Listopad dla graczy zapowiada się w tym roku wyjątkowo miodnie. Z czego już sam początek najbardziej depresyjnego miesiąca w roku obfituje w mocne pozycje!

 

Red Dead Redemption 2

Tej gry chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Pamiętam, kiedy rok temu premierę miała wersja na konsole, portale technologiczne prześcigały się w kolejnych plotkach i informacjach od „zaufanych źródeł”, że RDR2 już za chwilę, już za moment wyjdzie na pecety. I teraz ci wszyscy mogą głośno krzyknąć: „A nie mówiłem?”. Rockstar Games ni stąd ni zowąd obwieścił graczom radosną wieść, że fenomenalny western od twórców serii Grand Theft Auto trafi na komputery osobiste już 5 listopada. W Red Dead Redemption gracz przenosi się na Dziki Zachód z końcówki XIX wieku i jako Arthur Morgan, członek gangu Dutcha van der Lindego, będziemy brać udział w napadach, zabójstwach, pościgach oraz egzekucjach. A to tylko skrawek tego, co olbrzymi świat RDR2 oferuje.

Premiera 5 listopada, a gra początkowo ukaże się na Epic Games Store.

 

 

Planet Zoo

Tego samego dnia na rynku zadebiutuje tytuł z zupełnie innej beczki. A właściwie, w tym przypadku – klatki. Mowa o Planet Zoo, czyli strategicznej grze ekonomicznej, w której wcielamy się w szefa ogrodu zoologicznego. Naszym zadanie będzie nie tylko zbudowanie całe infrastruktury Zoo oraz sprowadzanie i kupowanie kolejnych zwierzaków (które trzeba leczyć, karmić i zapewniać różne atrakcje), ale też dbanie o komfort zwiedzających. W trakcie gry nasz ogród zoologiczny będzie można rozbudowywać, modyfikować oraz „kusić” potencjalną klientelę coraz to obszerniejszą menażerią dzikiej fauny. Ja sam raczej stronię od gier tego typu, ale widząc, jak świetnie przygotowano głównych bohaterów gry, czyli zwierzęta, jak są szczegółowo wymodelowane oraz animowane, sam zapragnąłem zbudować własne zagrody dla żyraf i surykatek…

Premiera 5 listopada, gra ukaże się na platformie Steam.

 

 

Need for Speed: Heat

Jeżeli stęskniliście się za zapachem palonych opon, „tribalami” na maskach samochodów i wchodzeniem w zakręty na ręcznym, to również 5 listopada startuje wczesny dostęp do najnowszej gry z serii Need for Speed. NFS: Heat ma być ożywczym powiewem w nieco skostniałej już serii zręcznościowych „ścigałek”. Największą nowością będzie podział rozgrywki na dzień i noc. Kiedy nad Palm City (fikcyjnym mieście, w którym toczy się gra) świecić będzie słońce, gracz będzie uczestniczył w legalnych wyścigach Speedhunter Showdown. Jednak po zapadnięciu zmroku Palm City zamieni się w raj dla amatorów nielegalnych wyścigów, w trakcie których nie tylko będziemy rywalizować z innymi kierowcami, ale też rozsierdzonymi stróżami prawa, mającymi serdecznie dosyć cwaniaczków w stuningowanych furach. Oczywiście auta będzie można dowolnie modyfikować, włącznie z wymianą całego silnika, co jest kolejną nowością w serii. Pełną listę dostępnych w grze samochodów znajdziecie tutaj.

Wczesny dostęp do gry gwarantuje wyłącznie abonament Origin Acces Premier. Pozostali będą musieli poczekać ze startem rozgrywki do 8 listopada, czyli trzy dni dłużej.

 

 

Death Stranding

Posiadacze konsoli PlayStation 4 oraz miłośnicy gier Hideo Kojimy już teraz mogą zapoznawać się z recenzjami najnowszej produkcji japońskiego wizjonera gier. Death Stranding od samego początku było produkcją równie tajemniczą, co intrygującą. Wiadomo było, że w grze wcielimy się w postać kuriera wędrującego po postapokaliptycznym świecie roznosząc paczki do ostatnich ludzkich enklaw. Oczywiście, jak to w grach Kojimy bywa, wszystko jest odpowiednio skomplikowane i dopracowane (np. główny bohater musi mieć odpowiednio rozłożony ciężar, żeby mógł w miarę swobodnie wędrować, a w trakcie misji musi uważać między innymi na… zużywanie się obuwia). Świat zaś jest nie tylko pięknym, ale też rozbudowany i, znowu – jak to w grach Hideo Kojimy bywa, mało co jest takim, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. Gra zbiera póki co bardzo dobre recenzje, więc Sony i Hideo mogą być zadowoleni.

