Biały Dom po raz kolejny finalnie dogadał się z Chinami. Dzisiaj, to jest 17 września, mijał ostateczny termin, w którym to ByteDance, firma do której należy TikTok, miała dogadać się z amerykańskimi inwestorami mającymi przejąć zarządzanie popularną na całym świecie platformą. Gdyby strony nie znalazły wspólnego języka, TikTok w USA zostałby zbanowany.
Cała sprawa ciągnie się od stycznia tego roku, kiedy to 18 stycznia aplikacja przestała działać na terenie USA, a zakaz korzystania z TikToka zaczął obowiązywać dzień później. Na ratunek chińskiej platformie ruszył sam Donald Trump i w efekcie wydał executive order mający odroczyć zamknięcie TikToka na terenie Stanów Zjednoczonych o kolejne 3 miesiące. I tak, minęło pierwsze 90 dni, później drugie i trzecie. Teraz zaś kolejnym terminem na znalezienie wyjścia z tego impasu jest 16 grudnia.
To nie jest jednak tak, że w tym czasie nic się nie działo. Przedstawiciele USA oraz Chin pozostawali ze sobą w kontakcie przez większość tego czasu i prowadzili negocjacje. Warunkiem, aby TikTok mógł wciąż legalnie działać na terenie USA stało się przeniesienie 80% własności amerykańskiego oddziału w ręce firm i inwestorów z rodzimego rynku. Pakiet udziałów o wartości 19,9% wciąż będzie należał do ByteDance. Konsorcjum, które dzierżyłoby 80% udziałów składać się będzie najprawdopodobniej z obecnych akcjonariuszy ByteDance (Sisquehanna Internationa Group, General Atlantic i KKR), a także Oracle, Andreessena Holowitza oraz Silver Lake. Według wstępnych doniesień, umowa ma być gotowa w przeciągu 30 – 45 dni. Wraz z datą jej obowiązywania, topór wiszący kilka miesięcy na TikTokiem będzie mógł zostać zdjętym.
Czy w tym terminie wreszcie zamknie się saga trwająca już prawie ¾ roku? Czas pokaże…
Źródło: reuters, neowin




Dodaj komentarz