Abyśmy mogli przerabiać zdjęcia kotków na jeszcze bardziej słodkie oraz tworzyć za pomocą chatbotów estetycznie wątpliwe przeróbki z kolejnymi reprezentacjami odpadającymi z Mistrzostw Świata, potrzebna jest moc obliczeniowa centrum danych. A ta z powietrza się nie bierze. Dlatego też na całym świecie te powstają szybciej niż kolejne grafiki AI reklamujące lokalne biznesy.
Nie każdy jednak chce mieć ogromne, prądożerne centrum na „swoim” terenie. Niemała afera wybuchła z tego powodu w USA. Prezydent Donald Trump nie zostawił suchej nitki na decyzji gubernator Nowego Jorku, Kathy Hochul, która jako pierwsza w USA wprowadziła czasowy zakaz budowy dużych centrów danych. W ostrym wpisie na Truth Social Trump zażądał natychmiastowej zmiany polityki, ostrzegając przed utratą miliardowych inwestycji na rzecz innych stanów.
Moratorium podpisane we wtorek
Gubernator Kathy Hochul podpisała we wtorek rozporządzenie wykonawcze wprowadzające na okres do roku zakaz budowy dużych centrów danych zużywających 50 MW mocy lub więcej. Jak donosi serwis CNBC Uzasadniając decyzję, Hochul wskazała, że rozwój centrów danych grozi wzrostem rachunków za media, wyczerpywaniem zasobów naturalnych i niepewnością dla mieszkańców stanu Nowy Jork.
Trump zareagował niemal od razu, bo w środę opublikował serię wpisów na Truth Social, nazywając decyzję Hochul „okropną” i domagając się natychmiastowej zmiany polityki. Argumentował, że firmy zainteresowane budową centrów danych są teraz poszukiwane w Alabamie, Florydzie, Teksasie, Arizonie i wielu innych stanach, a wynikające z tego wpływy podatkowe i miejsca pracy trafią do stanów „czerwonych” (czyli zarządzanych przez Republikanów), a częściowo niebieskich (Demokratów), zamiast do Nowego Jorku. Prezydent podkreślił też, że centra danych powinny samodzielnie pokrywać koszty wody i energii, a ewentualne nadwyżki powinny wracać do stanu i lokalnych społeczności.
Hochul nie ustępuje
Jak się okazało, gubernator odpowiedziała Trumpowi na platformie X, broniąc swojej decyzji jako sposobu na to, by lokalne społeczności zasilające infrastrukturę AI również czerpały korzyści z jej rozwoju, dodając ironicznie, że w Waszyngtonie to może być „nowatorska koncepcja”.
Warto dodać, że miesiąc wcześniej legislatura stanowa Nowego Jorku uchwaliła osobną ustawę wprowadzającą podobne, roczne moratorium — tym razem dla tak zwanych obiektów „hyperscale”, definiowanych jako te o szczytowym poborze mocy powyżej 20 MW. Nie jest jasne, czy Hochul planuje podpisać, czy zawetować tę ustawę — to odrębny proces od rozporządzenia wykonawczego, które już weszło w życie.
Sprawa wpisuje się w szerszy spór polityczny przed wyborami śródokresowymi, w którym Demokraci coraz częściej podnoszą kwestię przystępności cenowej energii w kontekście gwałtownej rozbudowy infrastruktury AI, choć są podzieleni co do sposobu rozwiązania problemu.
Źródło: truth social, cnbc, fox news




Dodaj komentarz