Czarny Piątek… Jeden z dni doskonale obrazujących, jak bardzo lubimy konsumpcyjny styl życia i otaczanie się gadżetami o często dyskusyjnej użyteczności. Na szczęście uczestnictwo w dniu promocyjnego wariactwa nie jest (póki co :-P) obligatoryjne i można je z czystym sumieniem zignorować.

Z drugiej jednak strony… Z drugiej jednak strony życie w ascezie i na wegańskiej diecie może i jest zdrowe, ale jakoś nigdy nie przejawiałem takowych skłonności. Pizza zdecydowanie z glutenem, laktozą i mięchem, dobry alkohol zaczyna się od 40%, a i dużym notebookiem gamingowym nie wzgardzę.

Razem z redaktorem Krzysztofem G. postanowiliśmy więc przygotować w pełni subiektywny przegląd urządzeń, które uprzyjemniłyby nam życie. Ostatecznie, chyba każdy z nas chętnie doposażyłby swój dom lub mieszkanie w elektronikę nowocześniejszą i lepszą od już posiadanych. Może zainspiruje to kogoś do przemyślanych zakupów i pozwoli uniknąć niemiłej scysji z mężem/żoną/chłopakiem/dziewczyną (niepotrzebne skreślić), która może nastąpić, gdy radośnie pojawimy się w domu z kolejnym smartfonem w kieszeni. Zwłaszcza, gdy nasz obecny telefon ma niecały rok i nadal znakomicie wywiązuje się ze swoich zadań.

Propozycje Krzysztofa znajdziecie tutaj.

 

Dla kinomaniaka – dobry projektor

Z telewizorem pożegnałem się bardzo dawno temu, bo tuż po „rozwinięciu skrzydeł dorosłości” i opuszczeniu rodzinnego domu. Telewizja jako medium od lat nie jest mi już do niczego potrzebna – wszystko co mnie interesuje jest już w Sieci, a dzięki legalnym serwisom VOD dostęp do seriali i programów tematycznych jest prosty, wygodny i rozkosznie rozleniwiający.

Ale przy okazji jestem także maniakiem kina (szerzej o tym tutaj), więc chętnie zastąpiłbym swój wysłużony projektor modelem nowszym i o wyższej rozdzielczości. I tak – wiem, że współczesne ultrapłaskie i ultrawielkie telewizory oferują znacznie lepszą jakość obrazu, ale smart-TV są w moich oczach urządzeniami bez… kinowego klimatu. Klimatu, który zapewni tylko ten, jakże ”old-schoolowy”, sposób wyświetlenia obrazu. Wyciemnione pomieszczenie, słup światła nad głową i widoczny w nim dym papierosowy – takich atrakcji nie zapewni nawet najlepszy telewizor.

I w tym kontekście bardzo sympatycznie wypada projektor LG PF50KS LED DLP. Rozdzielczość Full HD na powierzchni od 55 do 100 cali ładnie się spisze przy filmach, a LED-owa lampa oferuje znacznie dłuższą żywotność (do 30,000 godzin) niż rozwiązania z lampą DLP. Projektor tego typu to także cichsza praca, gdyż lampa LED nie wymaga intensywnego chłodzenia. Urządzenie ma także własny system operacyjny pozwalający m.in. na przeglądanie zasobów sieci (w tym YouTube) oraz wbudowany akumulator.

 

Dla gracza – gamingowy DTR i dobra mysz

Swoją miłość do dużych notebooków gamingowych szerzej omawiam tutaj. Oczywiście, nie jestem przy tym hejterem desktopów – po prostu ten typ komputerów nie „kręci” mnie w równie dużym stopniu.

A chociaż odchudzone gamingówki, pokroju testowanego przez nas MSI GS65, nie muszą już się wystudzić swoich osiągów ani kultury pracy, to jednak nadal preferuję masywne DTR-y o najmocniejszych możliwych konfiguracjach. A w szerokim portfolio MSI można znaleźć i takie maszyny – jak chociażby siedemnastocalowy MSI GT75 Titan 8RG. Wizualnie sprzęt przypomina kosmiczny pancernik, z gigantycznymi dyszami hipernapędu ulokowanymi na tyle, ale jednocześnie jego kolorystyka nie razi jaskrawymi kolorami i całość może się podobać. Świetnie wypada także wybór oraz rozmieszczenie portów – część z gniazd ulokowano na tyle sprzętu, co ułatwi zachowanie porządku na biurku.

