USB 3.1 typu C, to replikator portów byłby idealnym rozwiązaniem tej kwestii, jednak w przypadku bohatera tej recenzji, nawet wykorzystanie tego dodatku będzie się wiązać z przewodem wystającym z przedniej części prawego boku.

W ocenie ogólnej Acer ConceptD 5 Pro wypadł naprawdę pozytywnie i Lenovo, Dell, HP oraz Fujitsu muszą się zacząć liczyć z kolejnym poważnym graczem na rynku mobilnych stacji roboczych.

Podsumowanie:Acer ConceptD 5 Pro
segment:mobilna stacja robocza
optymalne zastosowanie:- zadania wymagające bardzo wysokiej wydajności
- zaawansowane projektowanie 3D
- praca nad rozbudowanymi projektami graficznymi
- zaawansowany montaż wideo
- praca administracyjno-biurowa
- praca z aplikacjami biznesowymi
- relaks z multimediami
- relaks przy wymagających grach
mobilność:- niezła (zwłaszcza jak na ten segment i przekątną)
kultura pracy:- bardzo dobra
modem WWAN w opcji:- nie
opcje dokowania:- USB 3.1 typu C
ważne cechy:- nowoczesna i gustowna stylistyka
- wysoka jakość wykonania
- przekątna ekranu sprzyjająca wielogodzinnej pracy
- spory wybór portów
- świetna klawiatura z bursztynowym podświetleniem
- dobry system audio
- wysokiej klasy matryca IPS 4K
- miejsce dla trzech dysków
- sensowny czas pracy na własnym zasilaniu
- w miarę kompaktowy zasilacz 180W