„Będzie drożej”, odcinek 19874919. Chociaż mogłem się pomylić co do liczby odcinków. W każdym razie – żarty na bok. Michael Dell, prezes i CEO firmy Dell, w rozmowie z The Wall Street Journal stwierdził, że centra danych AI wciąż będą się rozbudowywać i zapotrzebowanie na pamięci nie zmaleje. A to oznacza dalszy wzrost cen.
Więcej centrów danych będą wymagać coraz więcej układów RAM oraz HBM. Największym problemem na ten moment jest jednak dostępność pamięci, która wciąż jest potrzebna. W przypadku akceleratorów AI mowa o pamięciach HBM, ale serwery je obsługujące wciąż potrzebują sporych ilości RAM-u.
I tu jeszcze ciekawostka: sam Dell dysponuje zamówieniami na serwery AI o łącznej wartości… 95 miliardów dolarów. Oczywiście zamówienia nie są jeszcze zrealizowane, bo, wierząc CEO Della, kryzys dostępności pamięci dotyka także takich gigantów, jak firma Dell. Tak poważna korporacja jednak bazuje na długoterminowych dostawach. Tyle tylko, że nie do końca wiadomo, jaki sposób postępowania Dell przyjął w przypadku produktów dla klientów indywidualnych.
Co teraz? Michael Dell przeczuwa, że kryzys potrwa co najmniej do 2029 lub 2030 roku, bo chociaż nowe zakłady produkujące pamięci już powstają, a linie produkcyjne się rozbudowują, to Dell szacuje, że ich uruchomienie i osiągnięcie pełnych mocy produkcyjnych potrwa ok. 3-4 lat. Żeby jednak nie było zbyt optymistycznie, Dell dalej przewiduje, że chociaż kryzys już trwa w najlepsze, to kolejne lata jeszcze go pogłębią. Z kolei prognozy Della i tak są bardziej pesymistyczne niż analityków Jeffries, o którym pisałem w czerwcu.
W przeciągu tego roku pamięci podrożały o 500% i ich cena wciąż rośnie. To sprawiło, że Dell zmuszony był podnieść ceny swoich komputerów średnio o 15-20%. I to nie jest ostatnie słowo…
Źródło: techpowerup, the wall street journal




Dodaj komentarz