Po demolce na skalę galaktyczną (Avengers: Endgame) oraz rozliczeniu wszystkich strat (Spider-Man: Daleko od domu) Marvel Cinematic Universe znów zabierze nas w niedaleką przeszłość, by pokazać nieznany rozdział z życiorysu Natashy Romanoff, czyli Czarnej Wdowy. Solowy film o super-szpiegu o rosyjskich korzeniach będzie rozgrywał się tuż po wydarzeniach z Kapitan Ameryka: Wojna Domowa, a więc przed słynnym „pstryknięciem Thanosa”. Przeszłość Natashy najwyraźniej da o sobie znać i grana przez Scarlett Johansson bohaterka będzie musiała zajrzeć w rodzinne strony.

 

 

Pierwszy trailer zdradza, że film będzie „akcyjniakiem” godnym Mission: Impossible, aczkolwiek z nieco mniej zachowawczymi kostiumami (:-P). Prócz boskiej Scarlett na ekranie zobaczymy znanego ze Stranger Things Davida Harboura w roli Red Guardiana, czyli komunistycznej wersji Kapitana Ameryki. Wieść niesie, że na ekranie pojawi się także na moment Robert Downey Jr., a, co potwierdził zwiastun, William Hurt znów użyczy twarzy antypatycznemu generałowi Thaddeusowi Rossowi. 

Całość wyreżyseruje Australijka Cate Shortland, która do tej pory kojarzona była z kinem dramatycznym, pokroju obsypanego nagrodami Lore (2012) oraz Syndrom berliński (2017). O tym, czy reżyserka odnajdzie się także w kinie z gatunku „zabili ją i uciekła” przekonamy się 1 maja 2020 roku.