W gabinetach firmy Xbox nastąpiły niemałe przetasowania, bo dotyczą samego szczytu korporacyjnej drabinki. Oto na przejście na emeryturę (zasłużoną, czy też nie – tu zdania graczy są podzielone) po 38 latach w Microsofcie zdecydowała się twarz projektu – Phil Spencer. Jakby tego było mało, o rezygnacji ze swojego stanowiska na szczycie poinformowała także pani prezes – Sarah Bond. Okręt zwany Xbox ma już jednak nowego kapitana, a raczej – panią kapitan: Ashę Sharma.
Phil Spencer dla Xboksa jest ikoną. Dla Microsoftu pracował od 1998 roku, a z marką Xbox związany był od premiery pierwszej konsoli Xbox w 2001 roku. Za sterami gamingowego królestwa Microsoftu stanął jednak dopiero 13 lat później, jako remedium na fatalny start Xbox One. Później Spencer zasłynął z wprowadzenia usługi Game Pass, a także uczestniczył w przejęciu przez Microsoft ZeniMax wraz z Bethesdą oraz Activision-Blizzard. Ta ostatnia została zapamiętana jako największe przejęcie w historii branży gier i na razie nic nie wskazuje, żeby inna transakcja miałaby z piedestału ją zrzucić.
Czy Asha Sharma zaskarbi serca graczy?
Asha Sharma obejmuje stanowisko szefa Xbox w podobnych okolicznościach, co Spencer. Z tym, że ówczesny ambaras wiązał się z kiepską i nieprzemyślaną premierą konsoli Xbox One, a Sharma musi mierzyć się z ogólnym kryzysem w firmie – konsole Xbox Series nie radzą sobie na rynku tak, jakby życzył tego sobie Microsoft, a ostatnie głośne premiery to w dużej mierze niewypały. Można złośliwie powiedzieć, że w ostatnim czasie żaden pracownik Sony i Nintendo nie zrobili dla nich więcej niż… Xbox.
Sharma wcześniej przewodziła działowi CoreAI, zajmującym się rozwojem sztucznej inteligencji w Xboksie. Wcześniej pracowała także dla Meta, ale w jej CV nie ma nigdzie wzmianki o stanowiskach związanych z gamingiem. To nieco budzi obawy graczy. Phil Spencer, mimo że nie wszystkie jego decyzje były trafione i w ostatnim czasie musiał mierzyć się z krytyką, był raczej uznawany przez społeczność za „swojego”.
W swoim liście powitalnym Asha Sharma zobowiązała się do trzech rzeczy:
- Tworzenia „świetnych gier” oraz inwestowania m.in. w kultowe marki i stawiania na nowe, odważne pomysły.
- Powrót Xbox poprzez większe zaangażowanie graczy, zarówno konsolowych, jak i pecetowych i mobilnych. Przy czym Sharma zaznacza, że konsola pozostaje fundamentem.
- Tu pozwolę sobie na cytat, gdyż ten punkt brzmi całkiem obiecująco biorąc pod uwagę chociażby wykorzystania AI w grach oraz… poprzednie stanowisko nowej szefowej Xboksa: przyszłość rozrywki. Jesteśmy świadkami redefinicji tego, jak gramy. Będziemy tworzyć nowe modele biznesowe, ale nie będziemy traktować naszych światów jako statycznych marek do dojenia i monetyzacji. […] W miarę jak AI ewoluuje, nie będziemy gonić za krótkoterminową wydajnością ani zalewać naszego ekosystemu bezdusznym AI slopem. Gry są i zawsze będą sztuką tworzoną przez ludzi z pomocą innowacyjnej technologii.
Źródło: blogs.microsoft




Dodaj komentarz