Obecnie ogromna większość notebooków 15-calowych adresowanych do rynku SMB oraz korporacyjnego, kojarzy się raczej ze sprzętem możliwie mobilnym oraz zachowującym przynajmniej przyzwoitą kulturę pracy. Tę zaś mają gwarantować niskonapięciowe procesory. A już fantastycznie jest, gdy notebook jest przy tym jak najmniejszy i jak najlżejszy. Z drugiej strony mamy superwydajne stacje robocze, które nierzadko mogą kosztować tyle, co używany kilkuletni samochód w stanie bardzo dobrym.

Nie można jednak zapominać o pracownikach, dla których idealnym rozwiązaniem byłby sprzęt dobrze komponujący się z wcześniej przedstawionymi elementami. Może nieprzesadnie mobilny oraz cichy, gdyż priorytetem w tym przypadku będzie wysoka wydajność, ale też nie aspirujący do miana stacji roboczej.

Odpowiedzią ze strony Della na takie oczekiwania klientów jest seria Latitude 5000. Jeszcze rok temu mieliśmy do czynienia z Dellem Latitude 5580. W jego obudowie mógł znaleźć się procesor niskonapięcowy o TDP 15 W lub „czterordzeniówka” o TDP 45 W. W tym roku Amerykanie postanowili laptopy z mocniejszym CPU zamknąć w osobnej podserii, tworząc Latitude’a 5591. Notebooki z procesorami niskonapięciowymi oznaczone zostały liczbą 5590.

Dell Latitude 5591 może jednak pochwalić się tym, o czym poprzednie generacje notebooków mogły tylko pomarzyć – procesorem posiadającym aż 6 fizycznych rdzeni!

Jednostki z rodziny Coffee Lake H posiadają właśnie takich przedstawicieli, a nasze testy wykazały, że wydajnością mogą zawstydzić poprzednią generację intelowskich chipów. Jak zatem sprawuje się laptop wyposażony w tak mocną jednostkę? Sprawdziliśmy i już spieszymy z odpowiedzią!

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:Dell Latitude 5591
wymiary i waga:376 x 251 x 24 mm
1,97 kg
przetestowany CPU:Intel Core i7 8850H
6 rdzeni, 12 wątków
2,6 - 4,3 GHz
TDP - 45 W
cache - 9 MB
dostępne CPU:Intel Core i7 8850H
Intel Core i5 8400H
Intel Core i5 8300H
przetestowane GPU:NVIDIA GeForce MX130, 2 GB
Intel UHD 630
dostępne GPU:NVIDIA GeForce MX130, 2 GB
Intel UHD 630
dysk:512 GB, SSD, M.2, SATA 3
SK hynix SC311
obsługiwane dyski:SSD M.2 SATA 3/PCIe NVMe
plus
M.2 2230 zamiast WWAN

lub

2,5"
plus
M.2 2230 zamiast WWAN
RAM:16 GB DDR4 2666 MHz
------------------
maks. 32 GB
dwa gniazda
przetestowana matryca:15,6 cala, 1920 x 1080
IPS, matowa
BOE06CB
dostępne matryce:Full HD, IPS, dotykowa
HD, TN, matowa
wybór portów:3x USB 3.0
Thunderbolt 3
HDMI
VGA
LAN
audio in/out
akumulator:68 Wh, Life Long Cycle
Li-Ion
wyposażenie dodatkowe:czytnik kart SD
Bluetooth 4.1
podświetlenie klawiatury
Trackstick
czytnik linii papilarnych
czytnik Smart Card
modem WWAN
moduł NFC
opcje gwarancji:3 lata
-------------
on-site

Jakość wykonania i ergonomia obudowy

Sama konstrukcja nowego Della Latitude nie zaskakuje. Chociaż niektórych może zaskoczyć fakt, że została niezmieniona w stosunku do poprzedniej generacji. Nie mamy o to żalu do Della, gdyż laptop prezentuje się skromnie, ale całkiem przyjemnie dla oka. Chociaż nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś powiedział, że cała bryła jest nieco nudna. Szczególnie, jeżeli poszukuje laptopa biznesowego wyróżniającego się na tle innych konstrukcji.

