Wygląda na to, że Spotify chce zrobić porządek ze swoją biblioteką. Serwis ogłosił program weryfikacji artystów. Nowa odznaka „Verified by Spotify” ma pomóc słuchaczom odróżnić prawdziwych muzyków od rosnącej armii kont generowanych przez sztuczną inteligencję. Zielony znaczek potwierdzający „prawdziwość” artystów pojawi się na profilach i w wynikach wyszukiwania – i to już w najbliższych tygodniach.
Weryfikacja w odpowiedzi na zalew AI
Skala problemu jest poważna. Według francuskiego serwisu Deezer, który upublicznił dane we wrześniu 2025 roku, niemal 44% wszystkich codziennych uploadów muzycznych to materiały w 100% wygenerowane przez AI. Spotify samo w tym samym miesiącu przyznało, że w ciągu roku usunęło 75 milionów takich utworów. Kontekst robi się jeszcze bardziej wyrazisty po aferze z The Velvet Sundown – fikcyjnym „zespołem” napędzanym przez AI, który zebrał miliony odsłuchań, zanim jego twórca przyznał się do oszustwa.
Żeby zrobić porządek, Spotify uruchomiło 30 kwietnia 2026 roku program „Verified by Spotify”. Weryfikacja dotyczy artystów spełniających trzy warunki: muszą wykazywać stałą aktywność słuchaczy w dłuższym czasie (nie jednorazowe skoki), być w dobrej kondycji pod względem zgodności z zasadami platformy, a ich profil musi wskazywać na realną obecność, zarówno na Spotify, jak i poza nim. Pod uwagę brane są m.in. koncerty, merchandising i powiązane konta w mediach społecznościowych.
Kto dostanie, kto nie dostanie?
Profile reprezentujące przede wszystkim „artystów” AI (jakkolwiek dziwnie to brzmi) lub persony generowane przez AI nie są uprawnione do weryfikacji. Wykluczone są też tzw. „content farmy” konta produkujące muzykę funkcjonalną zaprojektowaną głównie do pasywnego słuchania w tle.
Spotify zapewnia, że ponad 99% artystów aktywnie wyszukiwanych przez użytkowników otrzyma odznakę przy starcie programu. To setki tysięcy twórców, głównie niezależnych. Brak znacznika na profilu nie oznacza jednak wykluczenia na stałe, albowiem weryfikacja ma być procesem ciągłym.
Co jeszcze się zmienia?
Oprócz samej odznaki Spotify wprowadza nową sekcję (na razie obecną w wersji beta) na wszystkich profilach artystów. Niezależnie od statusu weryfikacji, użytkownicy zobaczyć mają kluczowe informacje o karierze: kamienie milowe, aktywność wydawniczą i trasy koncertowe. Firma porównuje tę funkcję do… etykiet żywieniowych, dających szybki podgląd tego, co faktycznie stoi za daną nazwą. Sekcja pojawi się w zakładce „O artyście” w wersji mobilnej.
Równolegle trwają beta-testy tym razem narzędzia skierowanego do samych twórców. Artist Profile Protection pozwali artystom kontrolować, co pojawia się na ich profilu, zanim ten finalnie trafi do słuchaczy.
Jest też pewne „ale”
Program brzmi sensownie, ale ma swoje ograniczenia. Jak deklaruje Spotify, weryfikacja opiera się na ludzkim przeglądzie, co przy milionach profili na platformie siłą rzeczy będzie procesem rozłożonym w czasie. Matematyka może okazać się bezlitosna. Poza tym, kryterium „stałej aktywności słuchaczy” faworyzuje też artystów już funkcjonujących w obiegu – debiutanci mogą czekać dłużej, nawet jeśli są z krwi i kości.
Źródło: spotify




Dodaj komentarz