Zwiastun może i nowy, ale sceny jakby znane…

Do premiery najnowszej części Avengers, zatytułowanej Endgame (czego polscy tłumacze nie omieszkali, oczywiście, zmasakrować, przekładając wdzięczny skądinąd podtytuł jako Koniec gry, fatalnie) nie pozostało wiele czasu. Końcówka kwietnia/początek maja zbliżają się bowiem wielkimi krokami. A wraz z nimi – największy, jak się wydaje, crossover w historii kina superbohaterskiego od czasu fantastycznego Batmana i Robina (żartuję).

A może w ogóle największy crossover w historii superbohaterów w ogóle? Bo z całą pewnością – najbardziej wyczekiwany.

Najnowszy zwiastun utrzymany jest w konwencji zaproponowanej przez poprzedni. Mamy więc trochę typowo superbohaterskiej motywacyjnej gadki o niczym. Ale znajdzie się też mięso.