 

Dell Latitude 5591
« 1 z 5 »

 

Dell Latitude 5591 nie należy do najsmuklejszych i najlżejszych laptopów na rynku. Ale nie wydaje się, żeby miał mieć z tego powodu jakieś kompleksy. 24 milimetry grubości to tylko o milimetr więcej niż w ThinkPadzie L580 – jego konkurencie od Lenovo. Wagowo również jest podobnie – ciężar  urządzenia oscyluje w okolicach 2 kilogramów. Kruczoczarny Latitude 5591 stroni od detali w innym kolorze. Wyjątkami są tu wyłącznie logo producenta na klapie oraz pod ekranem, a także Trackstick, którego czarna główka otoczona została błękitną gumą.

Jednostka zasadnicza oraz dekiel zostały wykonane z wytrzymałych polimerów. Wszystkie elementy posiadają matową powierzchnię, ale za to różnią się między sobą fakturą. Podnadgarstnik jest całkowicie gładki, na klapie da się wyczuć pod palcami bardzo delikatną chropowatość, a spód jest już wyraźnie szorstki, tak samo zresztą jak ramka okalająca ekran. Mimo, iż może się wydawać, że takie zróżnicowanie powierzchni będzie mocno rzutowało na estetykę laptopa, to na szczęście tak się nie dzieje. Poszczególne elementy nie kłócą się ze sobą, tworząc w ten sposób porządnie wyglądające urządzenie. Na koniec warto wspomnieć, że gładki pulpit niechętnie zbiera nasze odciski palców i dłoni. W tym kontekście większą żyłką kolekcjonera może pochwalić się dekiel. Poza tym, powstałe tam plamy potrafią być widoczne, tak więc estetom radzimy – zabierzcie miękką szmatkę do biura.

 

Dell Latitude 5591
« 1 z 5 »

 

Wytrzymałość obudowy prezentuje się nieźle, ale nie bez zarzutów. Nie trzeba dużej siły, żeby uznać, że pulpit roboczy, szczególnie nad i pod klawiaturą, mógł zostać podparty i usztywniony nieco lepiej. Ugięcie się materiału jest wyraźne. Lepiej prezentuje się pokrywa notebooka. Może ona pochwalić się dużą większą odpornością na nacisk. Wyginanie także nie robi na klapie większego wrażenia, więc, koniec końców, możemy uznać, że panel LCD chroniony jest należycie.

Rozmieszczenie portów w Dellu Latitude 5591 jest świetne. Na rynku nie pozostało zbyt wiele laptopów posiadających złącza z tyłu obudowy – głównie gamingówki oraz stacje robocze nadal mogą się pochwalić tego typu rozwiązaniem. W testowanym Dellu na tylnej krawędzi znajdziemy gniazdo LAN, a także port HDMI, USB 3.0 i gniazdo zasilania. Po prawej stronie laptopa umieszczono uniwersalne gniazdo jack, USB 3.0 i VGA, z lewej zaś strony znajdziemy Thunderbolta 3 i jeszcze jedno USB 3.0. Fakt, że większość kabli, które w biurze niemal zawsze podłączone są do komputera znajdzie się na tyle notebooka, sprawia że na biurku łatwo będzie utrzymać porządek. A jeżeli chcielibyśmy jeszcze lepiej zorganizować i rozbudować nasze stanowisko pracy, to zawsze możemy sięgnąć po stację dokującą wyposażoną w kabel z wtyczką Thunderbolt 3.

 

Dell Latitude 5591 - porty na lewym boku
« 1 z 4 »

 

Jeżeli do laptopa zechcemy z czasem dołożyć RAM-u lub wymienić dysk, trzeba będzie, niestety, trochę pomachać śrubokrętem. Brak klapki serwisowej powoduje, że będziemy musieli zdjąć cały dolny panel obudowy. Na szczęście nie jest to szczególne skomplikowane – spód zdejmuje się bardzo łatwo i nawet osoby z niewielkim doświadczeniem w tej dziedzinie powinny dać sobie z tym radę.

