Serial Scooby-Doo: Początki powstaje, Netflix zdążył już przedstawić wszystkich aktorów, którzy wcielą się w znaną z serialu ekipę do rozwiązywania kryminalno-paranormalnych zagadek. Wszystkich? W zasadzie nie, bo dotychczas skupiono się wyłącznie na aktorach dwunożnych. W związku z tym pojawiła się obawa, jak wyglądać będzie mały Scooby. I wygląda na to, że nie była ona potrzebna.
Jak można się domyślać, Scooby-Doo: Początki będzie opowiadać o początkach grupy, do której przynależy Fred (Maxwell Jenkins), Daphne (Mckenna Grace), Velma (Ryder Fortson) oraz Kudłaty (Tanner Hagen). Tego ostatniego zresztą możemy zobaczyć w krótkiej zapowiedzi pokazującej nam spotkanie Kudłatego i Scooby’ego. Cała ekipa połączy siły w celu rozwikłania pewnej zagadki kryminalnej z nawiedzonym miejscem w tle.
Co ciekawe jednak, fani są decyzją o sięgnięciu po prawdziwego szczeniaka podzieleni. Z jednej strony fajnie, że zamiast animowanego komputerowo psa, jak miało to miejsce w filmach pełnometrażowych, otrzymamy słodkiego szczeniaka doga niemieckiego. Z drugiej strony jednak – pies będzie jak najbardziej prawdziwy, ale czy będzie w stanie wydobyć z siebie kultowe „Scooby-dooby-doo!”? No właśnie…
Tak czy inaczej, Netflix planuje premierę serialu dopiero na przyszły rok. Na razie bez żadnego węższego okienka, co oznacza, że serial równie dobrze może pojawić się w jego pierwszej połowie, jak i drugiej. Biorąc jednak pod uwagę, że zdjęcia wciąż powstają, bardziej obstawiałbym drugi scenariusz. Nawet biorąc pod uwagę, że postawienie na prawdziwego psiaka zamiast CGI ma szansę mocno przyspieszyć prace nad produkcją.
Warto też wspomnieć, że za Scooby-Doo: Początki odpowiada duet showrunerów pracujących wcześniej m.in. przy serialowej adaptacji kultowego anime Cowboy Bepob. Problem jednak w tym, że mimo że panowie Josh Appelbaum oraz Scott Rosenberg pracowali ze sobą przy wielu innych produkcjach, to zazwyczaj były one oceniane raczej przeciętnie. Jak będzie ze Scooby-Doo: Początek? Czas pokaże.
Fot. tytułowe: Netflix




Dodaj komentarz