intel apple umowa

Intel i Apple dogadały się ws. produkcji chipów. Waszyngton odegrał kluczową rolę

Stara miłość nie rdzewieje? Nie, to czysty biznes. Dwie potężne firmy, które rozstały się ponad dekadę temu, mogą znów trafić do jednego projektu – ponownie Intel miałby wytwarzać układy dla urządzeń Apple. Ciekawostka jest, że za kulisami negocjacji stał rząd USA, który od miesięcy aktywnie szuka zamówień dla krajowego producenta chipów.

Wstępna umowa po ponad roku rozmów

Zgodnie z doniesieniami Wall Street Journal, Intel i Apple osiągnęły wstępne porozumienie dotyczące produkcji chipów dla urządzeń z jabłuszkiem na obudowie. Formalna umowa miała zostać wypracowana w ostatnich miesiącach, po ponad roku intensywnych negocjacji. Pewnym zaskoczeniem może być też to, że żadna ze stron nie skomentowała doniesień publicznie.

Na te doniesienia oczywiście zareagowały rynek oraz giełda. Akcje Intela wzrosły o 15% po publikacji raportu. Papiery wartościowe Apple zyskały z kolei ok. 1,7%. To wyraźny sygnał, że inwestorzy traktują ten ruch jako istotną zmianę dla obu gigantów – szczególnie dla Intela, którego dywizja kontraktowego wytwarzania chipów od lat traci grunt pod nogami na rzecz TSMC.

Rząd USA jako pośrednik

Kluczową rolę w doprowadzeniu do negocjacji odegrała administracja Trumpa. Sekretarz handlu Howard Lutnick wielokrotnie spotykał się w ciągu ostatniego roku z przedstawicielami Apple, w tym z wciąż urzędującym na fotelu dyrektora generalnego Timem Cookiem, a także z szefami SpaceX i NVIDII, przekonując ich do współpracy z Intelem.

Rząd USA jest największym udziałowcem Intela od zeszłego roku, kiedy to objął pakiet akcji w ramach umowy z CEO firmy, Lip-Bu Tanem. Jak podkreślił jeden z urzędników administracji: „staramy się pozyskiwać dla Intela klientów”, argumentując to pozycją Intela jako jednego z najważniejszych krajowych producentów półprzewodników.

Po co to Apple?

No dobrze, wiemy, że Intel jest tu sporym beneficjentem porozumienia, ale jak to się opłaci Apple? Dowodzona przez Cooka korporacja silnie uzależnione jest od TSMC, którego moce produkcyjne są coraz bardziej obciążone przez zamówienia od firm AI, w tym NVIDII czy AMD. Tim Cook przyznał przy okazji ostatnich wyników finansowych, że sprzedaż iPhone’ów hamowały właśnie ograniczenia po stronie producenta kontraktowego. Współpraca z Intelem pozwoliłaby zdywersyfikować bazę produkcyjną. Które dokładnie produkty Apple trafiłyby do fabryk Intela – tego raport WSJ nie precyzuje.

Powrót po latach rozstania

Umowa byłaby symbolicznym powrotem obu firm do wspólnego projektu. Apple porzuciło układy Intela w komputerach Mac na początku dekady, zastępując je własnymi procesorami z serii M opartymi na architekturze ARM. Tym razem Intel nie byłby projektantem chipów, lecz ich wytwórcą, co ma mocno podkreślić nową rolę, którą Lip-Bu Tan próbuje ugruntować dla spółki od momentu objęcia stanowiska.

Źródło: reuters

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *