Na zakończonej wczoraj konferencji Lenovo Accelerate 2019 zaprezentowano sporo sprzętu i rozwiązań, które jeszcze w tym roku pojawią się w sprzedaży. Oprócz nowej rodziny laptopów ThinkBook, chiński potentat pokazał światu także maleńkie desktopy ThinkCentre M90n Nano oraz M90n IoT, czyli, na chwilę obecną, najmniejsze komputery stacjonarne o biznesowym profilu. Urządzenia są trzykrotnie mniejsze od rozwiązań z rodziny ThinkCentre Tiny, więc nawet w najbardziej ograniczonej przestrzeni biurowej wygospodarujemy dla nich miejsce.

 

 

Format komputera bez wątpienia robi tu największe wrażenie – Lenovo ThinkCentre M90n na pierwszy rzut oka wygląda jak jeden z replikatorów portów, a nie pełnoprawny komputer. Gustowna skrzyneczka waży raptem pół kilograma, a wysoką solidność wykonania i niezawodność potwierdza certyfikacja MIL-STD-810G. Zatem komputer będzie praktycznie niezauważalnym fundamentem naszego miejsca pracy. Możemy go postawić na samym blacie, skryć gdzieś pod biurkiem lub zawiesić za monitorem. A jeśli zdarzy się sytuacja, że zechcemy M90n zabrać ze sobą w podróż – np. by po dotarciu na miejsce podpiąć urządzenie do potrzebnych peryferiów i natychmiast wrócić do pracy w znanym nam środowisku, to nawet nie odczujemy jego obecności w torbie lub plecaku.

ThinkCentre M90n nie rozczarowuje także pod względem konfiguracyjnym. Pod maską znajdziemy wybór niskonapięciowych procesorów Intel Core z różnych półek wydajnościowych – od Core i3 do Core i5, w tym także z opcjonalnym vPro. Ten dodatek szczególnie docenią firmowe działy IT, gdyż pozwoli on na zdalne zarządzanie i konfigurowanie komputerów. Pamięć operacyjną rozbudujemy do 16 GB, a miejsce dla dwóch nośników SSD M.2 PCIe NVMe ułatwi dopasowanie możliwości dyskowych do faktycznych potrzeb. Producent zadbał także o możliwość wyposażenia komputera w Wi-Fi, a moduł szyfrujący TPM 2.0 zwiększy bezpieczeństwo danych przechowywanych na wspomnianych dyskach.

 

 

Mimo filigranowych rozmiarów ThinkCentre M90n Nano dysponuje całkiem sensownym zestawem portów, wśród których nie zabrakło gniazd USB 3.1 – i to zarówno w formacie A, jak i w miniaturowej wersji C. Jeśli więc jeden pełnowymiarowy DisplayPort nie wystarczy nam do szczęścia, możemy ułatwić sobie życie sięgając po odpowiedni replikator portów.

ThinkCentre M90n IoT łatwo odróżnić od jego brata – charakterystyczne „żeberka” zintegrowanego z obudową radiatora to wynik zastosowanego w nim pasywnego układu chłodzenia. A zatem nie znajdziemy w nim wentylatora, a hermetyczna obudowa nie potrzebuje aktywnego przepływu powietrza do chłodzenia podzespołów. Z tego względu jego konfiguracje oparto o procesory Intel Celeron oraz Core i3, których emisja cieplna jest na tyle mała, by pasywne chłodzenie okazało się wystarczającym rozwiązaniem. M90n w wersji IoT poradzi więc sobie w środowisku niesprzyjającym „zwykłej” elektronice, np. w miejscach o dużym zakurzeniu lub o zwiększonej wilgotności, co czyni go idealnym rozwiązaniem dla wszelkiego typu zakładów produkcyjnych.

Specjalizację wersji IoT (Internet of Things) podkreśla także wybór gniazd. Dwa porty szeregowe ułatwią wykorzystanie komputera w roli bramy IoT, pozwalając na połączenie go z rozbudowaną infrastrukturą IT. To szczególnie istotne, gdy przy pracy korzystamy z najróżniejszych urządzeń peryferyjnych, czujników bądź rejestratorów lub innych, niestandardowych urządzeń niezbędnych w danej firmie lub instytucji. ThinkCentre M90n IoT daje także możliwość zamontowania w nim modemu LTE, co może być kluczowe przy pracy w miejscach bez dostępu do łączności Wi-Fi lub sieci przewodowej.

 

 

Lenovo ThinkCentre M90n Nano oraz M90n IoT do sprzedaży trafią w trzecim kwartale bieżącego roku. Ich ceny nie zostały jeszcze ogłoszone.