Osprzęt i wyposażenie dodatkowe

Ekran

Testowany egzemplarz Latitude’a 5591 wyposażony był w matowy ekran o rozdzielczości Full HD wykonany w technologii IPS. Jego zaletą są odpowiednio szerokie kąty widzenia oraz głęboki kontrast (1018:1). Opisywana matryca to nie mniej i nie więcej, jak dobry, biurowy standard. W tym dobrym standardzie mieści się także wyraźne, ale nie wyróżniające się podświetlenie (253 cd/m2) oraz odwzorowanie palety sRGB wynoszące 58%. Tak więc panel wyprodukowany przez BOE nie wyróżnia się niczym na tle konkurencji. Jest po prostu w porządku i nic więcej, ale co najważniejsze – zapewnia odpowiedni komfort pracy.

Latitdue 5591 dostępny jest także z dotykowym ekranem IPS wyświetlającym treści w Full HD. Alternatywą dla obu ekranów o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli jest wyświetlacz TN wyświetlający obraz w rozdzielczości HD (1366 x 768). Jednak rozmiar obszaru roboczego jaki gwarantuje może pozostawić sporo do życzenia.

 
parametry matrycy podświetlenie kąty widzenia ekranu
  • luminancja: 253 cd/m2
  • kontrast: 1018:1
  • czerń: 0,24 cd/m2 
  • paleta sRGB: 58%
  • paleta AdobeRGB: 40%

 

Klawiatura i touchpad

Czarne płytki klawiszy osadzone zostały na świetnych mechanizmach. Skok poszczególnych klawiszy jest głęboki i posiada mocną, sprężystą odpowiedź. Trzeba też docenić gładki i przyjemny w dotyku materiał, z którego owe „kafelki” wykonano. Bezwzrokowe i intuicyjne pisanie ułatwią też odpowiednio szerokie przestrzenie między poszczególnymi klawiszami. Sektor klawiatury numerycznej wyposażono w dodatkowe klawisze. Znajdziemy wśród nich przycisk do szybkiego uruchomienia kalkulatora oraz przyciski sterujące odtwarzaniem multimediów. Klawiatura posiada też dwustopniowe, białe podświetlenie, przyjemnie kontrastujące z głęboką czernią obudowy i klawiatury.

 

Dell Latitude 5591 - pulpit roboczy
« 1 z 5 »

 

Jak na laptopa 15-calowego, recenzowany Dell posiada nieduży touchpad. Na szczęście jego rozmiary pozwalają na swobodne korzystanie zarówno z jego płytki, jak i oddzielonych od niej przycisków. Mimo że na płaszczyźnie gładzika da się wyczuć delikatną chropowatość, to palec porusza się po niej bez problemów. Poza tym czarna płytka stroni od tłustych śladów zostawianych przez nasze palce. Dwa wydzielone przyciski mogą pochwalić się świetnie zbalansowanym skokiem – jest miękki, ale wyraźnie wyczuwalny. Tak samo dobrze pracują trzy fizyczne przyciski Tracksticka, którego grzybek znajduje się standardowo pomiędzy klawiszami G, B i H.

Głośniki

Ulokowanie dwóch głośniczków na przedniej krawędzi notebooka sprawiło, że są bardzo dobrze słyszalne. Dźwięk nie jest w żaden sposób tłumiony i to się słyszy. W trakcie testów głośniki pokazały moc umożliwiającą wypełnienie muzyką całkiem sporego pomieszczenia. Mało tego, dało się usłyszeć, że dźwięk posiada jakąś głębię, co w przypadku notebooków biznesowych za często się nie zdarza. Niestety, po raz kolejny mogliśmy usłyszeć, że głośność systemu audio wcale nie jest wyznacznikiem jego jakości. Skala mogłaby skończyć się na 85% i nikt by na tym nie stracił. Wręcz przeciwnie – przy maksymalnej głośności słychać, że dźwięk staje się nieco męczący i zbyt agresywny.

Funkcje bezpieczeństwa

Dell wyposażył nowego Latitude’a w cały zestaw dodatków zabezpieczających dane przechowywane na laptopie. Testowany egzemplarz wyposażony był w zestaw składający się ze skanera linii papilarnych, czytnika Smart Card, a jeżeli w danej firmie używa się zabezpieczających kart zbliżeniowych, to możemy z nich korzystać za pośrednictwem modułu NFC. A jeżeli jeszcze bardziej chcemy utrudnić osobom postronnym zalogowanie się do systemu, to możemy wybrać konfigurację wyposażoną w kamerkę IR umożliwiającą logowanie się za pomocą naszej facjaty.

