Doświadczyliście kiedyś takiego poziomu zażenowania, że jedyne na co starczyło wam w tym momencie siły, to spojrzenie politowania? Nie chciało wam się komentować, rozumieć, interpretować? Mieliście ochotę po prostu wyjść, oddalić się i nigdy nie wracać? Doświadczyliście kiedyś stanu, jak podczas oglądania najbardziej żenujących ekscesów Michaela Scotta z The Office? Ja owszem, zdarzało się, a najświeższe doświadczenie tego typu dotyczy materiału promocyjnego Samsunga.
Koreańczycy przygotowują się do premiery swoich nowych flagowych smartfonów z rodziny Galaxy S26. Impreza Galaxy Unpacked odbędzie się już za tydzień, 25 lutego. Marketingowcy Samsunga zdecydowali się nieco podgrzać atmosferę przez premierą i opublikowali film pokazujący możliwości kamery przy kręceniu nocnego wideo.
Nie trzeba być ekspertem w dziedzinie wideo i AI, aby zauważyć, że to krótkie nagranie wygląda nienaturalnie, a wręcz sztucznie. Dziwne cienie, pozbawione detali powierzchnie (spójrzcie na „kocie łby”), sztucznie zachowująca się marynarka (serio, chłop jedzie na deskorolce, a marynarka nie jest nawet lekko targana przez pęd powietrza?), deskorolki gładko jadące po „kocich łbach”, sztucznie zachowujące się reklamówki z zakupami – to pierwsze rzeczy które rzucają się w oczy na nagraniu. Generalnie – nie wygląda to dobrze.
ALE! Żeby nie było, na filmiku, malutkim druczkiem da się zauważyć informację, że… treść została wygenerowana przy asyście narzędzi AI. Na 13-sekundowym filmiku tę informację widać przez 4 sekundy.
Oczywiście internauci od razu zauważyli, że mamy tu do czynienia z tak zwanym AI slopem i dali upust swoim emocjom w komentarzach pod filmem.
Serio, Samsung? Pokazujecie funkcję kamery i nikt nie wpadł na to, żeby PO PROSTU NAKRĘCIĆ NIĄ FILMIK mający pokazać jej możliwości? Czy jednak w rzeczywistości nagrania nie wypadają aż tak spektakularnie, jak na klipie stworzonym za pomocą AI?
Czy ostatnie wtopy Coca-Coli czy McDonald’s niczego was nie nauczyły?
Źródło: samsung




Dodaj komentarz