Joker – recenzja. To nie jest Książe Zbrodni, którego szukałem.

Już pierwsze doniesienia na temat solowego filmu o Jokerze wywołały u mnie ambiwalentne uczucia. Z jednej bowiem strony miał to być projekt niezwiązany z kulejącym DC Extended Universe, a zatem dzieło o własnej stylistyce i konwencji, bez krępacji ignorujące wydarzenia i linię czasową z filmowego kanonu DC, co brzmiało bardzo obiecująco. Z drugiej – przygotowywane „origin story” Jokera zrezygnowało z obecności Batmana i początków sadomasochistycznej […]

Czytaj więcej

Joker – recenzja. Idzie Mesjasz Dobrej Zmiany… w kinie superbohaterskim.

Na filmy produkowane przez DC, a wchodzące w skład DCEU, czyli DC Extended Universe, patrzę co do zasady z dużym dystansem. Lubię te filmy, a ostatni Shazam! zdecydowanie przełamuje „kiepską passę” twórców z Detective Comics, ale – niejako z założenia – uważam je za mniej urodziwe rodzeństwo dojrzalszego MCU. Joker do DCEU nie należy, a szkoda, bo gdyby należał, to Kevin Feige i reszta magików z Marvel Studios […]

Czytaj więcej