Sony stał się udziałowcem Epic Games. Koncern zainwestował 250 milionów dolarów, zyskując tym samym 1,4% udziałów. Taki ruch ma zacieśnić współpracę studia z japońskim gigantem, prawdopodobnie głównie w kwestii silnika Unreal Engine 5.

Microsoft przyzwyczaił nas do wielomilionowych przejęć i inwestycji w mnóstwo studiów deweloperskich. Teraz do akcji wkracza Sony. Inwestycja to naprawdę spory kaliber, bo w grę weszło ćwierć miliarda dolarów. Cel – Epic Games.

 

Olbrzymie pieniądze to jednak kropla w morzu kapitału Epic’a. Niemniej akcja może mieć wymiar symboliczny i zacieśnić współpracę studia z producentem PlayStation. Sony ostrzy sobie zęby na silnik Unreal Engine 5, który, co tu dużo mówić, wyniesie nową generację konsol na zupełnie inny poziom.

Oczywiście przy takiej drobnej inwestycji nie ma co liczyć na ekskluzywny dostęp do silnika i ten z pewnością dostępny będzie na innych platformach. Inaczej może jednak wyglądać kwestia jego optymalizacji na PS5.

 

 

250 milionów dolarów to zaledwie 1,4% udziałów, więc można łatwo wyliczyć, że Epic Games wyceniany jest obecnie na 17,86 miliarda USD. Studio rozwija się niesłychanie szybko, co wynika nie tylko z rozwoju popularności kolejnych generacji Unreal Engine, ale głównie niebotycznych przychodów z Fortnite. Pokazując skalę rozwoju warto posłużyć się inwestycją chińskiego Tencent, które 8 lat temu przejęło 40% udziałów za 330 milionów.