Death Stranding miał być początkowo „exclusivem” dla PS4, jednak jak się okazało, już w okolicy lata 2020 roku, gra ma trafić również na pecety. Póki co, 8 listopada zagrają wyłącznie posiadacze konsoli Sony.

 

 

Age of Empires II: Definitive Edition

Na tę grę miłośnicy klasycznych RTS-ów czekali od czasu całkiem udanego „remastera” pierwszej odsłony Age of Empires. Odświeżona „dwójka” dostosowana będzie do współczesnych rozdzielczości ekranu (nawet 4K) oraz otrzyma zupełnie nowy dodatek – The Last Khans. Zwiększy on liczbę dostępnych kampanii o kolejne trzy oraz wprowadzi do gry nowe nacje. Oprócz tego, nowa odsłona Age of Empires II będzie mogła pochwalić się odświeżoną ścieżką dźwiękową oraz usprawnieniami w interfejsie.

Age of Empires II: Definitive Edition dostępne będzie od 14 listopada na platformie Steam oraz Microsoft Store.

 

 

Star Wars Jedi: Fallen Order

Marki Star Wars raczej nie trzeba nikomu przybliżać, gdyż nawet ci, którzy świat Gwiezdnych Wojen uważają za przereklamowany, doskonale wiedzą o co w nim chodzi. Za wyprodukowanie nowej gry z tej uniwersum odpowiada Respawn Entertainment – twórca sukcesów Titanfall II oraz Apex Legends. Star Wars Jedi: Fallen Order to opowieść o Calu Kestisie – padawanie, który musi ukrywać się przez żołnierzami Imperium wprowadzającymi w życie niesławny Rozkaz 66 – wybicie wszystkich Jedi. Według zapewnień EA, co zresztą potwierdziły osoby, które miały szansę pograć w tytuł przed premierą, Fallen Order nie będzie wyłącznie symulatorem machania mieczem świetlnym i kreatywnym wykorzystywaniem Mocy. Gra posiadać ma pewne elementy tzw. soulslike’ów, czyli gier nawiązujących mechaników do serii Dark Souls, a świat ma być rozbudowany i całkiem spory. Mimo iż fanem Star Wars nie jestem, to jest szansa, że Star Wars Jedi: Fallen Order, będzie trzecim, po obu częściach Knights of the Old Republic, gwiezdnowojennym tytułem, któremu dam szanse.

„Upadły Zakon” pojawi się na platformie Steam (w ramach ogłoszonej w ubiegłym tygodniu współpracy między EA i Valve) 15 listopada.

 

 

Terminator: Resistance

Na koniec warto wspomnieć o polskiej produkcji wyprodukowanej na licencji filmów z serii Terminator. Teyon Games, studio znane głównie z wyprodukowania „gniota”, jakim okazał się Rambo: The Video Game. Jednak Terminator: Resistance zapowiada się dużo lepiej. Gra będzie pierwszoosobową strzelanką z elementami RPG (w grze dostępne będzie drzewko umiejętności oraz elementy craftingu), a walczyć będziemy oczywiście ze zbuntowanymi maszynami, którym w głowach siedzi wyłącznie wyeliminowanie gatunku ludzkiego. Jako Jacob River przemierzać będziemy zniszczone USA w celu powstrzymania żądnych krwi cyborgów. Co ciekawe, twórcy zapowiadają, że gra nie będzie do końca liniowa i niektóre podejmowane decyzje w pewnym momencie o sobie przypomną.

Do walki z Terminatorami będzie można przystąpić od 15 listopada, a gra będzie dostępna na Steamie.

 

 

Sniper: Ghost Warrior Contracts

To kolejna polska produkcja, tym razem od studia CI Games. Czwarta odsłona „Snajpera” rezygnuje z otwartego świata, który pierwszy raz w serii pojawił się w trzeciej odsłonie gry. Zaś Gruzja zostaje zamieniona na Syberię. To właśnie tam przyjdzie graczom przyjdzie eliminować cele w ramach tytułowych kontraktów. Podobnie jak poprzednie gry z serii Sniper: Ghost Warrior, najnowsza odsłona wymagać będzie od gracza działania po cichu i eliminowania wrogów z dystansu, za pomocą karabinu wyborowego. I warto to robić, gdyż mechanika strzelania ze „snajperki” zawsze była bardzo dopracowanym elementem w serii Ghost Warrior.

Tytułowy snajper wyruszy na misję 22 listopada, gra będzie aktywowana przez Steam.