Szerzej funkcje bezpieczeństwa w notebookach omawiamy tutaj.

Łączność

Także pod względem podzespołów umożliwiających komunikację z Internetem, dodatkowymi akcesoriami lub urządzeniami mamy powody do zadowolenia. Z Siecią połączymy się za pomocą Wi-Fi, karty sieciowej LAN oraz modemu WWAN. Karta sieciowa WLAN oczywiście posiada wbudowany Bluetooth 4.2, a jeżeli chcemy skomunikować np. naszego smartfona z komputerem w inny sposób, to możemy do tego wykorzystać moduł zbliżeniowy NFC.

 

Dell Latitude 5591 - Thunderbolt 3, USB 3.0, czytnik kart pamięci, czytnik Smart Card
« 1 z 6 »

Testy wydajności

Drodzy Państwo, dochodzimy do najważniejszego punktu recenzji! Czas przyjrzeć się, jak w czasie pracy zachowuje się Intel Core i7 8850H  – jednostka o sześciu rdzeniach, która dzięki technologii Hyper-Threading potrafi liczyć 12 wątków jednocześnie, dysponująca taktowaniem od 2,6 GHz do 4,3 GHz. Obiekt westchnień nie tylko osób wykorzystujących moc CPU do celów związanych z wykonywaną profesją, ale też zapalonych graczy. Jeden z najmocniejszych mobilnych układów z rodziny Coffee Lake H może pochwalić się naprawdę sporą wydajnością, wyraźnie przekraczającą to, co oferował nam chociażby Core i7 7820HQ – niemal najmocniejszy mobilny CPU poprzedniej generacji, którego mieliśmy okazję przetestować przy okazji recenzji ThinkPada P71. Ponad 1000 punktów w teście Cinebench R15 robi wrażenie przy 760 punktach. Do procesorów niskonapięciowych wydajności Core i7 8850H nie ma większego sensu porównywać, ale jeżeli ktoś jest zainteresowany takim porównaniem, może zerknąć na wykres poniżej.

Jeżeli ktoś nie potrzebuje mocy wysoko taktowanego procesora o 6 rdzeniach, może wybrać konfigurację Latitude’a 5591 z Core i5 8300H lub Core i5 8400H pod maską. Oba procesory są 4-dzeniowe i 8-wątkowe.

Szerzej kwestię podziału mobilnych procesorów Intel omawiamy tutaj.

Płyta główna bohatera naszej recenzji wyposażona została w dwa sloty SODIMM pozwalające na obsługę maksymalnie 32 GB RAM DDR4 taktowanych z częstotliwością 2666 MHz. W naszym egzemplarzu umieszczono dwa układy, ale 8-gigabajtowe, co w efekcie dało nam 16 GB przesyłane dwoma kanałami.

 

 

 

 

 

Tak mocna konfiguracja aż prosi się o dodatkowe wsparcie w postaci niezależnej karty graficznej i takie wsparcie Dell zapewnia. Nie jest to, niestety, układ z wyższej półki, a NVIDIA GeForce MX130 wyposażona w 2 GB GDDR5 oraz 64-bitową szynę pamięci. Nie czarujmy się – nie jest to układ, który zamieni naszą maszynę w stację roboczą (co można z łatwością stwierdzić posiłkując się wykresem poniżej) lub w sprzęt dla zapalonych graczy. Ale jeżeli zechcemy po pracy odprężyć się przy grze – czemu nie? Z tym, że jeżeli zależy nam na płynności oscylującej wokół 30 klatek na sekundę, to musimy liczyć się z koniecznością grania na niższych ustawieniach graficznych oraz obniżoną rozdzielczością. Albo po prostu wybrać tytuły o niskich wymaganiach sprzętowych. Może jakieś gry niezależne albo odświeżenie starszych klasyków?

