Przed nami kolejny test monitora od iiyamy. Tym razem nie jest to sprzęt gamingowy, jak testowane niedawno Black Hawki, a monitor z serii ProLite, a więc adresowany do klienta biznesowego. Przynajmniej w teorii.

Bohater testu to urządzenie dość nowe, gdyż weszło do sprzedaży wiosną tego roku. Wydaje się, że iiyama stara się trafić tym monitorem do jak najszerszego grona odbiorów. Już po samej specyfikacji można było taki wniosek wysnuć, a kiedy już zabrałem się za testy, to przyjęta na początku hipoteza zaczęła sama się bronić. Po pierwsze – mamy do czynienia z ekranem 25-calowym – jednym z najpopularniejszych formatów stosowanych w biurze oraz w domu. Po drugie – wyświetlacz wykonano w technologii IPS, a po trzecie – monitor posiada tak bardzo uniwersalną i bezpieczną estetykę, że ciężko mi wyobrazić kogoś, kto odrzucił by go tylko ze względu na wygląd. No i po czwarte – obsługa FreeSync. Jedynym elementem, który mógłby sprawić, że potencjalny nabywca chwilę się zastanowi, jest proporcja obrazu. Tym razem nie mamy do czynienia z najczęściej spotykanym w sklepach ekranem o stosunku krawędzi 16:9, lecz postawiono na wariant z wydłużonymi bokami, uzyskując tym samym proporcję 16:10 i rozdzielczość 1920 x 1200 pikseli.

iiyama ProLite XUB2595WSU

Ekrany 16:10 już od pewnego czasu wracają do łask. Dominacja monitorów 16:9 jakby nieco stopniała za sprawą bardziej panoramicznych wariantów oraz tych z wydłużonym o 120 pikseli panelem. Im więcej ekranu, tym więcej zobaczymy – wiedzą o tym zarówno pracownicy biurowi, jak i gracze i „zwykli” użytkownicy komputerów.

A wracając jeszcze do uniwersalności ProLite’a – jak się okazało, parametry obrazy również pokazują, że mamy do czynienia ze sprzętem dużo ambitniejszym niż zwykła „biurówka” i to za niecałe 1000 złotych. Dlaczego jeszcze warto zastanowić się na zakupem ProLite’a XUB2595WSU?

Specyfikacja techniczna

specyfikacja:iiyama ProLite XUB2595WSU
segment:monitor biznesowy
przekątna:25 cali
wymiary i wagawymiary: 54,7 x 40 (53) x 21 cm
waga: 5,2 kg
rozdzielczość natywna:1920 x 1200 pikseli - WUXGA
format obrazu:16:10
typ matrycy:IPS
powłoka matrycy:matowa
kąty widzenia:178°/178°
czas reakcji (GTG):4 ms
VESA100 mm x 100 mm
porty:tył:
1x HDMI
1x VGA
1x audio out
1x USB 2.0 typu B

z lewej strony:
2x USB 2.0
funkcje dodatkowe:FreeSync
podstawa z funkcjami pivot (dwustronny), swivel oraz tilt
różne tryby wyświetlania
filtr światła niebieskiego
tryb Eco
ACR
gwarancja:2 lata

Konstrukcja i funkcjonalność

Monitory od iiyamy, szczególnie z nieco wyższej półki, nieważne czy z biznesowej rodziny ProLite, czy gamingowe G-Master, idealnie wpisują się we współczesne trendy rządzące stylistyką biurkowych wyświetlaczy. Szczuplutkie, niemal niewidoczne ramki okalające wyświetlacz oraz tylko nieznacznie wystający za linię obudowy kuperek widzieliśmy już w iiyamie G-Master G2530HSU Black Hawk i przeglądając portfolio monitorów biurkowych Japończyków, widać, że taki design wprowadzają dość konsekwentnie do coraz większej liczby urządzeń. Podobnie jest ze stawianiem na najbardziej uniwersalne kolory, będące w stanie wpisać się w estetykę właściwie każdego biura – biel oraz czerń. W przypadku ProLite’a XUB2595WSU postawiono na ciemny kolor.

iiyama ProLite XUB2595WSU
« 1 z 5 »

Obudowę wykonano z tworzywa sztucznego, dość twardego, pozwalającego ufać, że byle puknięcie obudową w np. ścianę, nie wyrządzi mu krzywdy. Zaś chropowata faktura materiału będzie skutecznie niwelować widoczność odcisków palców. Dlaczego zwróciłem na to uwagę? Albowiem obudowę będziemy od czasu do czasu dotykać, np. chcąc obrócić ekran wzdłuż osi pionowej lub poziomej, albo zmieniając jego orientację na pionową.

