Studio Rebel Wolves, w skład którego wchodzą m.in. członkowie CD Projekt RED mający okazję pracować przy serii Wiedźmin, pochwalili się wreszcie zapisem rozgrywki ze swojej nowej produkcji. Zapowiedziany w styczniu The Blood of the Dawnwalker to opowieść o Coenie – pół-człowieku i pół-wampirze, zawieszonym pomiędzy dwoma światami. I właśnie ten dualizm twórcy postarali pokazać na opublikowany gameplayu.
Akcji gry osadzona jest w fantastycznej wersji średniowiecznej Europy, w której to wampiry doszły do wniosku, że przetaczające się przez kontynent wojny oraz epidemia dżumy to idealny czas na wyjście z cienia i zdobycie władzy. Głównym zadaniem Coena, głównego bohatera opowieści, jest uratowanie swoich bliskich, a finalnie też zdecydowanie o swoich losie – próby powrotu do bycia w pełni człowiekiem albo przejścia do świata krwiopijców.
Podczas pokazu Rebel Wolves pokazali nam jak wygląda rozgrywka w dzień, a jak w nocy. Za dnia Coen to człowiek dość sprawnie radzący sobie z mieczem. System walki nieco tu przypomina to, co można było oglądać w Kingdom Come: Deliverance – atakując i broniąc się trzeba wybrać odpowiedni kierunek machnięcia żelastwem lub próby sparowania ciosu. W produkcji Rebel Wolves walka jednak jest bardziej dynamiczna, chociaż twórcy zaznaczają, że nie brakuje w niej elementów taktycznych. Przeciwnikowi można np. sypnąć w oczy piaskiem, aby na chwilę go ogłuszyć.
Ciekawiej robi się w nocy, albowiem to wtedy wampiryczna natura Coena. Protagonista wówczas woli korzystać z podczas walki ze szponów aniżeli miecza, może korzystać z mocy „teleportowania” się na krótkie odległości albo… pionowego wchodzenia po ścianach. Do tego dochodzą moce związane z wykorzystywaniem mocy krwi, a jeżeli Coena złapie głód… no cóż – lepiej nie stać wtedy samotnie w cieniu. Co ciekawe jednak, twórcy zaznaczają, że bohater wcale nie musi pożywiać się krwią ludzką. Jeżeli nie mamy zamiaru krzywdzić innych mieszkańców wiosek i miast, zawsze można posilić się krwią zwierząt.
Twórcy zdecydowali się na całkiem interesujący zabieg dotyczący przebiegu całej historii. Mianowicie, czas na ocalenie swojej rodziny ograniczony jest do 30 dni i nocy i w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować ocalić ich już w pierwszych dniach przygody. Z tym, że trzeba będzie liczyć się z ogromnym wyzwaniem. Jeżeli jednak gracz zdecyduje się na nabranie sił, eksplorację i znalezienie mądrzejszego sposobu na ratunek niż frontalny atak, to gra nie będzie nam mówić, który z podejmowany przez gracza questów jest główny, a który nie. Niektóre zadania i znajomości się przydadzą w finałowym rozrachunku z antagonistami, a niektóre mogą okazać się stratą czasu.
Na chwilę obecną studio wciąż nie podzieliło się datą premiery The Blood of Dawnwalker. Wiadomo jednak, że produkcja trafi na pecety, konsole Xbox Series X/S oraz PlayStation 5.




Dodaj komentarz