W zastosowaniach profesjonalnych GeForce MX130 także może się odnaleźć. Obróbka filmów czy grafiki i zdjęć jest jak najbardziej możliwa, ale kreowanie rozbudowanych projektów w środowisku 3D zostawmy lepiej stacjom roboczym.

Oprócz niezależnej grafiki, laptop korzysta także z „integry” – Intel UHD 630. Dzięki technologii NVIDIA Optimus komputer sam przełącza się na odpowiednią kartę graficzną, w zależności od zapotrzebowania na moc obliczeniową. Dzięki temu, gdy nie korzystamy z aplikacji łasej na moc GPU, laptop przesiada się na Intel UHD 630. To zaś pozwala nam oszczędzić sporo energii, gdy laptop pracuje na baterii. Poza tym „uśpiony” GeForce nie potrzebuje wzmożonego chłodzenia, co poprawia kulturę pracy laptopa.

Szerzej układy graficzne w notebookach omawiamy tutaj.

Zacznijmy od tego, że Latitude 5591 może zostać wyposażony w maksymalnie dwa dyski. To dobra wiadomość. Lecz ci, którzy wyobrazili sobie często spotykane w laptopach biznesowych rozwiązanie składające się z dysku M.2 w formacie 2280 i klasycznego nośnika 2,5-calowego, niestety się rozczarują. Drugi dysk można dołożyć, ale niestety zajmie on miejsce modemu WWAN. Mało tego – może on nawet pełnić rolę dysku rozruchowego. Drugim dyskiem jest nośnik M.2 2280 lub 2,5-calowy. Tak więc decydując się na konfigurację dwudyskową rezygnujemy z modemu LTE. Niestety nie ma możliwości zainstalowania dwóch dysków w inny sposób.

W wersji, którą testowaliśmy zainstalowano dysk SK Hynix o pojemności 512 GB pod postacią karty M.2. Mimo że złącze M.2 obsługuje też nośniki PCIe NVMe, to w naszym przypadku mieliśmy do czynienia z magazynem opierającym się na interfejsie SATA 3. I przyznać trzeba, że nośnik pokazał się z dobrej strony. Ponad 500 MB/s odczytu sekwencyjnego oraz 485 MB/s w przypadku zapisu to całkiem niezły wynik. Oczywiście gdyby był to nośnik NVMe moglibyśmy liczyć na osiągi ok. 3-4 razy wyższe, ale jeżeli komuś zaprezentowany transfer wystarczy, to jest w stanie na wolniejszym dysku zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

Współczesne rozwiązania dyskowe w notebookach omawiamy tutaj.

Testy baterii

Dell przygotował dla swojego laptopa aż cztery wersje baterii. Najmniej pojemny akumulator może pochwalić się 51 Wh, zaś największy – 92 Wh. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami mamy dwie baterie o pojemności 68 Wh. Jedna z nich wspiera technologię ExpressCharge (ładowanie baterii od 0 do 80% pojemności w godzinę), a druga posiada wydłużoną żywotność i jest w stanie wytrzymać więcej cykli ładowania-rozładowywania. To właśnie ta ostatnia opcja została zainstalowana w recenzowanym komputerze. I przyznać trzeba, że zaprezentowała się z naprawdę dobrej strony. Ponad 9 godzin pracy z przeglądarką internetową oraz prawie 5 godzin wydajnej pracy biurowej przy takiej konfiguracji robi pozytywne wrażenie. Nie ukrywamy, że jesteśmy ciekawi jakim czasem pracy może uraczyć użytkownika największa bateria.

 

Testy kultury pracy

Mocny procesor w parze z niezależną grafiką potrafią dać do wiwatu, o czym przekonaliśmy się w trakcie testów. Dopóki CPU i niezależna karta graficzna nie muszą rozwijać swych skrzydeł, laptop zachowuje się dość cicho – 35 dB to bardzo dobry wynik jak na sprzęt o takiej wydajności i widzieliśmy ultrabooki, które potrafiły być nieco głośniejsze. Obciążenie procesora oraz GeForce’a MX130 sprawi, że laptop będzie wyraźnie słyszalny – 50 dB raczej nie da się łatwo zignorować. Na szczęście jednostajna praca wiatraczka układu chłodzenia nie irytuje gwiżdżąco-świszczącymi tonami.