 

 

A co we wnętrzu? Sześciordzeniowy Core i7 ósmej generacji oraz NVIDIA GeForce GTX 1080 to zestaw budzący słuszny respekt. Nawet najbardziej wymagające tytuły nie będą tu miały problemów z płynnym działaniem i to nawet w rozdzielczości 4K – a i taki wyświetlacz możemy wybrać w tym modelu. Producent pamiętał także o świetnym systemie głośnikowym od Dynaudio, wysokiej klasy klawiaturze od SteelSeries oraz o zaawansowanym systemie dyskowym (3x SSD M.2 plus 1x 2,5-cala). A te 5,5 kg (z zasilaczem) w plecaku to świetny sposób na wzmocnienie barków…. 😛

W poprzednim życiu miałem okazję parę tygodni testować supermysz gamingową od Asusa – ROG Spatha – i do dziś bardzo mile ją  wspominam. Rozmiar tego akcesorium może sprostać nawet bardzo dużym dłoniom, a możliwość zabawy w trybie bezprzewodowym to zawsze jeden kabel mniej na biurku.

 

 

Dwanaście konfigurowalnych przycisków sprosta nawet najbardziej skomplikowanym pod względem sterowania produkcjom, a regulowane podświetlenie, stylizowane na pęknięty kryształ, robi niesamowity klimacik. Jedyny element nie budzący mojego entuzjazmu jest w tym przypadku cena, więc wyszukanie Spathy w „piątkowej” promocji byłoby mile widziane.

 

Do pracy – biznesowy ultrabook 2 w 1

Mój służbowy ThinkPad T470p nadal spisuje się znakomicie, ale coraz łaskawszym okiem spoglądam w kierunku maszyn 2 w 1, dających możliwość łatwego przełączania się między trybem tabletu a ultrabooka. Lenovo ThinkPad X1 Yoga (3rd Gen) to najwyższa półka w tego typu rozwiązaniach. Smukła i lekka konstrukcja o ultranowoczesnej linii zachowała charakterystyczną dla swej marki stylistykę, a obudowa z magnezu oraz włókna szklanego i węglowego wyróżnia się świetną solidnością.

 

 

Do tego dochodzi wysokiej klasy ekran dotykowy, wspierający obsługę piórkiem, oraz mocna konfiguracja, w której znajdziemy już czterordzeniowe procesory Intel Core o TDP 15W. Możemy także liczyć na świetny wybór portów (dwa gniazda Thunderbolt 3), fenomenalną klawiaturę znaną z ThinkPadów oraz bardzo długi czas pracy na baterii. Idealne rozwiązanie do pracy poza biurem, które po powrocie do firmy z łatwością podłączymy do rozbudowanego stanowiska pracy.

 

Dla muzycznych uniesień – dobre słuchawki

Od równych trzech lat i dwóch tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem słuchawek AKG Y50 i gdybym jakimś cudem je stracił… to kupiłbym dokładnie taki sam model ponownie. Znakomicie leżą na głowie, mają mocny pałąk, a ich konstrukcja pozwala na szybkie złożenie, by schować je w torbie lub plecaku. Nie bez znaczenie dla mnie jest również możliwość łatwego wymienienia przewodu, co radykalnie wydłuża żywotność tego typu akcesoriów.

 

 

Oczywiście najważniejszą cechą jest ich świetne brzmienie. Konstrukcja nieźle tłumi zewnętrzne hałasy, tony wysokie i średnie są znakomicie wyeksponowane, a przyjemnie soczysty bas nie przytłacza swym natężeniem pozostałych dźwięków. Całość wyróżnia się dość uniwersalnym charakterem i słuchawki świetnie spisują się zarówno w biurze, jak i na mieście.

 

Dla spokoju ducha – zmywarka do naczyń

Odkurzanie? Nie ma sprawy. Pranie? Z przyjemnością. Zmywanie naczyń? Zastrzelcie mnie…

Trudno o aktywność domową budzącą u mnie większą niechęć, niż zmywanie garów. I chociaż wiekiem człowiek nauczył się, że zapuszczenie zlewu to jeszcze gorszy wybór, entuzjazmu nadal u mnie brak. Remedium na ten problem jest jedno – zmywarka.  A dziś także sprzęt AGD potrafi kusić obniżoną ceną.

 

Zmywarka Bosch SMS46GI05E wypada tu bardzo interesująco – nie jest zbyt duża, co ma dla mnie istotne znaczenie, oraz… ładnie się prezentuje. Najwyraźniej prosta linia i matowe wykończenie obudowy oraz metaliczna kolorystyka to cechy, które dobrze wypadają nie tylko w laptopach biznesowych. 😊