Właściwie od tygodnia media i sklepy zarzucają nas przecudownymi promocjami i ofertami z okazji Black Friday. Akcja, która dość szybko przebyła Ocean i wylądowała na naszym kontynencie, nie omijając Polski, znana jest z tego, że sklepy potrafią zaskoczyć nas konkretnymi zniżkami i promocjami. Są też i takie, które będą sprawdzać na ile jesteśmy naiwni, ale to już inna historia…

Będąc agresywnie atakowanym reklamami z portali internetowych, telewizji i radia sam postanowiłem, że może i warto skorzystać z tego… no właśnie… Dnia? Tygodnia? Weekendu? W zależności od sklepu i jego kampanii marketingowej, mamy do czynienia albo z Black Friday, albo Black Weekend, a jeszcze inni omamią nas całym tygodniem promocji w ramach Black Week. Co jest pewnego rodzaju absurdem. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziemy mieć Black November

Ale nie o tym miało być…

Skoro już mamy ten Black Friday, to może pozwólcie, że może i ja przedstawię jak wykorzystałbym promocje, które gdzieś tam są, już na mnie czekają! Tylko teraz! Tylko dziś! Co bym sobie kupił, gdybym poczuł nagły przypływ gotówki i za bardzo nie miałbym pomysłu co z nią zrobić?

Propozycje Kuby znajdziecie tutaj.

 

Gra Escape from Tarkov – dostępna tylko w piątek, -30%. Czyli zamiast 34,99, zapłacimy ok. 24,5 euro. A gdy przeliczymy to na złotówki, to cena wychodzi całkiem atrakcyjna. Chociaż trzeba pamiętać, że… Escape from Tarkov to wciąż produkt w fazie zamkniętej Bety. I chociaż rozumiem, że EfT tworzy niezależne studio, nie mające dostępu do takich środków jak najwięksi gracze branży gier, to jednak wciąż płacimy za towar niedokończony… Jednak mechanika, dopracowanie elementów rynsztunku, realizm zachowania i wyglądu broni – to wszystko sprawia, że EfT jest „strzelanką” inną niż te, do których przyzwyczaił nas mainstream. Grą gdzie „battlefieldowi komandosi” dość szybką zaczną rzuć przekleństwa, a „bunny hopy” z COD raczej tutaj nie zdadzą egzaminu. Dobra, nie oszukujmy się… i tak pewnie kupię…

 

 

Dell XPS 13 – jeden z 13-calowych ultrabooków pokazujących jak powinno się robić tego typu sprzęt. Doskonała jakość wykonania, nielicha konfiguracja, całkiem wygodna klawiatura i wysokiej klasy matryca. Klasa sama w sobie, pisałem zresztą o tym w swojej recenzji, którą możecie przeczytać tutaj. Z okazji Black Friday w sklepie komputronik.pl Dell XPS 13 w zestawie z Core i5 8250U, 8GB RAM i dyskiem SSD 256 GB, jest dzisiaj o prawie 700 zł tańszy. Całkiem nieźle! Ale póki co nie mam zamiaru zdradzać mojego poczciwego ROG-a G751.

 

 

Nie samą technologią redaktor żyje, od czasu do czasu trzeba się rozerwać. A jeżeli jest się fanem militariów i pukawek, to i fajnie jest raz na jakiś czas popracować nad koordynacją wzrokowo-ruchową i koncentracją w jeden z legalnych w Polsce sposobów. Dlatego chętnie skorzystałbym z promocji na mocną wiatrówkę – Crosman Summit ze sklepu militaria.pl wydaje się być w sam raz. Tym bardziej, że w ramach akcji Black Week jej cena spadła z 999 zł na 599 zł. W zestawie, oprócz samego karabinku, mamy całkiem solidną, aluminiową lunetę o parametrach 4-9x40mm. Wiatrówka może pochwalić się wysoką prędkością początkową pocisku oraz spory zasięg (nawet ok. 70 m), przez co strzelanie z lunetą ma tutaj sens. Z Summita miałem okazję postrzelać, więc jeżeli ktoś lubi klasyczne wiatrówki z bardzo mocną sprężyną – polecam.

