O uchwale krajobrazowej mówi się od ponad pięciu lat. Tak zwana reklamoza, czyli przesycenie przestrzeni miejskiej nośnikami reklamowymi, jest poważnym problemem, nie tylko w stolicy. Mimo to uchwała przyjęta w styczniu tego roku przez warszawskich radnych wywołała sporo zamieszania. Jedni cieszą się z ładu, który ma za jej przyczyną zapanować w przestrzeni miejskiej, inni (zwłaszcza przemysł reklamowy) narzekają na jej rygorystyczne obostrzenia. Uchwała krajobrazowa spotkała się z aprobatą radnych. Poparło ją 51 osób, jedna nie głosowała, a trzy wstrzymały się od głosu.

Co tak naprawdę zmienia sama uchwała? Według nowych przepisów szyldy będzie można umieszczać jedynie w strefie parteru budynku, natomiast nośniki reklamowe, tylko wzdłuż wyznaczonych ciągów komunikacyjnych. Zmiany dotyczą przede wszystkim elewacji budynków, gdzie reklamy będą mogły pojawić się jedynie w ściśle określonych sytuacjach. Długo wyczekiwane regulacje dosięgną także ogrodzeń, ławek, koszy na śmieci i słupów.

Najistotniejszą kwestią jest standaryzacja nośników i wyeliminowanie absurdów reklamowych. Przeciwnicy ustawy, głównie reprezentujący branżę reklamową, zwracają uwagę na jej minusy. Ustawa nie przewiduje outdooru cyfrowego. Bardzo ograniczona została możliwość umieszczania reklam na wyświetlaczach, co wielu interpretuje jako zamykanie się miasta na nowe technologie.

Czy z przestrzeni miejskiej zniknie reklama wielkoformatowa? Praktycznie tak, choć jak podkreślają eksperci, pewne sformułowania uchwały dają pole do różnej interpretacji przepisów. Być może niepewność, co do legalności nośników outdoorowych oraz znaczne ograniczenie ich ilości przyczynią się do popularyzacji reklamy w Internecie, która już notuje znaczące wzrosty.

Zjawisko reklamozy dotyka także sieci. Przywykliśmy do tego, że za darmowe treści płacimy wchodząc w interakcje z reklamą. Może warto byłoby zastanowić się już dziś nad regulacją ekspozycji reklam w Internecie?

Warszawska uchwała krajobrazowa wejdzie w życie 90 dni od jej ogłoszenia. Właściciele nośników reklamowych będą mieć 2 lata na dostosowanie się do nowych przepisów. W przypadku szyldów ustawa przewiduje 3-letni okres na wdrożenie zasad.