W drugiej połowie roku polskie media rozpali pojedynek dwóch Lalek: ekranizacji powieści Prusa w reżyserii M. Kawalskiego oraz serialu o tym samym tytule, który trafi na platformę Netflix. O zapowiedzi pierwszej pozycji pisałem przed weekendem, a nowy tydzień przynosi zwiastun Lalki od Netfliksa w reżyserii Pawła Maślony.
Obaj twórcy postanowili jednak podejść do kultowej powieści Bolesława Prusa inaczej. Kawalski postawił na wierną ekranizację opowieści o smaleniu cholewek przedsiębiorcy Stanisława Wokulskiego do młodej arystokratki Izabeli Łęckiej – film będzie więc mocno bazował na prozie. Natomiast Maślona postawił na zainspirowanie się powieścią w tworzeniu swojej wizji opowieści z Lalki. Jak głosi opis serialu pod zwiastunem:
- Lalka to dramat o niemożliwej relacji i cenie awansu społecznego. Wokulski (Tomasz Schuchardt) jako ambitny przedsiębiorca i Izabela Łęcka (Sandra Drzymalska), bohaterka z własnym planem na życie, toczą grę o wolność w świecie sztywnych konwenansów. Tłem dla ich zmagań jest XIX-wieczna Warszawa – miasto w przededniu wielkich zmian klasowych, gdzie stare hierarchie bezpowrotnie upadają.
Sam zwiastun nie zdradza zbyt wiele. Widzimy w nim oczywiście parę głównych bohaterów oraz Warszawę sprzed 200 lat. W tle natomiast przygrywa… Radiohead ze swoim kultowym przebojem Creep. Nie wiadomo, czy to pstryczek w nos w kierunku Wokulskiego, który za takowego „creepa” mógłby w pewnym sensie uchodzić, czy motywacje twórców były inne. Wszak bohater na różny sposób ubiegał się o względy Izabeli Łęckiej i trudno mu było odpuścić. „Creep” w slangu młodzieżowym to osoba nachalna, niepokojąco natarczywa, budząca dyskomfort swoimi nierzadko obsesyjnymi działaniami i nierzadko przekraczająca za ich pośrednictwem ogólnie przyjęte normy i zasady społeczne. Czy przebój Brytyjczyków jednak pasuje do zwiastuna serialu z akcją osadzoną w XIX-wiecznej Warszawie?
W zasadzie idąc dalej tym tropem można się zastanawiać w jaki sposób zostanie ukazana relacja Wokulskiego i Łęckiej w serialu Netfliksa? To właśnie Izabela jest postacią negatywną powieści (tak też chciał sam Bolesław Prus – kto uważał na j. polskim ten wie, pozdro dla kumatych!) – gardzi Wokulskim, jest bezrefleksyjna, roszczeniowa i skupiona przede wszystkim na sobie. Czy wyreżyserowany przez Maślonę serial będzie próbował zmienić obraz Łęckiej i Wokulskiego oraz zdefiniować ich postawy względem siebie na nowo? Nie wiem, chociaż się domyślam. Wszak to Netflix…
Z drugiej strony, jeżeli Netlfix chciałby zrobić z Lalki „towar eksportowy”, to angielskojęzyczna piosenka znanego zespołu mogłaby w tym pomóc. Chociaż to nie odpowiada na pytanie: dlaczego akurat Creep?
Premiera serialu nastąpi w drugiej połowie tego roku. Dokładna data emisji nie jest jednak jeszcze znana.




Dodaj komentarz