 

 

Na mojego ZenFone’a 3 nie mogę złego słowa powiedzieć. Ponad 2 lata niezawodnej i bezawaryjnej pracy pokazują, że smartfon od Asusa był dobrym wyborem. Jednak gdybym już miał tę „potencjalnie zbędną” gotówkę i wybrać sobie nowego smartfona, to tym razem sięgnąłbym po pierwszego w swoim życiu Samsunga. A konkretnie – Galaxy Note 9. Miałem okazję zapoznać się z nim już na targach IFA i trzeba przyznać, że na mnie zrobił naprawdę dobre wrażenie. Co mi się najbardziej we flagowcu Samsunga spodobało? Spory, wyraźny wyświetlacz AMOLED, brak notcha, który raz: że mi nie odpowiada pod kątem estetycznym, a dwa: nie widzę większego sensu jego istnienia. Do tego dochodzi, rzecz jasna, mocna konfiguracja z procesorem Samsung Exynos 9810, 8 GB RAM oraz wbudowaną pamięcią o pojemności 512 GB. Note 9 posiada także trzy wbudowane kamerki oraz całkiem praktyczne akcesorium w postaci piórka. Poza tym mój Zenfone 3 pokazał mi, że nie tylko szare i czarne smartfony mogą dobrze wyglądać, więc pewnie zdecydowałbym się na wersję Ocean Blue. Samsung Galaxy Note 9 jest teraz o 1000 zł tańszy w sklepie x-kom.

 

 

Nie da się ukryć, że Black-akcje są doskonałym momentem do złożenia sobie własnego PC-ta. Jak wiadomo, grafika, procesor, dyski, RAM, dobre chłodzenie i zasilacz, sensowna karta sieciowa, no i jakaś przyjemna dla oka obudowa trochę kosztują. O dobrym monitorze, klawiaturze i myszce nawet nie wspominam. A przemierzając strony internetowe sklepów handlujących podzespołami i akcesoriami dla komputerów osobistych można natknąć się naprawdę niezłe obniżki i promocje. W sumie, sumując rabaty, złożenie komputera może kosztować nas dużo mniej. Jak sporo? To zależy od podzespołów jakie wybierzecie. Różnica może wynieść co najmniej kilkaset złotych, a nie męcząc się spokojnie dobijemy do 1000 zł, a nawet więcej.

 

Cóż, może i nie jest to jakaś super rozbudowana lista, ale jeżeli dzisiaj miałbym się zdecydować na zakup, to właśnie wymienione przeze mnie produkty znalazłyby się w sklepowym koszyku. Sam nie uważam się za człowieka, który zwykł wyłączać zdrowy rozsądek i logiczne myślenie, gdy tylko przed oczyma pojawi się słowo „Promocja!”

 

Dla socjologów, psychologów społecznych oraz psychologów zajmujący się marketingiem jest to złoty okres. Dwie pierwsze grupy od lat przypatrują się zachowaniu mas ludzi biorących udział w sklepowych bataliach o ostatnią, wymarzoną mikrofalówkę lub ekspres do kawy, analizują je i wyciągają wnioski… zazwyczaj mało optymistyczne, bo dotyczące naszych atawistycznych instynktów związanych z chęcią posiadania i podkreślania w ten sposób swojego „Ja” oraz podatności na manipulację.

 

 

Wnioski wyciągnięte przez naukowców badających zachowanie grup społecznych w skali mikro i makro z pewnością przysłużą się psychologom marketingu. Wszystko po to, aby móc wprowadzać nowsze kampanie i strategie marketingowe. Chociaż w tym konkretnym przypadku, jakim jest Black Friday, to już samo hasło działa na kochających konsumpcyjny styl życia Amerykanów i Europejczyków jak kawał kiełbasy na wygłodniałego psiaka.