Dwa samoloty Boeing 737 MAX, pierwotnie przeznaczone dla chińskich linii lotniczych, wróciły do Stanów Zjednoczonych, co jest bezpośrednim skutkiem eskalacji wojny taryfowej między USA a Chinami. Maszyny, które miały trafić do Xiamen Airlines, zostały odesłane do Seattle po wprowadzeniu wzajemnych ceł, które znacząco zwiększyły koszty transakcji.
Szczegóły zdarzenia
Pierwszy z samolotów, oznaczony barwami Xiamen Airlines, wylądował na lotnisku Boeing Field w Seattle 19 kwietnia 2025 roku. Drugi 737 MAX opuścił zakład w Zhoushan w Chinach, pokonując trasę przez Guam i Hawaje, zanim również dotarł do Seattle. Oba samoloty znajdowały się wcześniej w chińskim zakładzie końcowego montażu Boeinga w Zhoushan, gdzie przeprowadzano ostatnie testy i przygotowania przed dostawą do klienta.
Przyczyny zwrotu
Na początku kwietnia prezydent USA Donald Trump ogłosił wprowadzenie 145-procentowych taryf na import z Chin. W odpowiedzi Pekin wprowadził 125-procentowe cła na towary z USA, obejmujące również samoloty. W efekcie realizacja zamówień przez chińskie linie stała się ekonomicznie nieopłacalna. Choć nie opublikowano oficjalnego zakazu zakupów samolotów od Boeinga, wiele chińskich firm otrzymało rekomendację, by wstrzymać odbiór maszyn z USA.
Konsekwencje dla rynku lotniczego
Zwroty samolotów pogłębiają trudną sytuację Boeinga na rynku chińskim, który już wcześniej był obciążony pięcioletnim zamrożeniem importu modelu 737 MAX po katastrofach lotniczych. Dodatkowo, wojna taryfowa powoduje globalne zakłócenia w dostawach i może skłonić przewoźników do zwrotu się ku konkurencji, w tym Airbusowi.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a przyszłość współpracy Boeinga z chińskimi liniami wisi na włosku. Producent stoi przed wyzwaniem odzyskania zaufania na jednym z najważniejszych rynków na świecie.
źródło: Reuters




Dodaj komentarz