Użytkownicy wszelkiej maści chatbotów od czasu do czasu przyglądają się nie tylko ich możliwościom pod kątem trafności odpowiedzi na pytania wszelkiej maści, ale niekiedy szczególną uwagę przykuwa kwestia tak zwanej „politycznej poprawności”. Tę pod lupę wziął projekt SpeechMap.
Jak o narzędziu piszą sami jego twórcy, SpeechMap to publiczny projekt badawczy badający granice mowy generowanej przez chatboty bazujące na sztucznej inteligencji. Twórca serwisu testują, jak poszczególne chatboty reagują na tematy kontrowersyjne, trudne i „wrażliwe”. W efekcie, nie tyle chodzi tu o sprawdzenie co potrafią, a czego nie robią. W badaniu wzięto pod lupę 44 modele AI, zadano łącznie 490 pytań (niestety, nie wiadomo, jak brzmiały) i przeanalizowano ponad 85 tys. odpowiedzi.
Testy twórcy SpeechMap pokazały jednoznacznie, że chatbotem, który najrzadziej unika odpowiedzi na kontrowersyjne pytania jest Grok od xAI. Pierwsze trzy stopnie podium należą właśnie do efektu pracy ekipy Elona Muska. Na kolejnych miejscach plasują się chatGPT 4 oraz chatGPT 3.5 Turbo.

Co ciekawe, w czołówce rankingu znalazł się także DeepSeek, który krytykowany był chociażby za unikanie odpowiedzi na pytania dotyczące polityki i historii Chińskiej Republiki Ludowej i jej prezydenta. Jednymi z najbardziej „poprawnych politycznie” modeli okazały się za to poszczególne wersje Llama od Mety oraz Gemini 2.5 od Google, ale z drugiej strony to modele od OpenAI najczęściej odmawiały odpowiedzi na zadane pytanie.

Źródło: speechmap
fot. tytułowe: pixabay




Dodaj komentarz