alienware AW2726DM

Alienware AW2726DM: QD-OLED za 350 dolarów. OLED-y właśnie przestały być luksusem

Przez lata monitory OLED był synonimem wydatku na poziomie co najmniej 2500–3000 złotych wzwyż. Szczególnie te z flagowych serii producentów. A Alienware właśnie sobie wziął i to zmienił. Bo dlaczego nie? Jeżeli więc czekaliście na kupno monitora OLED „bo kiedyś na pewno ceny spadną”, to być może to jest dobry moment.

Dell, do którego należy marka Alienware, oficjalnie wprowadził na rynek model AW2726DM — 27-calowy monitor z matrycą QD-OLED w cenie 349,99 dolarów, co przy obecnym kursie 1:1 przekłada się na około 1300 zł. Nie ma tu literówek. To cena regularna. Trzeba tylko poczekać za oficjalnym potwierdzeniem, czy monitor pojawi się także na polskim rynku.

Specyfikacja, która nie powinna istnieć w tej cenie

Patrząc na tabelę ze specyfikacją nowego monitora od Alienware, można dojść do wniosku, że ktoś się wklepał cyferki w Excela, a później stwierdził: A dobra, niech tak zostanie. Monitor oferuje m.in. matrycę QD-OLED o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli i maksymalnie 240 Hz odświeżania i 99-procentowym pokryciu palety DCI-P3. Jak na OLED-y przystało, kontrast jest nieskończony, czerń idealna, a czas reakcji GTG wynosi 0,03 ms.

Ponadto, AW2726DM oferuje kompatybilność z FreeSync oraz G-Sync, w obudowie znalazły się DisplayPort 1.4 oraz HDMI 2.1, a podstawa jest w pełni regulowana (swivel, pivot, tilt, regulacja wysokości). Mało tego, producent udziela dodatkowo 3-letniej gwarancji na wypalenie.

Cięcia były potrzebne

Żeby dojść do tej ceny, Alienware musiało gdzieś ciąć. Jeżeli więc ktoś pomyślał, że same panele QD-OLED aż tak staniały, to jeszcze nie ten moment.

Alienware AW2726DM nie posiada chociażby żagnego hubu USB, nie ma głośników, nie ma Alienware Command Center. Jasność na poziomie 200 nitów to wartość niska nawet jak na OLED-y. Standardem jest obecnie wartość 300 nitów. Tryb HDR jest raczej symboliczny i nie otrzymał żadnego certyfikatu. Przez HDMI pełna rozdzielczość działa tylko do 120 Hz, a 240 Hz wymaga połączenia poprzez DisplayPort.

Niech każdy zrobi sobie swój bilans

Jeśli kupujesz ten monitor przede wszystkim do grania, a zakładam, to w zasadzie nosem kręcić można tylko na jasność obrazu. Matryca QD-OLED od Samsunga to ten sam rdzeń, który trafia do monitorów za 3000 złotych i wyżej: nieskończony kontrast, piękna, głęboka czerń i czas reakcji, do którego żaden IPS nie ma szans się zbliżyć to całkiem rzeczowe argumenty.

Co i najważniejszym argument – cena. Dla porównania: jeszcze rok temu próg wejścia do 27-calowego OLED od markowego producenta zaczynał się w okolicach 600–700 dolarów, czyli w okolicy 2500 zł. Nowego Alienware’a można nabyć za ok. połowę tej kwoty.

Dostępność w Polsce nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale na podstawie ceny brytyjskiej (369 funtów) i marż unijnych można szacować polską na poziomie ok. 1600–1700 złotych brutto. Monitor jest już dostępny w sklepach Dell/Alienware w USA.

Źródło: dell/alienware

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *