wydatki na ai

Big Tech i wydatki na AI. Amazon na minusie 42 mld dolarów

Przez ostatnie lata coraz to kolejne informacje o rosnącym rynku sztucznej inteligencji skutecznie zajmowały przestrzeń nie tylko na portalach technologicznych, ale też informacyjnych w ogóle. Nie dziwota, skoro przez ostatnie kwartały w raportach tak zwanego” big techu” był jeden pewnik: wydatki na AI cały czas rosną. Tym razem Microsoft i Google planów na inwestycję w AI nie podnieśli, a Amazon przy okazji pokazał, ile kosztuje ten cały wyścig kosztuje.

Microsoft tnie, Google stoi

Jak donoszą najnowsze wieści, do których dotarł m.in. serwis CNBC, Microsoft obniżył prognozę rocznych nakładów inwestycyjnych ze 175 do 170 mld dolarów. Alphabet, właściciel Google, utrzymał widełki 195–205 mld dolarów. Obie firmy wydały w kwartale mniej, niż spodziewali się analitycy.

To nie znaczy jednak, że ktoś nagle oszczędza albo znalazł się w finansowym dołku. Amy Hood, finansistka Microsoftu, przyznała, że dostawcy mocy GPU mają opóźnienia i część mocy obliczeniowej pojawi się dopiero w pierwszej połowie 2027 r. Można więc uprościć ten przekaz do stwierdzenia, że pieniądze czekają, bo nie ma jeszcze na co ich wydać.

Amazon na minusie 42 mld dolarów

Najmocniej wygląda raport Amazona. W samym trzecim kwartale firma wydała na inwestycje 77,3 mld dolarów, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Wolne przepływy pieniężne za ostatnie 12 miesięcy wyszły na minus 42,4 mld dolarów. Amazon sam przyznaje, że to efekt zakupów sprzętu pod AI. Plan na cały rok jest bez zmian i wynosi 220 mld dolarów. Andy Jassy, dyrektor generalny Amazona, już zapowiedział, że w 2027 r. Amazon wyda „wyraźnie więcej”.

Jak się okazuje, na minusie z gotówką są też Alphabet (ponad 9 mld dolarów w kwartale) i Meta. Inwestorom się to nie spodobało i giełda szybko zareagowała na te doniesienia. Po sesji akcje Alphabetu straciły ok. 10%, Amazona ponad 6%.

Co to ma wspólnego z twoim laptopem?

Te centra danych budowane przez gigantów technologicznych, nie tylko tych z Doliny Krzemowej, potrzebują pamięci. Jak pisałem wcześniej, szef Della nie widzi końca drożejącego RAM-u przed 2029 r., bo serwery oraz akceleratory AI wciąż zjadają podaż. Efekt jest taki, że niemal cały rynek PC i tak jest w dołku.

Wstrzymanie się Microsoftu i Google’a nie oznacza jednak taniej pamięci. Popyt nie spadł, tylko część zakupów przesunęła się w czasie. A zważywszy, że sam Amazon zapowiada jeszcze większe inwestycje, m.in. w działalność skupioną wokół infrastruktury dla sztucznej inteligencji, potwierdza się, że kolejny rok także może być dla branży pamięci i PC w ogóle dość ciężki…

Źródło: cnbc, amazon, microsoft


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *