Humanoidalny robot chińskiej firmy Honor wygrał w niedzielę Pekiński Półmaraton Robotów i przy okazji pobił rekord świata człowieka. Maszyna pokonała 21,1 km w 50 minut i 26 sekund – o prawie 7 minut szybciej niż aktualny rekord Jacoba Kiplimo z tegorocznego półmaratonu w Lizbonie. Biegacz z Ugandy ukończył ten dystans w 57 minut i 20 sekund.
Postęp, drodzy państwo!
Sensacja wokół tego wydarzenia nie wzięła się znikąd. W ubiegłorocznej, pierwszej edycji wyścigu, zwycięska maszyna potrzebowała 2 godzin i 40 minut. To oznacza, że robot biegł w średnim tempie 7:35 min na kilometr. Poprawa o prawie dwie godziny w ciągu 12 miesięcy to tempo, którego trudno szukać analogii w historii sportu czy inżynierii. Wynik 50:26 oznacza, że w tym roku zwycięska maszyna biegła w tempie… 2:23/km.
Skąd taki skok? Inżynierowie Honor projektowali robota od początku z myślą o bieganiu wytrzymałościowym, a nie, jak większość humanoidów, o chodzeniu po płaskim terenie lub wykonywaniu precyzyjnych ruchów dłońmi. Robot ma nogi o długości 95 cm, wzorowane proporcjami na wybitnych biegaczach długodystansowych.
Kluczowym problemem przy biegu półmaratońskim jest jednak ciepło: silniki elektryczne i elektronika generują ogromne ilości energii cieplnej, a jej odprowadzanie decyduje o tym, czy robot w ogóle dobiegnie do mety. Honor zastosował chłodzenie cieczowe inspirowany tym z wysokowydajnych serwerów i laptopów gamingowych, ale tu przeniesione do mechanicznej kończyny.
Autonomia kluczem do zwycięstwa?
Równie istotna jest autonomia. Zwycięski robot poruszał się bez zdalnego sterowania, samodzielnie nawigując trasę. Technicznie szybszy był inny robot Honor, sterowany zdalnie (48:19), ale regulamin wyścigu premiuje autonomię. I w kontekście tych zawodów słusznie, bo właśnie tu leży prawdziwe wyzwanie inżynieryjne. Mniej więcej 40% uczestników poruszało się samodzielnie, reszta wymagała operatora.
Wyścig nie był bez wpadek: jeden robot przewrócił się już na starcie, inny uderzył w barierkę. To przypomnienie, że niezawodność mechaniczna w warunkach rzeczywistych dalej pozostaje otwartym problemem, zupełnie innym niż prędkość.
Sam Honor to przede wszystkim producent smartfonów, nie firma robotyczna. Technologie opracowane przy okazji wyścigu, takie jak chłodzenie, strukturalna wytrzymałość kończyn, mają według inżynierów trafić do zastosowań przemysłowych.
Chiny budują w humanoidach przewagę systemową. Firmy Agibot i Unitree Robotics wyprodukowały w 2025 r. po ponad 5000 jednostek każda, wyprzedzając wszystkich zachodnich konkurentów. Robot w Pekinie biegł nie tylko po medal…
Źródło: the verge, techcrunch, the new york times




Dodaj komentarz