Nowy monitor iiyamy jest pod tym względem bardzo elastyczny. Podstawa, w którą jest wyposażony, pozwala na obrót urządzenia (swivel) w prawo bądź w lewo o 45°, a funkcja pivot pozwala ustawić monitor pionowo obracając go zgodnie z ruchem wskazówek zegara lub w przeciwnym kierunku. To całkiem praktyczne, gdyż zazwyczaj pivot działa w jedną stronę. Oprócz tego, podstawka wyposażona jest tzw. tilt, czyli możliwość zmiany kąta nachylenia monitora (22° w górę i 5° w dół). To jednak nie wszystko, gdyż znajdująca się w zestawie podstawka posiada również regulację wysokości (13 cm). A jeżeli komuś nie zależy na wymienionych funkcjach i woli powiesić ekran na ścianie, albo zamiast podstawki wybiera przegubowe ramię, to z pewnością wykorzysta dostępne gniazda do montażu VESA (100 x 100 mm).

iiyama ProLite XUB2595WSU - regulacja wysokości
« 1 z 6 »

Moda modą, ale w przypadku testowanego monitora niemal bezramkowa konstrukcja ma jeszcze inne znaczenie – bohater testu może stworzyć wespół z drugim takim samym monitorem jeden ekran o proporcji 5:4, czyli współczynniku nieco już dzisiaj zapomnianym i wypartym przez wyświetlacze 16:9 oraz 16:10. Ale tak jak wspomniane nadają się idealnie do obcowania z multimediami, tak obraz o bardziej „kwadratowym” stosunku długości boków dobrze sprawdza się w pracy biurowej oraz u osób zajmujących się pracą kreatywną. Obszar roboczy takiego ekranu jest całkiem spory, a czytanie dokumentów albo obróbka treści nie będzie od nas wymagała ciągłego operowania rolką myszki.

 

Porty, głośniki oraz menu

Testowany monitor posiada trzy wejścia obrazu: nieco archaiczne, ale wciąż popularne gniazdo VGA, a także dwa porty cyfrowe – HDMI oraz DisplayPort. Tuż obok znalazły się złącza audio oraz jeden USB 2.0 typu B. Nie zabrakło również niewielkiego HUB-a USB. Składa się on z dwóch gniazd w standardzie 2.0. HUB nie znajduje się na krawędzi ekranu, co można łatwo usprawiedliwić bardzo cienką obudową. Umieszczono go zatem na „kuperku” znajdującym się z tyłu monitora, co nieco utrudnia swobodne korzystanie z niego.

Z wartego wspomnienia wyposażenia dodatkowego mamy właściwie tylko głośniki. Niestety okazały się zbyt ciche, wydobywający się z nich dźwięk sprawia wrażenie wybrakowanego i przypomina jakość dźwięku pierwszych smartfonów, z których buntownicza młodzież odtwarzała w tramwajach muzyczne kawałki wątpliwej jakości. Poza tym, odtwarzany dźwięk brzmi nienaturalnie. Na szczęście głośniki nie charczą (jeszcze by tego brakowało przy takiej głośności) ani nie trzeszczą, więc jako opcja absolutnie awaryjna mogą się przydać. Ale jeżeli mamy zamiar wykorzystać monitor do odtwarzania multimediów, to zdecydowanie zalecam sięgnięcie po zewnętrzne głośniki lub słuchawki.

iiyama ProLite XUB2595WSU - zestaw portów z tyłu monitora
« 1 z 6 »

Będę również narzekał na menu. Nie na sam wygląd, bo tutaj nie można nic zarzucić, ale na sposób nawigowania po nim. Do dyspozycji mamy cztery przyciski umieszczone na tyle prawej krawędzi. Pierwszy z góry jest skrótem pozwalającym wybrać źródło obrazu, drugi – reguluje intensywność trybu Eco, trzeci służy do sterowania głośnością i dopiero czwarty aktywuje główne menu. A że pod nim znajduje się taki sam przycisk, który włącza i wyłącza monitor, to dość łatwo na niego trafić nieostrożnym paluchem. Krótkie przyciśnięcie włącznika menu otwiera panel skrótów, a nieco dłuższe – pełne menu. I tutaj zaczynają się schody. Będąc we właściwym ekranie opcji, musimy odnaleźć, jaki przycisk służy do przesuwania się pomiędzy opcjami, potwierdzania wyboru danego ustawienia, później zmiany wartości, cofnięcia itd. Nie jest to niestety zbyt intuicyjne, a komfortu obsługi przycisków nie ułatwia fakt, że znajdują się za monitorem. Ja nawet po paru dniach testów potrafiłem siarczyście zakląć, gdy po raz kolejny, zamiast zatwierdzić wybór, cofałem się do innego menu. Warto wiedzieć o tym już na początku, aby przygotować się na możliwość szybko  rosnącej irytacji.