 

 

Jak wygląda stabilność pracującego na pełnych obrotach CPU? Zaskakująco dobrze! Procesor może pochwalić się „trzymaniem obrotów” przez całą godzinę testów. Poza tym okazało się, że temperatura Core i7 8850H w trakcie testu stabilności także trzymała się na stabilnym poziomie 74-76°C.

 
Intel Core i7 8850H temperatura taktowanie
czas pracy – 15 min. 74° C 2794 MHz
czas pracy – 30 min. 74° C 2693 MHz
czas pracy – 60 min 76° C 2693 MHz

 

Latitude 5591 raczej nie jest laptopem, z którym chcielibyśmy pracować trzymając go kolanach, szczególnie kiedy podzespoły pracują pełnią mocy. W niektórych strefach dół obudowy potrafił rozgrzać się do 51 stopni, co niską wartością nazwać nie możemy. Pulpit roboczy prezentuje się lepiej. Tam najwyższą odnotowaną temperaturą było 45 stopni zaraz pod matrycą, co specjalnie nie powinno nikomu przeszkadzać. Przy niewielkim obciążeniu CPU i grafiki wskazania pirometru były jak najbardziej akceptowalne biorąc pod uwagę co jest sercem laptopa.

 
praca biurowa
pełne obciążenie

Podsumowanie

Nowy 15-calowy Latitude serii 5000 zaprezentował się jako urządzenie całkiem udane, ale ma też niewielkie mankamenty. Do plusów notebooka na pewno można zaliczyć jego klasyczną, ale nie monotonną stylistykę, bardzo dobrą klawiaturę oraz świetne rozmieszczenie portów. Za wysoką wydajność sprzętu odpowiada Core i7 8850H, który ochoczo prezentował nam swoje zalety. Szkoda tylko, że inżynierom Della nie udało się sprawić, żeby kultura pracy była ciut lepsza. Chociaż spodziewamy się, że dla osób stawiających na pierwszym miejscu wydajność nie będzie to wada wykluczająca Della 5591 z kręgu zainteresowań.

Amerykanie nie szczędzili na wyposażeniu nowego laptopa i za to również należy się pochwała. Rozbudowane i opcjonalne funkcje bezpieczeństwa, kilka baterii do wyboru i trzy dostępne ekrany sprawiają, że laptopa łatwo można skonfigurować pod użytkownika. Jedyne czego brakuje, to możliwość umieszczenia w obudowie dwóch dysków bez konieczności rezygnowania z modemu sieci komórkowej.

Dell Latitude 5591 okazał się bardzo solidnym i świetnie wyposażonym notebookiem biznesowym do zadań odważnie wykraczających poza korzystanie z pakietu biurowego. Wprowadzenie na rynek notebooka będącego brakującym ogniwem pomiędzy laptopem biurowym z niskonapięciowym procesorem a stacją roboczą jest, w naszej opinii, sensownym rozwiązaniem, na które z pewnością znajdą się chętni.

 

Podsumowanie:Dell Latitude 5591
segment:notebook biznesowy o dużej wydajności
optymalne zastosowanie:- zadania wymagające dużej wydajności
- wirtualizacja
- operowanie "ciężkimi" plikami
- obróbka wideo
- obróbka grafiki 2D i 3D
- inne zadania wymagające dużej mocy obliczeniowej CPU
(z naciskiem na wykorzystanie wielordzeniowości)
mobilność:- niezła - modem WWAN oraz pojemna bateria rekompensują nieco wagę i rozmiar notebooka
kultura pracy:- przeciętna
modem WWAN w opcji:- tak
opcje dokowania:- Thunderbolt 3
ważne cechy:- klasyczna stylistyka oraz format
- obsługa dysku 2,5" oraz SSD M.2
- możliwa konfiguracja dwudyskowa (kosztem modemu WWAN)
- 6-rdzeniowy procesor 8. gen.
- część portów z tyłu obudowy
- rozbudowane funkcje bezpieczeństwa
- niezależna grafika NVIDIA GeForce MX130
- długi czas pracy na baterii
- sporo dostępnych konfiguracji