Testy matrycy

W testowanym monitorze zainstalowano panel IPS o rozdzielczości 1920 x 1200, czyli WUXGA. Proporcja 16:10, mimo że nie różni się przecież mocno wielkością od Full HD (1920 x 1080 pikseli), to jednak oferuje większy obszar roboczy. A to przyda się nie tylko pracownikom biurowym czy kreatywnym, ale też… graczom! No właśnie, czy gracze będą mogli z ProLite’a korzystać? Pewnie, że tak! Tym bardziej, że powierzchnia ekranu nie jest jedyną wartością dodaną testowanego monitora, która mogłaby graczy zachęcić do jego kupna.

Pod kątem parametrów ProLite XUB2595WSU nie ma się czego wstydzić, nawet na tle monitorów dla graczy ze średniej półki. Najważniejsza kwestia, czyli pokrycie kolorów prezentuje się naprawdę dobrze – 96% pokrycia skali sRGB oraz 70% AdobeRGB zapewniają przyjemny dla oka obraz. Wzbogaca go niezły kontrast (1100:1), wyraźna czerń (0,23 cd/m2) oraz w miarę równe podświetlenie. Oprócz tego, monitor posiada funkcję ACR, czyli dynamicznej zmiany kontrastu i jasności.

W tym miejscu zaznaczę, że ACR działa w tym monitorze naprawdę dobrze. W trakcie gry w Metro Exodus tam gdzie miało być jasno, to było odpowiednio jasno, a gdy przemierzaliśmy ciemne tunele odpowiednio zbalansowany kontrast pozwalał lepiej wczuć się w klimat grozy. Nie miałem styczności z sytuacją, gdzie obraz nadgorliwie reagował na zmianę oświetlenia sceny, przez co mógłbym doświadczyć przeszkadzającego i nienaturalnego „migania” obrazu.  

 

Parametry matrycy:

  • częstotliwość odświeżania: 75 Hz
  • luminancja: 256 cd/m2
  • kontrast: 1100:1
  • czerń: 0,23 cd/m2
  • paleta sRGB: 96%
  • paleta AdobeRGB: 70%

 

Monitor posiada także filtr niebieskiego światła, co w przypadku spędzania wielu godzin przed komputerem, szczególnie kiedy w grę wchodzi praca z białym tłem (dokumenty, tabele, poczta, przeglądarka internetowa), ma spory wpływ na niwelowanie uczucia zmęczenia naszych oczu. Ponieważ na początku tej sekcji polecałem testowany monitor graczom, to warto przypomnieć, że posiada on kompatybilność z technologią FreeSync. Tak więc właściciele komputerów z grafikami od AMD mogą liczyć na obraz pozbawiony przycięć oraz rozdarć.

 

Podsumowanie

Iiyama ProLite XUB2595WSU zostawił po sobie dobre wspomnienie, ale prawdę powiedziawszy – mimo przynależności do rodziny monitorów biznesowych, widać wyraźnie, że Japończycy stawiali na uniwersalność urządzenia. Monitor tak samo nada się do pracy biurowej lub projektowej, jak i do rozrywki, w tym gier. No, może do filmów lepiej pasuje ekran 16:9, ale do jakości obrazu samej w sobie nie można się przyczepić.

Monitor dobrze prezentuje się również pod kątem czysto estetycznym i wizualnym. Sam wyświetlacz jest właściwie pozbawiony ramek, przez co urządzenie wygląda nowocześnie. No i jakoś tak dużo przyjemniej patrzy się na obraz pozbawiony obramowania. Pochwalić należy również funkcjonalną podstawkę monitora. Dzięki niej, ekran można ustawić praktycznie dowolnie, co ma niebagatelne znaczenie dla osób dbających o ergonomie stanowiska pracy i/lub rozrywki.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, która przemawia za zainwestowaniem w testowane urządzenie – jego cena. Monitor o przekątnej 25 cali, IPS wyższej klasy z FreeSynciem oraz z w pełni regulowaną podstawą za ok. 1000 zł? Proszę zapakować!

Podsumowanie:iiyama ProLite XUB2595WSU
rozdzielczość i format:1920 x 1080 pikseli - WUXGA
25 cali - 16:10
zakrzywienie:nie
obsługiwane standardy przesyłu danych:- HDMI
- DisplayPort
- VGA
optymalne zastosowanie:- amatorska edycja grafiki i multimediów
- praca administracyjno-biurowa
- rozrywka przy multimediach
- multimedia